Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Gdy brat twój zgrzeszy...

Ewangelia Mateusza 18,15-17
„Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.”
Najpierw o tekście i przekładach: otóż jedni tłumaczą krótko „zgrzeszy”, inni dodają „przeciw tobie”. A to dlatego, że dodatek jest tylko w niektórych rękopisach, co niektórzy tłumacze uwidaczniają umieszczają go w nawiasie. Zmienia on sens, ale może nie bardzo.
Teraz co do zdania ostatniego: można zdziwić się, że Jezus uważa pogaństwo i zawód celnika za rzecz bardzo brzydką, gdy przecież był na takich odmieńców otwarty. Wyjaśniać to można np. w ten sposób, że był, owszem, otwarty, ale chciał, by słuchacze zrozumieli myśląc po swojemu, że takiego faceta trzeba jednak jakoś „podkręcić” moralnie.
A mój komentarz jest taki, że ów brat odsądzający swego brata powinien się jednak najpierw zastanowić, czy aby na pewno nie winien najpierw puścić owego grzechu płazem. Bo może nie było to przewinienie duże, nie większe niż te, które zdarzają się jemu samemu, albo można je usprawiedliwić jakoś jego postępowaniem wobec tamtego, też czasem bardzo niesympatycznym.

niedziela, 10 września 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Czy dążyć do biskupstwa?

    1 List Pawła do Tymoteusza 3,1 „Nauka to godna wiary: jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pragnie dobrego zadania.” Na pewno tak, w tym sensie, że jest t

  • Żydem Jezus, Maryja Żydówką?

    Ewangelia Mateusza 1,1-16.18-23 Dzisiaj mój Kościół, starokatolicki mariawitów, polskokatolicki oraz ci prawosławni, którzy posługują się kalendarzem gregoriańs

  • Teściowa wielce wyróżniona

    Ewangelia Łukasza 4,38-39 Uzdrowienie teściowej Szymona Piotra. Materiał do zagadek biblistycznych: który apostoł doczekał się tego, żeby jego domowniczka wspom

Komentarze
2017/09/10 09:33:22
Jakże mogą upomnieć gdy podstaw do upomnienia nie ma?Te podstawy za często są wynikiem tego co rozpanoszyło się w nich i sięga /albo usiłuje/ po rozprzestrzenienie się.
Znajduje zwolenników /jakże to fajnie już nie tylko nad zwierzęciem ale człowiekiem poznęcać się/.I to groźne jest.
-
2017/09/10 09:47:57
A ja gdzieś czytałem naukę, żeby wybaczać 70 po 70 razy. I jeszcze taką, żeby nastawiać drugi policzek.
Widzę, że jest trzecia opcja - traktować jak śmieć.
-
2017/09/10 09:50:14
"ów brat odsądzający swego brata powinien się jednak najpierw zastanowić, czy aby na pewno nie winien najpierw puścić owego grzechu płazem." Jan Turnau
Już nie chciałabym natrętnie dopytywać, co z siostrami, dlaczego u Pana Redaktora "przeciw tobie" zamieniło się w "swego brata" ? Ta wszechobecność bractwa doprowadza niekiedy do sarkazmu! Z którego wyłaniają się obrazy karykaturalne tych wszelkich "brat brata bratem pogania". Tym razem wyobraziłam sobie jak to obaj skrzywdzili się nawzajem, obaj przychodzą każdy ze swoimi świadkami, po czym obaj donoszą Kościołowi - karykatura zaczyna się w momencie rozstrzygania czyja będzie tzw. "moja wina"... Spróbuj, kto może, stać się na chwilę Kościołem i rozstrzygnąć?
-
2017/09/10 11:54:22
W Kościele rządzą mędrcy i Duch Boży.Nie zaniżaj pozycji Kościoła do "ogłupiałego" sprzecznościami i przeciwnościami ludu.
-
2017/09/10 12:02:17
Nie zaistnieje karykatura gdy "mędrcy" będą CZYSTO rozstrzygać.
-
2017/09/10 12:19:29
Właśnie zaistniała!
Po raz kolejny proszę, daj sobie spokój(albo siana!) nie pisz do mnie!
-
2017/09/10 12:22:41
Ewo, ile razy można Cię prosić? Komentuj Pana Redaktora, to Jego blog, nie mnie, to nie moje pisanki! Jeśli nie jesteś chorą osobą, to taką debilką, że naprawdę, niedobrze mi się robi od Twoich komentarzy na temat moich wpisów.
-
2017/09/10 15:40:17
Muszę Cię rozczarować NIE PISZĘ DO CIEBIE.
-
2017/09/10 18:21:43
Atrojka ..czy nie nazbyt łatwo rozdajesz tytuły debilów?
-
2017/09/10 18:44:17
GDY BRAT TWÓJ ZGRZESZY...rady dotyczyły w pierwszej kolejności mężczyzn.
-należało w pierwszej kolejności szukać pojednania..poprzez rozmowew cztery oczy.Mądra rada...bo zło jak kula śniegu im dalej sie zatoczy to nabiera masy i szybkości .. wielu powalic może...przy okazji.
,,Brat ''ponadto może nie wiedzieć że czyn którego sie dopuścił kogoś skrzywdził lub dotknął.Nie wszyscy maja jednakowa wrażliwość. Ale jednak i ci z mała wrazliwością chca czasem przeprosić i zło naprawić,
-Jeżeli winowajaca do winy się nie poczuwa.. poszkodowany musi sie z tym zmierzyć.
Albo przełknąć krzywde czy obrazę..i odpuścić i sobie i krzywdzicielowi.
Dziwna rzeczą i określeniem jest ten celnik.Jezus wskazał na pogardę jaka społeczeństwo ,,darzyło'' kolaborantów na usługach..okupanta.
Wybaczenie jednak wyklucza takie traktowanie winowajcy..
Pogodzenie sie i zaakceptowanie strat i zniewag czy innych krzywd jako faktów dokonanych..bez przeprosin i zadośćuczynienia...nie jest pojednaniem.
Niektóre rzeczy nie moga być naprawione..nie istnieja takie środki....i wtedy jet POTRZEBA WYBACZENIA.
Krzywdziciel potwarca,złodziej,bandyta,cudzołoznik,przesmiewca itp..pod wpływem okazanego wybaczenia może sie zmnienić...ale może sie też przyzwyczaić do wybaczania.. powołując sie na Jezusowe liczbowe hiperboliczne...zachety...!
Czyż nie dlatego...wybaczenie... wyklucza wypominanie win..ale nie oznacza zapominania czynów...na Amen?..

