Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Jonasz, patron wielu Polaków...

Księga Jonasza 3,1-5.10
Patron to najpierw poniekąd mój, bo tak się nazywa mój sobowtór piszący felietony w „Magazynie Świątecznym”. Albowiem też poniekąd mój imiennik, bo Jonasz (Jona, ojciec Szymona) to swoiste zdrobnienie mojego imienia (po hebrajsku „Johanan”). To było też powodem, że zacząłem się tak podpisywać niegdyś już w „Gościu Niedzielnym”. Wtedy natomiast wiedziałem o tamtym biblijnym bardzo mało. Teraz zauważę także, że inne księgi prorockie mają Izajasza czy Jeremiasza jako autora, a tutaj jest tylko Jonasz narracji bohaterem głównym. Przede wszystkim jednak ważna jest owego bohatera postawa duchowa: tu się do niego teraz, zrozumiawszy ją, zgoła nie przyznaję. Bo jest to przecież ktoś, kto w przeciwieństwie do mnie odmienności religijnej i narodowej wręcz nienawidzi. Dlatego wszak tak bardzo nie chciał udać się do owej okropnej Niniwy. Raz uciekł więc w stronę zupełnie przeciwną, popłynął statkiem i miał na morzu przygodę w brzuchu wielkiej ryby, potem jednak posłuchał Bogu i poszedł paskudników nawracać. Nawet odniósł sukces, nawrócili się, niemniej według niego niestety: lepiej byłoby, gdyby nie zechcieli i Bóg by ich miasto zburzył. No i Jonasz rozgniewał się na Boga, że taki obrót sprawy dopuścił: jest nazbyt dobrotliwy i miłosierny, nieskory do gniewu, bardzo łaskawy i chętnie odstępuje od zła, którym grozi. Bo też i zauważyłem dopiero dzisiaj czytając Biblię Poznańską, że Bóg wręcz żałował, iż zagroził podobnym nieszczęściem! Przesłanie księgi jakże ewangelijne: Miłosierdzie Boże, miłość do wszystkich grzeszników, nacjonalizm uroczo wyśmiany! A to nie opowieść o jakiejś historii rzeczywistej, ale choć takiego Jonasza, syna Amittaja, wspomina 2 Księga Królewska (14, 25), to raczej jakaś biblijna beletrystyka. Dowodów na możliwość takiego przypadku rybiego ludożerstwa szukać nie trzeba, lepiej podziwiać literacki kunszt tej świętej nowelki i na cudzoziemców łaskawiej spoglądać. Przeczytawszy utwór cały, nie tylko kilka zdań z niego dzisiejszych.

niedziela, 21 stycznia 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/01/22 06:24:18
Moim patronem raczej nie jest. Nie mam powołania nawracania innych, więc nie mam potrzeby wspomagania się takim patronem. Fikcyjnym w dodatku. Jednak, chociaż mam bardzo małe doświadczenie w kontaktach z ludźmi różnych narodowości i różnych wyznań, to zauważam zmiany na lepsze, powoli znikają uprzedzenia, a w ich miejsce pojawia sympatia albo antypatia, antypatia nie wynikająca z uprzedzenia, tylko ze zwykłych ludzkich skłonności - kogoś się lubi albo nie, bez względu na to, kim jest i jaki jest.
-
2018/01/22 08:10:57
Można...nieśmiało wyciągnąć hipotezę ,że sami ,,boży mężowie" z nadmiernym poczuciem misji i Autorytetu to problem. Z jednej strony prorocka gorliwość to cnota i widoczną dla wielu afirmacja ducha dodaje energii zwolennikom. W słuchaczach budzi respekt i skłania do refleksji i odmiany.A z drugiej?? Co zatem z drugiej?
Prorok staje się ważny jak starszy referendarz na kolei...w Radomsku. Z prorokiem niema dialogu.bo wiadomo .. że On prosto od Boga! ..Wiecie...?!
Czy są tacy ..,jonaszowaci co to wypominają Najwyższemu Jego Miłosierdzie?
Wystarczy popatrzyć,posłuchać,...niektórych opinii..Co to jest Miłosierdzie To My wiemy. !!! Nie Wy Nas Będziecie pouczać !!!
Było nam tak dobrze pod tym tamaryszkiem ale ...teraz upał przez tego robaka!
Tyle się nagadałem w tej Niniwie.? Brukseli..ewentualnie w telewizyjnym ciętym komentarzu..i co? Wyszedłem na durnia???! ..Jak mogłeś Najwyższy..? Taki obciach?
A może mnie tu nie było? A ta podróż morska i ta ryba to tylko intryga medialna?
Czy ja płynąłem do Tarszisz? Niemożliwe! To znowu robota TVN!
Ostrzeżenie dla tych co to ...wszystko wiedzą z pierwszej ręki i w 100% na amen!