Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Życie zmienne, bardzo zmienne jest

Księga Hioba 7,1-4.6-7
„Życie człowieka na ziemi - to żołnierska służba,
a dni jego bytowania - to dni najemnika.
Jak niewolnik wzdycha do cienia,
jak najemnik oczekuje zapłaty,
tak udziałem moim są miesiące męki,
a przeznaczeniem noce [pełne] cierpienia.
Kładąc się, mówię: - Kiedyż dzień nastąpi,
a ledwie wstanę, myślę: - Czemu wieczór się spóźnia?
Dni moje biegną szybciej niż czółenko [tkackie]
i kończą się bez nadziei.
Wspomnij, że życie moje tchnieniem tylko,
a moje oko nie wróci już, aby widzieć szczęście.”
Przekład Biblii Poznańskiej. Wybrałem go, choć jest ten samego Miłosza, bo ciekawy ze względu na tę „służbę żołnierską” zamiast tradycyjnego bojowania. Bohater miał życie na początku tragiczne, stracił niemal wszystko, dzieci i majątek. O tym prawie cała księga, wraz z debatą, czy nieszczęścia są zawsze konsekwencją grzechu. Na samym końcu jednak los Hioba (czy też „Joba”, jak nietradycyjnie, choć mniej elegancko, chce Poznanianka) odmienia się radykalnie: rodzi mu się nowe, liczniejsze potomstwo i wraca majątek jeszcze większy. Czyli mamy przesłanie, że życie nasze bardzo zmienne jest i trzeba zawsze ufać Opatrzności. Co jeśli się wierzy, że On istnieje, jest wyjściem myślowym jedynym, byleby tylko też wierzyć, że miłosierdzie Boże granic nie zna i nikt w piekle na wieki nie skończy.

niedziela, 04 lutego 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/02/04 19:16:16
"Miłosierdzie Boże granic nie zna i nikt w piekle na wieki nie skończy."
Wyznawanie takiego przekonania ( ja też takie mam przekonanie) jest tym głębsze, im bardziej obciążone sumienie - niekoniecznie wielkimi jakimiś grzechami, ale zwykłymi pospolitymi występkami... , czy też tym mniejsze, im sumienie wrażliwsze? Nie pamiętam dokładnie, zdaje się, że Kant swój imperatyw od takich wątpliwości zaczynał :/
-
2018/02/04 23:30:37
Tłumaczę teraz książkę o ludobójstwie Jazydów.... Przerażajace .... Nie żaden Holokaust, to ludobójstwo odbyło się trzy lata temu, kilkaset kilometrów od Europy; mężczyzn zabijano od razu, młode kobiety i dziewczynki przeznaczano na niewolnice seksualne dla bojowników, małe dzieci oddawano rodzinom islamskim, żeby wychować na przyszłych bojowników, starsze - owijano materiałami wybuchowymi i posyłano na pierwszą linie frontu....
Tak sobie myslę: ci mordercy i ludobójcy tez nie będą w piekle .......??
-
2018/02/05 09:06:48
Według tego czego się nauczyłem..z Biblii..głównie...to Jezus oraz jemu współcześni pośmiertne ,,kategorie'' mieli w uporządkowniu.
...Szeol był grobem..miejscem śmierci ,,przejściowej''ale nie wiecznej smierci..bowiem ogół Żydów miał nadzieję na zmartwychwstanie i wierzył...tak jak np. siostra Łazarza która mówio swoim zmarłym bracie,, Wiem ze wstanie w dniu Ostatnim ''
- Gehenna..była użytym w nauczaniu Jezusa symbolem obrazującym śmierć wieczną i beznadziejną..Właśnie BEZNADZIEJNĄ...bez łaski Odkupienia z tego stanu.
Jezus wskazując na to miejsce ..ten symbol..użył obrazowego określenia.. Gdzie robak ich nie umiera a ogień ich nie gaśnie'' To zdanie opisywło stan tzw Doliny Hinnoma za Jerozolimą od którego pochodzi wyraz ,,Gehenna''. Palono tam zwłoki padłych zwierząt i ludzi...a wczesniej w tej dolinie spalano ludzi ku czci pogańskich bogów. Po spaleniu..ofiary dzieło zniszczenia kończyły robaki..
Niegasnący ogień i ,,wiecznie żywy robak''.. to symbole...Absolutnego zniszczenia..ale chyba nie wiecznej męki...Bo nawet hipotetyczna ,,dusza'' nie posiadajaca całego aparatu zmysłów nie może czuć bólu.
W apokalipsie pełnej symboli ...Jan otrzymał wizję Jeziora Ognia.. też symbolu wiecznego zniszczenia jakby podobnego ,,Gehennie'' Tam uzywa się greckiego słowa ,,banniseo''..oznaczającego ponoć ,,katusze wieczne i mękę wieczną''.
Człowiek kocha odwet..i jest to zrozumiałe...trochę. Ból za ból..oko za oko.. ząb za ząb.. widły za widły..maczeta za maczetę....stos za stos..ogień za ogień płacz za płacz.
Straszne by było gdyby taki sam był Bóg.!!!
W Jeziorze Ognia...wg Objawienia ma zginąć jednak kilka alegorycznych figur..,,Fałszywy Prorok'', ,,Nierzadnica'' ,,Bestie wielogłowe'' ..i one też mają wg dosłownego rozumienia czuć mękę? A jednak wg bożego wyroku zginą na wieczność.
Nie oznacza to jednak ich ,,wiecznych katusz''..tylko niebyt.
Decyzja kto znajdzie się w Szeolu jest jasna...Wszyscy bowiem umieramy.. Kto natomiast umarł ,, Śmiercia Wieczną''...? O TYM WIE TYLKO BÓG
,,A jak postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd,
Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.


