Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
RSS
wtorek, 12 lutego 2019
Jesteśmy odpowiedzialni za stworzenie całe

Księga Rodzaju 1,20-2,4a
Psalm 8,4-9
Czytamy w tej księdze dalej już nie tylko o stworzeniu wszystkiego, co martwe, oraz roślin: także zwierząt, wreszcie na obraz Boży człowieka, mężczyznę i niewiastę. Aby nad całym stworzeniem panował (panowali). No właśnie, i w psalmie dzisiejszym stwierdzenie: „Wszystko złożyłeś pod jego stopy” (BT). Z czasem przychodzi nam rozumieć, że panowanie to władza, lecz i odpowiedzialność za to, co jest pod naszymi stopami. W tym też nasz własny interes: ekologia to jakby antropologia roztropna. Zresztą także w tym sensie, że po pracy ów obraz Boży odpoczywać powinien, jak i Bóg po sześciu dniach pracy stwórczej odpoczął sobie: ”pracoholizm” to głupota. Nawet gdy swoją pracę pisarską kocham jako rozrywkę niemal.

12:35, jan.turnau
Link Komentarze (36) »
poniedziałek, 11 lutego 2019
Bóg rządzi z tylnego siedzenia. „Znak” znakomity!

Księga Rodzaju 1,1-19
Psalm 104,1-2a.5-6.10.12.24.35c
W przeznaczonym na dzisiaj do czytania psalmie jest powiedziane o Stwórcy: „Ty wszystko mądrze uczyniłeś” (BT), a mowa jest o stworzeniu świata. To także temat perykopy otwierającej całą Biblię.
Rzeczywiście świat stworzył Bóg, nie stworzył się sam - tak wierzą teiści. Ludzkość dojrzała jednak z czasem do stworzenia teorii ewolucji, czyli do zrozumienia, że Stworzyciel działa - jeżeli jest - przez „przyczyny wtóre”. Rozkręcił mechanizm, który kręci się sam, choć pod Jego okiem.
Przede wszystkim kręcą się wokół swojej roboty ludzie. Redaktorzy, autorzy. Załączam felieton niejakiego Jonasza. Głośne myślenie Księża wyklęci „Bo wolność krzyżami się mierzy, historia ten jeden ma błąd”. Takie słowa niegdysiejszej piosenki o Monte Cassino przypomniały mi się, kiedy czytałem lutowy numer „Znaku”. Jest tam spory blok tekstów o wolności właśnie, tyle że nie politycznej: kościelnej. Na okładce zarys głowy ludzkiej z ustami zaklejonymi krzyżem oraz hasło „Cenzura w Kościele” i informacje o treści numeru dokładniejsze: „Kiedy księża są uciszani przez hierarchów? W jakich sytuacjach interweniuje Watykan? Dlaczego Kościół nie liczy się z głosem kobiet? Odpowiadają m.in.: Elżbieta Adamiak, Józef Majewski, ks. Eligiusz Piotrowski”.
Numer otwiera artykuł sekretarza redakcji Mateusza Burzyka „Polscy księża wyklęci”. Najpierw zatem Tadeusz Isakowicz-Zaleski: lustrował przeszłość duchownych polskich na podstawie ubeckich teczek.
Podpadł krakowskiej kurii. Za solidarność z nim sankcje spotykały także jezuitów Andrzeja Miszka i Krzysztofa Mądela. Podpadł prowincjałowi krakowskiemu również inny jezuita, świętej pamięci Stanisław Musiał, sławny dzięki swojej walce z antysemityzmem, choć również władzy diecezjalnej gdańskiej Henryk Jankowski za wypowiedzi wręcz przeciwne. Niedawno mieliśmy w Polsce naśladującego tamtego duchownego Jacka Międlara. Poglądów ojca Musiała są natomiast Wojciech Lemański i też były jezuita Stanisław Obirek, choć ten drugi oberwał formalnie za krytykowanie Jana Pawła II. Lecz Burzyk przypomina także księży dziwnie konserwatywnych, Tadeusza Kiersztyna i Piotra Natanka, walczących o parlamentarne nadanie Chrystusowi tytułu króla Polski. Na koniec jest marianin przesławny Adam Boniecki, były generał tego zgromadzenia zakonnego, który prowincji polskiej naraził się zbyt otwartym stanowiskiem w sporze Kościoła z pozakościelnym światem.
Autor artykułu wykonał sporą pracę historyczną, a konkluzja też mi się podoba. Napisał, że władze diecezjalne lub zakonne interweniują głównie w sprawach nie doktrynalnych ściśle, raczej na styku polityki i moralności: lustracja, krzyż w sejmie, aborcja czy in vitro. Ważniejsze jest nieposłuszeństwo władzy niż ksenofobia. Widać nieprzyswojenie nauczania soborowego w niejednej sprawie. Stosowanie kar nie jest przemyślane dobrze, sporna kwestia pozostaje, kara rzadko prowadzi do rzeczywistego dobra.
Choć rzecz czasem miała zakończenie miłe, jak w sprawie księdza Lemańskiego, do którego rękę wyciągnął arcybiskup Ryś.
A ja sobie myślę ogólnie, że mało jest wolności w Kościele rzymskokatolickim polskim. Nie robię z wymienionych duchownych męczenników, słowo „wyklęci” jest raczej na wyrost, zresztą sami nie są nieraz bez żadnej winy, a życie stwarza innym ludziom jeszcze cięższe krzyże. Ducha papieża Franciszka tu jednak nie czuję. Po dokładniejsze informacje biograficzne odsyłam do całego numeru „Znaku”, znakomitego naprawdę!

