Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Szaweł Pawłem się staje

Dzieje Apostolskie 22,3-16 albo 9,1-22
Dziś Kościół rzymskokatolicki, starokatolicki mariawitów i polskokatolicki wspominają liturgicznie nawrócenie Pawła z Tarsu, o którym to wydarzeniu czytamy jeszcze w Dziejach Apostolskich 26,12-18. W rozdziale 9 jest to narracja Łukaszowa, w dalszych miejscach własna Pawłowa. Jest już wtedy aresztowany przez władzę rzymską, uratowany w ten sposób z rąk rozwścieczonych rodaków. Żydzi z Azji (czyli diaspory - czyżby ta była bardziej zażarta religijnie niż jerozolimska, bo to jej też podpadł śmiertelnie Szczepan?) uznali go za potwornego wroga narodu i Prawa. Podburzyli tłum, zaczęto go bić. O swojej konwersji opowiada zatem ludowi. A było to wydarzenie rewolucyjne myślowo. Otworzyło świat pozażydowski na wiarę Abrahama, Izaaka i Jakuba, kosztem jednak, rzecz jasna, zmiany doktrynalnej ogromnej. Nie wiadomo, jak dzieje nowej religii wyglądałyby bez tego niesamowitego zapaleńca, teologa i misjonarza kolosalnego. Taka już jest natura człowiecza, że zmienia on się niekiedy nagle i radykalnie. Jak takie ewenementy tłumaczyć psychologicznie? Zawsze można je jakoś „naturalizować”, jeżeli się nie przyjmuje, że jest inna, pozaempiryczna rzeczywistość. Można też wybierać tutaj drogę niejako pośrednią, uznawać rolę Boga, ale i przyczyn „wtórych”: w przypadku Pawłowym jakiegoś słonecznego udaru? A całkiem poza tym może stosowny jest tu morał, że twardość przekonań nie powinna nigdy przypominać jakiegoś materialnego betonu.

czwartek, 25 stycznia 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/01/26 06:57:50
" Jak takie ewenementy tłumaczyć psychologicznie? "
W takich sytuacjach przypomina mi się ekspertyza znawcy tego rodzaju zjawisk zaprezentowana przez Leszka Nowaka: "Na podstawie dostępnego mi materiału..." i cała obłuda faryzejska związana z tego rodzaju formułkami. "Dostępny materiał" dotyczący Pawła z Tarsu - to Dzieje Apostolskie i tysiące jeśli nie miliony opracowań egzegetycznych czy hermeneutycznych. Uważam, że dla każdego szanującego się ateisty - osoby niewierzącej w poza empiryczną rzeczywistość - mniej kompromitujące jest przyjęcie do świadomości możliwości istnienia tej rzeczywistości poza empirycznej, niż głoszenie banałów: "na podstawie dostępnego mi materiału" itd. Duch Święty i potęga wiary to nie wirujący talerzyk, więc próby podważania czynione zwłaszcza przez półgłówków są kompromitacją strasznie prymitywną!
-
2018/01/26 07:30:16
Przeczytałam w wikipedii o studiach jerozolimskich świętego Pawła. Jego nauczycielem był Gamaliel, wyznający zasadę: " Znajdź sobie nauczyciela, a będziesz się trzymał z dala od spraw wątpliwych. Paweł znalazł sobie nauczyciela w Osobie Jezusa i trzymał się wówczas z dala od spraw wątpliwych ---> faryzejskich, prześladowczych, obłudnych. Niektóre "dostępne mi" materiały ----> w sieci! przedstawiają tego Gamaliela też jako obłudnego człowieka, który przyjął chrześcijaństwo, ale dalej tkwił w Sanhedrynie... i że był uznawany przez chrześcijan za świętego, jednak w 1956r. wykreślono go z listy świętych. Ile w tym wszystkim prawdy? Cóż: Znajdź sobie nauczyciela, a będziesz się trzymał z dala od spraw wątpliwych.... Łatwo powiedzieć....znajdź. :/
-
2018/01/26 07:56:45
Victor Hugo przedstawia w ,,Nędznikach " postać inspektora Javert'a...osoby chciałoby się powiedzieć pozbawionej emocji i współczucia.Prawo regulowało wszelkie jego rozterki i kierowało decyzjami. Ścigany przez niego galernik zamiast go zabić darował mu życie...i to był dla niego straszny uraz..TAK STRASZNY ŻE NIE MÓGŁ Z NIM ŻYĆ!
