Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Dbajmy o swoją godność. Książka o człowieku, który widział więcej

Ewangelia Łukasza 7,1-10
Perykopa o setniku rzymskim, czyli oficerze armii okupacyjnej wyjątkowo życzliwym dla Żydów, zbudował im wręcz synagogę. Dobry Rzymianin, tak jak byli dobrzy Niemcy (książka „Dziesięciu sprawiedliwych”), życzliwi też dla nas Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Litwini („Bracia zza Buga”, Wyd. UMCS, wyszło niedawno nowe wydanie). Nie ma Żyda ani Greka, narodowość nie zawsze dzieli, nawet w czasie wojny. A ów oficer do tego pokorny: „Panie, nie jestem godzien”. O własną godność dbajmy przede wszystkim w ten sposób.
Lektura pozabiblijna: „Znak” wydał już 17 książek pisarza francuskiego Erica Emmanuela Schmitta, autora „Oskara i pani Róży”, niedawno osiemnastą. O „człowieku, który widział więcej”. Wychowankowi sierocińca, głodującemu, bo bez poborów stażyście w lokalnej gazetce belgijskiej pokazują się ludzie zmarli. Powieść niewątpliwie sensacyjna nie tylko z powodu owych zjaw. Wątek o zamachu terrorystycznym, na którejś stronie zaczyna się także teologia, jest nawet rozmowa głównego bohatera z Bogiem. No i zakończenie nieoczekiwane raczej.

poniedziałek, 17 września 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
-
2018/09/17 23:51:17
Tyle zła, nieprawości i obojętności religijnej nie było nawet za Dni Noego, dlatego polecam prawdę objawioną przez Boga i ostrzegam przed piekłem, do którego ludzie wpadają jak rzęsisty deszcz.
-
2018/09/18 07:24:10
Godność. Już drugi dzień o niej rozmyślam, szczególnie że wczoraj znów jakiś damski bokserek, jak ten rzęsisty deszcz, zamiast do piekła spaść na dno, to na mnie chlusnął swoim wyrafinowanym chamstwem. Nie wiem, co teraz zrobić, żeby zachować swoją godność, ale jednocześnie obezwładnić debila. Taki raz ugodziwszy, będzie godził non stop. Nawet przestępca ma prawo do tego, by go przed wykroczeniami powstrzymać. Tylko jak!?
-
2018/09/18 08:08:53
"głodującemu, bo bez poborów stażyście w lokalnej gazetce belgijskiej". Sprawdziłem: rzecz dotyczy współczesności, a nie XIX wieku. Wspomnę swój staż sprzed pół wieku jako świeżo upieczonego absolwenta i nowego pracownika: to była pensja, której obecnie pozazdrościłby niejeden doświadczony pracownik. Mój syn, już w "słusznej" Polsce, pracował na stażu za zasiłek dla bezrobotnych. To jeszcze nie to, co w książce, ale widać, że zmierzamy we właściwym kierunku. Niech sobie młodzi ludzie pogłodują! A co, przynajmniej nie będą tacy hardzi! I może zapomną o swojej godności. A Pan Jan prześlizguje się po tym, jakby głodowanie stażystów było oczywistością.
-
2018/09/18 11:39:27
Czytam "Dramat u sióstr zakonnych we Wrocławiu" Jakiż to dramat? Rozpowszechniają co umieją dyplomowani od kształtowania człowieka święci fachowcy.
-
2018/09/18 17:39:34
Dla dziewcząt pech i dramat,ale kto by się człowiekiem przejmował.