Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Jak się zaczęło to nasze paskudztwo? Kardynał Hlond kandydatem na ołtarze

Jak się zaczęło to nasze paskudztwo? Kardynał Hlond kandydatem na ołtarze
Księga Rodzaju 3, 9-15
Oto, co dzisiaj poleca nam między innymi do czytania mój rzymskokatolicki Kościół: kawałek tekstu o grzechu pierworodnym (przekład, jak tu najczęściej, Biblii Tysiąclecia). Nie należy tego oczywiście rozumieć dosłownie, jako jakby faktu historycznego. Są w Biblii tego rodzaju informacje, ale ta jest innego gatunku literackiego. Nie rozumiem, czemu kiedyś bardzo dawno temu, oburzyłem się na kolegę, kiedy mi powiedział, że to symbol. Miał przecież rację, choć może jest tutaj określenie bardziej fachowe. Owszem, to fakt, ale jest nim to, żeśmy - ludzie - mniej lub bardziej moralnie świniowaci. Tłumaczy się tutaj w języku narracyjnym, skąd się to wzięło, jak się zaczęło. Naturalnie postacie literackie Adama i Ewy są literackie właśnie, Bóg jest przedstawiony jak w Biblii w ogóle nieraz, antromorficznie, ale inni bohaterowie opowieści bardzo realistycznie. Są jak żywi w tym swoim zwalaniu winy na innych: Adam na Ewę, Ewa na węża. No cóż, diabeł jest jakoś naszego grzechu winien, bo nas kusi potężnie, ale w końcu decyzja należy do nas. Owszem, jesteśmy uwarunkowani wielorako, jest w ogóle pytanie, czy Bóg musiał nas stworzyć takim, czy koszt wolnej woli nie jest za wielki, ale grzech, świństwa nasze, gołym okiem widać. Myśląc dalej, można powiedzieć rzecz oczywistą, że pojęcia moralne ewoluują: co kiedyś było oczywistością, na przykład kara śmierci, jawi się jednak niektórym jako okrucieństwo, z kolei homoseksualne związki, uważane za amoralne, za dopuszczalne tak jak heteroseksualne uważane są przez niektórych. Można również zauważyć w moim Kościele mocniejsze akcentowanie roli decyzyjnej własnego sumienia także świeckich. Wspomnę tutaj  raz jeszcze znakomitą książeczkę ks. Krzysztofa Grzywocza „Na początku był sens”, w Bibliotece „Więzi” niedawno wydaną, gdzie owa niesamodzielność myślowa laikatu wyśmiana jest niemal. Rozwinę to wspomnienie w felietonie Jonasza kolejnym. To wszystko o rozwoju etyki święta prawda, atoli również tamo, iż ułomność etyczna natury naszej wciąż ciąży przeraźliwie. Można sobie żartować, jak Konstanty Ildefons w którejś chyba swojej „Zielonej gęsi”, że Ewa nie dała Adamowi ugryść choć trochę zakazanego jabłka, zatem cała Biblia na nic - ale niestety stało się inaczej, Księga się nie myli.
Wracam do tekstu. Do tego zwierzaka, bez którego byłoby cudownie. Tu ciekawa biblistyczna egzegeza: dopiero w ostatnim dziele Starego Przymierza, Księdze Mądrości, mamy utożsamienie tego gada z szatanem. Potem w Nowym Testamencie są podobne przekazy w Ewangelii Jana (8, 44) oraz w Apokalipsie (12, 9 i 20,2), według mnie dopiero w ostatniej księdze całkiem wyraźne. Najpierw nie jest to tylko zwykłe zwierzę, to - powiada Biblia Poznańska - jakby pseudonim istoty wrogiej człowiekowi i Bogu. Choć i nie zawsze wrogiej: wąż miedziany z Księgi Liczb 21, 9 symbolizuje coś przeciwnego. A na  końcu dzisiejszego przydziału tekstowego słowa o wężu, niewieście i ich odmiennych potomstwach, czyli tak zwana Protoewangelia, pierwsza prorocza wieść o Mesjaszu.
Dołączam felieton nie o grzechach już, ale cnotach. Kardynał Hlond na ołtarze?
Katolicka Agencja Informacyjna doniosła, że pozytywną opinię o heroiczności cnót prymasa Augusta Hlonda wyraziła Komisja Komisja Kardynałów i Biskupów z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Hm... Dziwna to dla mnie decyzja. Budzi podejrzenia, że na drodze na ołtarze z urzędu pierwszeństwo mają hierarchiczni prominenci. No bo nie rozumiem, jakie są argumenty na rzecz takiej oceny moralnej tego duchownego. Na pewno biskupa dużej klasy, jak na tamte czasy i miejsce myślowo otwartego, ale w czym widać u niego aż heroizm?  Domyślam się, że ów termin kościelny nie oznacza bohaterstwa w sensie świeckim, narażania życia w obronie innych, a w każdym razie szczególnego poświęcenia dobru innych, ofiarności wykazywanej na przykład  przez liczne matki. Co można by może powiedzieć również o prymasie Wyszyńskim, który decydując się ostatecznie na opór wobec komunistycznego reżymu, brał pod uwagę to, co go za to z tamtych rąk czeka. Hlondowi się przecież zarzuca, że wyjeżdżając z Polski z rządem sanacyjnym, po prostu uciekł zostawiając swoją owczarnię. Nie wiem, czy słusznie, w każdym razie mam z tą sprawą problem.
Tyle że raczej nie taki, jaki ma na  przykład Stanisław Obirek („Beatyfikacja antysemityzmu”, „Gazeta Wyborcza” z 6 czerwca). Chodzi mu, podobnie jak rabinowi  Rosenowi, dyrektorowi Amerykańskiego Żydowskiego Komitetu do Spraw Relacji Międzyreligijnych, o wypowiedzi Hlonda na temat Żydów właśnie. W tej sprawie jestem naprawdę uczulony, pochodzeniem z tego narodu wręcz  się chwalę, ale mam wątpliwości, czy to jest tutaj akurat najważniejsza sprawa. Szczególnie po przeczytaniu obszernego tekstu na ten temat arcybiskupa Henryka Muszyńskiego, który przeczytałem w Internetowym Dzienniku Katolickim KAI z 5 bm.. Jest to przecież hierarcha jak na biskupa polskiego w dialog z judaizmem wyjątkowo  zaangażowany.  Otóż ten były prymas swego poprzednika broni. Oczywiście nie wszystkich jego sądów, ale nie wyjmuje ich z kontekstu, cytuje je w całości, przytacza różne, a te na tamtym polskim tle historycznym wydają mi się bardzo umiarkowane. O tamten kontekst historyczny właśnie mi przede wszystkim chodzi. Zresztą Obirek przyznaje sam, że Hlond „nie był agresywnym antysemitą, jednak szczególną sympatią do Żydów nie pałał, można więc powiedzieć, że był dzieckiem swego czasu”. Otóż to, było to jeszcze przed Holokaustem oraz Soborem Watykańskim II, niemal powszechna opinia była przecież taka, że Żydzi są  w ogóle bogobójcami i cześć. Chyba można by poglądy na Żydów kardynała Hlonda porównać do tychże ojca Maksymiliana Kolbego. Poglądy, nie postawę, bo ten drugi poszedł na śmierć za bliźniego swego.