Na pewno ISIS...i nie tylko ISIS..nie oczekuje Jezusa..Wg naszego ludzkiego poznania buzuja w nich demony..okrutne. Sędzia Najwyższy na pewno Jest Sprawiedliwy..
a z Ewangelii.. Jezus tak wyrzekł : Jeśli powiesz bratu swemu Głupcze..winien jesteś Sądu a jeśli powiesz Rakka[zemsta] winien jesteś Gehenny''
Słowa to tylko mógłby ktoś tak to ocenić usprawiedliwiać.. powiedziałem je w gniewie..! ... No ale dokonanie wiele krwawych zbrodni bez sumienia już nie sa słowami..
Czy ten którego osobiście Bóg upominał czyli Kain ma jakiekolwiek usprawiedliwienie?...Bóg znał jego zamiary mimo ntego pozwolił mu zyć z piętnem grzechu i zapowiedział plagi dla tych którzy chcieliby go zabić..
Życie z obciążonym i żywym sumieniem..moze być jak męka..jak płomień wiecznie piekący..Znawcy od tych rzeczy często ćwiczą wyłaczanie sumienia i dezaktywację uczuć do POTENCJALNYCH OFIAR.!
Wystawianie na widok publiczny czyjeś męki i kaźni..jest z jednej strony groźbą..ale też rodzi w ukryciu nowych oprawców...Ogłusza uczucia..budzi rozkosze piekielne..o skomplikowanej strukturze cielesno seksualnej..
Opisywane i malowane na obrazach PIEKŁO...z kaźnia nagich bezbronnych ofiar to WŁAŚNIE TO..! Rozkosz ze strachu ofiary..podniecenie niesłychane z płaczu i rozpaczy tych co za chwilę będa gwałceni i maltretowani,,zapach niszczenia i bezsilność dzieci i kobiet poddanych Mnie!! Rozkosz zniszczenia....cierpienia i upodlenia innych.
Mocne łańcuchy i widły..kocioł..krematorium ..albo rów z benzyną i ogniem czy stos.
Straszne zboczenie i wykrecenie ludzkiej duszy...ODDALENIE OD MIŁOSIERNEGO BOGA DAWCY ŻYCIA... Irak czy Rwanda czy Wołyń..jak różnica?
Oto PIEKŁO!!


-
2018/02/05 14:31:51
Cenny /ku przestrodze/ wpis Awarcho.
-
2018/02/05 21:14:00
Nie wierzę w wieczne potępienie,
ponieważ dla człowieka żyjącego na Ziemi
zawsze istnieje prawo do zbawienia w miłości do ludzi i Boga,
by stał się sprawiedliwy,
a dla ochrzczonego wodą, poprzez nawrócenie się,
by usynowił się w Jezusie,
bo sama wiara w istnienie Jezusa
i w to, że powiedział kto uwierzy ten będzie zbawiony,
to za mało,
ponieważ uwierzyć,to usynowić się w miłości do ludzi i Boga,
by stać się sprawiedliwym jako dziecko boże jakim był Jezus,
to uwierzyć, że wtedy nastąpi zabawienie duszy,
a grzechy i zło powstałe w nim,
zmyje powstałe dobro w nim poprzez rozwój świadomej wiary,
a jeśli grzesznik nie nawróci się,
to skazuje duszę na pokutę
i wtedy tak długo dusza wędruje poprzez nowe wcielenia,
aż oczyści się ze zła, które w niej zakorzeniło się,
i np.: ofiara zła i niesprawiedliwości, jeśli jest prowadzona do zbawienia,
to nie stanie się psychopatą i ujrzy całe zło wokół siebie i odrzuci je,
i nie będzie chciała stać się niesprawiedliwym człowiekiem,
choć chęć opływania w bogactwie poprzez wielki wyzysk,
kiedy jest wokół duża bieda,
może kusić,byle nie być ofiarą niesprawiedliwości,
ale uczciwe wychowanie religijne może być pomocne,
by poczucie krzywd nie oślepiało w nienawiści i nie odbierało rozumu,
bo jeśli jest dobra wola i świadomość bytu,
to szuka się dróg do minimalizowania niesprawiedliwości społecznej.,
choćby poprzez edukację i świadome wybory parlamentarne.

-
2018/02/05 21:31:29
Poprawiam tekst:
(.......)
a jeśli grzesznik nie nawróci się,
to skazuje duszę na pokutę
i wtedy tak długo dusza wędruje poprzez nowe wcielenia,
aż oczyści się ze zła, które w niej zakorzeniło się,
i człowiek doświadcza też takie zło,
na jakie w poprzednim wcieleniu skazywał swoje ofiary,
kiedy postępował niesprawiedliwie wobec innych ludzi,
i np.: znajdując się na miejscu swoich ofiar,
jeśli jest już prowadzony do zbawienia,
to nie stanie się psychopatą i ujrzy całe zło wokół siebie i odrzuci je,
i nie będzie chciał stać się niesprawiedliwym człowiekiem,
choć chęć opływania w bogactwie poprzez wielki wyzysk,
kiedy jest wokół duża bieda,
może kusić,byle nie być ofiarą niesprawiedliwości,
ale uczciwe wychowanie religijne może być pomocne,
by poczucie krzywd nie oślepiało w nienawiści i nie odbierało rozumu,
bo jeśli jest dobra wola i świadomość bytu,
to szuka się dróg do minimalizowania niesprawiedliwości społecznej.,
choćby poprzez edukację i świadome wybory parlamentarne.
-
2018/02/06 06:55:58
KW9 ..z treści i ducha biblijnego przesłania wynika że to właśnie smierć wieczna,beznadziejna jest WIECZNYM POTEPIENIEM.. Nie,, Wieczne Męki''..ani też ,,posrednie męki oczyszczające''. To pojęcie jet zaczerpnięte z greckich wierzeń gdzi istniał tzw .Tartar
,,Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;''
Powyższy fragment w ,,greckim rozumieniu'' a taki był przecież język ewangelii interpretowano jako wieczne ale przejsciowe odciecie do czasu Sadu Ostatecznego.
Mitologiczny Tartar i Hades z greckiej,, krainy wiary''...to miejsca gdzie toczy sie dalszy los ,,greckiej duszy'' ..tzn. duszy pojmowanej na grecki mityczny sposób i sens.
Hebrajskie wierzenia od czasów pierwszego Wygnania czyli od mniej wicej 600 roku pne...zmieniały sie jak życie o którym Pan Redaktor powyżej..
Wpływ myśli greckiej jednak wiele rzeczy zdeformował wyraźnie. Gdy przetłumaczono na grekę wydano Septuagintę czyli grecka biblię dla Rozproszszonych w Diasporze..proces wzajemnego oddziaływania juz był zaawansowany..
Tak jak dwie rózne potrawy w lodówce nabieraja zapachu wzajemnie od siebie tak było i jest z niektórymi pojęciami z wiary. Lud grecki i lud zydowski..oraz teologowie..mysliciele chociaż odlegli od siebie chcac nie chcąc coś wytłumaczą ,i zapozycza.. aby była zgoda.
Tak więc niektóre fragmenty biblii pasują do greckich Hadesów i Tartarów a inne mniej.. Ale od czego.,,.Myśl Nowa z blaski promiennymi?
Pewne fragmenty z Ksiag Hebrajskich o charakterze poezji czy filozoficznych pytań wgniecione zostały jak rodzynki w nowe ciasto teologiczne..

