Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Dobry dotyk

Księga Kapłańska 13,1-2.45-46
Ewangelia Marka 1,40-45
W obu tych księgach czytamy dzisiaj, zresztą w kościelnym Dniu Chorego, o trądzie, strasznej chorobie krajów raczej pozaeuropejskich. Księga Kapłańska wskazuje sposoby walki z zarazą: trędowaci muszą mieszkać z dala od innych ludzi, odstraszać od siebie też swoim wyglądem (rozerwane szaty, rozczochrane włosy). A Jezus nie tylko chorego nie odgonił, ale wręcz dotknął go uzdrawiając.
O dobrym dotyku jest także w moim napisanym dla „Magazynu Świątecznego” felietonie o nowej książce papieskiej.
Głośne myślenie. Franciszek reformuje dalej
Jonasz
Nowa książkowa z papieżem rozmowa: Dominique’a Woltona, wybitnego intelektualisty francuskiego. W tłumaczeniu polskim nazywa się to „Otwieranie drzwi. Rozmowy o Kościele i świecie”, a wydawcą jest WAM. W książce też fragmenty Franciszkowych dokumentów, ale w rozmowie jest oczywiście śmielszy.
Napisał o publikacji miło, bo szczerze, Tomasz Terlikowski, że mu się niezbyt podoba. Mnie natomiast bardzo i tak już musi być, bo -napisał tenże autor słusznie - Kościół nasz wspólny jest podzielony i tak już być musi. Byle tylko - i tu też ma Terlikowski rację - nie doszło do schizmy. Mam nadzieję, że nie dojdzie, jak nie doszło kiedyś do rozłamu, gdy jedni trwali przy obrzezaniu i rytualnym rozróżnianiu pokarmów, inni już nie.
Powiedziano o nim celnie, że jest biskupem ulic. To znaczy ludzi najzwyklejszych, szczególnie tych niemajętnych, ale w ogóle różnych „maluczkich”, których najłatwiej skrzywdzić. Zgadza się z rozmówcą, specjalistą od społecznej komunikacji, że jest to sprawa fundamentalna. Ale w niej z kolei chodzi o to, by znikło wszelkie poczucie wyższości. Wtedy osiąga się duchową bliskość. Ważna jest - termin papieski ulubiony - czułość. Też czuły dotyk: zaznacza Franciszek potrzebę również takiego międzyludzkiego kontaktu. Nie wyczytałem sformułowania, że międzyludzką bliskość wytwarza między innymi seks, ale może dlatego, że papież to doskonale rozumie, jest w tych sprawach „liberalny”. Nie żeby zniósł zakaz sztucznej antykoncepcji, ale w sprawach „poniżej pasa” obsesję na ten temat wręcz wyśmiewa. Powołuje się na  pewnego kardynała, który gdy penitent zaczyna od tych grzechów, mówi:  - Zrozumiałem, przejdźmy do innego tematu, czy masz coś ważniejszego? Gdy ten mówi że nie wie, pyta go, czy się modli, szuka Boga, czyta Ewangelię. Bo moralność to w ogóle żaden rygoryzm, tylko naśladowanie Chrystusa. A doktryna nie jest niezmienna, tradycja to nie naftalina, tylko ruch, ona wzrasta w dialogu ze światem. No i różnice poglądów nie są wcale niedobre, lęk przed nimi zubaża.O wojnie mówi, że to rak, o pieniądzu, że to łąjno szatana. Niektórzy duchowni, także biskupi, to karierowicze i  aferzyści. O reformie Kurii Rzymskiej żartuje, że najlepiej ją zlikwidować. Dawne grzechy Kościoła wyznaje ochoczo.
Co nie znaczy, że lekceważy sprawę aborcji, ostatnio martwił się coraz większą w tej sprawie obojętnością polityków włoskich, choć nie wypowiedział się na temat konkretnych regulacji prawnych. Dziwi się pomysłem małżeństw jednopłciowych, co innego dlań to prawna legalność takich związków. Dla mnie też, wydaje mi się, że „nie wsio ryba”. Zgadzam się też z papieżem, że płci się nie wybiera samemu, ale psychiczna bywa od biologicznej różna.
Streściłem, jak umiałem, książka jest już na szczęście od 12 bm. w księgarniach, polecam zaraz tam polecieć i wnet czytać. Amen, czyli polsku ”zaprawdę”!

czwartek, 08 lutego 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/02/08 22:42:15
Mogę się zgodzić, że ten papież to swoisty reformator (taki trochę Luter dla katolików;) a jego głośne myślenie uznaję raczej za nowatorskie sugestie, nie wiadomo co z nimi zrobią Franciszkowi następcy ..... jak na razie trwa rozłam miedzy kardynałami ...

Pan Redaktor napisał: " A doktryna nie jest niezmienna, tradycja to nie naftalina, tylko ruch, ona wzrasta w dialogu ze światem. "

Masakra, jak mówi mój znajomy teolog. Doktryna nie wzrasta w dialogu ze światem. W dialogu ze światem wzrasta relatywizm i rozpływa się doktryna ..... Koscioł i Chrystus to "... znak, któremu się sprzeciwiać będą" /słowa Symeona/; ....kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; /I List Piotra 2,8/
-
2018/02/09 06:44:53
Najróżniejsze próby dialogu ze światem (niekoniecznie Kościoła, ale w ogóle różnych podmiotów) ... nazwałabym monologami --- udramatyzowanymi. Niewątpliwie pozytywne skutki ów monolog wywołuje, podobnie jak i negatywne ... ale na pewno nie są one ani zasługą, ani winą dialogu ---> to efekty monologu.
Uważam, że podmioty przystępujące do tych ich "dialogów" są tak zafałszowane albo odrębne pod każdym względem, że dialogu zwyczajnie prowadzić nie potrafią. Moje proroctwo spod ciemnej gwiazdy przewiduje przyszłość tych wszystkich ekumeniczno-multikulturowo-globalnie dążeń "dialogowych" ze światem następująco: Kiedy już odpowiedni eksperci wypracują odpowiednio skuteczne metody dla tych wszystkich podejmujących trud dialogu ze światem, to świat się odwróci plecami mówiąc, jak kiedyś Bronisław Pawlik na scenie naszego narodowego teatru - "A teraz drogie dzieci pocałujcie świat w d." Nie słyszałam tych słów, jedynie ich nagłośnienie, ale uważam, że właśnie"nagłośnienia" stanowią fundament tego niby-dialogu, fundament, który dla nikogo nie jest gruntem pod nogami! Świat nie posiada gruntu, mogącego być podłożem rzetelnego dialogu....Poza tym, świat - w którą stronę się nie odkręci - to z każdej strony d! albo twarz! tym "dobrym dotykiem": spoliczkowana...
Co nie znaczy, że trudu tego dialogowania (bełkotania) nie trzeba podejmować. Trzeba, jak najbardziej!
-
2018/02/09 12:00:08
Część swojej narracji zbudowałaś, Atrojko, na niezbyt wiernej przesłance;) Otóż, pan Bronisław Pawlik nie wypowiedział tych slów na "scenie naszego narodowego teatru" (chyba że traktujesz to jako metaforę), lecz w uroczym telewizyjnym programie dla dzieci (dobranocka), który nazywał się "Miś z okienka". Biedny Pawlik nie wiedział że jest jeszcze na wizji i fonii i po zakończeniu DIALOGU z MISIEM, zamykając swoje Okienko, rzucił w eter pamiętne słowa. Dzieci jak dzieci, ale rodzice mieli ubaw jak Polska długa i szeroka.....
Moje starsze dziecko uwielbiało wtedy ten "dialog" z okienka.

