Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Bóg jeden, w osobach trzech: jeżeli sprzeczność, to raczej etyczna

Ewangelia Mateusza 28,19
„Idąc więc, czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha.” Tłumaczenie EPP, moich trzech biblistów trzech wyznań, jest tutaj bardzo wierne, bo ma właśnie: „czyńcie uczniami” zamiast „nauczajcie” - to nie to samo, bo skutek nauczania może być różny, a uczeń to człowiek już nauczony skutecznie - poza tym Duch Święty to tutaj Święty Duch. Pochwalam taką dosłowność.
Te wersety wybrano na dzisiaj w Watykanie, albowiem tydzień po święcie tego Bożego Ducha wspominamy w tę niedzielę całą Trójcę Najświętszą. My, chrześcijanie zachodni. Nie tylko katolicy „rzymscy”, także niektórzy starokatolicy (na przykład mariawici), ewangelicy (na przykład luteranie).
Natomiast prawosławni, o ile wiem, takiego święta nie mają, ponieważ sam termin teologiczny „Trójca” jest według nich niebezpieczny (choć sławny jest obraz Rublowa „Trójca”) . Grozi niedoakcentowaniem odrębności boskich osób. Chodzi szczególnie o tak zwany problem „Filioque”: czy wyznawać wiarę w Ducha Świętego (w Credo mszalnym) wyrażeniem „od Ojca pochodzi”, czy tak jak w liturgii rzymskokatolickiej, czyli „od Ojca i Syna”. Formuła pierwsza, prawosławna, zgodna jest z tekstem Symbolu Nicejsko-Konstantynopolitańskiego, dopóki Kościół rzymskokatolicki nie zdecydował się dopisać właśnie owo „Filioque”. Pomysł tego dopisku był co prawda świecki, cesarz Karol Wielki chciał takiej różnicy, by mieć własną teologię dla rywalizacji zgoła politycznej z cesarstwem wschodnim. Papieże opierali się temu, ale w końcu ulegli. Przyczyna sporu była oczywiście głębsza, nawet nie tylko wierność tekstowej tradycji, przede wszystkim samo pojmowanie podstawowej prawdy wiary. Tak to zbyt ścisły sojusz ołtarza z tronem zaciążył potężnie. No i nie rozumiano wtedy i długo potem po obu stronach, że chrześcijaństwo nie musi być na jedno teologiczne kopyto, jedność nie znaczy jednolitość.
Dzisiaj zatem w tej konkretnej sprawie zwycięża chyba mediacyjna formuła, że Duch pochodzi od Ojca przez Syna. Ojciec jest zasadą pierwszą wszelkiego pochodzenia i wszelkiej misji, Syn natomiast otrzymuje od Ojca tak władzę posłania, jak i wiekuistego „tchnienia” Ducha ( por. między innymi J 15,26, 14,26).Tamta formuła jest zresztą stara, ale nie mogąca jakoś dotąd nas w pełni pogodzić.
Niemniej dialog robi swoje. Anglikanie i starokatolicy rezygnują na ogół z „Filioque”, a katolicy, szczególnie obrządku wschodniego, skłonni są do opuszczania tego zwrotu w liturgii. Przede wszystkim jednak sam papież Jan Paweł II opuścił owo kontrowesyjne wyrażenie odprawiając mszę w 1700-lecie tamtego tak ważnego soboru!
Z Trójcą Świętą jest jednak o wiele większy kłopot, nie ekumeniczny, ale - by tak rzec - apologetyczny. Dla zwyczajnych chrześcijan, nie żadnych teologów po prostu arytmetyczny: jak jeden może znaczyć trzy? Otóż ja nie przyjmuję mojej wiary chrześcijańskiej, konkretnie katolickiej bez wysiłku tej wiary oraz umysłu, na przykład wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii (wnet święto Bożego Ciała), tutaj jednak nie mam rozumowych oporów, choć wiem, że na przykład dla św. Augustyna był to problem ogromny. Myślę sobie, ja, prostaczek, tak oto. Skąd właściwie założenie filozoficzne, że Absolut musi być jednoosobowy? Można przecież chyba uważać, że nie jest w ogóle osobą. Oraz wydaje mi się, że przyczyną naszej niedowiary jest sprzeczność, jeżeli to raczej etyczna. Nie mieści nam się w głowie, nam wojującym ze sobą bez przerwy, jak mogą istnieć trzy osoby tak idealnie zgodne.