-
2018/02/06 08:20:02
Nie mniej gdy się zastanowić wiara w reinkarnacje i wedrówke dusz w swietle biblijnych informacji uwłacza Stworzycielowi..
Jozue wołał kiedys do swyego Ludu...,,Wyrzućcie obcych bogów sposród siebie.Bogów których czcili ojcowie wasi za Rzeką..'' Ci obcy bogowie to wszyscy których czcili przodkowie Abrahama zanim został wezwany do Wyjscia z UR. w Chaldei..
Jezeli nie byłby to głos Boga Prawdy..to po co było wychodzić? po co wyrzucać?,, Sfery zaświatowej zakazano dotykać i badać'' w Prawie bardzo surowo..List Judy tez tego tematu dotyka bo istnieje ryzyko..a nawet pewność NIECZYŚTOSCI..

,,Tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i,, przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to.
Pomimo to ludzie ci, hołdując urojeniom, podobnie kalają ciało swoje, pogardzają zwierzchnościami i bluźnią istotom niebieskim.''
Juda wskazuje na pierwotne przekroczenie ustalonego przez Boga porządku Natury przez Aniołów..które doprowadziło do niesłychanej eskalacji Zła. Aniołowie oddali się cielesnej rozpuście ..a ludzie.. Sodomy i Gomory na ich wzór wszelkie granice zniosła i przekroczyła. Zostały też ustalone granice poznania i kontaktów z,, tamtym światem''
Surowo wyłuszczone przez Mojżesza..Ryzyko a nawet pewność ZŁA z tego wynikajacego wykazuje i samo zycie. Pomocy z zaświatów chcą upadający władcy i upadajacy filozofowie..Saul czy Hitler szukali wróżek..i duchów..Próbowali zyskać od nich wiedze i pomoc...Hinduizm,zen i inne tradycje zza Rzeki mnożą modne trendy..szukaja ich celebryci medialni i polityczni oraz inni wyczerpani jałowościa gleby na której usychają korzenie..Hare Kriszna..hare hare spiewali Beetlesi hare my ..Lord Kriszna.. Uciekło tam wielu artystów zmęczonych uporczywym wyscigiem z czasem i zmęczonych przyjemnościami zycia konsumpyjnego wyłacznie..
Mozna pytać co znaleźli i czego im brak?
-
2018/02/06 09:15:54
KW9..wybacxz ale te moje reminiscencje to reakcja na Mróz i te twoje sugestie o kolejnych wcieleniach które czasem prezentowałaś.
Piekło ze swoimi termicznymi atutami w warunkach niskiej temperatury wydaje sie troche atrakcyjne.
Ponadto wpisy Twoje dawne przypominaja mi dawne zdarzenie gdy znalazłem sie pośród kilku osób ,w atmosferze pachnacych kadzidełek i ciszy..oraz aury nieziemskiej.
Przekonywała mnie pewna pani że Jezus był nad Indusem i Gangesem aby nabyć duchowości i nawet znalazła dziurę czasową w ewangelii jakoby potwierdzającą tę tezę. Potem byłem przekonywany że Say Baba to tez z tego samego gatunku...a tamtejsze niebo czy piekła to tak obszerne środowiska że ja jeśli nie dostane sie tam jako człowiek ..to mam inne możliwości jak...inna istota. Niedługo w tej sesji padły słowa ze Jezusów było mnóstwo i Jest Nadal.
We łbie mnie się zakręciło gdy pomyślałem...: Teraz jestem glistą ale moge zostać krokodylem...a kilka poziomów Niebios i olbrzymia ilość Bóstw...!!!!
Poczułem ze chrzescijaństwo z skromnym Inwentarzem w porównaniu z nimi to jakby tu powiedzieć.....? Jak np. skromny telefon na korbkę. ...w porównaniu z wypasionym jak to się mówi I PHONEM gdzie kilkadziesiat gigabajtów ,mnótwo nieskończone twórczych aplikacji z wizją i wielopłaszczyznową fonią surround..i telewizja z całego swiata + nawigacja podziemna i podwodna i okołoksiężycowa.!
Gdy włosy [które miałem] stanęły mi dęba i ujrzałem jeszcze portret Say-Baby Łaskawego rozdajacego złote zegarki i uzdrawiajacego..po prostu ..ociekłem potem, a potem ucieklem. Zapach kadzidełek ciągle pamietam..i mnie prześladuje.
-
2018/02/06 17:10:31
@Awarcho

Czy to ważne,czy ludzie wierzą czy nie wierzą
w prawa rządzące innymi wymiarami bytu duchowego?
skoro i tak będzie jak ma być,
bo wiara czy niewiara ludzi nie zmieni tych praw,
te wymiary istnieją niezależnie od ich ograniczonej świadomości bytu,
ale na Ziemi człowiek może sobie pomóc uczciwą wiarą w Boga,
by nieświadomie ustrzec siebie przed piekłem wędrówek,
jeśli będzie w miłości do ludzi i Boga starał się żyć sprawiedliwie,
bo tyle może dla siebie zrobić w imię wiary w Boga,
ponieważ wiara w Boga na tym poziomie
nie przekracza granic poznania jego umysłu,
i nie jest potrzebne jemu wtajemniczenie kapłańskie do tego typu wiary,
skoro nie potrafi uwierzyć w istnienie innych wymiarów bytu duchowego,
i nie musi uwierzyć, byle żył w miłości do Boga i ludzi
i uczył się sprawiedliwego życia, bo to wystarczy,
by zło na Ziemi zostało pokonane,
a wtedy wędrówek dusz przez piekło bytu człowieka na Ziemi już nie będzie,
skoro nie będzie zła,to i ofiar zła nie będzie,to też nie będzie pokuty,
bo dusze nie będą wędrować na miejsca bytu ofiar z poprzednich wcieleń.