20:59, jan.turnau
Link Komentarze (28) »
niedziela, 10 lutego 2019
A Magdalenie się nie ukazał?

1 list do Koryntian 15,1-11
Paweł opowiada tutaj o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, zatem też o tym, komu się potem ukazywał. Kefasowi, czyli Piotrowi, potem całej Dwunastce, więcej niż pięciuset braciom równocześnie, Jakubowi (chodzi chyba o brata Pańskiego, nie apostoła, brata Jana), wszystkim apostołom, wreszcie samemu Pawłowi jako „poronionemy płodowi”, bo prześladował Kościół Boży. Nie wspomina on natomiast żadnej kobiety, choć chyba były wśród albo obok owej pięćsetki mężczyzn. Przede wszystkim jednak ukazał się Marii Magdalenie, która wieść tę zaniosła apostołom, nazwana dlatego ich apostołką. Paweł nie wiedział o tym czy też uważał za mało ważne jako tamtoczesny antyfeminista? W każdym razie matki Jezusa nie wymienia również, jeżeli nie liczyć nazwania Go „urodzonym z niewiasty”.
I tu reklama dwóch książek. Najpierw nowości, Pawła F Nowakowskiego, historyka i teologa, pt. „Maria Magdalena. Historia najbardziej tajemniczej kobiety w Biblii” (Znak). Potem dzieło sławnej już publicystki, katolickiej feministki Zuzanny Radzik, pt. „Kobiety w Biblii” (Wydawnictwo „Krytyki politycznej”, Warszawa 2015). Obie rzeczy bardzo ciekawe!
A jeszcze o tym, komu ukazał się Chrystus zmartwychwstały. Otóż według Pawła Dwunastu, ale pewnie pomylił się, a rację ma Marek, który napisał, że Jedenastu, bo przecież Judasz już wtedy nie żył.

19:01, jan.turnau
Link Komentarze (9) »
sobota, 09 lutego 2019
Pasterze, oj, pasterze...

List do Hebrajczyków 13,15-17.20-21
Psalm 23,1b-6
Ewangelia Marka 6,30-34
Dzisiaj wszędzie o pasterzach. Nie o tych, co odwiedzili Świętą Rodzinę w Betlejem: nie o pastuchach w sensie dosłownym, ale i przenośnym. Bywają bowiem pasterze i arcypasterze, czasem jednak raczej pastuchy i arcypastuchy. Myślę nie tylko o Kościele (Kościołach), mój rzymskokatolicki jawi się teraz bardzo grzeszny na swoich szczytach. Władcy świeccy też bywają różni zgoła, było tak, jest i pewne długo będzie. A szkoda wielka, owce pasterza bardzo potrzebują.

19:45, jan.turnau
Link Komentarze (44) »
piątek, 08 lutego 2019
Gościnność

List do Hebrajczyków 13,1-2
„Niech trwa w was braterska miłość. Nie zapominajcie też o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę” (BT). Bożym wysłannikom gościnę dał Abraham (Księga Rodzaju 18), my nie miewamy takiego szczęścia, niemniej podróżnego w dom przyjęcie zapisane jest w tradycyjnym katechizmie podręcznym katolickim i w kraju takimże powinno obowiązywać mocno. A muzułmanin nie diabeł, nie każdy zabija i gwałci. Temat w Polsce także polityczny, przede wszystkim jednak religijno-etyczny.

