Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Jakiś uczeń anonim...

Ewangelia Jana 1,35-42
Jan Chrzciciel przedstawia Jezusa dwóm swoim uczniom. Z tekstu perykopy dowiadujemy się dalej, że jednym z nich był brat Szymona Piotra Andrzej. Drugiego ewangelista nie nazywa. Podobna anonimowość powtarza się w rozdziale 20. Jest wielce prawdopodobne, że był to po prostu sam Jan. Podejrzewam tu jakąś autorską pokorę. Tak jak i Łukaszową, gdy opowiadając o spotkaniu z Jezusem uczniów idących do Emaus, tylko Teofila wymienia z imienia.

piątek, 04 stycznia 2019, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2019/01/04 17:03:44
Czy to jest jednak konkretna osoba? ten Teofil..czy raczej domniemany czytelnik ewangelii Łukaszowej,, Teo -Fil'' czyli ,, Miłujący Boga'' albo przez Niego Umilowany?
A może to taka pedagogiczna wskazówka...aby z Imienia sie nie wynosić...i nie promować ... Bóg taki Wielki i taki skromny...
-
2019/01/04 19:39:55
Pokora albo był już zupełnie kimś innym... W całej Ewangelii nazywa siebie jednym z uczniów i o tym sobie-uczniu mówi jak o kimś, kim był, a kim już nie jest, co wyjaśnia w Epilogu: "Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał." Pokora więc albo jakiś wyższy stopień świadomości z perspektywy którego może zrelacjonować to wszystko jako uczeń.
-
2019/01/05 01:37:39
I co z tego?
Ten z tym, lub nie z tym choć nie wiadomo czy raczej z tamtym.

Nic, dokładnie nic nie wynika z tego kto.

-
2019/01/05 03:06:13
__________________________________
Ewangelia wg Łukasza 24: 13- 34
__________________________________
13 Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów2 od Jerozolimy. 14 Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. 15 Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. 16 Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. 17 On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. 18 A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. 19 Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; 20 jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. 21 A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. 22 Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, 23 a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. 24 Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli.
25 Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! 26 Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? 27 I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
28 Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. 29 Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. 30 Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. 31 Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. 32 I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?
33 W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, 34 którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi.
_______________________________________________________

Dwaj uczniowie Jezusa zmierzający do Emaus to nie Teofil lecz Kleofas i drugi nie wymieniony z imienia.
_______________________________________________________
-
2019/01/05 06:14:15
Ewangelia Św. Jana, jak sam siebie nazywa - "umiłowanego ucznia"- jest inna niż trzy pozostałe. Opinie, oceny są różne... Mnie - kiedyś przed wielu laty, gdy pracowałam nad twórczością jednego polskiego poety, poruszyło to - że on traktował Ewangelię Jana jako najsłabszą z wszystkich czterech i - można było odczuć - irytowała go ta Ewangelia. Dlaczego? Nie wiem, nie drążyłam tego tematu. Może dlatego, że sam czuł się "umiłowany" i odczuwał jakąś misję do spełnienia, które to odczucia doprowadziły go do depresji, do obłędu i odebrania sobie życia. Kościół powinien zadbać o to, by głoszone przez niego NAUKI, nie ingerowały zbyt mocno w życie psychiczne człowieka i nie doprowadzały go do obłędu!
-
2019/01/05 08:36:54
Panu Tomaszowi Terlikowskiemu składam sedeczne wyrazy współczucia z powodu smierci kochanej soby w rodzinie..najblizszej.
natemat.pl/230979,tomasz-terlikowski-krytykuje-polska-krew-to-mogl-byc-przytyk-do-poslanki-pawlowicz

Filar Ordo iuris ma jednak zdrowy dystans do szaleństwa.
-
2019/01/05 18:19:50
"33 W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi,"
No właśnie. Jedenastu już wcześniej było zebranych, nim tamci dwaj wrócili do Jerozolimy. Przecież Jan był jednym z tych Jedenastu, więc nie mógł równocześnie już być w Jerozolimie i dopiero do niej wracać.
W sumie Fajka ma rację: to, jak dokładnie nazywali się uczniowie, którzy spotkali Jezusa w drodze do Emaus, jest sprawą trzeciorzędną. Ważny jest proces dochodzenia do prawdy: widzimy, jak trudne było rozstawanie się z nacjonalistyczną wizją Mesjasza jako wodza, który przywróci Izraelowi mocarstwową wielkość. Jak bolesny był to proces - proces przeniesienia akcentów z polityki na teologię.
-
2019/01/06 03:20:11
Według mnie ten wpis do delikatna sugestia autora blogu żeby komentatorzy poświęcali mnie wysiłku identyfikacji innych komentatorów.
Bardzo dziękuję.
-
2019/01/06 04:11:03
Pharlap, nie traktuj tego zbyt poważnie bo wiele rzeczy na tym blogu jest zupełnie niepoważnych. Wcześnie wstajesz :_) Pozdrawiam. B.

PS. Twoja wcześniejsza sugestia, że warto trzymać się tematu, myślę że jest bardzo cenna. Ale dygresje, a nawet zupełne odejście od proponowanego przez Pana Jana tematu, osobiście uważam że jedno i drugie wiele wnosi i wnoszą. Zwłaszcza dla osób, które niekoniecznie tutaj piszą ale czytają.
-
2019/01/06 10:30:16
To prawda Stokrotki.To prawda.