ad rem. A co się tyczy dialogu Koscioła ze swiatem, to proces ten można świetnie obserwować na przykładzie SVENSKA KYRKAM (Kosciół Szwecji). Ten kościoł tak się już zagalopował w swoim dialogu ze światem, że przestał być nie tylko luterański, ale w ogóle chrześcijański. Ostatnio arcybiskupina Antje Jackelen zaczęła nawet wprowadzać do języka liturgii akcenty genderowe, żeby uniknąć rodzaju męskiego w przypadku słów takich jak Pan, On ....Reakcja mediów i duchownych z całego świata była natychmiastowa i Koscioł szwedzki publikował niedawno wyjaśnienia w tej kwestii....
-
2018/02/09 12:32:11
Awi, oczywiście, że to jest nie tyle może metafora, co porównanie - "scena naszego narodowego teatru" - Słowa, które przytoczyłam, są znane niemal każdemu, prawdopodobnie zostały wypowiedziane w tv, ale nie wiadomo, czy ktokolwiek je słyszał i czy ci, co twierdzą, że słyszeli - nie kłamią. Dokładnie tez nie wiadomo, który z prowadzących je wypowiedział, obaj się wypierają, ale jeden z nich żałuje, że to nie on je wypowiedział... itd. Nie jest to bardzo często pojawiająca się w naszej historii scena takiego teatru? Nazwałam go narodowym, ponieważ niezależnie od ustroju w jakim się jako kraj znajdujemy, ciągle skazani jesteśmy na uczestnictwo pośrednie bądź bezpośrednie w tym teatrze. Tu naprawdę nie wiadomo, co jest prawdą ... sama gra - polityczna, ideologiczna, strategiczna, a teraz jeszcze wirtualna!
Z punktem drugim też się zgadzam. Nacisk świata na wszystkie środowiska, w których próbę kierowania podjęły kobiety, jest ogromny, straszny - jest niekiedy gwałtem na tych kobietach! Nie przyglądałam się pastorce, ale z przerażeniem przyglądam się strategii stosowanej wobec ambasador Izraela.
To wszystko nie na moje nerwy. Bardziej niż te peerelowskie dobranocki z puentą: pocałujcie misia gdzieś...
-
2018/02/09 21:45:41
Tak właściwie to nie wiem, śmiać się czy płakać. Tytuł podkreślający jedną z poruszonych kwestii: "Dobry dotyk". W tekście: "czuły dotyk", podobno zalecany przez papieża Franciszka. Przeczytałem - i w tym momencie wyobraziłem sobie, jak księża - zachęceni wezwaniem Franciszka - zaczną realizować praktykę "czułego dotyku" wobec dzieci przygotowujących się do I Komunii, i wobec tych trochę starszych też. I jak na to zareagują widzowie, zwłaszcza rodzice tych dzieci. I jaka będzie reakcja papieża, gdy zrobi się z tego afera. I co wtedy powie Franciszek: że to nie on? Albo że on tak tylko na niby?
"Międzyludzką bliskość stwarza między innymi seks". Niewątpliwie, ale w bardzo jasno określonych warunkach. O tych warunkach pisał Karol Wojtyła / Jan Paweł II, w swojej koncepcji miłości małżeńskiej. W innych warunkach seks może być czynnikiem niszczącym więzi międzyludzkie. Ale to jest zbyt wysoki poziom rozważań.
Stosunek pewnego kardynała do penitentów. Wynika, że ludzie nie powinni zawracać głowy spowiednikom praktycznymi problemami w realizacji swoich uczynków - dobrych czy złych, tylko powinni zajmować się sprawami naprawdę ważnymi: jak się modlić czy jak szukać Boga albo żeby czytać Biblię. A że Jezus mówił, że wiara bez uczynków jest martwa? Ale to jest doktryna, która nie jest niezmienna. Trzeba ją zmieniać, aby nie zatęchła i nie śmierdziała naftaliną.
I tak mniej więcej wygląda to, co nam proponuje tzw. "Kościół Otwarty". Dziękuję, postoję.
Odnoszę wrażenie, że papież Franciszek jest takim plastykowym papieżem. Wygłasza złote myśli, a potem puszcza do słuchaczy oko, żeby zanadto nie przejmowali się tym, co on do nich mówi. I świetnie trafia do tych słuchaczy, których religijność została zredukowana do wiary w Santa Clausa ze swoim zaprzęgiem reniferów.
To, co Pan Jan napisał o papieżu Franciszku, dobitnie przypomina nam, jakim gigantem myśli był Jan Paweł II. I jak bardzo go obecnie brakuje.
Atrojka pisała o dialogu. Ten dialog trwa. Ze strony Kościoła płynie nauczanie prawd wiary. A z drugiej strony często płynie to wezwanie, które słyszał św. Paweł: "Mów nam miłą nieprawdę!". Te wezwania są jak ogniki na bagnach. Trzeba uważać, żeby nie dać się im zwieść.
-
2018/02/10 00:48:25
"I tak mniej więcej wygląda to, co nam proponuje tzw. "Kościół Otwarty". Dziękuję, postoję.
Odnoszę wrażenie, że papież Franciszek jest takim plastykowym papieżem. Wygłasza złote myśli, a potem puszcza do słuchaczy oko, żeby zanadto nie przejmowali się tym, co on do nich mówi. I świetnie trafia do tych słuchaczy, których religijność została zredukowana do wiary w Santa Clausa ze swoim zaprzęgiem reniferów. "(Janmusz)

Tak, racja, i ja się pod tym, Janmuszu, podpisuję. Franciszek puszcza takie "próbne balony" i patrzy co będzie..... A wielu to kupuje za nowy "głos Kościoła".

A Pan red. Turnau wykreował się na medialnego lidera "katolików otwartych", tych spod znaku "Tygodnika Powszechnego" .... A może tylko prowokuje naiwnych? Nie wiem.