10:54, jan.turnau
Link Komentarze (66) »
czwartek, 07 lutego 2019
Co dwie głowy, to niejedna

Ewangelia Marka 6.7
„Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch” (BT). Wybrańcy Boży nie mogli głosić Ewangelii samotnie? Z czasem dojrzewali, bo czas na ogół uczy. A apostolat to sztuka trudna, we dwójkę działać łatwiej, dwie głowy nie jedna, stąd też żydowska zasada sądowa dwóch świadków. Szczególnie trudno ewangelizować dzisiaj, w czasach i krajach tak mało religijnych, reprezentując Kościół tak, jak się okazuje, grzeszny.

12:36, jan.turnau
Link Komentarze (25) »
środa, 06 lutego 2019
Karcenie sprawa niełatwa

List do Hebrajczyków 12,4-7.11-15
„Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości” (BT). Mowa tu o karceniu Bożym, nie ludzkim. To drugie bywa bardzo niesprawiedliwe. Gdyby było zawsze słuszne, nie mielibyśmy tylu męczenników kiedyś i teraz również.

12:01, jan.turnau
Link Komentarze (48) »
wtorek, 05 lutego 2019
O mądrym tacie

Ewangelia Marka 2,21-43
Dzisiaj u uzdrowieniach dwóch: kobiety chorej na krwotoki oraz  córeczki przełożonego synagogi. Myślę o tym troskliwym ojcu: poprosił o pomoc zwykłego cieślę z galilejskiej wioski, ponieważ potrzebował bardzo zwyczajnej życiowej pomocy. Nie zależało na niej faryzeuszom i uczonym w Piśmie, którzy Jezusem gardzili, tym się od nich samą swoją sytuacją różnił, może też jednak nie patrzył na innych ludzi z wysokości swojego urzędu. Może nie zadzierał nosa, tak żeby zasłaniał mu oczy, po prostu był pokorny.

14:00, jan.turnau
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 04 lutego 2019
Które opętanie najgorsze? „Znak” lutowy bardzo ciekawy

Ewangelia Marka 5,1-20
Opowieść o opętanym przez demonów wiele, które spotkawszy się z Chrystusem poprosiły Go, by je wpędził w świnie. Przedtem rozpoznały Go bez błędu, nazywając Synem Boga Najwyższego. Perykopa to błyszcząca, nie wiedzieć, czy historycznie prawdziwa w każdym szczególe, a ja sobie ciągle myślę nad dylematem: opętania diabelskie to choroby zwykłe psychiczne, zjawiska naturalne albo też jednak szczególne działania szatańskie? Tak czy inaczej nadal widzi mi się, że są przejawy aktywności diabelskiej o wiele mniej spektakularne, ale nieporównanie bardziej szkodliwe. Męczą nie tylko jednego człowieka (nie licząc owych dwóch tysięcy wieprzów, które potonęły w jeziorze Galilejskim), a przecież na przykład szaleńczy zbrodniarze w rodzaju Hitlera i Stalina wymordowali miliony.
Teraz o wydarzeniach bardziej zwyczajnych i milion razy milszych. Bibliograficznych. Jedno biblistyczne wręcz: Biblioteka „Oremus”, miesięcznika z tekstami liturgicznymi, a więc i biblijnymi na każdy dzień, wydała po polsku książkę pisarki religijnej francuskiej Marie-Noelle Tabut pod polskim tytułem „W 40 dni dookoła Biblii”: księga ksiąg przedstawiona krótko i w miarę popularnie. Natomiast lutowy numer katolickiego krakowskiego miesięcznika „Znak” zawiera cały blog tekstów pod tytułem „Cenzura w Kościele”. Wydarzenia polskie i światowe z ostatnich parudziesięciu lat. Doświadczenia księży Bonieckiego, Lemańskiego oraz dawniejsze w miarę dokładnie omówione, autorzy „wychylający się” w różne strony. Lektura bardzo ciekawa!