-
2017/09/10 19:36:16
Nie rozczarowałam się...
Awarcho, zajmij się może własnymi tytułami i sposobem ich rozdawania?

Po prostu upomniałam Was w cztery oczy! Następnie, zgodnie z intencją niniejszej Pisanki, "puszczam płazem" , a czy mi zostanie puszczone ... zobaczymy!
-
2017/09/10 20:22:26
Ja nie widziałam tych upominających oczu.
-
2017/09/10 20:47:15
To jest bardzo poważny problem: jak ustosunkować się do człowieka z naszego otoczenia, który grzeszy przeciwko nam? W swoim nauczaniu Jezus dawał nam różne możliwości:, ale także mówił (przenośnie) o odcinaniu ręki i wyłupywaniu oka, które gorszą. To nie jest sprzeczne z obowiązkiem przebaczenia. Chodzi tu o dylemat wpływu: czy ja, dotrzymując towarzystwa osobnikowi / środowisku z gruntu zepsutemu, sam nie ulegnę zepsuciu (jeśli wlazłeś między wrony...), czy też może jednak mam szansę pozytywnie wpływać na niego i swoim przykładem czy moderacją doprowadzić do jego poprawy? Sam miałem ten problem, dorastając w stolicy polskiej chuliganerii.
Myślę, że argument: "Siedź cicho, bo ty też nie jesteś lepszy" - jest nietrafny. Chyba że przyjmiemy purytański punkt widzenia, że grzech - każdy grzech - dyskwalifikuje człowieka. Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Mało kto jest całkowicie zepsuty. Oprych też może mieć swój honor.
I jeszcze jedno: Jezus mówił o bracie, który grzeszy, ale to samo odnosi się do kobiet. Kościół katolicki podkreśla jedność kobiety i mężczyzny w człowieczeństwie. I dlatego wszczynanie dyskusji pod kątem wojny płci jest tutaj - właśnie tutaj - nie na miejscu.
-
2017/09/10 20:54:30
Po pierwsze - sarkazmem zazwyczaj nie wszczyna się, a ucina s jakąkolwiek chęć dyskusji!
Po drugie - nie wiedziałam, że to wojna płci, spróbuję to przeanalizować właśnie pod tym kątem.
Dziękuję.
-
2017/09/11 16:56:26
Nawet między wronami Janmuszu można poprawnie egzystować,pod warunkiem że nie będziemy pracowali nad tym by siłowo wronom i krukom się przypodobać.No i nie będziemy ich do swych prywatnych /nie zawsze zacnych/celów ani naginać ani wykorzystywać.
Każdy człowiek jak ma honor to ma,niezależnie czy jest oprychem,robolem czy profesorem.I odwrotnie.Jak brak to i 5 fakultetów profesorskich nic nie pomoże.
-
2017/09/11 20:15:30
Jednak też uważam, że sprawy konfliktowe z bratem najlepiej rozwiązywać bez pośredników albo w ogóle puścić płazem...Nie wiem, jakie są koszta procesów sądowych, ale dowiedziałam się, jaki jest cennik mediatorów działających przy Kościele. Konflikt może być rozwiązywany w ciągu 3-5 spotkań 90 minutowych po 150 zł. każde... Jeśli za taką kwotę przeciwnik nadal nie usłucha, to "niech ci będzie jak poganin i celnik." I dla coraz większej ilości ludzi jest - jak bezduszny poganin i celnik.
-
2017/09/11 21:25:00