A co do samego Franciszka, ufam powiedzeniu: "dłużej klasztora niż przeora".....
-
2018/02/10 00:58:05
Atrojko, gwoli scisłosci, B.Pawlik nie powiedział: "A teraz drogie dzieci pocałujcie świat w d... ", lecz: "A teraz drogie dzieci pocałujcie MNIE w d...." zamykając okienko z misiem. Subtelna jednak różnica.
A słyszało to wtedy wielu rodziców rówieśników mojego dziecka. To był popularny temat ówczesnych rozmów.
-
2018/02/10 03:09:50
Kościół Otwarty...
Przypomniała mi się dyskusja w australijskiej tv z udziałem rabina.
Nawiązał on do zmian liturgicznych po II Soborze Watykańskim.
Kiedyś, na mszy, kapłan stał na czele i prowadził wiernych.
Według nowej liturgii stoi zwrócony twarzą do wiernych - znaczy dialog - pogadajmy sobie demokratycznie dokąd właściwie chcemy iść.
Inny przykład. Komunia na mszy, chyba Uniting Church (połączenie Metodystów i Prezbiterian), celebrantka połamała komunijny chleb, położyła na tacy, wzięła kawałek i odeszła na bok zachęcając wiernych - just help yourself.
-
2018/02/10 07:18:35
Awi, prawdopodobnie nie "mnie" a "misia". Mnie jednak chodziło o wykorzystywane w propagandzie zjawisko pt. "wielu słyszało", "wieść niesie", "ludzie mówią". Jest tego niemało. Są tego gromady śmieci pod dywanem! Kiedy ktoś podejmuje trud rozwikłania jednego z przykładów tej nieskończonej serii wydawnictwa "Wielu słyszało", spełza na niczym....Zamykając już to okienko z misiem, napiszę, że ekspert w dziedzinie językoznawczej, Jerzy Bralczyk, w swoim Leksykonie zdań polskich (kultowych)od lat 70. tego "urojonego" z misiem nie umieścił, mimo że wielu je słyszało.
Wracając do Pisanki - to że Jezus uzdrowił dotykiem trędowatego, nie oznacza, że naśladowcy Jezusa - nawet najbardziej gorliwi - potrafią zrobić to samo...W Polsce problem trądu nie istnieje, istnieje natomiast problem "trędowatej". Słownik języka polskiego (JĘZYKA!) przypisał temu słowu obok znaczenia podstawowego "kobieta chora na trąd", także drugie znaczenie: "kobieta nietolerowana w jakimś środowisku, do którego należy". Przy słowie "trędowaty" takich dwóch znaczeń nie ma. Uważam, że winą naszych językoznawców jest utrwalanie zjawisk występujących w społeczeństwie szczególnie wymierzonych w kobiety! Np. "miesiąc" dawno zniknął z użycia jako księżyc, ponieważ w słowniku jest przy tym słowie informacja: przestarzale, gwarowo. Przy słowie "trędowata" nie ma wyjaśnienia: przestarzale, obciachowo... czy gwarowo! Zjawisko zatem jak najbardziej atrakcyjne - szczególnie dla kołtunów! M.in. dlatego ich nie lubię. I ich języka!
-
2018/02/10 07:57:08
Znalazłam lisa w kurniku.pl!!!!
Muszę sprostować Słownik Języka Polskiego PWN dokonuje jeszcze większej segregacji:
(osoba i nieosoba)

trędowaty I
1. osoba chora na trąd
2. osoba nieakceptowana w środowisku, do którego należy lub aspiruje
trędowaty II
1. chory na trąd; też: pokryty trądem
2. nieakceptowany w jakimś środowisku

... Ta antykobieca działalność, o której pisałam w poprzednim komentarzu - dotyczy kurnika.pl i znajdującego się tam słownika języka polskiego! :
trędowaty

dopuszczalne w grach

trędowaty
chory na trąd; dotknięty trądem
trędowaty

dopuszczalne w grach

trędowaty
człowiek chory na trąd

........



trędowata

dopuszczalne w grach

trędowata

1. kobieta chora na trąd;
2. kobieta nietolerowana w jakimś środowisku, do którego należy
----------------------------------------------------------------

To niejedyny przejaw dyskryminacji kobiet w kurniku.pl

--------------------------------------------------------------
(Kiedy próbowałam udowodnić to "Lisowi" (temu wspominanemu przeze mnie psychopacie), wymierzył przeciwko mnie tak bogaty inwentarz obelg, wyzwisk, manipulacji, że na samo wspomnienie niedobrze mi się robi.)

Jezus ma moc uleczenia ludzi dotkniętych tą plagą JĘZYKOWEGO "trądu", ale dotkniętych kołtunerią, chyba nie bardzo... Nie wiem, czy w Ewangelii jest przykład tego, jak Jezus uzdrowił kołtuna?
-
2018/02/10 12:08:16
Atrojko...
I po co Ty to wszystko tu wklejasz ..... Widac już wyraźnie, przynajmniej dla mnie, że z Ciebie zawodowy internetowy copywriter .... a nie komentator, który ma swoje, a przynajmniej "jakieś" poglądy.....
ps. Zapytam w Twoim stylu: Jak myślisz, czy Jezus uzdrawia pismaków internetowych??
Bye, bye!
-
2018/02/10 12:21:58
Awi, też sobie zadałam to pytanie... Miałam intuicję, że odpowiedź otrzymam :) Nie pierwszy raz zresztą na tym poletku :) Dziękuję.
-
2018/02/10 17:40:41
JANMUSZU...podzielam twoje zdanie że ,,Otwartość'' powinna być zachetą do dobrych rzeczy.Gdy popatrzeć na historię rozwju chrześcijaństwa w odniesieniu do Pierwotnego Kościoła Apostolskiego..widać wyraźnie to czego w poczatkowych wspólnotach nie było. Obawy przed ówczeznym modernizmem religijnym i obyczajowym widać wyraźnie w 2 liście Jana. Tam autor wyraźnie mówi że są ludzie którzy nie przynosza nauki odebranej od apostołów. Były początki gnozy...Juda ,,Apostoł Chrystusowy ostrzega znowu przed ROZWIĄZŁOŚCIĄ OBYCZAJOWĄ.
Otwarcie się w tym znaczeniu...po to aby zachować liczbę wyznawców to hańba..
Rozumiejąc troskę o upadających..trzeba ich uczyć i upominać a nie obniżać poprzeczkę wymagań. Pawł to tak napisał : Nie łudźcie się ZŁE towarzystwo psuje Dobre Obyczaje.. Jezeliby więc dowolna wspólnota powołując się na swoje cnoty i prawość tolerowała wszelkich wszeteczników..czy to przez relacje seksualne czy ..inne..to wiadomo do czego to prowadzić może.
W kwestii dogmatyczno-doktrynalnej...,,greckie'' wpływy filozoficzne i inne znalazły sie w kościołach..i sa w opozycji do treści i ducha pierwotnego chrzescijaństwa.
Cytowany tutaj przez Avi przykład Kościoła Szwedzkiego no i Anglikańskiego...dowodzi ze musieli wyrwać kartki z Listu do Koryntian..Azaliż nie wiecie.. że[.........]Królestwa Bożego nie odziedziczą?
Jaką drogą kościół moze akceptować małżeństwa JEDNOPŁCIOWE..O OBRZĄDKU LESBIJSKIM ALBO SPARTAŃSKIM.
Ale ileż trzeba było trudu..napastliwości i wysiłków prawnych..aby Instytucja uznała że
związki nieformalne istniejące i funkcjonujące w gronie duszpasterstwa to też nadmierna ,,otwartość i tolerancja''?
Urocze i zawzięte nieraz spory o doktrynę..i peany pochwalne..nie powinny zastąpić zgrzebnej i prostej prawdy o bożych miernikach i wymaganiach.
Dla mnie tytuł pisanki jest NA CZASIE..
Fala,, złych dotyków'' ujawniana jest powszechnie.Jakby ucichło trochę wokół Koscioła..Prasa..telewizja i internet szaleją sprzedając brudy celebrytów i celebrytek..rezyserów ,polityków..trenerów i wychowawców szelkich.Wszystko zaczyna sie od słow i zmierza do Dotyku..złego..pożądliwego.
Trudno wyobrazić sobie kogoś takiego jak Jezus?..On dotykał i Jego dotykali..aby sie uleczyć..Doktryna albo raczej Prawo zabraniały..!!
Dla,, Dobra''..dla dobryc h czynów..Dogmat i Doktryna niewiele znaczą..Pytanie Mistrza..,,Czy mozna dobrze czynić w sabat? wbrew doktrynie?
Ks .Krzysztof Charamsa czy inni jemu podobni w innych wspólnotach..pięknie pisał mówił i nauczał....sam byłem pod wrażeniem. ..ale nie chodzi tutaj o wrażena. Strażnik Kościoła czy innej denominacji sam musi być czysty....aby mógł mówic w Imieniu Boga. ..a spowiednik..ma trudne zadanie..bo do ucha wlewaja mu rzeczy często nieczyste.

