Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Mędrcy świata, ci nie nasi

Wpis na niedzielę 6 stycznia 2019 r.

Ewangelia Mateusza 2,1-12
A oto i  „Trzech Króli”. Wielkie święto chrześcijańskie, dzisiaj w cieniu Bożego Narodzenia, utożsamiane z nim niegdyś tą samą datą ( u Ormian jest tak do dzisiaj).  Bo też przesłanie religijne obu świąt nie różni się przecież: oficjalna nazwa uroczystości dzisiejszej brzmi  „Epifania”, Objawienie Pańskie, czyli Jezusa całemu światu. Całemu, w każdym razie pozażydowskiemu, bo Betlejem odwiedzili i Dzieciątku hołd złożyli jacyś dostojnicy ze Wschodu niebliskiego. W Biblii  zwani mędrcami, magami, później  też monarchami.
Ciekawe jest jednak, że wydarzenie to opisuje tylko Mateusz, ewangelia Łukasza w ogóle o tym nie wspomina, tym bardziej zresztą Markowa i Janowa, które dzieciństwem Jezusa w ogóle się nie zajmują. I tutaj mamy z lekturą Biblii zasadniczy problem. Literalną czy raczej jednak głębszą.
Ta druga, zainicjowana przez protestantów „pierwotnych” (luteranów, ewangelików reformowanych), przyjmuje się z oporami  przez katolików, a jeszcze trudniej przez ewangelików późniejszych, zwanych ewangelikalnymi  (zielonoświątkowców, baptystów).
Interpretacja dosłowna tekstów biblijnych także tutaj jest mocno wątpliwa, kiedy to opowieść jednej księgi wyraźnie nie zgadza się z drugą. Mateusz pisze wyraźnie, że po wizycie mędrców i powrocie z Egiptu święta trójka zamieszkała, owszem, w Nazarecie, ale opowiada to tak, jakby przedtem jej tam nie było. Z tego wszystkiego wniosek, który odważnie przedstawia Piotr Sikora w świątecznym „Tygodniku Powszechnym”: tak zwane ewangelie Dzieciństwa  mówią nie o historycznych wydarzeniach, ale w sposób narracyjny przekazują prawdę teologiczną.
Stąd między innymi wniosek,  że nie przybyli do Betlejem ani pastuszkowie z ewangelii Łukasza, ani możni uczeni Mateuszowi. Prawdą jest niemniej, że  Syn Boży stał się człowiekiem wraz z całą naszą dolą człowieczą, także biedą od urodzenia. Może nie urodził się w pomieszczeniu dla owiec, na pewno jednak nie w pałacu. No i jeżeli ktoś Go powitał ze czcią, to nie żadna żydowska elita władzy, Herod ani Sanhedryn, tylko jacyś ludzie z bardzo daleka, geograficznie i mentalnie.
Albowiem prawda jest jednak w rodzie  ludzkim nieźle rozproszona. Co Kościół (nie tylko ten rzymski) zaczął, Bogu dzięki, rozumieć. Ekumenizm, interreligijny dialog, z ludźmi wierzącymi inaczej albo i w ogóle niereligijnie. Pokorne przekonanie, żeśmy jednak nie wszystkie rozumy pojedli.

poniedziałek, 07 stycznia 2019, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2019/01/07 15:30:18
kapitalne
-
2019/01/07 16:33:22
Oby konkluzja nie była taka: przestańmy czytać Ewangelię i sięgnijmy raz jeszcze po dzieła Marksa i Lenina.
-
2019/01/07 17:31:21
Skąd więc u Mateusza Leviego taka historia? Sikora jak widać odwagę ma...ale wchodzi w konflikt z treścią Pism Greckich uznanych od wieków za kanoniczne.
Pokusa aby wytłumaczyć trść i sens Pisma Świetego jest olbrzymia i ten pan nie jest pierwszą i jak sądzę nie ostatnią osobą które takie próby podjął.
Dla wielu ludzi nieobeznanych z biblią i nie zapoznanych z historią np.adwentyzmu czy ..,,.innych ruchów' chrześcijańskich'' ,,biblijna erudycja'' może być cz ymś niezwykłym. Często więc np. autorytet..Millera.Storsa , Russella..czy innych badaczy...rósł w miarę gadania i pisania. Nic jednak nie wiadomo czy ci panowie wymienili w swoich kazaniach oczywisty fakt że przed nimi byli inni uważni analitycy i badacze Starego i Nowego Testamentu. Znany wszystkim prawie Isaac Newton ..równie dobrze czuł się przy weryfikowaniu praw fizyki jak też przy badaniu treści Biblii i jej interpretacji.
Czy jednak ten Sikora nie ma na celu ,,obedrzeć'' Ewangelii z ,,błysku''?..Błysku Niebieskiego...No smutniej by było bez tych trzech Jegomośćiów.
Może mu ktoś ,,nawtykał'' że magoi to niezgodne z Zakonem i uwłacza Jezusowi i Maryi?
-No przecież mogli odmówić[ ,, precz precz z tymi szatańskimi pieniędzmi''
No bo do polityki czy religgiii nie idzie się dla pieniędzy to cytat z ostatnich ,,klasyków''
-Precz z mirrą i kadzidłem..to przecież pogańskie praktyki!!
Won mnie z Betlejem!! ..a gdzie judejski strój z frędzlami i pejsy?.. mógł się oburzać pobożny cieśla..
-Daniel przecież z kolegami w Babilonie nie chciał za nic tknąć królewskiego wina czy innych dań mięsnych czy może jarskich nawet bo nie odpowiadały Zakonowej Koszernośći...
A tu nic nic.. i nie bylo wzmianki o jakiejś dyspensie.
Moze szanowny Sikora dlatego właśnie ma takie wnioski? Niemożliwe zeby święta rodzina byla taka ...lllewacka To,, L'' po prostu nie chce przejść przez gardło.
A może ten przypływ religijności zaczął sie dopiero w okresie tych wizyt anielskich..
W to ostatnie nie wierzę...aniołowie nie robią takich gaf..a już niebo ABSOLUTNIE
Zaprawdę nie wiem w co gra ten odważny Sikora.. Ale kto bogatemu zabroni?
Przecież ja to nie Sikora ..a też czasem mam chęć zgrać..ech gdzie mnie tam do Sikory?.. Ostatnie supozycje wepchaly mnie w depresję..