Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Majętność szczęścia nie daje. Polityka, hagiografia

Ewangelia Łukasza 12,13-21
Są rzeczy oczywiste od grzechu pierworodnego, ale nieustannie lekceważone. „I powiedział do nich: uważajcie i wystrzegajcie się wszelkiej chciwości, bo nawet jeżeli ktoś opływa w bogactwo, życie jego nie od tego zależy” (BE). Opowiedział Jezus zatem przypowieść o właścicielu ziemskim, któremu pole obrodziło tak bardzo, że martwił się, gdzie takie zbiory pomieści. Zbudował więc śpichlerze jeszcze większe i już myślał, że będzie szczęśliwy bez granic, powiedział nawet sobie: jedz, pij i wesel się. Bóg jednak ostrzegł go, że może tej nocy umrzeć i te dobra dostanie ktoś inny. Majątek duchowy jest natomiast nie do stracenia: trzeba być bogatym, ale przed Bogiem. Ważne jest szczęście pośmiertne, ale ziemskie też nie zależy od stanu konta. Sprawia go na ogół tylko zmiana sytuacji: z niedobrej na lepszą. Bywa zatem książę smutniejszy niż żebrak. Jedna rzecz tylko jest ponad odmiany losu: czyste sumienie. Komfort z tej przyczyny psychiczny.
Teraz mniej psychologicznie i etycznie: najpierw bibljno-politycznie, potem patriotyczno-hagiograficznie.
Wczoraj, czego nie skomentowałem w moim wpisie jakoś, czytaliśmy u Marka 10,42-43: „A Jezus przywołał ich i rzecze: -Wiecie, że ci, co się mają za władców narodów, gnębią je, a ich przywódcy stosują przemoc. Wśród was niech będzie inaczej” (EPP). Czyli powinienem się był do tego wskazania odnieść w dniu tak mocno politycznym, oczywiście nie partyjnie. Natomiast dzisiaj dzień patrona niewątpliwego Polski św. Jana Pawła II, z tej historycznej racji, że przed 40 laty „papieżyć” (termin jego własny) oficjalnie zaczął. Alleluja.

poniedziałek, 22 października 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/10/22 17:07:20
..."bo nawet jeżeli ktoś opływa w bogactwo, życie jego nie od tego zależy - kto dzisiaj bierze to sobie do serca? tym bardziej, że jeśli nie "bogactwo" to zapewne "miłość"... w świecie chrześcijańskim tzw. św. Paweł miał tutaj coś do powiedzenia, w swoim 1 Liście do Koryntian 13: 4- 8a... (wcześniej i dalej) ale już np. Nazumi mówi, że za nim nie przepada a "miłości" nie można zdefiniować...
-
2018/10/22 17:23:03
... W tej kwestii napisałem Nazumiemu co następuje: ( ... ) "W 'Pismach Greckich' (zwanych popularnie Nowym Testamentem) używa się czterech słów tłumaczonych w naszym języku na 'miłość': "agape", "storge", "filia" i "eros". Miłość nie tylko ma niezliczoną ilość odcieni ale możemy mówić również o różnych jej rodzajach. Miłość matki do dziecka to nie ten sam rodzaj miłości, którą np. może ona żywić do kochanka, który nie tylko nie jest ojcem jej dziecka ale który może uważać, że dziecko kobiety z którą sypia jest przeszkodą w organizowaniu wspólnych schadzek. Miłość matki do dziecka w natchnionych "Pismach Greckich" to "storge", zaś to co łączy matkę z jej kochankiem już nią nie jest. Nie jest nią również "filia", a już na pewno nie "agape"! "Agape" to miłość oparta na zasadach, natomiast "filia" to miłość opierająca się na "przyjaźni". Miłości do nieprzyjaciół z pewnością nie opisuje słowo "filia". Gdybyśmy chcieli podstawić to słowo do równania, które zaproponowałeś otrzymalibyśmy wynik sprzeczny i miałbyś rację. Kiedy jednak Jezus mówił o miłości do nieprzyjaciól mial raczej na myśli to co Paweł rozwinął w 1 liście do Koryntian 13: 4- 