22:40, jan.turnau
Link Komentarze (21) »
niedziela, 03 lutego 2019
Największa jest miłość

1 List do Koryntian 12,31-13,13

Tekst biblijny szczególny. To nie proza raczej, coś na kształt poezji, hymn o miłości wspaniały. Według niektórych jeden z najpiękniejszych utworów literatury starożytnej. Również jednak tekst teologiczny arcyważny. Autor konkluduje: „Teraz ważne są trzy rzeczy: wiara, nadzieja, miłość. A z nich największa jest miłość”. Z takiego awansowania trzeciej z cnót nazywanych później teologicznymi wnioskować można, że ona człowiekowi wystarczy. Szczególnie jeśli się przyjmie, że cnotę pierwszą można rozumieć jako wiarę implicite czy raczej tę podstawową, czyli akceptację fundamentalnych wartości etycznych. Jeżeli ktoś wierzy w ten sposób, choćby istnienia Boga pewny zgoła nie był, nie jest gorszy od ludzi wierzących po chrześcijańsku i w ogóle wierzących religijnie. Przewrót myślowy doktrynalny kolosalny! Alleluja!

08:00, jan.turnau
Link Komentarze (19) »
sobota, 02 lutego 2019
Bóg cierpiący

List do Hebrajczyków 2,4-18

Jezus „musiał pod każdym względem upodobnić się do braci, aby stać się miłosiernym i wiernym arcykapłanem w sprawach Bożych, dla przejednania za winy ludu. Właśnie dlatego, że On sam poznał, czym jest pokusa, może wspomagać kuszonych” (Biblia Poznańska). W całym przeznaczonym na dzisiaj urywku mowa jest nie tylko winach (grzechach), także o sprawach moralnie neutralnych, o lęku przed śmiercią. Czyli Boży Syn podjął dolę człowieczą w całej pełni. Był nawet przecież kuszony przez szatana (Mt 4,1-11, Mk1,12- 13, Łk 4,2-13). Nie uległ mu, co jest istotne, ale poza tym przeżył wszystko, aby być kompetentnym obrońcą naszym przed Bogiem. Czyli jakby bez tego Bóg Ojciec byłby sędzią za bardzo surowym? Chyba jednak trzeba powiedzieć inaczej, byłby to obraz Trójcy mocno uproszczony, antropomorficzny bardzo. Cóż, kiedy tylko ludźmi jesteśmy, autorzy biblijni również. Należałoby może wyrazić to tak: Bóg chrześcijan jest Bogiem cierpiącym. Cała Trójca jakoś cierpi, choć tylko Syn tak, jak my. Stworzył świat, a na nim człowieka takimi, jakimi są, ale nie było to swoiste brakoróbstwo, które trzeba było poprawiać przez uczynienie Syna Bożego człowiekiem, by mógł skuteczniej Boga za ludzkie winy przepraszać. Napisał Joseph Ratzinger („Wprowadzenie w chrześcijaństwo”), że Bóg sam się z nami jedna. A dlaczego nie stworzył człowieka aniołem? Nie wiemy, nie zaglądajmy Mu do rękawa. Niechaj zwycięża teologia negatywna, pamiętająca, że więcej o Nim nie wiemy, niż wiemy. Jego wyroki niezbadane są. Amen!

08:00, jan.turnau
Link Komentarze (14) »
piątek, 01 lutego 2019
Królestwo się rozrasta

Ewangelia Marka 4,26-34

Królestwo Boże jest jak ziarnko gorczycy: rozrasta się, staje się z czasem małym drzewem. Czyli jest jednak w świecie jakiś moralny postęp. Zaczął się od Europy, tu zrodził się ruch przeciwko karze śmierci oraz wojnom. Powstało tu coś takiego, jak Unia Europejska, wspólnota różnych narodów, które zamierzyły żyć w pokoju.

15:23, jan.turnau
Link Komentarze (12) »
niedziela, 27 stycznia 2019
Opowiedzieć Ewangelię dzisiaj

Ewangelia Łukasza 1,1-4
Autor zaczyna swoją ewangelię od słów, że „wielu już starało się ułożyć opowiadanie o wydarzeniach, które się dokonały pośród was”, i on sam też opowiada. Ale zrobił to 2000 lat temu, musimy więc nie tylko przełożyć to na język polski w miarę współczesny, ale i tłumaczyć tekst merytorycznie. Bo są w nim rzeczy nieraz dziwne. Na przykład to, że Jezus mówi do swoich nieprzyjaciół jakby językiem nienawiści. Co prawda, nie u Łukasza, tylko Jana (8, 44), ale to dobry przykład: „Wy macie diabła za ojca”. Nie wystarczy dać Biblię do ręki, trzeba jeszcze ją wyjaśniać. W przypisać do tekstu, w książkach, artykułach, na ambonie. Tego jak dotąd o wiele za mało, może też w moim blogu.
Niemniej biorę parę dni urlopu, bo zmęczenie doskwiera. A do tych zdań i wydarzeń biblijnych trudnych jeszcze wrócę nieraz. 