-
2018/02/10 19:34:44
"Głośne myślenie." Jan Turnau
Nawiązując do zjawiska uzdrawiania - ogólnie z chorób zakaźnych... (w tym copywriterii, kołtunerii itp.) pomyślałam : Dotknąć tak, aby wyzdrowiał - to jakaś misja dla wszelkiej maści psycholi, którzy zakładają tysiące nicków i "latają" jak bąki po Internecie, dotykając napotkanych na swej drodze ludzi. Być może dla niektórych dotkniętych działalność ta jest uzdrawiająca, ale innych może pogrążyć w depresji, kompleksach etc. To już tych latających bąków nie interesuje? Wszystko, co takie osoby piszą o Piśmie Świętym jest nieczyste! Pora naprawić się!
-
2018/02/10 20:48:20
Zjedz jakiś owoc..!
-
2018/02/10 20:52:12
No zjedz ..jakiś ..owoc...!
-
2018/02/10 21:21:48
Zjedz jakiś owoc Ewo tylko umyj przed jedzeniem...aby nie był nieczysty...!
Kusił Szatan przebiegle Ewę z ksiegi Rodzaju.
Wiesz Ewo owoc dotykało wielu...nie zjedli a mogli mieć szatańsko ..brudny dotyk! ..ciagnął dalej uparty...
Jeżeli nie zjesz cała historia runie bo nie bedzie miała uzasadnienia....i nie przejmuj się kołtuństwem Ewo...ani Dulszczyzną...bo to dopiero nastąpi' a nie wszyscy wiedzą co piszą i myślą że ....myślą'
No dobra...pokaż pan ten scenariusz bo czuć go jakby copywriterem''
Tylko..ręce przy sobie...mordo rogata...Bez dotyku...!
Coo? ...i ja za to wszystko mam odpowiadać? Kto to byłł?...ten copywriter?...To taki nick?...? Oj nie tylko..oj nie tylko... oj nie tylko niestety NICK ..zaskomlał..piekielnie!...
-
2018/02/10 21:22:56
No to ja się też zabawię w copywritera i coś tu wkleję. Ale to będzie smutne dla autora Blogu .....bo to jego przyjaciel. Nie pojmuję tylko roli Jezuitów w tych "grach"...
WAM to wydawnictwo Jezuickie (wydało tę książkę o papieżu) a ta uroczystość 2 marca - przyznania nagrody ks. Czajkowskiemu - tez w Krakowie u Jezuitów...
Czy to oznacza, ze Jezuici polscy to zwolennicy reformatorskiej pasji Franciszka ....?

Bywam w kościele Jezuitów, kazania ciekawe, katolicyzm tradycyjny, żadnych franciszkańskich "nowinek" nie dostrzegłam.....

"Tegorocznym laureatem nagrody przyznawanej osobom zasłużonym dla dialogu chrześcijańsko- i polsko-żydowskiego został ks. Michał Czajkowski - wieloletni współpracownik SB, który donosił na bł. ks. Jerzego Popiełuszkę. Jak napisał na Facebooku ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: jaki dialog, tacy i jego laureaci:..."
-
2018/02/10 21:36:51
Tak czy owak zostanie w firmie. Zrozumienie tego moim zdaniem niczego nie zmieni.
O ile pamiętam z dawnych lat..Jezuici zawsze wychowywali rodziny i młodzież władców.Czy t we Francji czy Hiszpanii...no mieli trochę inne zadęcie...ale do dziś nie wiem dlaczego ich rozwiazno.Nie kopałem w księgach...ale czemu nie zguglowac czegus jak wielu? Zaraz to zrobię.
Co do ks Czajkowskiego to w sieci pisano kiedyś bardzo obszerne rzeczy....ale osoba sympatyczna.
-
2018/02/11 07:16:23
Wobec faktu, iż zlekceważono moje sensacyjne odkrycie, jakiego dokonałam po długoletnich i uciążliwych poszukiwaniach oraz także bolesnych!, postanowiłam:
1. Nie zjem owocu.
2. No nie zjem!
3. Nie przeczytam żadnego komentarza i to raczej na szczęście dla księdza Michała...
-
2018/02/11 08:04:03
No to jak to..Ks. Czajkowski nie podlega Odpuszczeniu Grzechów?
-
2018/02/11 08:40:43
A prokurator Piotrowicz się wyspowiadał..pojechał do Ojdyra....i czysty jak dupka niemowlaka! No to jak to jest? Stanąłbym w obronie ks,Czajkowskiego gdyby to było mozliwe.
PROKURATURA ABSOLUTNA W NIEBIE
na ręce sekretarza Judy Apostoła Pańskiego
Niniejszym wnoszę o uniewinnienie ks.Michała Czajkowskiego i odpuszczenie jego słabości którym ulegał. Wymieniony połozył wiele zasług na polu zbliżenia i dialogu miedzy Żydami i Chrzescijanamii w rozwój kultury chrześcuijańskiej.Jego praca i zasługi słuzyły i bedą słuzyć wielu pokoleniom wiernych.Mam nadzieję że w toku postępowania nie zostaje wyłaczone Miłosierdzie Najwyższego..natomiast wziete bedą pod uwagę realia zycia na ziemi w epoce Lenina. Jestem przekonany że personel administracyjny w toku przewodu sądowego przedstawi Najwyższemu liczne cassusy uniewinnienia i miłosierdzia wobec zbrodni jakie opisano jako przez Tysiąclecia.
Głosy i wnioski oskarżycieli posiłkowych należą głównie do ANNASZYSTÓW I KAJFASZYSTÓW...oraz tzw gawiedzi..Krzyk podnoszą głównie tzw,, święci absolutni'' którzy chcieliby osądzić nawet boskie wyroki. Mam nadzieję że zostana odróżnione realia od nerwowego i histerycznego wrzasku gęsi gęgajacych i szczekliwych nowonarodzonych NIESKAZITELNYCH.
z poważaniem Awarcho ...


-
2018/02/11 13:05:59
"Stanąłbym w obronie ks. Czajkowskiego gdyby to było możliwe" (Awarcho)

W obronie czyjegoś imienia i czci zawsze można stanąć ....Po to istnieje w Polsce fundacja "Reduta Dobrego Imienia". Szan. Awarcho może przecież do nich napisać ....

Bo potem mogą trapić szan. Awarcho wyrzuty "o zaniechanie" obrony uczciwego i sympatycznego człowieka.

-
2018/02/11 13:39:51
Podaję dane kontaktowe:
Fundacja Reduta Dobrego Imienia
ul. Chmielna 11 lok.8
00-021 Warszawa