Ani Żydzi,ani Jezus nie otrzymali wiedzy od Boga o istnieniu innych wymiarów,
więc byliby niekompetentni, gdyby zaprzeczali ich istnieniu,
a jeśli się nie wie,to nie zaprzecza się i mówi się - nie wiem,
albo się milczy,
ponieważ niewiedza nie upoważnia do autorytatywnego zaprzeczania,
a jeśli coś uwłacza Bogu - to na pewno jest tym niewiara ludzi,
a w konsekwencji istniejące zło na Ziemi,
które skazuje Boga na wieczny krzyż niemocy,
i to jest hańba człowieka, która uwłacza Bogu,
ponieważ Ziemia jest nasycona ciągłym bólem i cierpieniem ludzi,
a Bóg nie ma ucieczki od piekła Ziemi
i jest uwięziony w męczeństwie bezsilności,
jeśli nawet zło nie jest bezkarne i trwa ciągle oczyszczanie się dusz,
bo dopóki zło będzie na Ziemi, to tak długo Ziemia będzie miejscem kaźni,
a Bóg będzie zmuszany do bycia obserwatorem i świadkiem tego piekła,
a to jest niewola dla nieograniczonego w mocy działania bytu boskiego,
ale bezsilnego wobec zła na Ziemi i złej woli ludzi,
i tylko zagłada życia ludzi na Ziemi uwolniłaby Boga z niemocy,
albo pełniejsze wtajemniczenie kapłańskie człowieka,
który bez skażenia duchowego pokona swoją wędrówkę,
i będzie mógł wpłynąć na masowe nawrócenie się ludzi,
a wtedy pośrednio by doszło do zwycięstwa Boga
i uwolnienia się Boga z niemocy wobec zła na Ziemi.

-
2018/02/06 17:15:24
Poprawiam tekst:

,,bo dusze nie będą wędrować na miejsca pobytu ich ofiar z poprzednich wcieleń.''
-
2018/02/07 07:19:19
Muszę jednak zaprzeczyć! Awarcho napisał: "chrzescijaństwo z skromnym Inwentarzem" .... .... .....
Wystarczy zajrzeć do wikipedii, by zorientować się, jak skomplikowana i przebogata jest struktura nieba w wierzeniach chrześcijańskich... Ale - jak zwykle - cudze chwalicie czy nie chwalicie, do cudzego zaglądacie - a swojego nie znacie. np. www.pch24.pl/czym-jest-i-jak-wyglada-hierarchia-anielska,47383,i.html Ja też nie znam, ponieważ nie planuję robić "kariery" w zaświatach, jednak - prawdopodobnie - byty duchowe znajdujące się na wyższym poziomie hierarchii podciągają w górę niektóre byty z poziomu niższego, nawet wbrew ich woli... Tak czytam Was i myślę, że Was też trochę podciągnęły!
-
2018/02/07 07:47:56
No ale to bardzo bardzo skromnie przy tym hinduskim kartelu z mnóstwem bóstw bogiń i wielopoziomowych niebios.
Komplement na wyrost jeśli o mnie chodzi.
-
2018/02/07 08:10:04
Gdybyśmy to wyeksponowali tak, jak Hindusi, nie byłoby tak skromnie i na pewno z biegiem czasu rozbudowałaby się ekspozycja... Dlaczego tam przywiązuje się wagę do takiej "migotliwości" a tu nie? Pewnie różne są przyczyny i na pewno! naukowo w niejednym egzemplarzu opracowane. Świadczy też to o naszym konsumpcyjnym! nastawieniu wobec dóbr kultury ( w tym religii) ; wyobraźnia chrześcijańska woli korzystać z podsuwanych jej pod nos obrazów, niż je tworzyć i rozbudowywać...
-
2018/02/07 08:31:00
Bardzo też możliwe, że Ojcowie Kościoła okazują taką powściągliwość w pozwalaniu osobom świeckim do rozbudowywania wizji niebiańskich ... Znają nasze skłonności do żarliwości, która - niestety zbyt często zamienia się w jakieś bałwochwalstwo albo agresywną napastliwość? Też w różnych środowiskach kulturowych przybierającą różne formy. Ja np.wciąż nie mogę ochłonąć po obejrzeniu kaszubskiego pokłonu feretronów... Gdyby Ojcowie popuścili wodze fantazji, nie wiadomo do jakich impresji przechodzących w tradycję mogłoby dochodzić!
-
2018/02/07 12:09:28
Atrojko,
zgadzam się z Tobą, ja tez oglądałam kiedyś (w internecie) te "wygibasy feretronów".... Brrr...

A tak ogólnie, to podstawą wiedzy o aniołach jest Księga Henocha. Ale decyzją któregoś z pierwszych soborów - nie weszła do kanonu Biblii. Ksiegę Henocha można dziś poczytać tylko w "Apokryfach Starego Testamentu".
-
2018/02/07 13:20:48
AVI..jakie jest pani zdanie na temat pewnego fragtmentu z Listu Judy...
1:14 -15,, O nich też prorokował Henoch, siódmy potomek po Adamie, mówiąc: Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych,
Aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie ich bezbożne uczynki, których się dopuścili, i za wszystkie bezecne słowa, jakie wypowiedzieli przeciwko niemu bezbożni grzesznicy.