08:22, jan.turnau
Link Komentarze (178) »
sobota, 26 stycznia 2019
Robotnicy kwalifikowani pilnie potrzebni. Islam

Ewangelia Łukasza 10,1-2
Jezus rozsyła uczniów, aby wyprzedzając Go głosili Ewangelię. Powiada jednak, że żniwo jest wielkie, a robotników mało. Mamy również problem jakości owych głosicieli. Muszą być wyjątkowo pojętni intelektualnie i duchowo. Jak dzisiaj głosić Chrystusa młodemu pokoleniu? Jedno jest tylko pewne, że inaczej.
Mało jest także robotników do pracy na rzecz jedności chrześcijan. U nas ten problem wydaje się nie pierwszorzędny, bo innych chrześcijan malutko. Niemniej w czwartek, przedostatniego dnia ekumenicznego tygodnia (raczej oktawy) w warszawskiej świątyni ewangelicko-reformowanej było ludzi sporo. Homilię powiedział (po polsku) bardzo mądrze włoski ksiądz rzymskokatolicki Roberto Saltini z bardzo zaangażowanej ekumenicznie wspólnoty Focolari. Jedności jeszcze nie ma, wspólnoty eucharystycznej przede wszystkim, zbliża się jednak powolutku.
Mało też u nas wyznawców islamu, niemniej mamy szczególny dzień tej religii dzisiaj. Napisało mi się z tej okazji tak.
Po Dniu Judaizmu i Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan mamy w Polsce trochę czasu na refleksję i dobre uczucia do najmłodszej z trzech religii, które wywodzą się od biblijnego patriarchy Abrahama. Od islamu. Ciężka to sprawa - powie niejeden Polak katolik. No bo nasz Kościół szanuje już, co prawda, inne religie, dostrzega w nich wartości duchowe, ale... Rzecz w tym, że dużo bardzo muzułmanów grzeszy nietolerancją, skłonnościami do terroryzmu wręcz. Uciskają innowierców, mordują, gwałcą. Niestety uchodźcy są często tej religii. Niebezpiecznie ich wpuszczać do kraju.
Temat niemal ograny, religijnie, politycznie, partyjnie... Ja przypomnę tylko, jak było niegdyś. Raczej na odwrót. Chociaż mieliśmy jako logo Jezusa Chrystusa, który poszedł na śmierć, żeby nie użyć wobec wrogów siły, my sami tam, gdzie byliśmy u władzy państwowej, traktowaliśmy ludzi innych religii gorzej niż władcy muzułmańscy. Udało nam się teraz dojrzeć do dobrej postawy wcześniej niż bracia muzułmanie, dziękujmy za to Bogu, a im okazujmy szacunek i miłość bliźniego swego.

 

15:09, jan.turnau
Link Komentarze (12) »
Kto nie uwierzył...

Ewangelia Marka 16,16
Ten, kto uwierzył i został ochrzczony, będzie zbawiony, a kto nie uwierzył, będzie potępiony”. Słowa groźne przeraźliwie, tak je odbierałem od dawna. Zatem po pierwsze, do zbawienia konieczny jest chrzest? Tak uważano w różnych Kościołach bardzo długie wieki, aż się opamiętano, na szczęście doktryna nie jest w zamrażalce, jak się rzekło papieżowi Franciszkowi. Wiarę można rozumieć o wiele szerzej, nie tylko jako światopogląd w ogóle religijny, nawet jako w ogóle akceptację ewangelicznych i w ogóle humanistycznych wartości. Według wielkiego teologa ks, Wacława Hryniewicza imiesłów „potępiony” można by zastąpić słowem „osądzony”, co brzmi jakby łagodniej, niemniej w trochę moim przekładzie wielowyznaniowym, którego tu użyłem, zostaliśmy przy wersji tradycyjnej. Najważniejsza jest jednak Hryniewiczowa i innych śmielszych teologów nadzieja powszechnego zbawienia!

15:07, jan.turnau
Link Komentarze (15) »
czwartek, 24 stycznia 2019
Laryngologia...