kontakt@reduta-dobrego-imienia.pl

ps. Ja często podpisuję petycje tej organizacji zamieszczane w internecie.
-
2018/02/11 14:38:39
Bardzo dziękuję! Zapewne skorzystam.
Nie wiem na ile ta instytucja jest pomocna w takich sprawach i czy czynione sa starania o obiektywizm.
W tej konkretnej historii życia i dobrego imienia..nie wiem zbyt wiele.Publikowane rzeczy z INTERNETU..czy prasy po upadku komunizmu nigdy nie były w 100% pozbawione okteslonych tendencji. Praktyka działania służb PRL..też była ujawniana.
Gra na strachu i na słabościach...Celowo podsuwano rózne opcje i różne warianty..znane od wieków. Gdy ktoś sie zanadto zabawiał ..odpowiednie dokumenty podsuwano jako szantaż żonie..albo zwierzchnikowi..albo prasie usłuznej..
Zniszczymy Cię całkiem bo mamy haki...Nie wszyscy maja odwagę i chca się poświęcić..Kuszenie owocem..słodkim ,ponentnym..lub groźby..do skutku.Nie ma ludzi mocnych..trzeba tylko szukać narzędzi...Ale jeśli taki się znajdze.. należy go zniszczyć.To szatańska dewiza...Ludzi nieprzekupnych i niezłomnych się niszczy!
Co więc mają robić wszyscy ci którzy dali sie złamać,zwieść ,skusić? Ci którzy pozwolili sobie na chwilę słabości?
Pokusy i słabości sa różne..presja też.
Jak publikował kiedyś Łódzki IPN..w okresie powojennym żołnierze podziemia a konkretnie NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH..dokonali kilku tysiecy napaści na osoby bedące Świadkami Jehowy oraz Badaczami Pisma Świetego...[ wtedy nie było to tak rozgraniczone dokładnie]
Stosując toryury i bicie zamordowano w sumie wg danych udokumentowanych ok.400 osób. Zmyszano do załowania ryngrafu które nosili na piersiach ,,tacy bojownicy'..i innych czynności w celu wyrzeczenia sie wiary.
Dane te zebrano i opublikowano po 1992 roku.
Niedawno Sejm i Senat uczcił NSZ..w liczając ich w kategorię ,,żołnierzy wyklętych''
Ks.Michał Czajkowski...takich rzeczy nie pochwalał..celem jego było zblizanie kultur i religii.
Niezwykłą ekspiacją było ostatnie oświadczenie Joanny Szczepkowskiej..i wyznany wstyd za swojego dziadka Michała Szcepkowskiego..który nienawidził Żydów i czynnie właczył się w ich eksterminację. Są takie postawy..które kochają NIENAWIŚĆ..i nie potrafia zobaczyć człowieka w innych ludziach. Niestety.!
Pienią się na sam widok,na sam dźwięk głosu ,,na sam nick...Teren przede mną musi być mój..inaczej..ja opluję zgryzę,obsobaczę...zakapuję..wykopę..Bo oni wszyscy nie siegają mi pięt!!!! No nie mają poziomu.. mojego ..
Praca ks.Isakowicza..zapewne z wielu wzgledów pożyteczna..wielu ludzi skrzywdziła...

-
2018/02/11 14:48:35
Zmuszano do całowania ryngrafu.. Na metalowym ryngrafie był orzeł z Matka Boską.
-
2018/02/11 14:50:46
Póki co jakby bronili dobrego imienia tych od Urodzin Hitlera i Swastyki...no no nooo!
-
2018/02/11 15:15:15
Przewidywać należy że przy obecnej ,,pogodzie politycznej.''.publikacje IPN ..takich danych i dokumentów jak wyżej stana się nieliczne i kontrolowane. Póki co na stronach krakowskiego IPN..jeszcze sie wiele można dowiedzieć. Widocznie Reduta Dobrego Imienia nie zdobyła odpowiednich środków..na swoją chwalebna działalność.
-
2018/02/11 17:48:48
Awarcho, nigdy wcześniej, (ani później) nie interesowałam się specjalnie ks. Czajkowskim. Nie chodzi mi o IPN, bo to męskie sprawy. Ale przed chwilą, z ciekawości, wpisałam na Google imię i nazwisko tego kapłana. I od razu natrafiłam na taką informację:

Zespół redaktorów miesięcznika Więź po zbadaniu materiałów IPN potwierdził, że ks. Michał Czajkowski był tajnym współpracownikiem SB.

W latach 1960-1984 ks. Michał Czajkowski był faktycznie tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Jankowski.


Czytaj więcej: www.nowosci.com.pl/archiwum/a/ksiadz-czajkowski-przyznal-ze-byl-agentem-sb,11305697/

A więc co? Redakcja "Więzi"(tak tu reklamowana przez autora Blogu) też kłamie ...???







-
2018/02/11 19:00:28
Atrojko,
tak, wiem o tym spotkaniu ... ale jeszcze nie wiem czy zdecyduję się pójść .....Niedawno czytałam recenzję Pawła Lisickiego nt książki "Papież dyktator".... Każdy widzi Franciszka inaczej, co tez jest ciekawe...

A teraz się zdenerwowałam, niestety, tym ks.Czajkowskim i nie mogę się skupić na moim tłumaczeniu.. . 24 lata współpracy z SB, 24 lata zdrady Ojczyzny i Koscioła,,, a teraz nagroda w Krakowie .....
No nie, idę na krótki spacer, muszę przewietrzyć moje szare komórki ......
-
2018/02/11 20:46:27
AVI...ależ nie kłamie. Ksiadz na pewno współpracował. Ale oprócz tej współpracy też coś robił. aJa nie próbuję zaprzeczać współpracy z Bezpieką..Raczej zastanawiam sie nad przyczynami tego uwikłania.Daleki jestem też od osądu i potępienia w czambuł.
Piułsudski przez kilka lat współpracował z Cesarstwem austriackim...Piotrowicz też współpracował z komunistycznym reżimem w okresie stanu wojennego.
Nie pochwalam ..takich rzeczy..każda z nich ma swoje uwarunkowania i historyczną ocenę.
-Piotrowicz mozolnie wysługując się obecnej administracji potwierdza swoją aktualną ,,wiarygodność'' i lojalność.
-Piułsudskiego i jego wysiłki określiła wielkość idei i sukces państwowotwórczy.
ale kto chciałby miec takiego sojusznika który składa przysiege a potem zdradza dla własnych celów i odmawia współpracy. Cel sie okazał wielki.
Jak pokazało życie tow,Piułsudski zdradził swoje ideały i został zwolennikiem ENDECJI.. był socjalistą stał sie Narodowcem. Jednak jego nikt nie wazy sie osądzać.
Jakie motywy kierowały tym kapłanem,biblistą ,,humanistą, chrześcijaninem...przecież.
Samo słowo ZDRADA..niczego nie mówi o osobie chociaż brzmi prosto.
Ojciec obecnego marszałka Terleckiego przez lata był informatorem SB..ale podobno oprócz tego był prawym człowiekiem ,publicysta pisarzem..byłym zołnierzem Andersa.
Czy każda zdrada ma taki sam ciężar..czy kazda współpraca..nosi nazwe zdrady?
Czy wypicie kawy albo kilku kaw przez Józefę Hennelową..z esbekiem.. uczyniło z niej potwora współpracownika komuny. Gdy w redakcji zaczyna pracę nowy personel słuzby chca to i owo wiedzieć...Czy wizyta przedstawiciela obecnych służb w ,,Rzeczpospolitej'' zapisana na jakimś pliku..musi być współpracą?
Ks. Czajkowski wyjeżdzając wielokrotnie z kraju...musiał być w biurze paszportowym a tamten system[ale nie tylko tamten] był w rekach SB...Myślę ze jeszcze pani o tym pamięta..należało po takim wyjeździe składać pewne kwity z przebiegu wyjazdu.
Wielu wyjeżdżajacych nawet nie wiedzac w sposób nieswiadomy była sygnałem lub nośnikiem informacji dla służb.
Osoby znajace języki i kulturę ..tak jak na przykład pani. ..ksiadz Czajkowski .. były szczególnie przydatne i atrakcyjne w tej praktyce wywiadowczej. W niektórych rany w skórze zarosły haki zostały. Niektórzy w polityce i kulturze wiedząc o tym ..zrezygnowali inni nie chca być tylko halabardnikami....i dzieja się przykre i niezrozumiałe rzeczy.
No nie każdego można nazwać prawym...ale kto odważy sie nazwać Pawła z Tarsu ,,nieprawym'' ...Zdrade przypisywał mu tylko Sanhedryn i stronnictwa.