niedziela, 10 czerwca 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/06/10 14:41:34
No uciekł biedaka z rządem i nie chciał wrócić ..do ludu do owczarni....Trochę znał Niemców i faszyzm.Znał roszczenia episkopatu niemieckiego i nie podobał mu się podział diecezji i ich podległość Niemieckim biskupom.
Papież jednak Niemców ,,zyczliwie'' nie potępił ani nie upomniał ..ale kazał sie Hlondowi upokorzyć i uznać roszczenia niemieckie na Pomorzu na Ślasku ii i tyle.
Za narodem się papież nie wstawił...ani słowem. Nie upomniał też niemieckiego kleru który zagrzewał do boju przeciw ,,braciom w Chrystusie ..Polakom.
,,Prawdziwi wyznawcy Chrystusa'' jak to pisze pani Avi... ,,chrzescijanie..urzadzili światu krwwą łaźnię w imię Trójcy Przenajświetszej... Bogurodzica Dziewiica..Booogiem Sławiena Maryja...i Gott mit uns...
Urlyk Von Jungingen i Władek Jagiełło musieli się w niebie znowu złapać za łby..
A tak zapytam o szczegóły Jak ten czy ów antysemita czyta relację o obrzezaniu Jezusa? Kolbe czy Międlar czy Tisso.. [Kobiet nie obrzezywano..ani nie chrzczono na poczatku istnienia wspólnot]
I ja się pytam jak Gomułka .. towarzysze Kto tu jest Baran?
Aby pomścić Chrystusa wykorzystali sianą przez 1900 lat nienawiść do Żydów..
,, Hlond na Ołtarze! pohukują... Korfantemu budują pomnik w Warszawie...Polityka jak bomba tyka...i kiedyś tyknie.
Trzeba wreszcie zrewidować swiete księgi i te rzeczy nierzymskie wyciąć lub mazakiem a potem zaprowadzić ..politykę historyczno-katolicką. Jak usłyszałem od jednej pani w Stargardzie ..pan sie myli pan jest w Błedzie.. Jezus na pewno nie był obrzezany bo był Katolikiem''! Nie była to niewykształcona parafianka...ale nauczycielka z miejscowego Liceum.
Z obfitości w sercu mówoią usta'' Przysłow..
-
2018/06/10 16:08:24
A tutaj skopiowany cytat z Hlonda ...Jakby z wczoraj..
Nienawiść dzieli obywateli...
Cytat z 1932 roku, z publicznego listu O chrześcijańskie zasady życia państwowego, który odnosi się do procesu więźniów brzeskich u szczytu władzy sanacyjnej kliki: Klęską dzisiejszego życia publicznego jest nienawiść, która dzieli obywateli państwa na nieprzejednane obozy (...). Zamiast prawdy panoszy się kłamstwo, demagogia, oszczerstwo, nieszczery i niski sposób prowadzenia dyskusji i polemiki. Żądza władzy i prywata prowadzą bezwzględną walkę o rządy i stanowiska, a pozorują ją troską o państwo, które zwykle odłamy polityczne utożsamiają ze sobą.
Gdyby Hlond zmartwychstał i zajrzał do Sejmu parę razy...albwo jutuba odwiedził???