niedziela, 27 maja 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/05/27 21:13:02
No, troszkę kokieterii...nie zaszkodzi. Odkąd to ,,prostaczkowie'' rozprawiają o Absolucie i Aaugustynie Świetym?
,, BÓG JEST DUCHEM'' stwierdza Jezus w ewangelii Jana podkreślając o tych pragnieniach Boga ,,aby Go wyznawać w ,,duchu i prawdzie''.
- Syn jest obecnie w ,,Postaci Bożej'' czyli jest SYNEM Duchem z DUCHA OJCA
Konstantyn bynajmniej nie teolog..teologiczne dysputy biskupów podsumował na końcu..Wbrew logice wbrew rozumowi i wbrew Pismu takim stwierdzeniem
-ALE NIE MA TRZECH BOGÓW ..BO TYLKO JEDEN JEST BÓG-
Wcześniej wymienił również Ducha Świetego jako Boga...który w Piśmie Świętym nigdy nie był osobą. Pismo w cytatach Jezusowych obiecuje zesłać ducha Pocieszyciela PARAKLETA....i chyba nie trzeba jakichś specjalnych dociekań aby stwierdzić że ten duch to moc boża w działaniu ta sama mocą posługiwał się Syn .
Jak stwierdza pan Jan zbyt bliska zazyłość tronu i ołtarza rodzi grzech i błąd..który siła autorytetu władzy musi być uznany za prawdę choćby prawdą nie był.
W zawzietości i oracji pewien wpływowy polityk współczesny powiedział ex cathedra
,,NIKT NAS NIE PRZEKONA ŻE CZARNE TO NIE BIAŁE''..siłą politycznych faktów i waaadzy politycznej może to po kilku latach stać się DOGMATEM. Już jest nieomal.
Tyle tylko ze nie dotyczy religii i wiary. Jednak za czasów Konstantyna czy Karola Wielkiego było zdziebełko odmiennie. Karol Wielki miał też wielki wpływ na Kościół..bo uratował jego Substancję przed upadkiem. Ponadto wymusił aby duchowni w jego cesarstwie nauczyli sie obowiązkowo czytania i pisania...bo jak pisze francuski historyk 90 procent ..nie umiało.
Godzi się też przypomnieć o pogańskich zywotach trójcy w różnych kulturach i religiach. Ludy przychodzące do gmin chrześcijańskich siła dekretu..albo też przez ,,przypisanie do ziemi'' wnosiły też ochoczo swoje tradycje. Odpusty czyli przykościelne ..przyświatynne jarmarki znane były grubo przed Kosciłem .Figurki Artemidy z Efezu czy Kybele i innych bóstw przynosiły zyski rzeżbiarzom i handlarzom. Istniała egipska trójca..istniały i inne..słowiańskie i germańskie ..bo w grupie cieplej jakby.. Politeizm w ,,cudowny''; sposób pogodził mocą władzy poganin Konstantyn...I nikt nie stwierdzi że ,,jeden i trzy to to samo..no chyba ze będzie to logika ..tego wybitnego ,,mężą stanu''. ale mówią ze to taki lapsus .
Jednak czytałem albo może widziałem ..gdy w,,Cichym Donie'' Szołochowa po wypiciu szklanek .na jedna nogę..potem na drugą..[nawet bez zagrychy] nalewano trzecia szklanicę z vivatem teologicznym,,Boh trojcu liubit'.
Tak więc obecność ducha swiętego różnie może się przejawiać..również w tych wschodnich marchiach.
-
2018/05/27 23:42:49
W rozmaitych sporach, także teologicznych, toczonych przez ludzi, ujawnia się istotny czynnik ludzki: ten, który jest określony stwierdzeniem: "moja prawda jest jedynie słuszna, bo jest moja". I ten czynnik jest ważniejszy, niż wszelkie argumenty racjonalne.
Jeśli Jezus mówił (gdzieś tam w Ewangeliach jest takie sformułowanie): "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" - to ryzykowne jest twierdzenie, że Duch Święty pochodzi od Ojca, ale w żadnym wypadku nie pochodzi od Syna. No bo takie twierdzenie kłóci się z pojęciem jedności. Z kolei problem trzech osób Boskich: jest faktem (jeśli akceptujemy treść Pisma), że Bóg objawiał się ludziom w różnych postaciach. Jako Bóg Ojciec, jako Syn Boży i jako Duch Święty. Te trzy postacie stanowią jedność jako Bóg - i to jest prawda wiary. Ale te trzy postacie zachowują pewną odrębność, co jest zaznaczone w Piśmie. Problemem może być - czy każda z tych postaci (wraz ze swoją odrębnością) ma charakter odrębnej osoby. Ale tu już musielibyśmy odpowiedzieć na pytanie: jak definiujemy pojęcie osoby. No a na pytanie o występowanie Boga w trzech postaciach odpowiedź jest prosta: woda też występuje w trzech postaciach: jako ciekła woda, w której się myjemy i którą pijemy; jako para, poruszająca tłoki silników i turbiny prądnic; i jako lód, po którym się ślizgamy dla zabawy lub który wrzucamy do napojów. I liczba trzech postaci wody jest jak najbardziej realna i nie ma nic wspólnego z magią, do której odwołuje się Awarcho.
A przy okazji - Awarcho pisze: "Figurki Artemidy z Efezu czy Kybele i innych bóstw przynosiły zyski rzeżbiarzom i handlarzom.". Współcześnie często zdarza się, że chłopak nosi przy sobie zdjęcie swojej dziewczyny; zdarza się, że matka nosi ze sobą fotografie swoich synów. I że zarówno chłopaka, jak i matkę łączy z tymi wizerunkami więź uczuciowa. A Awarcho tej więzi nie rozumie. Dla niego liczy się tylko to, że fotografowie robią interesy na tych fotkach.
-
2018/05/28 00:05:55
I jeszcze jedno:
z tekstu Pana Jana - "czyńcie uczniami zamiast nauczajcie - to nie to samo, bo skutek nauczania może być różny, a uczeń to człowiek już nauczony skutecznie".
Człowiek wyedukowany już nie jest uczniem. Opuszcza grono uczących się (dzierżąc potwierdzenie nabytej wiedzy) i w ten sposób robi miejsce następnym uczniom. Uczeń - to człowiek aktualnie pobierający wiedzę.
"nauczajcie" - to polecenie przekazywania wiedzy i przekonywania do swoich racji metodą werbalną, przy użyciu racjonalnych argumentów. Sformułowanie "czyńcie uczniami" rodzi pokusę czynienia ludzi uczniami za wszelką cenę (w końcu jest to nakaz Najwyższego!), także np metodami administracyjnego nacisku albo i bardziej brutalnymi. Co już zdarzało się w dziejach.
-
2018/05/28 01:46:20
Przyznam, że dla mnie to pojęcie Trójcy Św. nie jest łatwe. Często zadaję sobie pytanie: po co w ogóle ta koncepcja "potrójnego" Boga czy "Trójjedynego" Boga ....? Przecież w Nowym Testamencie nie ma tego pojęcia, i słowo "trójca" nie występuje (na szczęście) w CREDO.
Ja przynajmniej nigdy nie wypowiadam zdania: "Wierzę w Trójcę" ..... bo wierzę w Boga, jego Syna i w Ducha Św. Czy to "osoby"?? Tu zgodziłabym się z opinią Janmusza, czyli że wszystko zależy od tego "jak definiujemy pojęcie osoby".....
Ale to jest (dla mnie) wprowadzanie elementów filozofii do wiary.
-------------------------------------------------------------------------------------
Dręczy mnie jeszcze jeden problem. Wymieniony fragment Ewangelii Mateusza 28;19 :"Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świetego" , co Jezus wypowiada przed swoim Wniebowstąpieniem, zawiera te słowa o Duchu Św., a przecież Duch Św. został "wylany" dopiero po 50 dniach od Zmartwychwstania - o czym dowiadujemy się z Dziejów Apostolskich.