8a (cały rozdział właściwie, a na pewno należy zacząć od wersetu pierwszego). Słowo użyte w tym tekście to "agape" a nie "filia". Według słów Jezusa najwyższym rodzajem miłości jest "filia", a nie "agape" mimo że w sensie ogólnym Paweł używając tego słowa ("agape") mówi nam, że jeśli nie będziemy jej w swoim życiu przejawiać "nic" nam nie pomoże ! Nawet działalność charytatywna o ile nie z właściwych pobudek będzie wypływać. "Agape" to nie po prostu 'suche zasady' ale normy mające ścisły i bezpośredni związek z dobrymi pobudkami naszego serca! Współczujemy komuś kto nie jest przecież naszym przyjacielem bo osoby tej nawet nie znamy, a być może nawet komuś kto jest naszym nieprzyjacielem bo może np. osoba ta została wprowadzona względem nas przez kogoś w błąd i poczytuje nas za swojego wroga. Jest więc "Agape" nie tylko przymiotem serca ale wspierają ją w przejawianiu jej przez nas względem naszych bliźnich także nasze poznawcze zdolności intelektualne, to zaś już wymaga edukacji. Dlatego rodzice uczą (lub nie uczą) dlaczego nie należy oddawać "złem" za "złe". Wrócę jednak do tego co o miłości i jej najwyższej formie poweiedział Jezus. "Nikt nie ma miłości większej nad tę jak gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich"... Przyjaciół łączą nie tylko te same zainteresowania ale - jeśli rzeczywiście jest to szlachetna i prawdziwa przyjaźń - również te same wartości. Wartości te (najwyższe jakie istnieją) zasadzają się na "agape". Jezus oddał życie za wszystkich, jest to dar z którego każdy może skorzystać, w rezultacie jednak "nie oddał życia za tych", których ostatecznie do swoich przyjaciół, ze względu na ich postępowanie nie zaliczy! Powiedział przecież wyraźnie: "Nie każdy, kto do mnie mówi "Panie" wejdzie do 'królestwa Bożego' ale tylko ten, który pełni wolę mojego Ojca który jest w niebie". Miłość Jehowy do nieprzyjaciół polega na tym, że Jego Syn, Jezus Chrystus, umarł za nas wszystkich, a przecież ze względu na nasze postępowanie "przyjaciółmi" Boga nie jesteśmy. Bog czyni to jednak aby pomóc nam zawrócić ze 'złych dróg' bo nas (kierując się nie tylko miłością "agape" ale również "storge") miłuje. Możemy zostać Jego 'przyjaciółmi' nawet w sytuacji gdy ze względu na nasze postępowanie i wyznawane wartości na pewno nimi nie jesteśmy. Właśnie dlatego Jehowa jest Bogiem "Miłości"... Jeśli tylko właściwie rozumiemy co to słowo znaczy...."
-
2018/10/22 17:33:15
____________________________________________
Na blogu Nazumiego wcześniej takie padło zdanie: "Miłowanie i nieprzyjaciel to słowa sprzeczne w związku z czym jednocześnie użyte dają fałsz." - Piotr RATYNSKI
-
2018/10/22 17:46:59
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
( ... ) "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich." (Ewangelia wg św. Jana 15: 13) wg Biblii Tysiąclecia)
-
2018/10/22 18:33:28
Stokrotki..a co myślisz o tych co Go torturowali i ponizali ..czy za nich..TEŻ UMARŁ?
Pamiętam takie słowa..Panie nie poczytaj im tego za grzech bo,, Nie Wiedzą Co Czynia''
Istnieje w kilku ,,społecznościach'' takie ugruntowane przekonanie ze PRZYNALEŻNOŚĆ GWARANTUJE PRZYJAŹŃ BOGA I JEZUSA.
Wielu ,,utwierdzonych w wierze'' tak argumentuje ,,Poza Kościołem nie ma Zbawienia''..
w innym nieco ujęciu,, Poza zborem nie ma prawdy ani zbawienia''..jako argument podaje się ten czy inny werset jako ,żelazne uzasadnienie'' i nie podlegające dyskusji.