-
2018/06/11 10:55:13
Raj, jabło, wąż.
Przypomnę, kolejny raz, reakcje Aborygenów na tę historię - co za nonsens, każda normalna osoba wyrzuciłaby jabłko i zjadła węża.
Po drugie - "..czy Bóg musiał nas stworzyć takim, czy koszt wolnej woli nie jest za wielki...".
Oczywiście, że nie musiał, wszak jest wszechmocny czyli nic nie musi.
Niestety, ale boskie przykazania są całkowicie niezgodne z naturą wszelkiego żywego stworzenia. Żywe stworzenie, naukowcy nazywają to łańcuch pokarmowy - trawa - koza -wilk. I nie ma tu żadnej litości.
Przy okazji wspomnę, że Bóg dał ludziom przykazania dopiero po tysiącach lat istnienia gatunku ludzkiego. Przez te tysiące lat uformowali sobie wiele obyczajów i zasad , a tu nagle tablice kamienne i jakieś dziwne nakazy.
To nie jest w porządku!
-
2018/06/11 11:09:54
Pharlapie,
zgadzam się z Tobą, ten koszt wolnej woli jest ogromny. Co prawda liczne nakazy i zakazy kamiennych tablic zostały zastąpione tylko dwoma przykazaniami miłości - Boga i bliźniego - ale i to, jak widać, przekracza nasze możliwości.
-
2018/06/11 16:14:14
Proroctwo Jeremiasza Rozdz10:23
Wiem, Panie, że droga człowieka nie od niego zależy i że nikt, gdy idzie sam, nie kieruje swoim krokiem...
Człowiek przrez cały okres cywilizacji wykazał że sam jako ,,stworzenie bożę'' bez Boga albo mimo Boga..nie potrafi kierować swoim bytem bez szkód.
Gdy kiedyś katolicka Hiszpania położyła kres krwawym religiom amerykańskich Indian z ofiarami z dzieci i niewolników..można było sądzić ze to postęp.Kres okucieństwa którego slady do dzisiaj zaskakuja swoja potwornośią. Jednak oceniając ,,chrzescijańskie dokonania pod ,,Chrystusowym Niebem''...w Europie i w całym świecie...okazuje się że ..okrucieństwo i zwyrodnienie nie omija żadnej,,kultury''.
Można było przeczytać że Cortez cz y Pizzarro zakończyli religijne barbarzyństwo rdzennych mieszkańców Ameryki...w imię Chrystusa.Dzisiaj wiadomo że człowiek nie potrafi zaprowadzić sprawiedliwej i bezpiecznej władzy..i kierować ,,swoim krokiem''.
Co prawda nie składa się już dzieci i jeńców w krwawych rytuałach w ofierze ,,Pierzastemu Węzowi''...ale okrucieństwo ma dzisiaj tylko inna formę i inna gębę.
Urzędowe aborcje w Chinach w celu ograniczenia populacji czy też państwowy handel narzadami pobieranym od bezbronnych więźniów czy ,,kupionych'' dzieci na targu..ida w setki tysięcy. Pierzasty Wąż okazał sie Pierzastym Dolarem albo Juanem..
Kapłani finansowej ,,religii zysku''..wyrywaja trzewia z najemnych robotników..nie zapewniając bezpieczeństwa i godziwych warunków pracy. Kwartał wstecz ..poznański pracodawca wywiózł pracującą u niego ,,nz czarno'' Ukrainkę po udarze i pozostawił na przystanku .,, Kazanie na Górze''..?? ..mocy nie ma ..NIC
-
2018/06/12 01:33:05
p. Awarcho napisał:
"Kapłani finansowej ,,religii zysku''..wyrywaja trzewia z najemnych robotników..nie zapewniając bezpieczeństwa i godziwych warunków pracy. Kwartał wstecz ..poznański pracodawca wywiózł pracującą u niego ,,na czarno'' Ukrainkę po udarze i pozostawił na przystanku .,, Kazanie na Górze''..?? ..mocy nie ma ..NIC "