W Ewangelii Marka (Mk 16;15) słowa, które miał wypowiedzieć wtedy Jezus brzmią już inaczej: "Idąc na cały świat głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu". A zatem nie ma tu slów o Duchu Św.
W Ewangelii Łukasza (Łuk 24; 47) jeszcze inaczej: " I rzekł im.....że począwszy od Jerozolimy, w imię jego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów. Wy jesteście świadkami tego. A oto ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości."
[czy ta "moc z wysokości " to właśnie ów Duch Św. wylany w jakiś czas potem?]
-
2018/05/28 06:59:52
Tak właśnbie jest AVI ta Moc z wysokości to duch świety..który dał naped,inspirację,pełniejsze zrozumienie słów Jezusa JEgo uczniom.Dał im odwage i determinację wobec groźby smierci i odrzucenia przez społeczność zydowska..
Bardzo stosowny i przekonywujący werset o tej mocy z Wysokości.
Wierzący w Chrystusa czyli Pomazańca otrzymywały jesazcze wielokroć ducha..Jężyki ognia oraz szum potężny już nie musiały sie okazywać..przecież tego samego ducha czyli moc otrzymał Paweł..Usłyszał Głos jezusa..jasność wielka go oślepiła...
Objawy działania tej mocy były i są WIELORAKIE.
Szczepan kamienowany przez wrogów mówi ,, A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu! Po tych słowach skonał.
Ujrzał przed smiercią CHWAŁ BOŻĄ w otwartym niebie i wyraźnie okreslone dwie osoby BOZE OJCA I SYNA..duch w ,,postaci '' mocy wiary,odwagi,prawdy działał w nim jeszcze podczas rozprawy przed Sanehedrynem.
Ponadto praktycznie rzecz biorąc TRÓJCA to teologiczny wytwór który wybitnie odsuwa na dalszy plan Boga Ojca...
Zawsze Jezus w ewangeliach podkreślał swoją jedność z Ojcem..ale NIGDY nie oznaczało to że tworza wspólnie jakąś ,,figurę teologiczną'',natomiast podkreślało i eksponowało jedność celu,jedność działania i jednocześnie wskazywało na ŹRÓDŁO..Tym Żródłem Od Poczatku Jest Ojciec.... Trójca tę prawdę zamazuje...rozmydla niejako. Zadawala ..politeistów którzy weszli do wspólnoty chrześcijańskiej z pogańskimi tendencjami i marzeniami...oraz skłonnościami.
Albowiem Syn nic nie czyni czego nie czyniłby Ojciec''.. OJCZE jesli chcesz odsuń ode mnie ten kielich..ale niech dzieje się Twoja wola'' nie moja..[ Jezus otrzymuje wsparcie ducha i zostaje posłany przez Ojca anioł aby go wesprzeć w czasie modlitwy. Ta zalezność jest jasno i wyrażiście narysowana w Pismie.. Po co? Dlaczego? Wszystko co mam mam od Ojca''
Efektem rozmydlenia jest dalesze zamazanie obrazu Ojca..i praktycznie jest wielu Pośredników utworzonych na podobieństwo pogańskiego politeizmu
- sw,Krzysztof patron podróznych i złodziei. sw ANTONI od rzeczy zagubionych,Florian saperów hutników i strażaków, św Hubert patron myśliwych i pana ministra Szyszki..i inni.
W zasadniczy i sprzeczny z Pismem sposób uczyniono w ostanich czasach matkę Jezusa Marię Matką Kościoła i Posredniczką ,Odkupicielką, Królową Niebios..itp
Jeden jest nasz Pan i Jeden Pośrednik Chrystus Jezus''.. te słowa nie DOCIERAJA DO SERCA WIERZACYCH..bowiem na ołtarzu powołano mnbóstwo postaci.. wiernych..oraz zwyczajnych halabardników.
Cześć która należna jest Ojcu...została...rozdmuchana na patronach ..o których więcej wiedzą użytkownicy. Górnicy np o św. Barbarze,,była też patronka ladacznic zawodowych...o których pisał Ratzinger.
Rozmydlanie hańbi imię Boga..
-
2018/05/28 07:41:18
Janmusz woda w trzech postaciach to nie ARGUMENT..
Fizyk jeszcze by podzielił wodę na wodór i tlen a badacz szczegółowy na dalsze implikacje atomów i ich konstrukcję.
ALE NA BOGA!.. TO NIE BÓG..który jest Ojcem i Stworzycielem wszystkiego..
Czytelnik pisma dostrzeze w proroctwach potepienie które otrzymali Żydzi za składanie czci i ofiar dosł.,, Królowej Niebios''. Barwne celebracje ludowe oddawane Asztarcie przez zydowski lud nazwane były Obrzydliwością''
Kto dzisiaj uzywa terminu ,,Królowa Niebios?'' Chociaż Maria matka Jezusa zajmuje zaszczytna pozycję pośród świętych..to przecież nikt jej Królową Niebios nie uczynił..?
Tesknota ludu do pogańskich praktyk i obchodów wiąze sie z kultem połodności ,,bogami agrarnymi ..od urodzaju..od mnótwa trzód owiec,wielbładów,kóz. itp.
Królowa Niebios miała bałwochwalczym Żydom zapewnić urodzaj i dostatek ..dlatego przynosili jej oliwe i placki z rodzynek do ,,gajów na wyzynach'' spalali kadzidło. Obchody dopzynkowe i obchody zbiorów czy we Włoszech czy w Hiszpanii wiążą się najpierw z wniesieniem na drągach figury..i licznych korowodach ludowych. i uciechach bynajmniej nie ,,duchowych'.
Rozmydlenie postaci Boga Wswzechmogacego..spycha Go gdzieś na ubocze. On tam gdzieś żyje...ale Jego Cześć..zapomniana albo rozmieniona na drobne.
Słuchaj, mój ludu, chcę cię napomnieć:
obyś posłuchał Mnie, Izraelu!
Nie będzie u ciebie boga obcego,
cudzemu bogu nie będziesz oddawał pokłonu.
Ja jestem Jahwe twój Bóg,
który cię wyprowadził z ziemi egipskiej;
otwórz szeroko usta, abym je napełnił.