Tak więc rozumiem że ludzie mają Nadzieję wynikającą z wiary i wiedzy o Bogu..ale Czy Maja Prawo.okreslać Kto ma jaką,, majętność duchowa u Boga''.
Nie wiem jak rozumny człowiek może wchodzić w kompetencje Stwórcy..Jehowy Boga?..
Czy można stworzyć Nacjonalizm Religijny ..bez Ojczyzny? bez jedenolitej kultury językowej? i etnicznej..bez realnego nacjonalizmu? bez jednej rasy?..bez wyraźnie i jednoznacznie ukształtowanego dogmatu i przejrzystej doktryny?
Logika pewnych poglądów wynikająca z głębokiej wiary wyglada czasem nastepująco:
- Wrogowie Boga muszą być wytepieni zaś przyjaciele Błogosławieni.
-Ponieważ My jesteśmy Przyjaciółmi Boga..to nasi wrogowie są Jego wrogami. no bo ,,Kto dotyka was dotyka źrenicy oka mego''......Jak reklama zarówek: ,,Polam'' i wszystko jasne''..a Bóg jest zobowiązany do wypełnienia naszych widzeń.
Ta urocza logika odepchnęła od wiary niejednego człowieka autentycznie szukającego Boga i nadziei. Agape ,Storge i Filia i ten czwarty Eros.. bioraą po grzbiecie bo zwycięża NASZOŚĆ..w konfrontacji z Odmiennością..a nieraz nawet w
niewielkim zderzeniu z nakazanym rytyną formalizmem...i biurokracją wewnętrzną.
,,Zapasy gromadzone u Najwyższego inna maja formę w różnych Formacjach''
Kiedyś usłyszeć mogłem taką formułkę Kto siedem piątków odprawi jak trzeba nie umrze w grzechu lecz pójdzie do Nieba!''
-idąc tą drogą można jeszcze zrymować nieco...na ten przykład ,,Wierny solidny suwnicowy wielki majatek ma duchowy, lecz jajogłowy po Harvardzie..to chyba będzie grał po bandzie'' ..albo ,, Po co ci dyplom chłopie drogi? zbawieniu lepiej służą nogi..''
-
2018/10/22 18:56:14
Poczekam aż pojawi się tutaj Nazumi, wtedy Ci odpowiem.
-
2018/10/22 19:00:49
Jan Turnau zachęcił mnie do zmiany stylu więc wziąłem to sobie do serca.
-
2018/10/22 23:27:22
Biedni bogacze....
Bardzo wielu ludzi stara się zdobyć majątek, stanowisko, czy zrobić karierę w przeróżny sposób. Słyszy się nawet o tzw. wyścigu szczurów. Jedni chcą zabezpieczyć swoją starość, inni chcą zdobyć kasę nie zawsze w sposób uczciwy, czy etyczny, by korzystać z tego świata, bo uważają, że żyje się tylko raz.
O człowieku, który wzbogacił się całkiem legalnie opowiedział Pan Jezus:
Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Łk 12; 16-21
Jak na takiego człowieka patrzy Pan Bóg?
Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.
"Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?" Mt 16:26
Wielu głupcom wydaje się, że żyje się tylko tu i tylko raz. Co na to Księga Mądrości?
Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie. Mdr 3.2
Czy może być gorsza sytuacja, gdy Bóg powie człowiekowi: GŁUPCZE?
Oczywiście może być, gdy usłyszy:
Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Mt 25.41
"Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną." Mt 6: 20
-
2018/10/22 23:56:02
Nie miałabym nic przeciwko.Bycia bogaczką .A co! Lepiej być żebraczką?
-
2018/10/23 00:03:18
Jakość Ducha w nas wcale nie zależy od statusu ekonomicznego. Żebrak może przewyższyć pana i pan żebraka.
