Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Jak ich łowić? Powieść noblisty: „Lata szkolne Jezusa”

Ewangelia Marka 1,14-20
Powołanie rybaków naczelnych: Szymona i Andrzeja oraz drugiej pary braci, czyli Jakuba i Jana. Do dwóch pierwszych Jezus powiedział, żeby poszli za Nim, a uczyni ich rybakami ludzi, oczywiście jednak poszła cała czwórka i zmienili asortyment. Rozpoczęli z czasem sami nowy rodzaj połowu, który się niewątpliwie jakoś udał, chrześcijaństwo stało się religią światową i wciąż statystycznie największą, ale zaraz za nią pędzi islam i może ją przegonić. Poza tym w owym wyścigu są jeszcze inne rodzaje wiary, powiedzmy może jednak, że światopoglądu: pooświeceniowy ateizm, agnostycyzm oraz mniej świadomy wybór, czyliobojętność w mniej przyziemnych sprawach. Problem jest dla chrześcijaństwa globalny, ale dla polskiego również. Szczególnie dla wyznania, które jest nieporównanie liczniejsze: rzymskokatolickiego. Otóż liczba tych, którzy bardziej formalnie przyznają się do Kościoła rzymskokatolickiego, czyli uczestniczą w mszach niedzielnych, powoli raczej spada. Nie jest to chyba proces, którego nic nie może choć trochę hamować. Jak? Oto jest pytanie fundamentalne.
Przeczytałem powieść jakby na ten temat. Noblisty, pisarza południowoafrykańskiego, J.M. Coetzeego, która w tłumaczeniu polskim „Znaku” nazywa się „Lata szkolne Jezusa”. Imię to w tekście książki nie pada, ale nie trudno się domyślić, że taki tytuł to nie przypadek. Tajemniczy chłopiec David to przecież jakoś bohater również Ewangelii. A cała powieść jest jakby „paraapokryfem” czy też jednym wielkim pytaniem, czy istnieje coś poza tym, co da się zobaczyć zwykłym „szkiełkiem i okiem”.

poniedziałek, 08 stycznia 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/01/08 15:32:34
" liczba tych, którzy bardziej formalnie przyznają się do Kościoła rzymskokatolickiego, czyli uczestniczą w mszach niedzielnych, powoli raczej spada." Jan Turnau
... mnie się wydawało, że czasy, kiedy pójście do kościoła było formalnością, bezpowrotnie minęły. Chociaż zdarzyło mi się kiedyś spotkać człowieka, który jako członek PZPR uczestniczył we mszach, dokładnie notując, kto w nich uczestniczy. Natomiast po zmianie ustroju stał się gorliwym wyznawcą Kościoła i teraz od lat dokładnie notuje, kto nie uczestniczy. Może już mu się znudziło to notowanie, nie wiem, nie sprawdzałam...
-
2018/01/09 08:21:52
Przeczytałam, ale nie będę komentować tego pana.
-
2018/01/09 10:42:11
Nie bardzo widzę w jaki sposób książka The Schooldays of Jesus wiąże się ze zjawiskiem spadku ilości osób chodzących do kościoła.
W jednej z recenzji tej ksiązki przeczytałem, że sytuacja jest tak tandetnie zmontowana jakby była prosto z magazynu Ikei.
Zgadzam się, do tego jakieś ponure kryminały rodem z Dostojewskiego.
Najlepszym wrażeniem z tej książki jest fakt, że szybko o niej zapomniałem.