Psalm 81..
Bóg nic od tamtego czasu się nie zmienił..nie prawo w Imię Tego Boga wystepować w obronie życia..bo On jest Stworzycielem i Właścicielem Życia.
-
2018/05/28 07:49:30
VOX POPULI nie musi być VOX DEI..! Instytucja uczyniła wiele dla zyskania mas..ale czy zyskała uznanie Najwyższego...? Po owocach poznacie ich..Czyż bowiem na szlachetnym drzewie urosną ci co..........????.. to czy tamto czynią i nie zawsze się wstydzą swoich czynów?..i tak krok po kroczku rozmydla Boga Samego..wprowadzając w swych kościelnych prawach związki ..homoseksualne, i inne wybryki..
Grecka choroba cielesna przeżarła podstawy tej konstrukcji..ale zaczęło sie chyba od ,,greckiej filozofii'' .
.Nieprawdaż Janmuszku?
-
2018/05/28 07:53:53
Powyżej ..Miało być w komentarzu ,, że ludzie mają moralne prawo w Imie Tego Boga wystepować w obronie zycia,Bo On jest Stworzycielem..
-
2018/05/28 07:59:55
Janmusz ..co do tego nacisku administracyjnego przyznaję.. racje masz..Uwaga słuszna. .Ogromna masa ludzi robi to właśnie..nie z serca ale z nacisku..Takiego czy innego.
Natomiast uczniem Chrystusa nie przestaje się być....Chyba żeby Chrystus nie królował i nie nauczał..Ciagle mówi tylko trzeba słuchać...i chcieć słyszeć i ,,się słuchać.''.
-
2018/05/28 11:34:52
Chciałam jeszcze dodać, że w "Spiewniku ewangelickim", po tekście Nicejsko-konstantynopolitańskiego Wyznania Wiary, jest taka uwaga: "Swiatowa Federacja Luterańska zaleca, ążeby luteranie nie stosowali "filioque" ('i Syna'), podobnie jak starokatolicy, podczas nabożeństw ekumenicznych ....."
-
2018/05/28 15:11:09
Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, ..którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