Utopił się więc w Sekwanie..Javert'a był jak fabuła ujawnia ateistą 100% ..produktem postnapoleońskim...Prawo było dla niego wrzesień ,,święte " niż sumienie.
Javert'a można zrozumieć bo ciągle grzebał w brudach,zbrodniach,łajdactwach,złodziejstwach,bankructwie i inni łajnie.
Takie osoby mogą ogłuszyć sumienie i utracić wrażliwość. Jedynym poziomem odniesienia staje się paragraf.Dlatego też inspektor Javert sam złamawszy potem paragraf...nie mógł żyć.Wychodzącego z kanału galernika nie mógł już potraktować jak pies gończy.Ofiara parę dni wcześniej nie chciała go zastrzelić....
I JAK Z TYM ŻYĆ?....
Dramat obudzonego sumienia..? i. ucisk paragrafu w urzędniczym sercu...
Wydaje się że Saul był jednym z wielu wspaniałych NARZĘDZI WYPRODUKOWANYCH PRZEZ ZAKON.
Zakon zawierał szereg paragrafów represyjnych i opresyjnych ..też uważanych za Najświętsze....królowała Śmierć W Imię Jahwe! Za złamanie zasad i paragrafów!
Saul był do pewnego czasu drewnianym..bezdusznym kijem w rękach Sanhedrynu.
Starannie wykształcony w Szacunku do Prawa...ale niekoniecznie do człowieka.
Czy to coś dziwnego ?
Kilku dr.praw i dr filozofii wspomnę.??dr Józef Goebbels,ks.J.Tisso,Pol-Pot...albo wykształcony poeta-psychiatra kat z Bałkanów.
Historia obfituje w wiele takich postaci,które święcie wierzyły że SLUŻĄC SYSTEMOWI SŁUŻĄ Bogu. System społeczny Izraela uświęcał taką zespoloną ideologię!
Obecnie w Polsce odżywa ten pogląd..jakby narodził się Nowy Naród Wybrany!
W drodze do Damaszku...jest wielu Szawłów...Dziwne tylko że jeszcze nie przypaliło im trochę mocniej?.
Tu i ówdzie... nieśmiało ludzie bronią się przed szaleństwem ...i za bezduszne wypowiedzi wpisy pani K.Pawłowicz utraciła pracę na uczelni...ale Damasceńska Żądza pali się wszędzie...od Jasnej Góry...po Katowice. Gdzie ustawiano szubienice dla. ..tych co ich Rydzyk nie lubi! Mogą stawiać i innym...rozwrzeszczanych dewotów..wysyp ogromny..Trzymający maczetę i bejsbol krzyczeli My chcemy Boga!!!
Paweł też chciał...no przepraszam Szaweł...Szaweł..
-
2018/01/26 08:01:11
System na androidzie wlepił m kilka niespodzianek...m.in wrzesień i bankructwo.A może to groźba?
-
2018/01/26 08:43:54
Ale Szaweł jakby wypełnił treści proroctwa--błogosławieństwa które wyrzekł przed śmiercią..Jakub ojciec Izraela.(Też Izraelem nazwany!)
KS Rodzaju.49:27. Tak pisze o Beniaminie:
,,Benjamin ..o świcie zabija zdobycz a o zmroku rozdziela łupy'"
Saul był beniaminitą..Saul to też pierwszy król w Izraelu..dzielny,hardy wojowniczy..też z pokolenia Beniamina. To był świt Izraela..początek królestwa..!
