Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Bukłaki zmieniać trzeba. Thriller na temat konklawe

Ewangelia Marka 2,11-18
Nieśmiertelna sprawa postów. Uczniowie Jana Chrzciciela i faryzeusze zapytali Jezusa, czemu Jego uczniowie nie przestrzegają tej praktyki ascetycznej (zresztą w ówczesnym judaizmie traktowanej mniej lub bardziej radykalnie). Myślę sobie, że każdej kwestii religijnej, a pewnie i w ogóle ludzkiej, grozi rytualizm. Jest w nas coś, co każe nam każdy duchowy problem potraktować głównie prawniczo: we wszystkim porządek musi być. A do tego to, co się już ustaliło, co ma za sobą stary obyczaj, tradycję, urasta z czasem do rangi zasady moralnej. Wszystko jednak tymczasem zmienia się. Odpowiedział tym tradycjonalistom Jezus, że „nikt nie łata nowym materiałem starego płaszcza ani nie wlewa młodego wina do starych bukłaków” (EPP). Ewangelia była na bardzo wiele spraw żydowskich spojrzeniem nowym. Na szczęście rytualizm chrześcijański, który się tymczasem wytworzył, na przykład rzymskokatolickie rozróżnianie między kręgowcami (w prawosławiu mamy tu jeszcze ostrzejsze rygory), odchodzi do lamusa historii Kościoła. Choć z trudem w Polsce, gdzie Ewangelię kojarzy się z tradycji umiłowaniem.
Jest także rzeczą ludzką, obyczajem bardzo potrzebnym dyskusja o reformie wewnątrz każdej wspólnoty ideowej. Także wewnątrz mojego Kościoła. Przetłumaczono na polski głośny thriller powieściopisarza brytyjskiego Roberta Harrisa o konklawe po śmierci papieża Franciszka. Tytuł: „Konklawe” po prostu. Obrady kardynałów są czasem ostrej walki wyborczej. Wyłażą na wierzch różne paskudztwa kandydatów na najwyższy tron: skrajna korupcja, seks z zakonnicami, intryganctwo wstrętne. Thriller znakomity, wynik konklawe do końca nieprzewidywalny. Autor jawi się jako sympatyk skrzydła reformatorskiego oczywisty, nie jest jednak przeciwnikiem Kościoła rozwścieczonym, jakich nigdzie nie brak. Nie brak również w powieści postaci kurialnych wręcz pięknych, jak główny bohater, prowadzący ową elekcję, który własnego wyboru za skarby świata nie chce, ale innego dobrego szuka z troską wielką.

poniedziałek, 15 stycznia 2018, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2018/01/15 18:38:17
Bukłaki produkowwano z koziej skóry odpowiednio spreparowanej.Skóra z innych bydląt też była przydatna.Najgorzej było dla bukłaka gdy był długo pusty..bez zawartości nawet bardzo kiepskiego wina wysychał i pękał.Lepiej więc było dla tego naczynia aby coś w nim było..nawet niefermentowany moszcz.Gdy do starego wlano młode pracujące wino bukłak nie wytrzymywał ..a właściciel miał straty.Buzująca ducha energią i dynamiką,; Myśl Nowa" z promiennymi blaski...podobna do trunków.
Ewangelia czyli ,,dobra nowina"..którą oznajmiano w Izraelu brzmiała tak :PRZYBLIŻYLO SIĘ DO WAS KRÓLESTWO BOGA..
Wg. Pism Jezus osobiście zredagował to zdanie. Ta wieść dla wielu okazała się winem młodym...dla wielu za bardzo młodym.Dla innych podróbką ..Byli tacy co wytrzymali ..skórę mieli prężną tak jak bukłak obdymioną w niejednym dymie aby grzyb nie zniszczył organizmu.Orzeczono że łatać ani szaty ani bukłaka nie warto. A jednak..a jednak..nadal urzeka młodością myślenia i widzenia orlim niemal wzrokiem. emerytowany biskup Pieronek...bo kto odważnemu zabroni..?
Brawo..brawo biskupie !
-
2018/01/15 19:28:58
wiadomosci.wp.pl/jestem-antyklerykalem-biskup-pieronek-zaskoczyl-wszystkich-6209011687298689a
No,no.To się dzieje.Dobrze się dzieje.W stronę zbawienia.
-
2018/01/15 19:31:31
Trzeba iść za prawdą i prawdą.I nie chodzi w tym o anty czy nie anty.
-
2018/01/16 06:27:21
Nie mam zdania na temat Prawdy... w tym przypadku. Jeśli po głębokich przemyśleniach ktoś zmieni zdanie, to wcześniejsza Prawda okaże się nieprawdą? Gdyby rozwścieczony tłum albo wyrok niesprawiedliwego sądu skazał tego niewinnego człowieka na śmierć, to byłby bez wątpienia bohaterem. Ale sam? Jeśli ktoś ma do wyboru życie w cierpieniu albo śmierć jako protest przeciwko takiemu życiu, to wydaje mi się bohaterstwem jest podjąć decyzję życia.
Jeżeli bohater - to tragiczny, który podjął błędną decyzję. Z kolei skoro i tak ciągnęło go w depresji do samobójstwa, popełniłby je zarówno z hasłem "Za was" jak i bez hasła. Nieuniknione uczynił formą protestu, to jest mesjanizm, przed którym przestrzegała pani prof. Janion:"Naród, który nie umie istnieć bez cierpienia, musi sam sobie je zadawać" wyborcza.pl/7,75410,20813344,mesjanizm-to-przeklenstwo-list-marii-janion-do-kongresu-kultury.html
Zgadzam się z biskupem tylko w tym, że każdy stara się nie brać odpowiedzialności za czyjąś samobójczą śmierć, ale nie z tym, że tłumaczenie, iż wynikała ona z depresji, z cierpień, z wrażliwości - to odpychanie odpowiedzialności, umywanie rąk. Opinia społeczna, aby odepchnąć od siebie odpowiedzialność zwykle obarcza winą tego, kogo chce obarczyć, najczęściej matkę, żonę bohatera, policję, władzę, rząd, Kościół, społeczeństwo itd, zależnie od sytuacji i chyba od środowiska. Bohater przeniósł się na łono wiecznego spokoju, a na ziemskim padole trwają przepychanki: moja wina- twoja wina, nasza-wasza.... Tragiczne. I wykorzystywane niejednokrotnie do własnych porachunków. Biskup swoją wypowiedzią wskazał na wagę problemu, nie na Prawdę! Episkopat wycofał swój komentarz ze względu na hejt. I też słusznie!!! Z hejtem nie da się rozmawiać.
-
2018/01/16 06:48:45
" brzydzę się kłamstwem i dlatego będę mówił to, co uważam za prawdę" Bp Tadeusz Pieronek
... uważać coś za prawdę, a prawda to jednak jest różnica.
-
2018/01/16 08:14:33
Drugi bohater, pierwszoplanowy thrillera, " który własnego wyboru za skarby świata nie chce, ale innego dobrego szuka z troską wielką" wyjaśnia nieco wielką troskę biskupa o osoby poświęcające samobójczy czyn za sprawę innych, sam, jak wyjawił, takiego aktu za żadne skarby świata by się nie podjął...
Czytałam o autorze wspomnianego thrillera, że duchowość, a właściwie jej brak, w wyznawanym przez siebie ateizmie mu nie wystarcza i że żałuje bardzo, że w niemowlęctwie nie został podłączony pod jakąś religię, szczególnie chrześcijanską, ułatwiłoby mu to znacznie osiągnięcie czegoś, czego w ateizmie nie znajduje.