-
2018/10/23 00:55:52
Według interpretacji Najlepeszego 'świętych Ksiąg', które przytacza "żebrak" jest lepszy od "kogoś kto jest zamożny"! Nawet gdyby był to sam Bóg! Wiemy bowiem, że nikt od Niego nie jest bardziej "zamożny" aniżeli On sam, do Niego przecież wszystko bez wyjątku należy...
-
2018/10/23 06:55:12
Ewo ..bardzo słusznie..tutaj o takim jednym co nie był napewno żebrakiem a ducha miał.
Przez wiarę Mojżesz, kiedy dorósł, nie zgodził się, by go zwano synem córki faraona, I wolał raczej znosić uciski wespół z ludem Bożym, aniżeli zażywać przemijającej rozkoszy grzechu, Uznawszy hańbę Chrystusową za większe bogactwo niż skarby Egiptu; skierował bowiem oczy na zapłatę. Przez wiarę opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego; trzymał się bowiem tego, który jest niewidzialny, jak gdyby go widział.
-
2018/10/23 08:24:15
"Majątek duchowy jest natomiast nie do stracenia" Jan Turnau
Zrozumiałam, że chodzi o majątek duchowy "zgromadzony" nie wewnątrz siebie, ponieważ to wewnętrzne "bogactwo" każdego człowieka narażone jest jednak na utratę....Bywa, że ludzie tracą talent, uzdolnienia, a wraz z tą utratą zanika ich wcześniejsza duchowość... Różnie jest. Zgromadzone dobra duchowe też ulegają albo zapomnieniu, lub dezaktualizują się, wraz ze zmianą ducha czasu zamieniają się z bogactwa duchowego w bezwartościowy śmietnik duchowych odpadków.
Depresja, wypalenie, różne patologie humoralne (histerie i irytacje też!) itp. - to dla jednych próby wyjaśniania (oświetlania!) (wpuszczanie promyka światła do zamkniętych hermetycznie baniek snobistycznych!) zjawiska... dla innych arsenał przeznaczony do walki "na duchy" z duchami... duchologia....temat na serię "W traceniu poszukiwanego czasu"
Nie zgadzam się wewnętrznie z takim oglądem duchowości...
Ale zgadzam się z tym, że jakiś ogląd musi być, a Pan Redaktor jest uznanym znawcą tego zjawiska.
Ps. Przeglądając różne sztuki walki (walki "na duchy" nie znalazłam) znalazłam ciekawą informację: zasadnicza różnica pomiędzy uprawianiem sztuki walki a uprawianiem dyscypliny z tą walką związanej jest w tym drugim przypadku brak duchowego elementu. Element duchowy to umiejętność zapanowania nad własnymi odruchami w starciu z przeciwnikiem. Sportowcy duchowi eliminują przeciwnika, natomiast znawcy sztuki walki duchowej - zwyciężają przeciwnika samodoskonaląc się podczas walki z nim.... O psychopatach walczących duchowo już nie wspomnę - ten o którym wspominałam, na szczęście odczepił się ode mnie...

-
2018/10/23 12:33:12
Atrojko,
dysertacja interesujaca, ale dla mnie "majątek duchowy", podobnie jak dla pana Redaktora, to przede wszystkim Wiara.
-
2018/10/23 16:45:55
Dlaczego w Piśmie Świętym od Księgi Rodzaju do Apokalipsy jest taki nacisk na wiarę jak miłość jest większa od niej?
-
2018/10/24 01:21:34
Przecież wiara i miłość nie konkurują ze sobą, tylko się uzupełniają.
-
2018/10/24 05:29:24
To jest ciekawe pytanie, a odpowiedź wbrew pozorom może nie być aż tak prosta i oczywista. To, że się "uzupełniają" nie zmienia faktu na który zwrócił uwagę apostoł Paweł, a podkreślił on, że 'miłość' od 'wiary' jest większa...
-
2018/10/24 17:22:51
Zdecydowanie jest mocniejsza.Przejdzie wszystko.
-
2018/10/24 17:27:15
Ale pytanie było: "Dlaczego w Piśmie Świętym od Księgi Rodzaju do Apokalipsy jest taki nacisk na wiarę jak miłość jest większa od niej?"