Czy autor Listu Judy w tym fragmencie powołuje się na treść tego Apokryfu?
Apokryf zawiera wiele rzeczy..powiedzmy...wątpliwych i zanadto abstrakcyjnych...
Moim zdaniem stawia to autora listu włączonego do kanonu Listu..Judy troszkę.. w watpliwy swietle. Ksiega Henocha powstała w czasach Machabeuszy...Podobnie jak kilka innych...z tego szeregu. O samym Henochu jest kilka wersetów w Genesis...
Można więc wyciagnąć dość ryzykowny wniosek że pełen emocji List ma dosyć fantazyjną..treść.
Niewatpliwie bowiem Henoch prorokował...ale słowa których używa Juda..o tym prorokowaniu narodziły się jako reakcja na upadki współczesnych Chrześcijan i ich swobodne życie.???..
-
2018/02/07 13:34:50
Atrojka...a może to realizacja treści ostatniego z Psalmów ? o graniu i pląsach?
Niezwykłe rzeczy włączyli do swych religijno-chrześcijańskich kultów mieszkańcy Meksyku ,Brazylii ,Filipin..Tak czy owak..konstrukcja i wytrzymałość tych obiektów na Kaszubach musi być mocna...grzbiety..tych ,,pątników'' bez lumbago..!
-
2018/02/07 13:51:19
Awarcho, bardzo możliwe, nie wiem, nie wgłębiałam się... Napisałam o tym, jak różne ekspresje związane z wiarą powstają w różnych środowiskach. Ja ze swojego cichego, zaściankowego Podlasia oglądałam z oszołomieniem kaszubskie zamaszyste poczynania przy obrazie... Im natomiast , kiedy nas "oglądają", wydajemy się leniwi - a tacy nie jesteśmy!
-
2018/02/07 15:23:07
Awi, bardzo ciekawą księgę o aniołach wskazałaś! dziękuję.
-
2018/02/07 15:23:57
A mnie się te "tańce" fenetronów podobają.
Zamiast na obraz trzeba patrzeć na Ducha który za tymże wizerunkiem zniżając się i kłaniając , stoi.
Wielkość Ducha nigdy nie ma problemu z pokłonem złożonym mniejszemu.Świętość nas otacza,rzecz że ją ani nie widzimy ani nie cenimy.
-
2018/02/07 15:44:14
Gnój nam bliższy .
Niż jakaś abstrakcyjna świętość.
-
2018/02/07 18:53:30
fiksum-dyrdum :)
-
2018/02/07 20:25:55
A może pan Jan już w tym IPN?..Maja teraz taaaką moc?!!!
-
2018/02/07 23:32:08
Awarcho
ok.2010r. tłumaczyłam (wraz z druga tłumaczką) książkę P. Manoury "Encyklopedia aniołów, archaniołów i aniołów upadłych". Moja wiedza o księdze Henocha pochodzi tylko z tego tłumaczenia. Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów:

Księga Henocha stanowi jedno z najdziwniejszych doświadczeń ludzkości w dziedzinie mistyki. Tekst, oparty na niezwykłych przeżyciach księcia Sipparu (Sumeryjczyk), odpowiednio przystosowany i wzbogacony, trafił do kontekstu biblijnego jako Księga hipotetycznego proroka Henocha a potem stał się częścią tradycji chrześcijańskiej, zarówno prawosławnej, jak i rzymskokatolickiej, po czym został ukryty na wiele następnych stuleci. [] Pierwotna sumeryjska wersja tego tekstu posłużyła za wzór przyszłym redaktorom hebrajskiej Księgi Rodzaju, ale oprócz wersji sumeryjskiej istnieją jeszcze trzy wersje różniące się pod względem rozmaitych dodatków, bądź przeciwnie, usunięć fragmentów tekstu. Mamy zatem wersję słowiańską zwaną Henoch 1, wersję etiopską określaną jako Henoch 2 i wersję hebrajską (najważniejszą, ale mocno fantazyjną) zwaną w skrócie Henoch 3. [] Historia tej niezwykłej Księgi ukrytej przez Kościół katolicki na wiele stuleci, jest również niezwykła.
Księga Henocha, jak wspominaliśmy, była początkowo włączona do Starego Testamentu i w ten sposób weszła do tradycji chrześcijańskiej. Apostoł Juda powoływał się na tę Księgę, a pierwotny Kościół często się nią posługiwał. Natomiast w IV wieku biskup Brescii, Filastriusz (ok.380 r) zaprotestował przeciwko sporej liczbie sformułowań zawartych w Księdze, a niewygodnych dla ówczesnego Kościoła i sporządził nawet katalog herezji, w którym wyliczył 28 herezji żydowskich i 128 chrześcijańskich.[] Za jego sprawą Kościół usunął Księgę Henocha, tym bardziej że nieszczęsny Filastriusz, uniesiony porywem moralizatorstwa, zabraniał upowszechniania faktu, że niektórzy aniołowie zbuntowali się przeciwko Bogu i są odpowiedzialni za uwiedzenie córek ludzkich, jak to opisuje fragment Księgi Henocha. Potępiona Księga zniknęła więc za radą zacofanego biskupa z religijnej literatury katolickiej. Natomiast w kościołach prawosławnych, słowiańskich i etiopskich, utrzymała się aż do XIII stulecia i dopiero u schyłku XVI wieku popadła w zapomnienie. Nakazy papieży domagających się zniszczenia tego tekstu spotykały się ze słabym odzewem ze strony prawosławnych, co więcej, klasztory greckie, serbskie, bułgarskie i rosyjskie dysponujące zasobnymi bibliotekami, przechowały ten rękopis. Podobnie było na terenie Etiopii, gdzie kilka egzemplarzy przetrwało w podobnych okolicznościach. W tradycji Kościoła rzymskokatolickiego dzieło Henocha zostało uznane za herezję z racji nadmiaru angelologii. Tekst tej Księgi docierał jednak do wiernych bądź to za pośrednictwem wzmianki w liście ap. Judy [List Judy;14], bądź też w innych fragmentach Ewangelii.
Przez tysiąc czterysta lat chrześcijaństwo ignorowało całkowicie Księgę Henocha, a ona jednak przetrwała.[...]