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Upominanie takie jak w opisane w Panajanowej pisance - to konfrontacja praktycznego postępowania konkretnego człowieka z akceptowanym przez niego i przez nas systemem wartości. To mogą być nawet różne systemy wartości, ale w pewnej części akceptują te same lub zbliżone wartości. Różne religie stawiają wyznawcom podobne wymagania - i równocześnie wzywają do dążenia, aby jak najpełniej tych wymagań dotrzymywać. Ale co zrobić, gdy przeciw nam działa ktoś, kto wyznaje radykalnie odmienny system wartości, albo nie wyznaje żadnego? Do czego wtedy się odwołać? Obecnie coraz bardziej popularny jest sposób bycia odwołujący się do wolności jako wartości podstawowej. Jego wyznawcy uważają, że wszystko im wolno (sławetne Owsiaka: "Róbta co chceta"), a wszelkie nakazy i zakazy są ograniczeniem ludzkiej wolności. Tacy ludzie uważają, że wszelkie napominanie ich, każde zwracanie im uwagi na niewłaściwość ich postępowania - to przejaw nietolerancji. Owsiak nigdy nie zrozumie, że publiczne bluzganie wyzwiskami jest w złym guście, a tych, którzy mu to wypominają, uważa po prostu za ciemnogród.
-
2017/09/12 07:18:47
Słusznie..Owsiakowe słowa i swoboda ,,moralna' i estetyczna nie jest budujaca i młodych ludzi zwodzić może i zwodzi na manowce wolności urojonej. Cele jego działania jednak maja szlachetny kierunek. Cel jednak nie uswięca środków. Narzędzia tez tych srodków nie uświęcą. Publiczne demonstracje braku rygorów i moralnych ograniczeń sa demoralizujące.Podobnie demoralizujące bywaja jednak skandale pedofilskie..bez względu jakie jest wyznanie pedofilów.
Upominanie grzesznika nie bedzie skuteczne gdy grzesznik..brat czy siostra....będzie zręcznie ukrywał swoje skłonności i czyny ..i nie stana sie one jawne.
Dzisiaj wiekszość ludzi łamiacych zasady i prawa..odwołuje się do wolności.....Tymoteusz nazywał taki stan,, wyzuciem i rozpasaniem''.
Wyzucie z zasad...rozpasanie z ograniczeń..brak pasa trzymajacenie odzienie i ciało w dyscyplinie..a także rozpasanie w mowie ...obserwować można wszędzie.Do mowy celebrytów i polityków weszły wyrazy ..gesty i mimika oraz intonacje,,,plugawe nienawistne. Zadomowił sie juz w mowie publicznej przymiotnik ..przysłówek ZAJEBIŚCIE,ZAJEBISTY..i nikt go się nie wstydzi. Przynajmniej Niewielu....
-
2017/09/12 07:31:44
Spojrzałam na WAS (płeć męską) z perspektywy nakreślonej przez Janmusza , jako na wojowników płciowych. Biorąc ku pomocy (Słowa Bożego nie znam na tyle, by Je nadwyrężać!), ale słowa poety - Juliusza Słowackiego! :
Pycha do Wodana, w którym pokutuje Duch Wojny:
"...Ja, Pychą nazwana u ludu
a dobrze mówią, bo też pyszna jestem
przez ciebie myślę z wieśniaczego brudu
wyjść, jak wąż...
Choć do pieklą,
choćby mi trzeba pójść aż pod mogiłę,
pójdę, nie zlęknę się, a wezmę Siłę!" (Król Duch)