-
2018/02/11 22:06:08
Rozumiem, Awarcho, że Twój komentarz jest przeznaczony bardziej dla red. Turanaua i jego przyjaciela ks.Michała Cz., aniżeli dla mnie;)

Twoja postawa to znowu dla mnie ciekawostka. Od lat prezentujesz się na tym Blogu jako nieprzejednany wróg Kosciola Rzymskokatolickiego i jego kleru. A tu nagle, w przypadku ks. Czajkowskiego zmiana pozycji o 180 stopni .... Wybielasz go, tłumaczysz, powołujesz się na Piłsudskiego, na Pawła z Tarsu ....etc. No po prostu jesteś wielkim przyjacielem księży rzymskokatolickich!....
I ja mam w to uwierzyć......

A najgorsze to to, że ks. Czajkowski przerwał współpracę w 1984r. na wieść o zamordowaniu ks. Popiełuszki ...... To nadzwyczaj wymowne i przerażające zarazem.

Pułkownik SB (silą rzeczy ta tematyka zmusiła mnie do zajrzenia do internetu) Pietruszka (imienia nie zapamiętałam) , on "prowadził" ks. Czajkowskiego, dostał 25 lat więzienia, rozumiem, że donosiciele tez zostali ukarani...?

A co do mnie, owszem, wyjeżdżałam na stypendia jednomiesięczne do Francji w roku 1984 i 1988, stałam w kolejkach po kilka godzin po paszport, pisałam potem sprawozdania.....jakoś nikt mnie, ani moim znajomym tez znającym języki, żadnej współpracy nie proponował.
Wyjeżdzałam też w latach 90-tych i później, ale to już była inna bajka, żadnych napięć czy kłopotów paszportowych.



-
2018/02/12 08:14:06
Zgoda mozna mnie było tak zaklasyfikować..W wielu rzeczach jestem zanadto przeczulony..Podobnie jak np.rodzina Popiełuszki nie bedzie długo zapominac SB..tak moja i ja nie zapominała działalności kleru w zwalczaniu Świadków Jehowy.Nie ustała ona i po wojnie i to co robiło NSZ..i co jest w dokumentach na ten temat to potwierdza.
Ja jednak staram się szukać nawet w takich ludziach czegoś pozytywnego.Różnice doktrynalne czy ideologiczne nie zwalniają od obowiązku bycia człowiekiem.
Co do całego Kościoła i kleru....suma sumarum...wystarczy poczytać wściekłe wzajemne ataki jego wyznawców na yutubach.i poczytać komentarze duchownych i publicystów i innych..nominalnie związanych z kościołem.Gdy pani się temu przyjrzy i zastanowi dostrzeże pani szersze grono prawdziwych wrogów wiary i kościoła w szeregach pochlebców i WYZNAWCÓW.
Ślepa wiara jest jak plomba w martwym już zębie.. pomoze mu tylko na jakiś czas..potem nic. I z zęba i plomby. Martwa miazga już nie ożyje. Dlatego dentysta stara się zachować zęba,, żywego''.Chociaż ten zabieg boli..nieraz okropnie..to ten zab jest uzyteczny i nie jest protezą..
Ujawnianie licznych bolących miejsc ..nie jest złem...zwłaszcza jeśli jeszcze jakoś uzębienie działa...Ale nie jest to moim celem.. chciałbym raczej aby ludzie ,,używali dobrej pasty do zębów''...i zęby w porę leczyli. Potem pozostaje juz tylko protetyka..albo dla bogatych kieszeni IMPLANTY....Ale to bardzo długotrwała,skomplikowana i stresujaca dosyć metoda ..nie w kazdym przypadku wskazana. To tak obrazowo...sam jestem troszkę takim IMPLANTEM w mojej samoocenie.
-
2018/02/14 02:25:02
Awarcho,
rozumiem. Ja tez zdaje sobie sprawę, ze przebaczanie bliźniemu jest moim chrześcijańskim obowiązkiem serca, bo inaczej odmawianie Modlitwy Pańskiej byłoby bez sensu. Ale po stronie winowajcy powinna być przynajmniej cisza ....... a tu nagroda...
I to jest dla mnie nie do zrozumienia.
-
2018/02/14 08:31:18
Avi mnie się to troche wydaje dziwne..również.Niech jednak pani zwróci uwagę że od zerwania współpracy minęło już 38 lat. Istnieje równiez grono lojalnych przyjaciół którzy bliżej niż ja i pani zanali tego pana. Ponadto czas goi rany..i zmienia niekiedy ostrość widzenia wielu rzeczy.Kto jako tako przeżył okres PRL...ten może wiedzieć [ ale nie każdy]..jaka była cena wydania na przykład jakiegoś dzieła literackiego lub naukowego. Ludzie ,,pióra'' czasem ujawniają kulisy tych starań.. u władzy.Był monopol na wszystko...ale co prawda nie było monopolu na sumienie.
Nagroda jest za pracę nie za współpracę. System to nie pojedynczy człowiek ..Tego myslę pani doswiadczyła ,,że inaczej reaguje system inaczej konkretni ludzie.
Podam przykład Ratzinger z licznych raportów znał rozmiar i skale problemów zwiazanych z molestowaniem dzieci w Kościele..znał rozmiar skandalicznych wyczynów Maciala...Ale...nie było publicznej reakcji i krytyki i potepienia bo...działał system...Krzysztof Haramsa przyznał się publicznie i system zadziałał dosyć szybko.Podobnie działa ten mechanizm w ,,innych systemach''.
System nieformalnych społecznych wiezu tez działa..a w nim ludzie konkretni ludzie. Emocje wywołuje w ludziach obraz bezczelnego chama przeczącemu ,plujacego gnojem..niezdolnego do reflaksji i do pokajania..Tak niekiedy przedstawia sie przed sądem morderca i gwałciciel ..bez joty skruchy. Inaczej wygląda styrany starzec..który miał słabości i ,,przeszedł przez ogień''..Ogień własnego sumienia..albo przez ten ogień właśnie idzie.. z księgi Przysłów ,, Człowiek winny śmierci..ucieka całe życie..Niechaj nikt go nie zatrzymuje''
Nie wiem i nie chcę wiedzieć jakie byly skutki ,,współpracy'''..ks z Służbami...Mniemam jednak że ze strony instytucji Kościoła też była wola..pewnych ,,ułatwień'' w codziennym funkcjonowaniu społeczności duchownych.To jest i było NIEUNIKNIONE. Kiedy JEST MONOPOL PARTYJNO-PAŃSTWOWY ..taka praktyka ma miejsce. Co robić aby uzyskać przydział papieru, wydawce,paszport,zgodę administracyjną na remont kościoła, załatwić poufną sprawę z konkubiną..? z sadem z lekarzem..przydział dewiz na wyjazd...talon na benzynę...Dojścia do osób ,,Moguszczich''..musiały być..
Później nastąpiła znana reakcja opisana w ewangelii chociaz nie o tym samym ciężarem gatunkowym...,,My tych pieniędzy nie możemy przyjąć od tego męża z Kariothu..bo na tym złocie jest krew.''
Zdumienie które wywołały dane z IPN...o współpracy...wielu ..bardzo wielu ludzi..nie tylko księży i biskupów...może być zrozumiałe...ale nienawiść z tym związana...to już poważniejsza rzecz.
To pytanie do całego pokolenia..mijającego DLACZEGO?
DLACZEGO TACY BYLIŚCIE...?
Odpowiedź :...WY POKAŻCIE JACY JESTEŚCIE... Pokażecie...?
Czy było aż tak źle?
-
2018/02/14 08:50:04
Julia Brystygierowa ..na późną starość ,,uciekła do Chrystusa i Maryi''...jej wyczyny zapomniano..i ..i szluss.
pl.wikipedia.org/wiki/Julia_Brystiger
-
2018/02/15 08:46:46
Znowu dramat w Ameryce..a wszystko przez ,,zły dotyk'' . Dotkniety nienawiścią niejaki Cruz zamordeował w szkole 19 a wielu ranił.
Nomen omen Cruz to po hiszpańsku krzyż..! Krzyż i spluwa...1
Wierszyk się sam układa gorzki:
Niejeden Cruz z cynglem się zróśł..
jankeska wolność , colt i luz.
Świeci wolności płomienny znicz
więc od radości duszo krzycz.
Hollywod, cola i chewing gum..
Tennesee whiskey ,błogi szum..
Na spluwy boom, pewny profit
ubolewają in ..oval office..
W publicystyce niejeden picer
marzy o o polskiej Ameryce..
Kiwa sie Kukiz nad mównicą..
i mu niektórzy,,vivat'' krzyczą.
,,Dajcie Polakom dzisiaj broń..!''
Poci się już do gwałtu dłoń..