Jezus odchodząc do Ojca obiecuje uczniom Ducha Świętego- Pocieszyciela. W języku greckim określany jest On słowem parakletos, Paraklet, co etymologicznie oznacza wezwany obok. Został wysłany po wstąpieniu Jezusa do Ojca..wysłał udzielił] go Ojciec..dla uczniów i naśladowców a Jezus..został wywyższony ...
Przeto, bracia święci, współuczestnicy powołania niebieskiego, zważcie na Jezusa, posłańca i arcykapłana naszego wyznania,
Wiernego temu, który go ustanowił, jak i Mojżesz był wierny w całym domu Bożym.
Uznany On bowiem został za godnego o tyle większej chwały od Mojżesza, o ile większą cześć ma budowniczy od domu, który zbudował.
Albowiem każdy dom jest przez kogoś budowany, lecz tym, który wszystko zbudował, jest Bóg.
:Wszak i Mojżesz był wierny jako sługa w całym domu jego, aby świadczyć o tym, co miało być powiedziane,
Lecz Chrystus jako syn był ponad domem jego; a domem jego my jesteśmy, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność i chwalebną nadzieję.
-
2018/05/28 22:59:44
Awarcho - chciałbym zauważyć, że do opisu rzeczywistości nadprzyrodzonej stosujemy pojęcia z języka, którym posługujemy się na co dzień. Pojęcia, które wypracowaliśmy do opisu rzeczywistości doczesnej. Te pojęcia w sposób jedynie przybliżony oddają nasze wyobrażenia o rzeczywistości nadprzyrodzonej. Podobny problem ma fizyka kwantowa, z konieczności posługująca się pojęciami fizyki klasycznej (to też jest dość odległa analogia).
Problemem kolegi Awarcho jest przesłanianie Boga Ojca przez kult innych postaci - Ducha Świętego czy ludzi świętych. Problemem, z którym Awarcho powinien się zmierzyć, jest fakt, że całe chrześcijaństwo jest chrystocentryczne i że w chrześcijaństwie kult Chrystusa w istotny sposób przesłania postać Boga Ojca i odsuwa Go na drugi plan. Co powinno dyskwalifikować chrześcijaństwo w oczach kolegi Awarcho.
Jeszcze problem traktowania Jezusa jako pośrednika między nami a Bogiem. Całkiem niedawno w komentarzach do pisanek czytaliśmy stwierdzenie, że relacje między człowiekiem i Bogiem powinny być bezpośrednie i że pośrednicy są niepotrzebni, a nawet szkodliwi. No to jak właściwie jest z tymi pośrednikami?
-
2018/05/29 15:20:54
Janmuszku..n
cytat biblijny1 Tm 2:5, Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik ..człowiek Chrystus Jezus..
O czym więc mowa w tym wersecie ?

