Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Kto opuści dom swój... Benedykt z Nursji. Nostra culpa w Jedwabnem. Dzieło o Janie Karskim

Ewangelia Mateusza 19,27-29
Piotr troska się o to, czy zostanie nagrodzony, i otrzymuje od Jezusa zapewnienie, że owszem. Dwunastu opuściło wszystko i poszło za Nim, więc zasiądzie na dwunastu tronach i będzie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. Co więcej „każdy, kto dla Jego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”.
Dzisiaj dzień św. Benedykta, patrona Europy, wielkim symbolu klasztornego stylu życia, właściwego chrześcijaństwu i innym wielkim religiom. Potrzebni są ludzie medytacji, wspólnoty nią żyjące, powstają dzisiaj także wśród ewangelików. 
A co do owego sądzenia Izraela, sprawy oczywiście symbolicznej, chodzi w niej nie o władzę, ale o autorytet duchowy - sądziliśmy pokolenia żydowskie w sposób, za który teraz słusznie bijemy się w piersi.Słusznie biliśmy się w piersi wczoraj także za zachowanie naszych rodaków 76 lat temu w Jedwabnem. Tym razem był tam obok rabina Michaela Schudricha i duchownych ewangelickich przedstawiciel Episkopatu Polski, przewodniczący Komitetu do Spraw Dialogu z Judaizmem, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Rafał Markowski. Powiedział, co w rocznicę tamtego potwornego mordu powiedzieć należało.
I inna aktualność, teraz bibliograficzna. Ukazał się już w wydawnictwie „Insignis” drugi, również kolosalny tom olbrzymiego dzieła biograficznego Waldemara Piaseckiego „Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść”, dotyczący lat okupacji. Lektura pasjonująca, dzięki pewnemu zbeletryzowaniu oraz ogromnemu bogactwu informacji. Między innymi obraz tamtej Polski, w której przeciwnicy rządów sanacyjnych, którzy teraz rządzą z emigracji, używają sobie na tamtych politykach, niewątpliwie skompromitowanych. Dwa plemiona - można by rzec, myśląc o tym, co dzieje się teraz. A Jan Karski, czyli Kozielecki, pokazany jest przez swojego byłego sekretarza bez żadnej posągowości, jako młody człowiek dojrzewający do wielkich zadań.

wtorek, 11 lipca 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Bukłaki zmieniać trzeba. Thriller na temat konklawe

    Ewangelia Marka 2,11-18 Nieśmiertelna sprawa postów. Uczniowie Jana Chrzciciela i faryzeusze zapytali Jezusa, czemu Jego uczniowie nie przestrzegają tej praktyk

  • Ewangelisty skromność ewangeliczna

    Ewangelia Jana 1,35-42 Opowieść o powołaniu innych z kolei apostołów: najpierw Jana i Andrzeja, potem Piotra. Czwarty ewangelista opowiada o tym inaczej niż syn

  • Mateusz czy, przepraszam, Lewi?

    Ewangelia Marka 2,13- 17 Powołanie jeszcze jednego apostoła - ale kogo, ach, kogo? Albowiem Mateusz, Marek i Łukasz opowiadają o tym wydarzeniu niemal tymi samy