-
2018/02/15 08:53:32
" Ale w niej z kolei chodzi o to, by znikło wszelkie poczucie wyższości. Wtedy osiąga się duchową bliskość." Jan Turnau
(podobnie można byłoby powiedzieć o poczuciu niższości...)
Wyższość Łąki nad niższością Chaty u Leśmiana brzmi tak:
"Jeszczem ja w żadnej chacie dotąd nie bywała.
Wiem tylko, że przez szyby widnieję niecała"
Niższość brzmiałaby tak:
"Łąką byłam, ale chatę na mnie postawiono, bydłu już nie użyczam wonnej trawy.
Ludziom służę - chociaż ludzie tak jak i bydło- nie zdają sobie z tego sprawy!"
-
2018/02/15 22:12:07
Pharlapie,
słuszne Twoje spostrzeżenie, że kiedy kapłan jest odwrócony plecami do wiernych, staje się przewodnikiem prowadzącym lud do Boga, a kiedy się odwrócił (chyba po Soborze Wat.II) zaczął się dialog. Dialog nie jest zły, ale ......niekoniecznie przynosi dobre owoce.
-
2018/02/16 08:42:49
Gdy patrzy się na piekny rabat z kwiatami ..kolory i zapachy nas urzekają..Wiadomo jednak że brak wody i pielegnacji powoduje straty i katastrofę w najpiekniejszym ogrodzie.Potem wszystko reguluje jedynie przyroda...też bywa urokliwie...ale dziko. Niektóre rośliny wykazuja się niesłychaną ekspansją korzeni i pędów.
Jedynie sztuczne kwiaty sztuczne drzewa,byliny..i inne nie potrzebują wody ..uprawy i pielęgnacji...fla ogrodnika , od przyrody..wody i deszczu nie potrzebują. Niejednokrotnie trudno je odróznić od prawdziwych.Robak ich nie ruszy..pszczoła na nich nie siada..Nie istnieje tam zaskroniec nie ucieszy siężabąadna symbioza na korze, ani w korzeniach ani w konarach nie zagości nieśmiertelna jemioła.Grzyb,huba nie urośnie dzięcioł nie zastuka łapiac korniki..a zaskroniec nie ucieszy się żabą. Dialog motyki z humusem jest zbędny bo na gruncie rośnie trawnik który wymaga tylko kosiarki..ale bywa ze trawa też sztuczna. Dzisiejsza technika pozwala podrobić zapachy..wiaterek dmuchnąć .zadbać o głosy ptaków i bydląt dzikich. Po co w takim układzie dialog? i komu służy jeśli wszystko sztuczne?One nawet nie spróchnieją ..nie zgniją...a zniszczyć je może tylko ogień.
No tak się jeszcze nie dzieje..ale wykorzystanie ludzkich mozliwości do kreowania wszystkiego...co omami oczy i zmysły inne skręci rozum..jest realne i się odbywa. wybiórczo...nie tylko w ogrodzie.
Żywa i czysta WODA DUCHA zawsze będzie człowiekowi potrzebna.
-
2018/02/16 10:03:34
"Żywa i czysta WODA DUCHA zawsze będzie człowiekowi potrzebna"
-
2018/02/16 10:46:12
Ale ...pozwolą to ?
-
2018/02/16 11:01:18
Nie wiem ..nie wiem..czy pozwolą. Zazwyczaj Ewo ludzie wyniośli nie podejmuja dialogu z takimi których uznają za ,,ubogich w duchu i intelekcie''...Tokowanie głuszca mpowoduje ze jest GŁUCHY..stad nazwa..i latwo go wtedy złapać..
Jan z Czrnolasu był autorem takiej fraszki..wolnelektury.pl/katalog/lektura/fraszki-ksiegi-pierwsze-na-matematyka.html
Niestety to sie sprawdza...intelekt nie zawsze idzie ze zdrowa ocena rzeczywistości i siebie samego.
-
2018/02/16 12:47:18
No więc wszystkiego dobrego wyniosłym.
Bo gdy nadejdzie czas mogą skomleć.
-
2018/02/16 12:48:48
Na wszelki wypadek powiem: ze mną nie muszą dialogować /by się nie pobrudzili przypadkiem,a może oczyścili?/
-
2018/02/16 23:14:17
Gazeta "WYBORCZA" w lewackim skręcie !!
Na okładce ostatnich Wysokich Obcasów widzimy redaktorki Wyborczej ubrane w tiszerty z napisem:"Aborcja jest OK"

A Roman Giertych tak to skomentował:
Aborcja jest ok??? Marsz w stronę lewicowej ekstremy przyspiesza. Gazeta, która była kiedyś centro-lewicowa teraz zupełnie oszalała. To już nie jest spór o konflikt dóbr, to jawne promowanie rzeczy złej jako ok!
stwierdził na Twitterze Roman Giertych, nie kryjąc ostrych słów pod adresem pisma z Czerskiej.

A ja skomentuję to tak: Wyborcza wpadła do szamba. Szan. Redaktorze Turnau, niech Pan ratuje chociaż swoje nazwisko ....