ps. Fragmenty Ksiegi Henocha przytaczałam wg książki "Apokryfy Starego Testamentu" Oficyna Wydawnicza "Vocatio" 1999r, Red. nauk.serii - ks.prof.W. Chrostowski [w tej książce znajduja się owe cztery wersje Ksiegi Henocha, a także m.in. Psalmy Salomona, Modlitwa Manassesa, IV Ksiega Ezdrasza ]

-
2018/02/08 07:29:05
(a mnie ogarnęło przerażenie!) !!!
Doczytałam się tych przerażających sensacji w sieci oczywiście- bo gdzie indziej???? I to za pomocą translatora!~!~~! W związku z czym zastanawiam się bardzo głęboko, czy ulegać temu przerażeniu, czy raczej dać sobie spokój?
...
Otóż jedna z nowszych książek tłumaczonego przez Awi autora P. Manoury'ego "Las neuronas encantadas" omawia zagadnienie, w jaki sposób nowe technologie mogą wykryć związki pomiędzy mózgiem i pięknem. Czyli w jaki sposób i którą część mózgu za pomocą technologii można aktywować, aby człowiek z aktywowanym mózgiem zaczął tworzyć dzieła sztuki.... Horror?
-
2018/02/08 09:39:36
Avi ..dzieki za ten obszerny fragment.Ja ks Henocha znam tylko w wersji ściagnietej z sieci.Właśnie nadmiar tego wątku anielsko-mistycznego budzi u mnie pewien dystans do jej treści..a takze fakt że ogół europejskich biblistów zaliczył ją do NIEKANONICZNYCH. Wcale nie wiedziałem o tym ,że ten nadgorliwy czy gorliwy biskup wyliczył tak wiele uchybień ,,heretyckich''.Nie znam również stosunku kościoła prawosławnego czy koptyjskiego do Księgi Henocha .Czytając kilka zdań w tekście który piszesz uświadomiłem sobie ponownie ..bo już mi sie to kilka razy zdarzyło..że wiedza NIEKTÓRYCH.. pozornie,,cudowna'' rzekomo pochodzaca z mocy i woli Ducha ma swoje źródła w przeszłości ..której nie znamy.Nadzwyczajne fakty i wiadomości opisywane w róznej religijnej literaturze mogą wywoływać zachwyt i uniesienia i podziw u słuchaczy i u nauczanych..tak długo dopóki się nie dowiedzą..że to nie Duch i nie Objawienie Prorockie..tylko wyczytane ze starozytności z przeszłości.
Hebrajska Księga Królów..[nie biblijna Ksiega Królewska]..i inne aramejskie i hebrajskie teksty nie znane powszechnie były i sa czasem pożywką dla wielu NAWIEDZONYCH.
Tekst z Listu Judy wydał mi się właśnie ,,podejrzany '' dlatego że księgę Henocha traktował poważnie. Tymczasem jak piszesz to była Poważna Pozycja w starozytności..
W nauczaniu biblijnym mojego wyznania nie korzysta sie z takich ksiąg jak..Barucha,Syracha,Judyty..Machabejska i Tobiasza..Widocznie mniej przydatne ale o ksiedze Hebrajskiej ks Henocha było kilka wzmianek z konkluzją że nie jest znany oryginał.
-
2018/02/08 09:40:17
Zamiast objadać się tłustymi pączkami, to licho mnie podkusiło, by szukac dalej tych translatorskich ciekawostek iiiii ..... uwaga!!!! w wikipedii hebrajskiej znalazłam wyjaśnienie, że Księga Enocha nie weszła do kanonu hebrajskiego, ponieważ nie ustalono ani jednolitego czasu jej powstania, ani jednolitego autorstwa, a istniejące warianty są tak różne, że podważają jakiekolwiek przypuszczenie, iż pisana była pod Boskim natchnieniem.... , poza tym ma zbyt klasowy charakter, by ją do tego kanonu przyjąć. Następnie znajduje się tam informacja, że chrześcijanie przyjęli tę księgę do swojego kanonu ze względu na występującą w niej zapowiedź przyjścia Mesjasza, a później - nie wiadomo z jakich powodów wykluczyli ją i chcieli zatrzeć po niej ślad.....................................Czego to się człowiek nie dowie w tym Internecie!!!!
-
2018/02/08 09:50:27
Atrojka ..ciekawe jak do Internetu ustosunkowało sie Niebo?
-
2018/02/08 10:05:31
Awarcho, nie wiem, ja na Internet patrzę jak na Drzewo Wiadomości Złego i Dobrego - istnieje, kusi, ale spożywanie owoców tego kusicielstwa grozi konsekwencjami nieodwracalnymi.... Słowem - należy zachować ostrożność chociażby w takich sytuacjach, gdy użytkownik czuje się kuszony do zła! ( a jest tego niemało!)
-
2018/02/08 10:06:10
(kuszony albo prowokowany!!!)
-
2018/02/08 11:37:49
1/ "nie korzysta sie z takich ksiąg jak..Barucha,Syracha,Judyty..Machabejska i Tobiasza" (Awarcho)