Werset wskazuje na relacje między - Bogiem a ludźmi.
Słowo "pośrednik" występuje w pismach greckich 6 razy i zawsze ma związek z formalnym przymierzem:

Mojżesz pośrednikiem - Gal 3:19
Jezus pośrednikiem - (Hebr. 8:6; 9:15; 12:24; Gal. 6:16)
Co ciekawe w Hebr 8:1 Paweł pisze: " Właśnie takiego mamy arcykapłana i on zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach" oraz: Hebr 9:24" Bo Chrystus wszedł nie do miejsca świętego uczynionego rękami, będącego odbiciem rzeczywistości, ale do samego nieba, żeby się teraz na naszą rzecz ukazywać przed osobą Boga.

Wyraźnie więc wskazane, że Jezus jest pośrednikiem przebywając w niebie. Jak wiadomo nie może więc być tam człowiekiem: "To przymierze które potwierdził w czasie Ostastniej Wieczerzy warto rozważyć..bo w tedy był w postaci ludzkiej..dlatego Paweł napisał o nim w Liście Człowiek. Teraz będąc w postaci Bożej jest Pośrednikiem.
Inni posrednicy są Samozwańcami..ustanowili ich ludzie ..może gorliwi .niewykluczone...ale nie ma do tego wskazań biblijnych. Osoba Jezusa NIGDY NIE PRZESŁANIAŁA OJCA...Jeżeli tak sie działo czy dzieje..to WBREW JEZUSOWI..
Nie sa to spekulacje..albo nadinterpretacje..bo wybitnie podkreslaja ten punkt widzenia ewangeliczne wypowiedzi samego Jezusa.
Jesli ktos ustanowił Chrystologiczny Kościół.. to już nie moja sprawa. Chrystus nie jest przeciez w konflikcie z Ojcem. Kto uznaje i czci Syna Tego uznaje Ojciec..
Oby tylko tak działo sie w rzeczywistości.
Janmuszku to nie jest MÓJ PROBLEM..to jest problem niektórych Kościołów..Odpustowi swięci ..patroni i patronki..itp.Wiesz o czym mówię i piszę cz\czenie Boga to nie jarmark ani handel..Kupcy w Światyni..to nie nauczyciele ..ani dosłownie ..ani w alegorii.
Jezeli chodzi o ,,JĘZYK POJĘĆ''..przyznaję Ci rację ..wszystko opisywane jest wg ludzkich wyobrażeńb i jest tak tez w biblii. ..
Oczywiście ze wyobrażenia o OSOBIE BOGA,OSOBACH ANIOŁÓW I INNYCH POSTACI DUCHOWEGO SWIATA..nie sa i nie moga być precyzyjne ,ale sa wystarczające do zrozumienia. Przykładem dosyć trudnym ale realnym jest np.opis wizji Ezechiela..Jednak pojmujemy ze nie chodziło tu o obrazki i wyrazy ale o przesłanie ducha i cel.
Z praktyki wiem że gdy ktoś chce kogoś OLŚNIĆ..często zarzuca przestrzeń wyrazami z greki lub łaciny lub ich komponentami.Sama treść wtedy mniej ważna.
-
2018/05/29 18:31:22
Awarcho, co do jedynego pośrednictwa Jezusa, to ja nie mam żadnych wątpliwości, natomiast napisałeś:
"Jesli ktoś ustanowił Chrystologiczny Kościół.. "