Psalm 40,7
„Nie chciałeś ofiar krwawych ani z płodów ziemi, lecz otworzyłeś mi uszy”. Abym wreszcie usłyszał i zrozumiał, że trzeba się ofiarować samemu, służąc bliźniemu swemu.

15:57, jan.turnau
Link Komentarze (36) »
środa, 23 stycznia 2019
Nienawiść niektórych łączy

Ewangelia Marka 3,16
Jezus uzdrawia kogoś w szabat, kiedy przecież Żydom pracować nie wolno. Jego wrogowie tylko na to czekali, na taki powód, żeby Go oskarżyć o łamanie Prawa. Wraz ze zwolennikami Heroda, czyli z ludźmi z innego obozu, faryzeusze naradzają się, jak Go zgładzić. Nienawiść może wiele.

17:35, jan.turnau
Link Komentarze (22) »
Otrzymaliśmy nadzieję

Wpis na wtorek 22 stycznia 2019 r.
List do Hebrajczyków 6,10-20
Obietnica Boża dana Abrahamowi, że jego ród rozmnoży się ogromnie, spełniła się. Oczywiście zależy, jak liczyć. W każdym razie „abrahamowiczów” niewątpliwie przybyło. Czy Żydów jest dzisiaj więcej niż tych, którzy potem wyszli z Egiptu do Ziemi Obiecanej? Otóż to właśnie spory problem, bo kogo za owo potomstwo uważać. Naturalnie są kryteria obiektywne, ale co z ludźmi, którzy czują się Żydami, choć to swoisty subiektywizm. A poza tym co z ludźmi, który czują się potomkami tamtego arcypatriarchy jako wierzący monoteiści? Chrześcijanie różnych wyznań, muzułmanie też bardzo różni (jazyci itp). Tak czy inaczej sprawa wielka i nieprosta, a chcę napisać teraz o Bożych obietnicach wobec nas, wszystkich Abrahamowych potomków. Spełniają się? Na pewno ta jedna fundamentalna: obietnica zbawienia. Alleluja!

17:34, jan.turnau
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 stycznia 2019
Krew się nie marnuje

List do Hebrajczyków 5,1-10
Tekst o ofierze Chrystusa. Nie umiem powstrzymać się od komentarza pozabiblijnego. Śmierć Pawła Adamowicza jest oczywiście wydarzeniem tragicznym, ale dostrzegam w nim światełko nadziei. Może jednak był to wstrząs, który zaowocuje jakąś zmianą moralną. Raczej nie w postępowaniu partii politycznych, ale w sumieniach zwykłych Polaków. Nic się nie zmieni? Można przecież uważać nawet, że śmierć Jezusa nic nie zmieniła w społecznej świadomości etycznej. Mordujemy się, jak dawniej. W tym rzecz jednak, że nie, jak kiedyś. Uczniowie Chrystusa - owszem, powoli, ale jednak - dojrzeli moralnie. Między innymi do idei Europy bez wojny, do zniesienia kary śmierci. Śmierć tamtego Pawła to wydarzenie nieporównanie mniej rangi, niemniej kropeleczka ta skruszy może troszenieczkę kamień naszych serc. Na koniec melduję, że w Warszawie było wczoraj znakomite, lepsze duchowo, niż poprzednie, nabożeństwo centralne w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan. Dojrzewamy także, my, chrześcijanie, do tego, by nie zabijać się nawet słowem.

20:13, jan.turnau
Link Komentarze (25) »
poniedziałek, 21 stycznia 2019
Krew się nie marnuje

List do Hebrajczyków 5,1-10
Tekst o ofierze Chrystusa. Nie umiem powstrzymać się od komentarza pozabiblijnego. Śmierć Pawła Adamowicza jest oczywiście wydarzeniem tragicznym, ale dostrzegam w nim światełko nadziei. Może jednak był to wstrząs, który zaowocuje jakąś zmianą moralną. Raczej nie w postępowaniu partii politycznych, ale w sumieniach zwykłych Polaków. Nic się nie zmieni? Można przecież uważać nawet, że śmierć Jezusa nic nie zmieniła w społecznej świadomości etycznej. Mordujemy się, jak dawniej. W tym rzecz jednak, że nie, jak kiedyś. Uczniowie Chrystusa - owszem, powoli, ale jednak - dojrzeli moralnie. Między innymi do idei Europy bez wojny, do zniesienia kary śmierci. Śmierć tamtego Pawła to wydarzenie nieporównanie mniej rangi, niemniej kropeleczka ta skruszy może troszenieczkę kamień naszych serc. Na koniec melduję, że w Warszawie było wczoraj znakomite, lepsze duchowo, niż poprzednie, nabożeństwo centralne w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan. Dojrzewamy także, my, chrześcijanie, do tego, by nie zabijać się nawet słowem.