tak, te Księgi nie weszły do kanonu zestawionego przez Lutra i nie korzysta z nich protestantyzm. I ja się z tym zgadzam. Zreszta, w kościele rzymskokatolickim tez nie ma "czytań" z tych Ksiąg.
2/ Atrojko, owszem, ten Manoury to raczej jakiś ezoteryk, ale w swojej książce przytacza obszerne fragmenty autorów teologów i biblistów.
Ja tłumaczyłam cześć historyczną, współtłumaczka - cześć "praktyczną", tzn. tabele aniołów, który anioł jest patronem danej osoby, etc. jak przywoływać te anioły, jak przygotować "ołtarzyk" ("Betel") dla anioła etc.
Ja nie chciałam tego tłumaczyć, sama poszukałam współtłumaczki, która nie miała takich oporów (ateistka).
3/ Uważam, że najwięcej konkretnej wiedzy biblijnej zawierają przedmowy do tych różnych wersji Ksiegi Henocha zawartych w "Apokryfach Starego Testamentu" (cyt. wyżej)
4/ Ostatecznie ta Encyklopedia nie została wydana, jakkolwiek obie otrzymałyśmy należne wynagrodzenie za przekład. Ale to już inna historia .....
-
2018/02/08 12:36:10
Awi, komentarze o efektach moich poszukiwań umieściłam, aby dać wyraz temu, jakiej wiedzy można się nabawić, korzystając z Internetu; tylko niewielkiej manipulacji dokonałam, chcąc podkreślić, jak wielki może się zrobić głowie tzw. użytkownika sieci mętlik - czyli groch z kapustą... Zawsze szukam informacji o autorach, zanim ich przeczytam, takie mam zboczenie...Ezoteryka wydaje się być jedynie jednym z wielu kręgów zainteresowań rzekomego Manoury'ego, przedstawianego w sieci jako terapeuta i dziennikarz, który napisał mnóstwo książek, a o którym niewiele można znaleźć informacji, prócz tej że od kilkudziesięciu lat zaszył się na tajemniczej wyspie Mauritius i tam wykłada tubylcom tajniki ezoteryki. Dlaczego Polska zrezygnowała z próby przybliżenia dzieła tego psychoterapeuty polskim czytelnikom? Może czekamy na odpowiedni moment? Przeczytałam też w komentarzach plotkę, że on nie traktuje rzetelnie źródeł, z których czerpie materiały do swoich książek, pisząc je w celach komercyjnych i pewnie w tym tkwił problem z ukazaniem się przekładu polskiego.
-
2018/02/08 14:38:49
Te Apokryfy drogie ale warte ceny.Mam je w domu.
A Awarcho pisząc "chrzescijaństwo ze skromnym Inwentarzem" miał zapewne na myśli poziom przyswojonej wiedzy.
-
2018/02/08 15:11:42
Nie sądzę, że Awarcho byłby takim ignorantem, który poziom wiedzy myli z jej posiadanym zasobem, zwłaszcza na półkach z książkami ...a tym bardziej potrzebował tłumacza w takiej okazałości :/
-
2018/02/08 15:14:29
Tak Ewo..miedzy innymi ten poziom. Ogólnie bardzo, bardzo ogólnie przeleciałem dosłownie Ksiegę Henocha.. a komentarz do wierzeń hinduskich ..powstał na zasadzie ..przekazu ustnego nie lektury. Wiem jednak że..bogów i niebios jest miiliony..poziomów niebios kikanascie...Ksiegi Aniołów nie miałem w ręce..
Kilkadziesiat biblijnych wersetów z aniołami...nie wytworzyło wew mnie jasnego poglądu na tę sprawę. Sama biblia mówi o miriadach aniołów ale sie nimi szcegółowo nie zajmuje.
-
2018/02/08 15:21:13
... nie pociągnę wątku inwentarza, jedynie wyznam, że drażni mnie nie jego jakość ani szczególnie ilość, o poziomie nie wspominam, nie jestem psychiatrą - jedynie jakieś jego niezidentyfikowane- plazmatyczne kołtuństwo...Odczuwam to wobec osób - bez uprzedzeń kulturowych czy religijnych, jak to próbują Awarcho z Ewą uczynić....
Apage Satanas!
-
2018/02/08 15:24:52
kołtuństwo- kołtuneria - dulszczyzna- snobstwo . Takie skarłowaciałe!
-
2018/02/08 15:41:57
Ciekawe,bo mnie w ogóle ani kołtuństwo ani dulszczyzna występująca czasem w człowieku nie jest w stanie podrażnić.
Człowiek to człowiek i różne nawyki w procesie wychowania nabył.To wcale nie dyskwalifikuje do niego szacunku /przeróżne te mózgi mamy/.



-
2018/02/08 15:54:00
Kiedyś w pewnym biblijnym gremium wysłuchałem wdzięcznie i duchowo przedstawionej opowieści opatrtej na biblijnej historii a dotyczącej tzw.: ,,Długiego Dnia Jozuego'' Byłem pod wrażeniem..a opowieść miała dokumentować co do kwadransa ,,biblijna miarę czasu' . W rzekomej czy realnej..historii brali udział dwaj anglosascy ,,profesorowie''.
Jednak po kilku dniach zacząłem odczuwać jakis niepokój zwiazany z posiadana wiedzą techniczną,i jakichś zasłyszanych informacjach o pracach Ptolemeusza i Kopernika..i innych tegich głowach. Zacząłem szukać źródeł..kolega znawca historii antycznej..od razu powiedział swoje zdanie. Ale poniewaz był to deklarowany ateista nie wierzyłem!! Badałem dalej..historie pomiarów czasu zapisów itp.Zbadałem konstrukcje i rodzaje zegarów słonecznych..bo tam wchodził w grę kwadrans!! z opowiesci o niemocy Ezechiasza.. Potem przestałem szukać..sam sobie mówiąc Jesteś ..niedowiarkiem sceptykiem..Wstyd!
Kilka lat wstecz znalazłem źródło tej bajki ..dla dorosłych .. a był nim amerykański kaznodzieja..jakiś oficer kawalerii amerykąńskiej . Adwentysta..fundamentalny..który tak dokładnie obliczył istnienie swiata w oparciu o zapisy patriarchalnych lat z ksiegi Rodzaju. Obliczył że świat został stworzony 4026 lat wstecz z cała zawartością i to około godziny 18. Żydzi od tej godziny rozpoczynaja liczenie dnia..po zmierzchu!!
Doszedłem do wniosku że trzeba jak Berejczycy badac to co się czyta i to czego sie słucha. Ludzie mili nie zawsze maja wiedzę...choć możemy ich dobre intencje rozumieć i przyswajać..bo akurat jesteśmy w takim stanie.Czy jednak słuzy to duchowi prawdy..? Wiara nie bierze sie tylko z Wiedzy.i z szczegółów choc one też ważne...To cos więcej..
Jezeli jednak ktoś przesadza dla efektu...czy godny jest ZAUFANIA