Potem nastąpił zmrok i noc...Rzym zgasił światło nad tą prowincją w czasie cesarzy Tytusa innych. Paweł już z rzymskim imieniem..wędrując po imperium ,,w dzień ewangelii'' i będąc w uwięzieniu niewoli..w zmierzchu i mroku rozdzielał łupy"
Dzisiejsza rzeczywistość to tak lub inaczej efekty działania tego Beniaminity.
A niektórzy złośliwcy wyrażają opinie ,że chrześcijaństwo to żydowska zemsta nad światem...i podpalają swastyki..albo krzyż jak ku klx-klan.
-
2018/01/26 09:15:05
To Jezus wprowadził ogromną zmianę doktrynalną w religii żydowskiej, którą potraktował jako punkt wyjścia. Skutkiem tej właśnie zmiany doktrynalnej była śmierć Jezusa i prześladowania Jego uczniów jeszcze przed nawróceniem Szawła. Następne zmiany - to już tylko korekty i uzupełnienia.
Co do naturalnego wyjaśnienia Pawłowej przemiany - w różnych cywilizacjach istnieją pojęcia: "ktoś doznał oświecenia", "kogoś olśniło". W tym sensie, że myśli mu się uporządkowały i dostrzegł proste i atrakcyjne rozwiązanie problemu, nad którym się zastanawiał. W tym znaczeniu ciemność, mrok - to synonimy niewiedzy i niezrozumienia, a światło - to wiedza. Nie zdarza się, żeby ktoś doznał oświecenia w wyniku udaru słonecznego, czy uderzenia głową o kamień przy upadku, czy też wskutek kopnięcia w głowę przez konia. Ale natura naszego rodzimego ateizmu jest taka, że chętnie sięga po argumenty prostackie, sprzeczne z nauką, za to łatwo trafiające do prymitywnych umysłów.
-
2018/01/26 09:36:44
Awarcho, nawet ciekawą postacią jest ta pani profesor , którą sobie znalazłeś i nią niczym batem na czarownice coraz wymachujesz! Domyślam się, że Twój mistrz uniwersytecki był swoistego rodzaju Gamalielem :? i propagował: Znajdź sobie bat na nauczyciela, a będziesz z dala od spraw wątpliwych...
Ja jestem z dala od wielkiego świata, chociażby tak wielkiego jak Ostrołęka, ale dochodzą mnie niekiedy słuchy z tego świata, że dzieje się bardzo źle i to nie z powodu tych, którzy obdarzeni są nadmiernym darem wypowiedzi, ale z powodu tych, którzy ludziom chcą zakładać kagańce, którzy ludzi traktują jak psy - albo dasz się wytresować, albo fora ze dwora. Ty z tym batem też takiego tresera przypominasz!
-
2018/01/26 12:53:23
Atrojka Pani Pawłowicz to nie mój problem..i nie mój wstyd! A już całkowicie żaden mój bat.To tylko jeden z przykładów.Nie miałem kogoś takiego jak Gamaliel...a szkoda.Wielu to już zauważyło.
Ponadto przyznasz...(przynajmniej in pectoris) , że jeszcze dekadę wstecz ktoś taki po podobnych publicznych zachowaniach ....nie byłby pokazywany nawet mało wybrednym ludziom. Aby nie siać zgorszenia...podobnie jak pan profesor Niesiołowski czy inni ekscentrycy.Palikot był upominany i karany dyscyplinarnie..Korwin też.
Teraz musi się wynosić po kilku kompromitacjach z Brukseli.
Grochówka w mózgu to bardzo zły napęd!

Januszu..to prawda Jezus złożył ofiarę że swego życia i to było podstawą zmiany doktrynalnej.Wyniósł to wszystko do wewnętrznego świata Paweł.Treściwie i obficie wyjaśnił i ogłosił w swoich listach.. powiązanie proroctw i Prawa z Osobą Mesjasza.