14:49, jan.turnau
Link Komentarze (13) »
niedziela, 20 stycznia 2019
Matki swojej posłuchał

Wesele, jest Jezus, Jego matka. Zabrakło wina. Maryja prosi Go o interwencję, oczywiście cudowną. Jej syn jakoś nie ma ochoty, odpowiada nawet: „Co mnie i tobie, Niewiasto, jeszcze nie nadeszła godzina moja?” (EPP) . Nie śpieszy się pomagać ludziom? Po prostu widział przyszłość, wiedział, co Go czeka. Nie śpieszył się do sławy proroka, chciał dłużej pożyć spokojnie. Ale dostarczył wina, nawet lepszego niż to, co już wypito.

20:52, jan.turnau
Link Komentarze (50) »
sobota, 19 stycznia 2019
Pośród grzeszników zawsze

Ewangelia Marka 2,13-17
Jezus je i pije z grzesznikami i tym znowu gorszy uczonych w Piśmie (spośród faryzeuszy). Jak ktoś ma się za nieskalanego, łatwo osądza innych.

19:49, jan.turnau
Link Komentarze (35) »
piątek, 18 stycznia 2019
Uzdrowić się wielorako

Ewangelia Marka 2,1-12
Uzdrowienie paralityka przyniesionego na noszach przez dziurę w dachu. Jezus uzdrawia go też z niemocy moralnej, jego grzechów, czym gorszy uczonych w Piśmie, bo taką siłę ma przecież wyłącznie Bóg. Nie mogli uwierzyć, że ten zwyczajny cieśla z Nazaretu jest Synem Bożym. Nie myślmy od razu, że byli duchowymi paralitykami. Wejrzyjmy w siebie: nam byłoby łatwo uwierzyć?

22:50, jan.turnau
Link Komentarze (24) »
czwartek, 17 stycznia 2019
Lekarze też ludzie

Ewangelia Marka 1,40-45
Uzdrowiony przez Jezusa trędowaty nie tylko Bogu podziękował, co nie wszystkim uleczonym się zdarzało, zrobił również Chrystusowi wbrew Jego zakazowi reklamę nadmierną. Nie mógł już jawnie wejść do miasta, schował się przemęczony gdzieś na pustkowiu. Lekarze zwyczajni dawni i dzisiejsi też mają prawo do odpoczynku. Owszem, są etycznie rozmaici, ale niektórzy bywają niemal heroiczni. Nie wygadujmy na nich za bardzo.

23:39, jan.turnau
Link Komentarze (8) »
Demony bywają różne. Sprawa też Pawła Wenderlicha

Wpis na środę 16 stycznia 2019

Ewangelia Marka 1,29-39
Perykopa o uzdrowieniach. O cielesnych, teściowej Szymona Piotra w szczególności, ale też o opętaniach złym duchem. Były to choroby psychiczne „naturalne” albo jednak demoniczne? Dyskusja się toczy, a ja dodam myśl swoją, że poza tymi zjawiskami spektakuralnymi są jeszcze przecież w gatunku ludzkim demoniczne zwyczajne: nienawiść. Na przykład potworny ta do Żydów, która zaowocowała Zagładą.
Jutro w Polsce Dzień Judaizmu, potem ekumenizmu wewnątrz chrześcijańskiego, w końcu Islamu. Zły duch to ksenofobia wszelaka.
Kosztowała śmierć prezydenta Gdańska, ale kojarzy mi się także z niedolą, zaznaczam, że mniejszą absolutnie, innego Pawła. Wenderlicha z Torunia. 16-latka, którego przesłuchuje i obserwuje policja, bo na tamtejszej katedrze powiesił dziecinne buciki. Znak sprzeciwu mocny, nie w moim guście, na szczęście jednak nie sprowokowała mojego Kościoła w Toruniu. Który może rozumie, że władza partyjna, podlizując się mu obrzydliwie, utwierdza gruntownie młodzież w niechęci do całej instytucji mojej!

23:39, jan.turnau
Link Komentarze (8) »
Archiwum