-
2018/02/08 15:59:55
Atrojka nie potrafie pojąć..o co chodzi w twoim wpisie? Po co te nerwy? i na kogo? Gdzie widzisz kołtuństwo...może troche przesadzasz?? Jeżeli pytam innych o zdanie ..co w tym złego?
-
2018/02/08 16:01:36
A jeszcze to Apage???.. O w mordę... co za poziom!
-
2018/02/08 16:03:46
Złapałaś jakiegoś Plazmatycznego Fluida ..jakie uprzedzenia? do kogo? Dlaczego?
-
2018/02/08 16:24:39
Z hinduskich wierzeń ja nikuku.A co ciekawe mam w domu "Bhagavad-Gitę /przeczytaną /.Taka jaką jest ". Zdecydowanie bliżej mi /ciekawość/ z innych wiar do Buddyzmu.Taka, wydaje się religia dobrego Ducha.
Życia by brakło chcąc to wszystko ogarnąć.No i trzeba by było zacząć wgłębiać się możliwie najwcześniej.A Anioły? Zdecydowanie mniej niż Bóg mnie interesują.Dobrze że są /te dobre/ i to wszystko.
-
2018/02/08 16:42:31
A tam,apage.Niech sobie mówi i wykrzykuje co chce.
My bez uprzedzeń kulturowych .Uśmiech.
-
2018/02/08 17:25:31
Atrojko, owszem, ten 'Pierre Manoury' mnie tez wydał się niezbyt klarowną osobistością. Do przekładu tej książki podchodziłam z dystansem, no ale innych propozycji wtedy nie miałam, a żyć trzeba .... W trakcie lektury zorientowałam się, że nie mam ochoty na tłumaczenie tej części, nazwijmy to "magicznej", czyli kontaktów z aniołami., ale zobowiązałam się znaleźć tłumaczkę, która to przełoży. Obie podpisałyśmy umowę z mało mi znanym wydawnictwem Weltbild Media Sp.z oo. W umówionym terminie oddałyśmy przekład i po pewnym czasie otrzymałyśmy wynagrodzenie. W krótki czas potem otrzymałam pismo, że Spółkę Weltbild Media przejmuje Wyd. "Swiat Książki" Sp.z oo. Usiłowałam się dowiedzieć, kto w końcy wyda tę książkę, ale pani Redaktorka prowadząca cykl wydawniczy tej Encyklopedii Aniolow , odeszła na wcześniejszą emeryture, bo jak sama mówiła, w tym bałaganie jaki powstał, "nie da się pracować". To był 2011 rok. Pamiętam, ze telefonowałam do "Swiata Ksiazki", ale tam wtedy atmosfera kojarzyła się z tytułem pewnego czeskiego filmu i ostatecznie dałam sobie spokój i przestałam się tym interesować, nadeszły nowe propozycje przekładowe, etc.
Przypominam sobie jeszcze, że w tej drugiej części były interesujące charakterystyki tych aniołów, z którymi kontakt jest możliwy, a tych chętnych aniołów było niecałe sto ....;) Jakis czas temu ktoś mi mówił, ze w środowisku ezoteryków , New Age- ta ksiazka funkcjonuje w odbitkach xero, ale ja nie potrafię tego potwierdzić ........

-
2018/02/08 17:58:11
Awi, z Weltbildem miałam jeden raz do czynienia, kiedy otrzymałam od nich zamiast zamówionej książki Atlas ryb. Pomyślałam,że pewnie sama źle numer wpisałam w zamówieniu, Książkę miałam komu sprezentować, więc tez dałam sobie spokój z wyjaśnianiem pomyłki.
Awarcho - przewrażliwiony jesteś. Tym apage - szeptem je wypisuję! - nie jakimś krzykiem przez kogoś urojonym! - uciszam swoje złe emocje, jakie są Wasze - nie wiem. Proszę sobie uszy zatkać albo nie czytać, jeśli się nie podoba. I po raz kolejny proszę szanowną Ewę, aby do mnie nic nie pisała, nie komentowała - chyba że czerpie radość z dręczenia kogoś, kto wręcz błaga, by się odczepiła! Trudno... Psychopatów także nie cierpię. Nic na to nie poradzę.
-
2018/02/08 21:49:02
Atrojka pokochaj trochę Siebie samą nie kochaj ..innych. To naprawde trudna rzecz.
Ale się da opanować...powoli krok po kroczku..Nie bedzie ci wysadzać emocjonalnego,,korka''.
-
2018/02/09 05:56:19
Awarcho, weź sobie uródź synusia lub córcię i powoli krok po kroczku udzielaj jemu/jej tych "korków" ... Moje wykrzykniki nie są wyrazem wysadzania jakiś emocji, ale wyrazem stanowczości tego, co głoszę! I to raczej ja Ci udzielę rady: oczyść swoją wyobraźnię z tych krzyków, tumultu, piany, zgiełku, motłochu! To naprawdę trudna rzecz, ale da się zrobić... powoli krok po kroczku... Nie będą Cię dręczyć koszmary i zaślepiać rzeczywistość!
!!! ----> taka stanowczość ...
-
2018/02/13 06:59:18
"Życie człowieka na ziemi - to żołnierska służba"
Wcześniej Pan Redaktor wspominał o tym, że rozumienie Biblii bez odpowiednich komentarzy czy wyjaśnień jest niemożliwe. Cóż biedny czytelnik rodzaju żeńskiego zrozumieć mógłby z tego zdania o żołnierskiej służbie, kiedy takowej nigdy nie odbywał? Na szczęście google są dostępne dla każdego i nie trzeba wcielać się w szeregi sił zbrojnych, aby oświecić się, czym jest ta żołnierska służba. M. in: "W działaniach zbrojnych (jej) celem jest wyeliminowanie przeciwnika z walki"
Trochę to komiczne, kiedy pomyśleć sobie, w jaki sposób niektórzy "żołnierze" próbują szukać sobie przeciwnika, by z nim walczyć i go wreszcie wyeliminować! Tragikomiczne niekiedy. Ale kiedy ciosy zadawane są poniżej pasa - to wyklucza walczącego z uzurpowania sobie miana "żołnierza." To maruder jakiś a nie żołnierz!
(Moją jedyną bronią w walce z przeciwnikiem jest to nieszczęsne "Apage Satanas!", które kiedyś podziałało na krowy-dziwolągi i które tak tutaj komuś strasznie doskwiera! Aż dziwne!)