Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Setników cała kompania. Z profesorem Jerzym Vetulanim!

Ewangelia Mateusza 8,5-11
Uzdrowienie sługi setnika, nawiasem mówiąc jakby kapitana, bo nauczono mnie kiedyś, że kompania to żołnierzy setka, a jej dowódcą jest w zasadzie kapitan. Tak czy inaczej, wiara owego oficera okazała się większa niż czyjakolwiek w Izraelu. To słowa prorockie, przesadne, jak w tym rodzaju literackim, bywali przecież wokół Jezusa apostołowie z Opoką na czele, ale przesłanie perykopy jest oczywiste: zadzieranie nosa Narodu Wybranego, chwalenie się swoją religijnością jedynie prawdziwą jest dowodem pychy ogromnej. Tyle że też i naszej, „dobrych katolików”. Są głębiej wierzący ewangelicy, prawosławni, ale też agnostycy, ateiści, wierzący po swojemu, ale w istocie bliżsi Panu Bogu.
Przeczytałem właśnie książkę o jednym takim. Pofesorze Jerzym Vetulanim, zmarłym w tym roku bardzo wybitnym neurologiem i biochemikiem krakowskim. Także jeszcze showmanie kapitalnym. Julia Kalęba napisała dla wydawnictwa MANDO jego niewielki portrecik pod tytułem „Prezes sekcji geniuszy”, składający się z opowiastek o jego dowcipach. Może górował nad nim w tym aspekcie Stefan Kisielewski, przesławny Kisiel z „Tygodnika Powszechnego”, jeszcze bardziej błazeński, ale i ten facet z powagą intelektualisty nie miał nic wspólnego. Co pewnie ważniejsze, z profesorskim puszeniem się, wynoszeniem się nad innych, mniej uczonych. Pani Marii Mazurek powiedział: „Bo od każdego, nawet najprostszego człowieka jesteś w stanie wiele się nauczyć. Poza tym nigdy nie przeceniaj autorytetów, wzbraniaj się natomiast przed deprecjonowaniem ludzi niewykształconych. Jest wielu idiotów wśród profesorów i wielu wybitnych ludzi wśród rolników, robotników czy sprzątaczek”. Z książki zapamiętałem jednak na równi opinię o nim Karola Wojtyły. Kardynał przyjaźnił się z jego rodzicami (ojciec Adam, też profesor, wybitny znawca prawa kanonicznego). Kiedyś zeszli się u nich różni dostojni goście, była miła, swobodna atmosfera, ale zepsuł ją syn Jurek, bo opowiedział uszczypliwy dowcip na temat religii, czym naraził się mocno siedzącym obok paniom. Od razu próbowały go strofować, na co jednak przyszły papież spokojnym głosem stwierdził: - Nikt nie wie, kto jest bliższy Panu Bogu. I to jest puenta homilijna wpisu, ale jeszcze dwa wyjaśnienia. Pierwsze, że Jerzy Vetulani kiedyś na złość rodzicom zapisał się do Klubu Ateistów i Wolnomyślicieli, a później do wiary religijnej się nie przyznawał, ale na przykład z księdzem profesorem Grzegorzem Strzelczykiem dyskutował bardo poważnie i spokojnie. Po drugie, gdy Wojtyła tamto powiedział, siedział na kanapie, a była chyba ten historyczny mebel, na którym - tak reklamował go potem bohater książki w pisemnym zaproszeniu gości - „na której prawdopodobnie ponad wiek wcześniej Goethe uprawiał seks ze swoją kochanką Charlottą von Stein”.

poniedziałek, 04 grudnia 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Bóg owiec zabłąkanych

    Ewangelia Mateusza 18,12-14 Znowu o owcach, co się zgubiły. O większej radości z odnalezienia jednej niż z tego, że 99 się nie zgubiło. Bo Bóg naprawdę nie chce

  • O głupcach. Oraz pokusach, czyli próbach!

    Księga Izajasza 95,8 „Będzie tam droga czysta, zwać ją będą Drogą Świętą. Nie będzie nią chodził nieczysty ani głupiec nie będzie nią chodził.” (Tł

  • Ten, co nie czuł się godzien

    Ewangelia Marka 1,1-8 Na biblijno-liturgicznej scenie mojego Kościoła pojawia się Jan Chrzciciel. Jako tylko przygotowujący drogę. Chociaż duchowy mocarz, olbrz

Komentarze
2017/12/04 16:09:05
Kilka rzeczy mnie wzruszyło w tej opowieści. Setnik zabiegał o zdrowie swego sługi..To dzisiaj chyba nie takie częste..ale się zdarza. Czeskie radio które tutaj przy granicy gdzie mieszkam ma doskonały zasięg..prowadziło krótki wywiad z Karelem Gotem. Atrysta ten miał wieloletniego przyjaciela taksówkarza z którego usług korzystał przez dziesięciolecia.Szofer -przyjaciel zmarł w cierpieniach....a Gott ciężko to przeżywał.Pytany o to czemu popadł w depresję...przecież tylu innych taksówkarzy? Po prostu się rozkleił..To był przyjaciel! Człowiek!