Już sobie wyobrażam, jak ta Pycha z Was wyłazi i gdyby nie tragiczne tego skutki, to można byłoby jak na komedię popatrzeć!
-
2017/09/12 09:52:37
Księża /i osoby duchowne/ powinni pamiętać że pracują nie tylko z i nad obarczonymi duszami ,ale też nad swoją duszą by szczęśliwość osiągnęła.
Prosta jak nie wygięty drut,zasada.
-
2017/09/12 20:55:11
Awarcho - uważam, że czym innym jest działalność Owsiaka w ramach WOŚP, a czym innym - propagowanie przez niego zachowań zgodnych z jego sposobem bycia. To jest zupełnie inna dziedzina. Należy chwalić Owsiaka za jego akcję wspierania służby zdrowia, co nie przeszkadza, by go krytykować tam, gdzie nie ma racji. Jeśli ktoś jest geniuszem w dziedzinie np. astronomii, to nie znaczy, że jest autorytetem również w sprawie medycyny. Niedawno oglądałem serial o Einsteinie: geniusz fizyki był zwykłym chamem w stosunku do swojej żony.
Sposób bycia oparty na wolności jako wartości nadrzędnej jest atrakcyjny, ponieważ odrzuca wszelkie ograniczenia, nie uznaje jakichkolwiek zobowiązań i pozwala na kierowanie się odruchami. Znam i obserwuję na bieżąco taki przypadek: mężczyzna wychowany w rodzinie tradycyjnej, w dodatku w tradycyjnej rodzinie śląskiej, gdzie obowiązkowość była na pierwszym miejscu, związał się z kobietą żyjącą według zasad wolnościowych. Owocem tego związku (oczywiście nieformalnego) jest dziecko. Zaniedbywane przez matkę (no bo dlaczego miałaby o nie dbać, skoro jest wolnym człowiekiem?) otoczone troskliwą opieką przez ojca, który od czasu do czasu wysyła matce dziecka SMS-y z uwagami. A kobieta przedstawia te SMS-y to w ośrodku pomocy rodzinie, to na policji, jako dowód prześladowania przez mężczyznę. Słyszałem kiedyś o trudnościach wychowawczych, związanych z "syndromem dziecka hippisów", ale nie przypuszczałem, że zetknę się z tym osobiście.
-
2017/09/12 22:05:04
Janmusz ..podzielam Twoje obserwacje i uwagi.Śląsk też trochę znam mam rodzinę w Gliwicach. Miałem również okazję w podobnej sytuacji zobaczyć działanie adwokata..w sprawie rodzinnej. Temida ma zasłonięte oczy..i widzieć nie będzie...nawet po reformie.
Tendencje wolnościowe,antyprzemocowe,antyfeministyczne i profeministyczne i inne maja wpływ na myślenie i postępowanie. Tradycja..odchodzi ,umiera czy zanika..czy ja ktoś uratuje?..Komu naprawdę na tym zależy.?.
Kiedyś usłyszałem takie uzasadnienie pary zyjącej bez ślubu:,,Kto dał ślub Adamowi i Ewie?..przecież nie było tak księdza ani urzędu?''
-Co do Owsiaka..i jemu podobnych ..czy Einsteina. Żona czy rodzina..ma ciężko..Często jest ofiara geniuszu czy sławy męża.Z geniuszem trudno sie porozumieć...żyje w swoim świecie.
Np. swoistym geniuszem był Mojżesz...biblia w nielicznych słowach wspomina jego żonę Sypporę..a jego namiot jak napisano stał za obozem z..dala.Geniusze maja mało uwagi dla mniejszych spraw i ludzi..W swoim swiecie sie tak zatopił że aż na końcu ..zrobił błąd.
Za geniusza w dziedzinie muzyki uznaje sie Pendereckiego..ale nie chciałbym być w sytuacji jego najbliższych..pomimo niewatpliwej wiary, inteligencji, talentu i bogactwa.
On na pewno nie ma języka i obyczajów Owsiaka...ale mimo tego jest trudniejszy...
-
2017/09/16 08:06:18
Napisałam dłuższy komentarz o tradycji i o przemiałach, jakich ona dokonuje, np. przekształcając dialog w tradycję dialogu..., ale coś się zacięło, tekstu odtwarzać mi się nie chce, jego zakończenie tylko napiszę - tyczące wszystkiego: Fiu bździu!