Tak, p. Awarcho. To jest okropne, jak ci chrześcijanie wyzyskują pracowników ....I nie przejmują się "Kazaniem na Górze" ........ Nic a nic. Co za dranie ...
I dlatego mam wielką prośbę do Pana. Czy bylby Pan uprzejmy podrzucić tu, na ten blog, listę pracodawców i szefów z wyznania Świadków Jehowy, żebyśmy mogli rozpowszechnić tę listę zacnych, bogobojnych ludzi, a przede wszystkim do cna uczciwych .... Żeby nasi bliźni, a także ukraińscy imigranci, których obficie przyjmujemy , nie wpadali w ręce tych barbarzyńców: katolików, ewangelików czy prawosławnych, jednym słowem ( jak to Pan trafnie ujmuje w swoich komentarzach) - tych chrześcijańskich łajdaków ......
Niech Bóg Jehowa będzie z panem ....
-
2018/06/12 06:22:07
Widzę, że dyskusja zeszła już na normalne na tym blogu tory, ale jednak wrócę do wolnej woli i życia w Raju.
Otóż mam pytanie dla teologów - czy dusze (a może i ciała) ludzkie, te które znajdą się w Królestwie Niebieskim - czy one będą miały wolną wolę?
-
2018/06/12 06:56:13
Nie Droga Pani..Ja takiej listy nie posiadam i nie bedę posiadał. Znam kilku pracodawców bedących Świadkami Jehowy z prasy czy internetu ale nie osobiście.Pisząc zaś droga pani AVI o kapłanów wyzysku nie miałem na oku tylko katolików. Wiem jak bardzo biznes i pieniądze zmieniają człowieka.
Finansowa religia zysku nie narodziła sie w Rzymie czy w Watykanie...a chciwemu wykorzystywaniu człowieka ulegaja wszyscy również moga ulegać Świadkowie Jehowy.
Kazanie na Górze jednak powinno na nich bardziej oddzialywać ,bo często jest powtarzane i przywoływane. Przywołując poznański przypadek byłem zbulwersowany zupełnym brakiem sumienia u pracodawcy który przecież mógł wezwać pogotowie, bo ono udziela pomocy również cudzoziemcom.
Nie mam złudzeń co do natury człowieka..bo spory o posiadanie zaczynają się najwcześniej na łonie rodziny juz w relacjach wobec rodzeństwa i rodziców tworzy sie zazdrość chciwość i nienawiść .Opisany przypadek Kaina i Abla to [pierwszy przypadek Rywalizacji i Samolubstwa i nikt z ludzi nie jest wolny .Po Ablu nie było potomstwa po Kainie owszem..Chociaż potem Adamowi i Ewie narodził sie Set i w nim upatrywali pociechy..potomstwo miał.
Niewłaściwe nastawienie do relacji pracowniczych i traktowanie drugiego jak mierzwę i plewę która ulatuje z wiatrem to cecha UNIWERSALNA.
Polskich pracowników katolików ..polskie a więc katolickie ,,agencje pracy'' zwabiały i wywoziły do ,,pracy'' w domach uciech w Niemczech ,Holandii ,Hiszpanii Egipcie...albo do katolickich plantatorów pomidorów czy papryki we Włoszech itp.
Na pewno błędem jest przypisywanie tutaj religijnego charakteru tej profesji bo ci ludzie to przeważnie Boga znaja ze słyszenia i nie maja wiele z Nim ..Jednak zarówno po stronie włoskich pracodawców jak i personelu byli Polacy nasi Rodacy którzy zabierali paszporty i pilnowali aby sprawa sie nie wydała. Jednak identyfikuja sie z Kościołem najczęściej..Często noszą okazałe krzyżyki tak było w Sądzie w Krakowie
Jeżeli chodzi o Ś.J. to są oni w szczególnej sytuacji..Nie wolno im strajkować..mogą prosić pracodawcę o negocjacię warunków pracy ale z uwagi na złożone ZOBOWIAZANIE musza wykonać przedmiot umowy o pracę. Stąd też wynika i może wynikać wiele komplikacji choć pozornie sprawa jest prosta..W Polsce i w kilku krajach Europy działa znany holding producenta mebli Tadeusza Chmiela Blach Red White..którego właścicielem jest rodzina Świadków Jehowy.
Pracownicy zatrudniani w fabrykach i hurtowniach musza być ubezpieczani i nie moga przacować ,,na czarno'' bo to jest złamanie prawa. Pracownicy jego zakładów to wyznawcy wielu religii ..nie narzekaja na wyzysk.Ale to jest duży wielotysięczny pracodawca..i musi z racji pozycji i sumienia dbać o wizerunek .
Nie dam głowy że to co się dzieje na poziomie małego zakładu usługowego jest czyste jak łza..bo po prostu w to nie wierzę. Szef dyktuje warunki i potrzeba utrzymania rodziny może zamknąć wszelkie roszczenia i...i poostaje tylko nadzieja..że zachowane zostanie minimum.Tego pilnuje Prawo Pracy..ale wie pani jak to jest z Prawem... Można przecedzać komara i przepuszczać wielbłada..Ten który trzyma sito...może decydować.
Wezwania Franciszka ale też innych przywódców religijnych..giną w gąszcu reklam ..kupuj! uzywaj!,doznawaj !bogać się,żyj teraz! !..Chciwemu i pożądliwemu systemowi naprawdę NIEWIELU SIE OPRZE..Bóg i Mammona to zupełne przeciwieństwa..albo jedno albo drugie... Jeżeli ktoś próbuje to pogodzić...albo twierdzi ze pogodził..to kłamie...oszukując siebie i innych.

-
2018/06/12 07:33:32
Dodam jeszcze że bardzo niedobrze się dzieje że obecne powiązania władzy i Koścoła a więc równiez bogactwo i biznes kojarzy sie z wiarą..i doprawdy to nie jest moja zasługa ..ani tez przedmiot w popularnej propagandzie Ś.J. Generalną zasadą działania jest pozyskać a nie drażnić.Liczne prowokacje z mojej strony...nie mają na celu kogokolwiek poniżyć..Raczej pokazać zjawisko i problem ostrzej.Na pewno przesadzam.. w wielu wpisach ale nie uważam, ani nie uważałem że konkretne osoby sa gorsze bo wyznaja taką czy inna religię. Moim błędem niewatpliwym było i bywa ignorowanie faktu przywiązania do konkretnych obrzędów i doktryn.
No ale to PASKUDZTWO istnieje w każdym człowieku..i każdy ma jakąś nadzieję ze sie skończy.Jedne nadzieje sa realne drugie abstrakcyjne ale są..
Przykładem ostatnie rokowania King-dzwong Ula z Trumpem....
-
2018/06/13 12:27:45
Awarcho,
owszem, jest tak jak piszesz. Niestety.
Dominuje Religia Pieniądza.

