Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Ewangelia Mateusza 20,20-28

Jak być wielkim?
Dzisiaj w Kościele rzymskokatolickim, ale też na przykład starokatolickim mariawitów dzień Jakuba Apostoła. Apostołów, czyli należących do Dwunastu, było o tym imieniu dwóch, chodzi o syna Zebedeusza. Także brata Jana i na dzisiaj mój Kościół wybrał nam tekścik biblijny o ich obu. Ten, w którym ich matka podeszła do Jezusa wraz z synami i pewnie z ich inicjatywy (u Marka 10,35-45 usiłują załatwić to sami, nie poprzez mamusię) i prosi dla nich o awans: najpocześniejsze miejsce w Jego Królestwie (czy myśleli o tamtym nieziemskim, nie raczej o tym, na które czekał cały Izrael?). Jezus im tłumaczy, że kto chce być wielkim, niech będzie sługą, ale przedtem padają słowa „politologiczne”: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę”. Oj, dają... To coś do komentarza wczorajszego.

wtorek, 25 lipca 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2017/07/25 21:15:52
No tak miał powstać ,,Gabinet Cieni''...a Zebedeuszka..mamusia chciała wpłynąc na kadry na obsade. Nie było to przestepstwo tylko NIESKROMNOŚĆ..
Tamten ustrój nie miał nic wspólnego z demokracją.Pani Zebedeuszowa o tym dobrze wiedziała. Bo tam waaadza w jednym ręku miała być.
Król i Sedzia iinne tytuły też były..Pasterz.Arcykapłan..itd Zbawiciel...Odkupiciel....
Nie unikano Koncentracji waaadzy w jednej Osobie... Może pan Minister Zibro i jego asysta w tym kierunku patrząc ..zanadto się zapatrzył.?
Niewatpliwie religijny mąż..!
-
2017/07/25 21:19:21
Znowu przepraszam za literówki.Pomyliłem niechcący Ziobro nie ,,Zibro''!
Japońskie piecyki na nafte tej marki daja dużo ciepła i są bez dymu..jeśli paliwo czyste.!
-
2017/07/25 22:01:57
Już zaczęłam martwić się, że cisza po burzy będzie trwała dłużej. Najwyraźniej jednak to nie była burza. Zaczęłam też się martwić, co będzie, gdy Pan Redaktor już przestanie pisać Pisanki... gdzie się zakotwiczyć? PUSTKA w całej sieci. Piszę to z taką złością, szczególnie że przeglądałam różne blogi ... Z tej złości nawet nie wspomnę, jakie jest nazwisko autora blogu, który mnie tak rozzłościł. Kurdupelek taki!
Jak być wielkim? - pytanie Pisanki. Kiedyś KW-9 napisała jak. Traktować wszystko filozoficznie.
Wydaje mi się, że w tej Pisance Pan Redaktor jest antymamusiowy? A jednak miałam kiedyś takie zdarzenia, gdy do mojego syna przyszła matka jego kolegi i nie - jak zwykle do mnie ze swoją sprawą się zwróciła - ale bezpośrednio do niego. Dla niego było to bardzo znaczące przeżycie, a sprawa nabrała głębszej wagi. Nawet gdyby wtedy z tą sprawą zwrócił się sam kolega, a jego matka była jedynie obecna, miałoby to tak samo ważne znaczenie - ta obecność matki. Ojcowie w takie sprawy się nie mieszają. Nie uważam, że to była nieskromność, raczej troska oraz bezgraniczna miłość matki, także ufność, że jeśli ktoś kocha własną , to cudzą matkę bardziej zrozumie.
-
2017/07/26 09:32:01
No tak Atrojka...nie musiała to być nieskromność.Racja. Racja.. Oni sami stwierdzili ze moga pić ,,ten sam kielich''...Też chyba do końca nie wiedzieli..co w tym kielichu.Bo na pewno nie mówił Jezus o winie..o moszczu..o trunku.
-
2017/07/26 11:26:23
Obecność matki w całym tym incydencie może też być inaczej rozumiana... , rozumiana na różne sposoby... Ci dwaj bracia razem z dziesięcioma innymi mężczyznami byli wskazanymi przez Boga wybrańcami Jezusa do posługi bycia Apostołami. Jeden okazał się zdrajcą, dwóch --> "karierowiczami" , dziewięciu zazdrośnikami. jaką rolę odgrywała w tej grupce matka? Matka Jezusa z rodziną, przerażeni tym, co może Jezusa spotkać, myślą o ubezwłasnowolnieniu młodzieńca.... Matka Jana i Jakuba (Zebedeuszowych) pragnie, aby jej synowie w Królestwie Niebieskim zasiadali po lewicy i prawicy, za co pozostali wybrańcy gniewają się. Nawet jeśli to nie była intencja matki, tylko ich samych, matka jest wprzęgnięta w sytuację. Nie chodzi tu chyba w ogóle o to, jaka była rola matki, tylko jak jej rolę pojmowano w gronie wybranych.
Co czują matki, gdy ich synowie są "powołani"? Ostatnio byłam świadkową "łez" takiej matki i jej słów: "Nic nie mówcie dziewczyny, to mi przejdzie,ja sama pogodzę się z tym".