Jezus sam się dziwił...czemu ..? Nieczęste były modły i starania o los sług,niewolników,i innych ludzi ..dalszych sortów..w Izraelu..Zdumienie Jezusa potegował zapewne fakt..że ,,okupant''..w tym celu osobiście do niego udał sie z prośbą. Gdy wszedł do Kafarnaum,podszedł do niego pewien setnik, upraszając go i mówiąc: Panie, mój służący leży w domu sparaliżowany, cierpiąc straszliwe męki. Rzekł do niego: Gdy tam przybędę, uleczę go. Odpowiadając, ów setnik rzekł: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod mój dach, lecz tylko powiedz słowo, a mój służący zostanie uzdrowiony. Bo ja też jestem człowiekiem poddanym władzy, mającym pod sobą żołnierzy, i mówię temu: Idź!, i idzie, a innemu: Przyjdź!, i przychodzi, a swemu niewolnikowi: Uczyń to!, i on to czyni.
A jednak w trosce o sługę przyszedł sam z goracą prośbą.

Piotr-Opoka zanim otrzymał taka nominację też zabiegał o uzdrowienie teściowej...no ale to było w rodzinie..Musiał ktoś coś ugotowac i posprzatać w domu.

A co tego Gothego i tej kanapy...Czy nie z tego powodu wołał potem Mehr Licht!!?
Więcej światła.. więcej..światła..?? a znawcy mówią i piszą że prawdopodobnie chodziło mu o więcej powietrza...jak naszej posłance w Ognistej Kryśce ..która noszac krucyfiks na wydatnymm...korpusie...Wytknęła,, świniom że nie czuja smrodu''.
Jakże różne postawy...,,Setniczka'' to nie jest...i nie będzie chyba.?
-
2017/12/05 10:49:09
Jakoś dziwi mnie sytuacja, gdy ludzie wykształceni i inteligentni kładą głowę w jarzmo oficjalnej wcale nie najmądrzejszej doktryny - i czynią to nawet nie dla kariery czy pieniędzy, tylko dla zaimponowania innym lub dla zrobienia innym na złość. Trochę znam Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli - i wiem, że było to towarzystwo dosyć wszawe. Czytywałem od czasu do czasu "Argumenty" i "Fakty i Myśli" - to było żałosne. Prymitywne ataki na Kościół i religię. Zgodnie z tym, co powiedział ich założyciel, Andrzej Nowicki: że wolnomyślicielstwo - to krytyka religii. Faktycznie - oni nie mieli żadnego własnego programu, nic pozytywnego, co mogliby zaproponować ludziom. Tylko antyreligijność. Pamiętam jak po objęciu władzy przez Gierka Piotr Jaroszewicz - nowy premier - wygłaszał expose, w którym zapowiedział konkretne działania dla poprawy stosunków Państwo - Kościół. W dyskusji poselskiej wystąpił wtedy Wiesław Mysłek, redaktor "Faktów i Myśli", który przypomniał Jaroszewiczowi obowiązki władz państwowych w krzewieniu ateistycznego "naukowego światopoglądu".
-
2017/12/05 17:41:58
No i jak to jest Janmuszku...że obecnie oficjalna doktryna państwowa...jest SUPERRELIGIJNA...a na Marszu Niepodległości..wedrowało dziesiątki tysięcy ludzi z transparentami,, My Chcemy Boga!''? Dlaczego takie masy sa głodne..spragnione Boga? Przecież nie z winy Argumentów czy,, Faktów i Myśli'' a jednocześnie wsze4lką rzeczowa dyskusje o Bogu czy religii stanowczo odrzucają. Wielu wręcz twierdzi ze Boga nie ma....ale religię wyznawać trzeba!!! Czy widzisz w tym jakiś moralny porządek?
Czy to jedynie polityka podobna do Isis?..na razie ..bez broni...ale w morde już biją w Łodzi w Piotrkowie..w Warszawie?...To są:,, Chrześcijanie bez Boga''..są też agnostycy z wiarą..i inni. Jak temu zaradzić..aby to wołanie,, My chcemy Boga.''..Bóg uwzglednił?
i usłyszał?