-
2018/02/17 12:24:06
O okładce 'Wysokich Obcasów' dowiedziałam się z prasy prawicowej. "Wyborcze"j od kilku lat nie czytam.
-
2018/02/17 12:47:10
TRUDNO jednak uwierzyć aby prasa prawicowa napisala coś sensownego np. o obrazie z sandomierskiej katedry przedstawiającym mord rytualny dokonywany przez Żydów na chrzescijańskich dzieciach...dla pozyskania krwi. Przyczyny wielowiekowego siania nienawiści..która nie ma jedynie postaci sporów publicystycznych czy medialnych..są utrwalone..również w sztuce sakralnej ..k.k.
Trudno oczekiwac aby o tym mówił czy pisał pan Gadowski albo Ziemkiewicz...
Słowik który chce słuchac tylko swego śpiewu...okazuje się sępem padlinożercą..
-
2018/02/17 16:31:34
Chcę zauważyć, że ja tu tylko o paskudnej okładce Wysokich Obcasów i jej niemoralnym i bezbożnym przesłaniu ....
-
2018/02/17 18:48:42
Rozumiem proszę pani...ja też nie pochwalam reklamy aborcji. Obrazek obejrzałem natomiast nie znam tych pań w ych t-shirtach. Rozumiem ze ktoś sprawdził ..kim one są.Nie pochwalam również wykorzystywania tego zagadnienia do walki politycznej.
Zabijanie jest zbrodnią..Decyzja w tej sprawie to dramat dla kobiety..Osąd tego czynu bywa niezwykle skomplikowany..Nie opisze tego zaden blog ani publicysta...
Z praktyki i znajomości człowieka wiadomo..tyle ze dopiero w obliczu decyzji..następuje weryfikacja realna. Zawzięty i przekonany wróg aborcji wymięka ..ździebełko gdy płód zagraża życiu matki...a w rodzinie są już dzieci którym może zabraknąć mamy. Rzadko to się zdarza ale ..się zdarza.
Demonstrując siłę wiary i przekonań..o świętośći życia..pochwalamy niezłomne szanowanie praw które są nam bliskie..ale szokują nas postawy innych w tej samej kwestii. Uważamy je za,, nieracjonalne''..bo nie są zgodne z naszą doktryną.
Jeżeli tylko pochwalamy..bo jest to ,,paliwo'' do sporu i wykazania,, naszej świętości.''..oraz wykazania zła innych ludzi..czy społeczności....to jest z nami niedobrze.
Samo życie najlepiej weryfikuje to w co wierzymy naprawdę.Nie chciałbym widzieć moralnych zmagań pana Giertycha w sytuacji gdy wskutek zobowiązań wobec Boga musiałby poświęcić życie swojej żony.. np. w wyniku komplikacji połogowych. i odmowy słuzby zdrowia wykonania zabiegu ratujacego życie..
..albo np. odmowy transfuzjii krwi..??? Takie sytuacje się zdarzają...
Nie do końca też wierzę motywom..ludzi którzy w polityce wzajemnie się zwalczają w IMIĘ NAJWYŻSZEJ MORALNEJ RACJI..demonstrując nieugiętość i jednoznaczną ,,marmurową postawę''.
Ewangeliczne wytłumaczenie . w słowach Jezusa skierowanych do Ojca .. Ojcze ..jeżeli jest To Twoją wolą odsuń ten kielich ode mnie.... To był On Syn Boga...kimże ja jestem...i mnie podobni? Giertych i inni..? Jeżeli podnosi problem bo go obraża i dotyka i bulwersuje...ma prawo..Motywy zweryfikuje Najwyższy.
Księga Hioba opisuje reakcję na wieść o śmierci jego dzieci.:
.A Hiob wstał i rozdarł swój płaszcz bez rękawów, i ostrzygł głowę, i upadłszy na ziemię, pokłonił się i rzekł:
Nagi wyszedłem z łona mojej matki
i nagi tam wrócę.
Jehowa dał i Jehowa zabrał.
Niech imię Jehowy dalej będzie błogosławione.
W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył ani nie przypisał Bogu nic niestosownego.
.BÓG DAŁ BÓG ZABRAŁ..Jego Wola.!...Chwalmy Go!..
Ludzie chetnie przypisuja sobie i innym rzeczy niestosowne ..albo do nich zachęcają tak jak te panie w T-shirtach.Jezeli Pan Giertych robi to swzczerze z milości do Boga i człowieka to ma to zapisane w niebie.!!!
-
2018/02/17 19:39:16
Nigdy nie byłam zwolenniczką p. Giertycha, ale w tym przypadku napisał jedyną prawdę: "Wyborcza" taką okładką promuje ZŁO.
(nie zna Pan obecnej ustawy: w przypadku zagrożenia życia kobiety, Ustawa dopuszcza aborcję).
-
2018/02/18 07:14:08
Wg jednej z legend dawno dawno temu w chwilach paniki, kiedy ludzie w mieście biegali wte i wewte krzycząc "ratuj się kto może", poczciwy Diogenes - nieumiejący wpadać w panikę- turlał swoją beczkę wte i wewte ... Ten sam , który z latarnią w biały dzień szukał człowieka... Dziś, mam wrażenie, np. zobaczywszy co się dzieje chociażby w mediach - turlałby tą latarnią, jak dzwonem bijącym na alarm!
-
2018/02/18 07:41:28
To fakt nie znam...Dlaczego jednak ktoś ciągle przy tym majstruje...Jeżeli ,,dopuszcza'' to znaczy spór jest podsycany ze względów politycznych,albo jakichś innych? Można się domyślić ,że podobne promocje jak ta w ,,Wyborczej''..czy to na plakatach czy gdziekolwiek...to reakcja ,,i chęć zdobycia zwolenników.'' Jakiś rodzaj reklamy i ,,wolnomyślicielstwa''? Skądinnąd wiadomo że zaostrzenie tej ustawy to też gra polityczna zmierzajaca do ograniczenia praw kobiet do decydowania o sobie..i zdobycie poparcia mocnego w Polsce lobby..Indywidualne traktowanie tych problemów..przez ,,ostrych bojowników'' z obydwu stron..ma obecnie i miało inny wymiar praktyczny.
Coś podobnego jak przesłanie w znanym skeczu z Tymem jako lekarzem...Po podniosłych tyradach o diecie..o szkodliwości picia i palenia...doktór sam z pacjentką..przepala przepija i zagryza ,,niezdrowym boczkiem''.
Podobnie jest z aborcją.. wykonuje się nielegalnie.. w Czechach lub gdzie indziej...Pigułki w drugim obiegu...itp.Słychać o tym w prasie i gdzie indziej. Tuz przy granicach Białorusi Ukrainy..czekaja gabinety..
Nie da sie prawem nakazać miłości Boga,ani zdobyć szacunku...do człowieka czy Narodu..To musi się WYPRACOWAĆ...To musi się urodzić w sercu...skomponowac przez długi czas....Nakaz aby tego uczyć..umieszczono w Prawie Mojżesza....Ale jak pani wie samo to nie wystarczyło.
Brak opozycyjnej prasy...za czasów Hitlera. w Polsce..bynajmniej nie zmniejszył liczebności opozycji..Ustawa o zakazie ,,nierządu''.ani joty nie zmniejszyła ilosci usług.. wrecz odwrotnie.
Paweł pisze w liscie że PRAWO UJAWNIŁO MOC I niejako rozmnożyło ,,grzech''. Najwyraźniej NIE TEDY DROGA.
W ,,polskim piekle''..szczególne warunki rzadzą..
-
2018/02/18 19:34:38
Wysłuchałam wczoraj cennego dyskursu ks.prof. Guza i Krzysztofa Karonia (oo, to nietuzinkowa postać!) nt. nowej europejskiej lewicy.. Padlo tam sformułowanie, że PIEKŁO to niekończaca się rewolucja... A zaczęło się od protestanckiej Lutrowej , poprzez francuską, potem Wiosnę Ludów, no i marksistowską, przerodzoną w leninowsko-stalinowską, aż doszło do obecnej neomarskistowskiej. czyli kulturowej z narzędziami w postaci homo-gender. Walka klas została zamieniona na walkę z zasadami cywilizacyjnymi dotychczasowego świata ....Wąż pełznie....
-
2018/02/26 13:23:30
Niestety mało kto wie, że po tamtych rewelacjach lustracyjnych nastąpiła inna: przynajmniej część tekstów przypisywanych ks. Czajkowskiemu pochodziłą od biskupa Jerzego Dąbrowskiego, nieżyjącego już zastępcy sekretarza Episkopatu. Komuś było wygodniej zaszkodzić komuś niższej rangi kościelnej, a osobiście esbekowi chyba bardzo niemiłemu. Przełożył papiery do innej teczki. Lustracja to czynności wielkiej ostrożności wymagające i tyle. Choć rzecz wymagałaby słów bardzo wielu.