Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Zaczyna się od ziarenka. Robotników kwalifikowanych pewien brak. Dzień Islamu

Ewangelia Marka 4,26-34
Ewangelia Łukasza 10,2
Dzisiaj przypowieści kolejne, też jak tamta o siewie botaniczne, o ziarnie zbożowym i ziarenku gorczycy. Kościół zaczął się od niewielkiej grupki, teraz to więcej niż miliard wyznawców, o różnych wyznaniach oczywiście, choć na szczęście już mniej na siebie warczących, z różnych narodów i kultur. I to bardzo dobrze, bo jedność to niejednorodność, oby tylko było do tej pierwszej coraz bliżej. I oby kontynent macierzysty, Europa, nie laicyzował się duchowo dalej. Konieczna jest w tym celu jakaś zasadnicza zmiana duszpasterska, co papież Franciszek dobrze rozumie i ma sporo sojuszników, ale wielu przywódców kościelnych nie obudziło się jeszcze ze snu o ziemskiej potędze, a w każdym razie z drzemki, która utrudnia realistyczne myślenie. Nie chodzi naturalnie o to, by wracać do fundamentalizmu wieków przeszłych. Nie wzorujmy się głupio na islamie, gdzie potężny jest nurt mało przykładny; niestety nie tylko w postaci przekonania, że w Koranie święta jest każda litera, także w strasznej formie tzw. islamizmu, religii z nożem w zębach. Co napisałem, ale zaznaczam, żem też nie Polak katolik, co na polskiej granicy na straży z kałasznikowem odbezpieczonym stałby, aby żaden muzułmanin nie wszedł. Załączam na dowód tekścik, który napisałem do „Wyborczej” na dzisiejszy Dzień Islamu. Zanim jednak to zrobię, jeszcze o czymś biblijnym.
Wskazówki biblistyczno-liturgiczne w różnych Kościołach lokalnych bywają jednak chyba trochę różne. Powyżej poszedłem za tą, która jest u sąsiadów za Odrą i Nysą, w każdym razie za tą, którą znalazłem w kalendarzu wydanym przez archidiecezję freiburską, a nie za tamtą z polskiego miesięcznika „Oremus”. Niemcy mają właśnie Ewangelię Marka 4,26-34, Polacy Łukaszową 10,1-9. Rzecz w tym, że mamy dzisiaj wspominać świętych biblijnych Tymoteusza i Tytusa, co zrobili także bracia niemieccy, bo obie nacje mają perykopę Tm 2,1.1-8, ale tamci woleli kontynuować czytanie tekstu Markowego i za nimi jednak poszedłem. Niemniej przytaczam zdanie Łukaszowe: „Żniwo jest wprawdzie wielkie, ale robotników mało”. Zawsze za mało, ale jest też problem jakości. Niemniej jest przecież, także u nas, trochę duchownych i świeckich w stylu Franciszkowym. I teraz wreszcie moja pisanka międzyreligijna.
Człowiek, istota rozmaitaNa szczęście mamy w ojczyźnie naszej rzymskokatolickiej tak zwany karnawał ekumeniczny, który zaczął się 17 stycznia Dniem Judaizmu, potem był czas modlitw o jedność chrześci jan, żeby oni przynajmniej nawzajem się kochali, no i nadszedł 26 stycznia Dzień Islamu. Inicjatywa czysto polska, rzymskokatolicka, a jakże, znaleźli się tacy Polacy, którzy się muzułmanów nie boją, rozumieją, że nie każdy z nich zabija i gwałci. Jest też u nas jedyna taka organizacja na świecie, Polska Rada Katolików i Muzułmanów. Pod Legnicą przegraliśmy bitwę z Tatarami, teraz z ich współwyznawcami staramy się wygrać międzyreligijny pokój.
„Jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze”... Szwedzi chrześcijanie, nie muzułmanie, owszem, ale myśl moja popędziła nad Wartę, bo poczytałem sobie właśnie szeroko ekumeniczny kalendarz. Nazywa się „W naszym fyrtlu. Chrześcijanie, żydzi, muzułmanie”. Fyrtel to po poznańsku dzielnica, okolica. Są też daty roczne: chrześcijańska 2018, żydowska 5778/5779 i muzułmańska 1439/1440. Każda religia ma prawo mieć swoje, islam zaś zaczął się w siódmym wieku, więc rachuba takowa. W kalendarzu wydanym przez Wydawnictwo Posnania teksty o trzech religiach, o religii dzisiejszej napisał imam Youssef Chadid. Dowiadujemy się, że dialog tych wspólnot trwa już kilka lat. Gdy wyczytałem natomiast, że pomysł kalendarzowy przyszedł do stolicy Wielkopolski z Katowic, gdzie na ten rok przygotowano już po raz szósty stosowną publikację (w języku również angielskim), to pomyślałem sobie: jak to dobrze, że mamy, póki co, świętą samorządność. Aby mimo wszystko trwała, niech modli się dzisiaj opozycjonista, jeśli w politycznej zawierusze wiary nie stracił. Amen!
PS. Jak polityka i Poznań, to o jednym kalendarzu jeszcze. Otóż mieszkańcy tego miasta dzielni, dwie artystki i prawnik, dr Agata Kulczyk, prof. Lucyna Talejko-Kwiatkowska i prof. Paweł Wiliński, są twórcami kalendarza piękności wielkiej i tematyce też bardzo na czasie, bo konstytucję mądrze prezentującego. Tę obecną, której niech nikt nie gwałci, Polak katolik również.

piątek, 26 stycznia 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/01/27 05:43:10
Grozą bezradności powiało....