Sam Jezus wysyłając uczniów tak mówił:,Nie idźcie do miast Samarii..,Na drogę pogan nie wchodźcie..ale idźcie do tych co zginęli z domu Izraela" To co miało nastąpić po Nim też w ewangeliach jest opisane. Mówił o owcach z innych owczarni które miały być przyprowadzone.
-
2018/01/26 14:11:42
Awarcho, tak tylko Tobie się wydaje... Ja np. w ogóle niczego bym nie wiedziała o tej pani, gdyby nie Twoje o niej wspominki. Były tak częste, że nie sposób tej postaci nie pamiętać. Czyli ten "nie Twój problem i nie Twój wstyd" jest czymś ważnym dla Ciebie, skoro tak często do niego się odwołujesz. Być może równie głośnych i sugestywnych przykładów chamstwa w medialnym świecie nie znajdujesz, więc posługujesz się tym jednym... tak czy siak - posługujesz się!
Określająsz skromnie swoje poczynania z tą panią! : "Tu i ówdzie... nieśmiało ludzie bronią się przed szaleństwem" .... Pani Krystyna Pawłowicz jest w komfortowej sytuacji, mogła zrezygnować z funkcjonowania tam, gdzie jej nie chcą. Zrezygnowała z pracy na uczelni za porozumieniem stron. Nie ona pierwsza i nie ostatnia jest "usuwana" z tego środowiska szkolnictwa polskiego z niewygodnych dla środowiska przyczyn. Komentarze na ten temat świadczą o komentujących. Pamiętam jedną sytuację sprzed kilkunastu lat, kiedy w czasie jakiejś bodajże konferencji na poziomie gminnym ktoś na sali powiedział coś na temat jakiegoś polityka odsuniętego od władzy, że "będzie się teraz pasł na łące". Cała sala skondensowanego w niej środowiska: przedstawiciele władz, szkolnictwa, rodziców, uczniów - wszyscy razem wybuchnęli śmiechem.... Na taki widok nawet mało wybredni ludzie poczuliby odrazę?
Uważam, że zachowanie tej posłanki, a szczególnie komentowanie jej zachowania - powinno być upubliczniane, inaczej nie miałoby się wglądu w te wszystkie "sale", "zakamarki", "salony", "kuluary" i inne za...ścianki - by nie powiedzieć sugestywniej i na szczęście nie być usuniętą z Pisanki!
-
2018/01/26 15:21:12
No jest upubliczniane..w miarę przydatności jej wystąpień jako argumentu dla krytyki.Tak samo dzieje się z Niesiołowskim..tak było z Palikotem. Raczej tym że oni nie występowali jako obrońcy ,,kultury" chrześcijańskiej...
Palikot się skompromitował i wypalił..i musiał skończyć z polityką. Na naszych oczach tak się dzieje że...przekraczane są z radością i tupetem granicę przyzwoitości.Jedni zaciskają zęby z wściekłości ..inni czekają na okazję do odwetu?
Media przychylne..milczą...bo ?..Inne media nie milczą bo nie chcą i nie muszą...
Na tym tle mniej ważne jest kogo wykopali na margines...Jest ważnieszy efekt żałosnego frontu medialnej walki i wojny.
Publikuje się różnice między siostrami Pawłowicz...ale również między Janem Pietrzakiem a jego synem..różnice światopoglądowe i inne.
Społeczeństwo jest utwierdzanie w poglądzie że chamstwo i wrogość to normalka!
Czy ja albo Ty jesteśmy temu winni..czy celebryci polityczni i ich medialni akuszerowie?
-
2018/01/26 15:44:32
Napisałam to niedawno i na razie utknęłam w tym przekonaniu: chrześcijaństwo jest wspólnotą. My wspólnotą nigdy nie byliśmy, więc i chrześcijaństwem też nie, ale tak się nazywamy. Źródeł tego, że chrześcijaństwo nie potrafi być wspólnotą niektórzy dopatrują się w naukach właśnie świętego Pawła....