Ale mnie przytłacza jeszcze jedno zjawisko. Na pewno jestem osobą "skażoną protestantyzmem", toteż moja obecność w KRK jest pełna 'cierni'. Ostatnio obserwuję jednak z niepokojem, że Kościol w Polsce, ten większościowy , przechodzi dosyć wyraźną transformację w kierunku Koscioła narodowo-polskiego. To już nie jest Kosciol rzymsko-katolicki, to jest Kościoł polskokatolicki ..... Wyszyński, Hlond, Kolbe, Bobola , sw. Wojciech ..... nieustannie.
[Sama już chwilami nie wiem, co "lepsze", liberalny trend luteranizmu, czy te Faustyny, Fatimy i inne prywatne objawienia, które mnie w ogóle nie przekonują ...]
-
2018/06/13 12:34:37
Pharlapie,
nie jestem teologiem ale na moje duchowe wyczucie, pojęcie "wolnej woli" w Królestwie Niebieskim chyba nie będzie przystawać do tej zupełnie odmienionej rzeczywistości .....
-
2018/06/13 14:45:32
Na tle wszędobylskiego matactwa i kłamstwa trudno nie być niewiernym Tomaszem.
-
2018/06/13 14:50:00
Tylko że,to nie powód by wywijać siekierką nad tymi co to w każde objawienie i cudownych proroków współczesnych święcie wierzą.
-
2018/06/15 04:11:55
@AVI - bardzo dziękuję za odpowiedź.
Zgadzam się - to będzie jakaś bardzo odmieniona rzeczywistość.
Niestety, dla mnie jest to bardzo smutna odpowiedź, tak smutna, że nie pozwala mi uwierzyć, ani w to życie pozagrobowe, ani w tego Boga, które je stworzył.
-
2018/06/15 12:43:51
Pharlapie,
w Ewangelii Marka (9;24) są takie słowa:
Wierzę Panie, pomóż niedowiarstwu memu (Mk 9, 24)

Znalazłam kiedyś taką interpretację tych slów: "W tym rozpaczliwym krzyku umęczonego ojca słyszymy jakby wewnętrzną, szczerą spowiedź: Ja wierzę, gotów jestem uwierzyć całym sercem, lecz wątpliwości, wbrew mojej woli, zaczynają mną władać. Przyjdźże mi na pomoc, rozwiej te zwątpienia, umocnij mnie duchowo, żeby moja wiara stała się silną, niewzruszoną i pełną.

I jeszcze jedno, trzydzieści lat temu zafascynowało mnie zdanie Lwa Tołstoja:
"Im dogłębniej pojmujesz swoje życie, tym mniej wierzysz w zniweczenie go poprzez smierć."

Pomyśl .......

-
2018/06/15 12:48:10
Pharlapie,
nie jesteś ciekaw tej odmienionej rzeczywistości .....?????
-
2018/06/15 18:59:11
ŻYCIE POZAGROBOWE...nie jest potwierdzone w tekście Biblii. Śmierć jest czymś co może w pewnym sensie przypominać sen. Dla umarłego nie istnieje czas..Podobnie jak nie istnieje czas dla Boga ..który Jest Wieczny.
Co się dzieje gdy umiera człowiek..? Ciało obumiera i rozpada się a siła życia którą otrzymujemy się wyczerpuje i wraca do Boga. Człowiek nie jest nie staje się duchem..Symboliczna ,,Kraina umarłych'' albo,, Kraina Cieni'' nie jest przechowalnią ,,dusz'' jako samodzielnych inteligentnych ,,osób duchowych'' w formie bezcielesnej.
Próby podejmowane przez spirytystów..kontaktowania sie z osobami zmarłymi...znane były od tysiącleci. Jednakże Zakon Mojżesza surowo tego zabraniał.Nakazywał również wytępić takie osoby które sie w tym lubuja i specjalizują.
W istocie te kontakty to kontakty demoniczne..które zwodzą ludzi..przekonując ich że Jest Życie Po Śmierci..!!
-Można sobie zadawać pytanie kto ma z tego korzyści? Jakie sa też skutki takiej wiary i takiego przekonania.?
-Czym się rózni takie przekonanie od obietnicy życia wiecznego Po Zmartwychstaniu...które to przekonanie kazdy Katolik i nie tylko katolik powtarza w Credo..
-A w Ewangelii Jana 17 rozdziale zaczyna To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.''
Wynika z tego wniosek że życie wieczne czy to w formie cielesnego bytu czy bytu duchowego w niebie wiążę się z Wiarą w Jezusa i jak tutaj Jezus mówi Tych Których mu dałeś.
Oczywistą rzeczą że nie każdy jet zaliczany do tej kategorii..Przecież i Hitler wiedział i wierzył ze Jezus jest postacia historyczną..i demony wierzą lecz drżą jak pisze Uczeń Jakub. Czy jednak można to nazwać wiarą dającą życie?..
Życie wieczne czy ,,pozagrobowe bez Chrystusa nie istnieje. Nie istnieją też ludzie którzy zmarli ale zyją oni w bożej pamięci jak wierny Abraham a to już oznacza jakoby żyli.
Istnieją jednak w ,,wiecznych więzach w czeluściach stworzenia ,,duchowe'' które szkodza człowiekowi i są w mocy Szatana i ,,jego drużynie''.Ich misja jest MAMIĆ CZŁOWIEKA''..aby nigdy nie znalazł doogi do Boga.
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie. To zrodzenie daje własnie dziedzictwo w niebie dla niektórych oraz na ziemi dla bardzo wielu...Jednakże warunkiem jest WIARA ŻYWA.
Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej, jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie. Jesteście bowiem ponownie do życia powołani nie z ginącego nasienia, ale z niezniszczalnego, dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa. Każde bowiem ciało jak trawa, a cała jego chwała jak kwiat trawy: trawa uschła, a kwiat jej opadł, słowo zaś Pana trwa na wieki. Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.


Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę.

Owe Duchy ,,zamkniete w więzieniu'' też otrzymały od Jezusa świadectwo Jego mocy..co opisały epizodycznie ewangelie Jednak to nie zmarli ludzie ale zwiedzeni i zbuntwoani aniołowie którzy oddaleni zostali od Boga przez grzech Grzech ten opisał znowu Juda w swym Liście ..
-
2018/06/15 20:26:55
"ŻYCIE POZAGROBOWE .....nie jest potwierdzone w tekście Biblii." (Awarcho)

Zgłaszam weto. Jest potwierdzone. Osobiście, swoja wiarę w przyszłe życie opieram na dwóch wypowiedziach Jezusa:
1/Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. /Ew.Jana 3;16/

2/ Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz Bogiem żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją."/Ew. Łuk 20;27-38/

-
2018/06/15 20:43:46
Weto II
A oto co mówi ap. Paweł w I Liscie do Koryntian (15; 20-22):

20) A jednak Chrystus został wzbudzony z martwych i jest pierwiastkiem tych, którzy zasnęli.

21) Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie.

22) Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.


-
2018/06/15 20:57:12
Weto III
Słowa Jezusa z krzyża do łotra:
Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju (Łk 23,43).

Przeciez cała Dobra Nowina (czyli Ewangelia) to DOBRA WIEŚĆ o tym, że Chrystus odkupując nasze grzechy, daje nam życie wieczne !!!!!!!!!
-
2018/06/16 07:44:09
Pani Avi zaden z tych argumentów nie jest potwierdzeniem VETA
-Jezus ,,Dziś'' czyli w dniu swojej smierci nie wstąpił do raju ale do grobu ..a zaostał z niego wzbudzony ,,trzeciego dnia''.. jak powtarzają zgodnie z Bibliżą również katolicy i wszyscy którzy w to wierzą.Oczywiście że z tych samych przyczyn nie mógł być tam ten łotr.. To jasne i oczywiste. Treść tego fragmentu jest taka ,,Dzisiaj ci mówię: Będziesz ze mna w Raju''
otr rzeczywiście w chwili smierci uwierzył że Jezus jest Synem Boga ..Mesjaszem''
-Jezus rzeczywiście odkupił nasze grzechy..ale to nie argument że po smierci nasze,,dusze'' automatycznie wedruja do nieba'' Wszyscy czekamy we śnie ,,smierci'' na dzień Sądu. Treść Credo znowu o tym mówi.. Stamtad przyjdzie sądzić będzie zywych i umarłych''
,,Dobra Nowina'' nie daje nan mniczego AUTOMATYCZNIE poprzez metrykalna przynależność.
-Argument Drugi.. Paweł przedstawiając nadzieję zmatrwychstania przeciwstawia Jezusa Adamowi i wcale nie próbuje udowodnić istnienia duszy niematerialnej ale w przeciwieństwie do cielesnego Zakonu przedstawia nadzieję zmartwychstania na podobieństwo Jezusa. Nadzieja ta jest realna i prawdziwa jednak nie oznacza że człowiek posiada NIESMIERTELNY DUCHOWY BYT.
Paweł pisze w tym samym liście ..o przemianie.trzeba tylko poczytać.I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Koryntian 15:22
A więc nie w chwili smierci ale w,,Dniu jego przyjścia'' w czasie paruzjii.. zostaną wzbudzeni ,,CI do Niego Należą'' wybrani Jego Ojca tworzący Jeruzalem Niebiańskie o którym mowa w Objawieniu. Paweł nie uzasadnia pani Veta ..Warto sie nad jego wywodem zastanowić. Pisze tam o KOLEJNOŚCI.
w liście który pani cytuje pisze o i przemianie..
,,Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni.W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.
Kościół Chrystusowy ten niebiański..przyodziać się ma w NIEZNISZCZALNOŚĆ..a zmarli maja być w zbudzeni na ziemi.. Zarysowuje Paweł wyraźnie dwie kategorie zmartwychstałych i i..,,odmienionych przemienionych w osoby na kształt aniołóww ,duchowe byty. Do tego nawiazuje równiez w liście do Tesaloniczan:,,[bJeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami!..''
Nigdzie więc nie pociesza nas Paweł Oszustwem że nasi zmarli żyja w niebie czy czyścu..To raczej wynik radosnej pracy teologów...
Pismo jakkolwiekby sie nie wysilać nie pozwoli oszukać wierzącego. Interesem wielu kościołów jest zarzadzać ,,świętymi w niebie''..bynajmniej nie ku chwale Boga...ale glorii własnej.
-
2018/06/17 08:02:57
Wymienione w 11 rozdziale Listu do Hebrajczyków wierne osoby umarły, zanim obiecany potomek, Jezus Chrystus, otworzył możliwość życia w niebie (Gal. 3:16). Jednak Jahwe obiecał przez proroków, że wskrzesi je do życia na rajskiej ziemi (Ps. 37:11; Izaj. 26:19; Oz. 13:14). W Liście do Hebrajczyków 11:13 tak powiedziano o niektórych osobach z czasów przedchrześcijańskich: Wszyscy oni pomarli w wierze, chociaż nie dostąpili spełnienia obietnic, ale je z dala ujrzeli i powitali. Jedną z tych osób był Abraham. Wciąż pamiętał o radosnej nadziei życia pod panowaniem obiecanego potomstwa. Jezus to potwierdził, mówiąc swoim przeciwnikom: Abraham, wasz ojciec, wielce się uradował perspektywą ujrzenia mego dnia i ujrzał go, i się rozradował(Jana 8:56). Podobnie było w wypadku Sary, Izaaka, Jakuba i wielu innych sług Boga. Swoje nadzieje wiązali oni z przyszłym Królestwem, którego budowniczym i twórcą jest Bóg..,,.Ich dusze nie,, poszły do nieba''..ale żyją w bożej pamięci.
Możliwość życia w niebie dalej istnieje..i dalej powoływani są do nieba wierni tworzący Kościół Chrystusowy ..Jeruzalem Duchowe ..Niebiańskie. To wola Boga o tym decyduje a nie dążenia albo wybór człowieka. Objawienie i pojawienie się tych którzy bywają usynowieni ,,w duchu'' wyjaśnił Paweł w Liście do Rzymian.
,,Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze! Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale. ''