I tu rodzi się moje pytanie. Czy według Twojego rozeznania , Awarcho, twierdzenie 'ojców Reformacji', że chrzescijaństwo jest chrystocentryczne, co miało wynikać z zasady "solus Christus" /Luter/ - nie jest słuszne??

Ja nie będę się przy tej zasadzie upierać, bo przecież Jezus tak mówi:

"Kto wierzy we mnie, nie we mnie wierzy, ale w tego który mnie posłał" /Jan12;44/

"Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje."
/Jan14;10/
-
2018/05/29 20:05:39
AVI ja nie jestem do końca przekonany co przez Chrystologię chciał powiedzieć Janmusz.
Kościół jest Chrystusowy ..to nie ulega wątpliwosci bo Jezus Chrystus jest Kamieniem Węgielnym i Głową Zboru czy jak kto woli Kościoła. a list do Efezjan porównuje to do małżeństwa ,,bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała.

Kościół nie może być inny jedynie Chrystusowy ..jednak został powołany dla ogłoszenia Dobrej Nowiny o Bogu której ISTOTA jest odkupienie przez Chrystusa

On jest obrazem Boga niewidzialnego -
Pierworodnym wobec każdego stworzenia4,
bo w Nim zostało wszystko stworzone:
i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne,
czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze
Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
I On jest Głową Ciała - Kościoła6.
On jest Początkiem,
Pierworodnym spośród umarłych6,
aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia
i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą:

przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach,
wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.
Powyższy fragment z Listu do Kolosan ..ukazując kluczowa rolę Jezusa w Zbawieniu..podkresla jedak Wolę Ojca ,, zechciał jednak Bóg''..
Nauka o Trójcy zaciera rolę Boga Wszechmogacego..jakby kolektywizuje władzę Boga i osoby..cos jakby TRIUMWIRAT W Rzymie...
Chrześcijaństwo jest Chrystocentryczne i wynika to z Pisma ..jednak celem Chrystusowego Królestwa jest Wyeksponowanie i wywyższenie iImienia i Osoby Ojca..
Modlitwa Pańska od poczatku do końca koncentruje sie na Ojcu ..a prosba aby przyszło Jego Królestwo i aby sie działa Jego Wola ..nie jest przypadkowa..
Zydzi odrzucając Pośrednictwo Chrystusa w Zbawieniu.i Jego rolę..odrzucają też Przymierze przez Chrystusa zawarte.Ponieważ zaś przymierze Mojżęszowe juz nie ma mocy bez nawrócenia sa po prostu na stronie wrogów Chrystusa i tym samym wrogów Jego Ojca...gdyz jak wynika z Pism nie można sie pojednać z Bogiem bez Nowego Pośrednika..JEZUSA.
Hebr 9 rozdział Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką - to jest nie na tym świecie - uczyniony przybytek ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy.
-
2018/05/29 20:15:01
Dodam jeszcze że nie chodzi o ,,dawnych ewangelicznych Żydów'' ale o współczesnych i wszystkich którzy odrzucaja Go jako Mesjasza i Syna Boga/
-
2018/05/30 09:50:19
Niestety tak sie stało w historii że wbrew Bogu i przeciw Ewangelii ..wykorzystano ten aspekt Nowego Przymierza i Pawłowego Nauczania jako powód do przesladowań Żydów.
Sama Ewangelia NIGDZIE NIE NAUCZA POTĘPIANIA TYCH którzy ewangelii i Jezusa nie przyjęli i nie przyjmują. Wręcz przeciwnie NIE SĄDŹCIE ABY WAS NIE SADZONO.
Człowiek nie może zastepować Najwyższego ...a tak czyniono!
-
2018/05/30 10:49:31
Awarcho,
dzięki za rozszerzenie tematu, który mnie niepokoił.
Zresztą zauważyłam już dawniej, że Luter miał tendencję do upraszczania problemów. Byłam kiedyś na takiej konferencji w ChAT, gdzie pani prof. Wojciechowska (= ta obecnie od teologii liberalnej) mówiła, ze Luter nazywał List ap. Jakuba, ten gdzie mowa o "uczynkach", "listem słomianym" w odróżnieniu od Listu ap. Pawła nt. usprawiedliwienia z wiary, który cenił wysoko.
-
2018/05/30 19:07:02
Nie znam kontekstu wypowiedzi Lutra i trudno zrozumieć..skad się mu nasunęła ,,słoma''. Przy wspólnym przecież chrzescijańskim ,,stole'' Pawła i Jakuba dzieliły różne rzeczy ..ale nie wiara i nie Chrystus.List Ucznia Jakuba jest bardziej mozna by rzec ,,społeczny''.Może słomą były wezwania do zamożnych aby się nie wynosili zanadto.? Były tez wezwania do dobroczynności i współczucia,wierności i wytrwałości..do jałmużny....a prawie brak IDEOLOGII.
Natomiast List adresowany do Hebrajczyków to perełka od poczatku do końca.Ukazuje Jezusa jako Boga jako proroka,jako Króla I ARC i odniesień z Psalmów i proroków..czasem ,,naciągniętych'' do potrzeby zasadniczej Listu. Dla wytłumaczenia zmiany i konieczności zmiany porzadku wiary i Przymierza.,,A przeto poprzednie przykazanie zostaje usunięte z powodu jego słabości i nieużyteczności,
Gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga.
A stało się to nie bez złożenia przysięgi. Tamci bowiem zostali kapłanami bez przysięgi,
Natomiast Ten został nim na podstawie przysięgi tego, który do niego mówi: Przysiągł Pan i nie pożałuje, Tyś kapłanem na wieki.
Gdyby bowiem pierwsze przymierze było bez braków, nie szukanoby miejsca na drugie.
Albowiem ganiąc ich, mówi: Oto idą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe.
Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdym ujął ich za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej; ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto Ja nie troszczyłem się o nich, mówi Pan.

Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły i na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem.
I nikt nie będzie uczył swego ziomka ani też swego brata, mówiąc: Poznaj Pana, bo wszyscy mnie znać będą od najmniejszego aż do największego z nich.O ileż lepszego przymierza stał się Jezus poręczycielem!

Zarówno Paweł jak i Luter nie byli tuzinkowymi wyznawcami Chrystusa w iele rzeczy ich łączyło. Zarówno swoboda w interpretacji Pism jak tez odwaga i przekonanie o wpływie ducha bożego.
-
2018/05/31 20:32:54
Awarcho,
zgadzam się, że List do Hebrajczyków to "perełka", jak piszesz. Ale ta "perełka" jest rzadko czytana, zarówno w kościele luterańskim jak i katolickim. Dzisiaj właśnie jest ów wyjątkowy dzień, "Świeto Eucharystii" (wolę to określenie od Bożego Ciała), kiedy jest czytany rozdz.9;11-15 tego Listu. Zacytowałeś ten rozdz.9 w jednem z poprzednich komentarzy.
Co do Listu Jakuba, to możesz wpisac na Google: List Jakuba w interpretacji Lutra Youtube, i wysłuchasz co ma na ten temat do powiedzenia piękna pani prof. Kalina Wojciechowska .....(Lutrowi zarzucano, ze chciał zdyskredytować List Jakuba).