Cóż na to powiemy? Czyżby Bóg był niesprawiedliwy? Żadną miarą! Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję.[Wybranie] więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.
Ani więc siła i determinacja naszych starań o niebo nie decyduje o naszej pozycji przed Bogiem ale łaska Stwórcy ..który przez Pismo oświadczył: ,,Niebo jest mieszkaniem Jahwe[Pana]..ziemię on dał synom ludzkim''..i wszystkie chrześcijańskie obietnice i nadzieje miały na celu oczekiwanie na Nową ziemię i Nowe Niebo..czyli System Władzy Boga nie nowe planety i kosmos.
-
2018/06/18 13:02:14
p. Awarcho,
Pańskie wywody niepomiernie komplikują chrześcijańską eschatologię - wyraźnie i klarownie wyłożoną w Nowym Testamencie.

Szczególnie ciekawie brzmią słowa Jezusa a propos Sądu (ostatecznego):
1/ Zaprawde, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota./Jan5;24/
2/ I wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy żle czynili, by powstać na sąd. /Jan5;29/

To są bardzo ważne, sformułowania. Bo wyjaśniają, że nie wystarczy tylko "słuchać" i "wierzyć" (jak sądzą niektórzy protestanci), lecz należy również "czynić dobrze", czyli wykonywać Słowo Boże, przestrzegać Dekalogu i spełniać uczynki miłosierdzia (Kazanie Jezusa na Górze).

Przypuszczam, że nikt z prawdziwych chrzescijan nie ma na myśli żadnego "automatyzmu" w zbawianiu.



-
2018/06/18 13:08:08
Oczywiście, że w każdym przypadku Usprawiedliwienie jest z łaski Boga przez wiarę w Jezusa Chrystusa .......
(Nikt się sam, przez uczynki choćby najlepsze nie zbawi ......)
-
2018/06/18 15:53:12
Proszę szanownej pani To Sama biblia się interpretuje.Przecież słów Pawła o kolejności i porządku zmartwychwstania nie wymyśliłem ja ani jacyś Badacze Biblii.On zaś pisał list pod natchnieniem bożym.Również nie ja jestem autorem Credo gzie zawarto treści rego w co wierzyli chrześcijanie w początkach dziejów.Komplikacje ktoś inny sobie zafundował .Wiara w rychłą paruzję była tak silna że wywarła wpływ na nauczanie Pawła. Z czasem zastała wyparta..a zastąpiło ją przekonanie że zło na ziemi zawsze pozostanie..Raj utożdamiono z Niebem.
Taki ogląd sprawy jest sprzeczny zarówno z objawioną Wolą Boga jak też z dążeniem i wiarą apostolską.Jednoznacznie i jasno wyrażoną przez Piotra którego kościoły chętnie. przefstawiają jako ojca Kościoła..ALE. MY OCZEKUJEMY ZGODNIE ZOBIETNICĄ NOWYCH NIEBIOS I NOWEJ ZIEMI NA KTÓREJ PANUJE SPRAWIEDLIWOŚĆ.
No nie powinno tak być..że jeżeli nie mamy biblijnych argumentów suponujemy komuś mataczenia. .tymczasem pomataczyli teologowie Dlatego że ze względów polityczmych i. Autorytetu Uniewaznili Słowo Boga.
Straszenie piekłem i czy$ccem nie byłoby realne. I z tego tytułu nie byłoby władzy i profitów.
Zacytowane słoa Jezusa b.istotne..i oczywista że chodziło o życie według Jego Nauki ..Wiara bez uczynków Jest Martwa(Jakub)..Rytuały i uczestnictwo w ceremoniach mogą coś przypomnieć..ale jej nie mogą zastąpić albo ożywić. Powtarzają na Wschodzie tzw Mantry..a w Polsce różaniec..jest jakby ekwiwalentem..
-
2018/06/18 17:55:15
p. Awarcho,
ja tez uważam, ze słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii Jana same się interpretują, bez komentarzy. Co do tych "uczynków", to przecież i ja podreśliłam, że chodzi wyłącznie o uczynki Miłosierdzia, a nie żadne kościelne obrzędy.
CREDO nic tu nie mataczy:
....i oczekuję wskrzeszenia umarłych
i życia wiecznego w przyszłym swiecie.

a zatem potwierdza tylko to, o czym mówi tekst Nowego Testamentu.
[po co pan w ogóle pisze o "różańcu", co on ma wspólnego z eschatologią....?]

Natomiast te "Nowe niebiosa i nowa Ziemia" to oczywiście z Księgi Apokalipsy. Owszem, bardzo interesujaca Ksiega, tylko do tej pory jest wiele hipotez na temat jej autorstwa (bierze się pod uwagę kilku Janów, bo język Apokalipsy jest b. różny od języka Ewangelii ap. Jana), czasu powstania, no i kilka wieków debatowano, czy ją włączyć do kanonu Pisma Sw.
Dla mnie na przykład to, co Credo określa jako "przyszły świat" może być właśnie tą "nową ziemią" , jak to nazywa tekst Apokalipsy.
Osobiscie, słowa Chrystusa z Ewangelii ap. Jana bardziej do mnie przemawiają niż wizja nieznanego Jana, autora Apokalipsy.


-
2018/06/18 19:37:16
Pani Avi proszę wyjaśnić jakie znaczenie dla wiernych ma ten cytat z listu Piotra o nowej ziemi inowy h niebiosach dla wierzącego katolika..jeśli cdlebrant na pogrzebie załatwia każdemu miejscówkę do nieba? Albo nie wiem nic o wierze i nadziejach katolików ..albo może Pani udaje że nie wie?
Czy spotkała Pani obrzęd który. kierowałby nadzieję wierzących na Raj o którym mówił umierający Chrystus?
Każdy chce do nieba..raj koojarzy z niebem. Wyłącznie!
Zna pani może takie dzieło ,,Raj utracony?"
Różaniec po prostu przypomina medytację z Azji..dlatego wspomniałem...bo pani akurat powinna pamiętać naukę Jezusa gdy ostrzegał aby modlący się. ,,Nie Byli Wielomówni jak Poganie " Chyba nie można zagadać na amen Najwyższego...
-
2018/06/19 01:19:35
Panie Awarcho, udaje pan, że nie odczytuje pan moich (trafnych) argumentów, a słowa Chrystusa o "wielomówności pogan" z pewnością lepiej pasują do Pana, wziąwszy pod uwagę rozwlekłość Pańskich wypowiedzi - niż moje konkrety .
Proponuję zakończyć temat.


-
2018/06/19 07:07:29
to nie jest modlitwa droga Pani ..to ucieczka od biblijnych argumentów i od meritum..Jeżeli zamykamy oczy i uszy jak usłyszymy ,jak możemy zobaczyć?Wiara nie opiera się jedynie na naszych uczuciach i przywiązaniach do tradycji.Tego właśnie nauczał Jezus swoich apostołów. ..a oni z trudem się tego uczyli.Niestety ..to ciągły problem,bo diabeł tak jak w rajskim ogrofzie odwołuje sirę do uczuć i piękna i egoizmu.Nie tylko u tych co szukają Drogi..ale u każdego ..
-
2018/06/24 23:08:14
Awi napisała,cytuję:
,,...Oczywiście, że w każdym przypadku Usprawiedliwienie jest z łaski Boga
przez wiarę w Jezusa Chrystusa .......
(Nikt się sam, przez uczynki choćby najlepsze nie zbawi ......) .

A z tego wniosek,że żaden dobry człowiek na Ziemi,który nie zna Jezusa,
że nie dozna zbawienia przez swoją wiarę w Boga,
jeśli w swojej miłości do ludzi będzie sprawiedliwy.

A to jest fałszywy pogląd,ponieważ to dobre uczynki prowadzą do zbawienia,
a złe uczynki do potępienia,do kary poprzez oczyszczanie się ze zła.
Czyli jaka karma,taka droga oczyszczania się.

A Jezus tylko w swoich naukach potwierdza,
że sprawiedliwe życie w miłości prowadzi do zbawienia,
czyli do odkupienia się przez uczciwą wiarę w Boga,
a kierujący się złą wolą skazują siebie na potępienie czyli karę,
i jak sobie przypominam,to Jezus przestrzegał przed wiecznym potępieniem,
choć nie wiadomo jakich rozmiarów by miała być ta wieczność,
i od jakich warunków jej czas trwania byłby uzależniony.
I właściwie Jezus nie zostawia żadnej wiedzy,są tylko domysły.

To teolodzy dorabiają ideologie,ponieważ wielu ludzi na Ziemi żyje tak,
jakby znali Jezusa i Jemu uwierzyli,choć nigdy Go nie poznali,
bo nie muszą znać Jezusa by poprzez wiarę być blisko Boga,
jeśli ich życie jest sprawiedliwe w miłości do ludzi,
skoro tylko taka droga życia człowieka prowadzi do zbawienia.

Pośrednicy między Bogiem a człowiekiem powinni służyć oświecaniu
ludzi,ale nie mają prawa zajmować miejsca Boga w ich umysłach,
ale może nastąpić przesilenie umysłowe i poczucie boskości swojej natury.

-
2018/06/25 13:18:03
Kw-9
masz prawo do takich poglądów, ale to jest światopogląd ateistyczny, a nie chrześcijański.

Chrzescijanin opiera się na tych słowach:
Jezus Chrystus mówi:
1/Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. /Ew.Jana 3;16/

Ap. Paweł pisze:
"Albowiem Łaską zbawieni jesteśmy przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił" (Ef 2,8-9).