Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Bóg pośród gromów. Ale i w ciszy ponurej

Księga Wyjścia 19,1-2.9-11.16-20b
Lud dociera do Synaju i otrzymuje teofanię, czyli Bóg ujawnia się mu potężnie: „Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu”.
Wydarzenie historyczne? Nieśmiertelna kwestia, czy opisy takich zjawisk niebywałych w Biblii i innych relacjach dotyczą tego, co nazywa się faktami historycznymi. Ja jednak jestem akurat dzisiaj mniej skłonny do rozważania takich problemów i komentowania jakoś kategorycznego. Raczej do zamysłu nad tym, czemu na ogół „Bóg widzi, a nie grzmi”, choć dzieją się rzeczy skandaliczne. Bo taka jest jednak Jego natura: „Deus absconditus”, Bóg ukryty Błażeja Pascala. No i nie straszny, łagodny jak baranek właśnie. Jego obrazem jest przecież Syn, który dał się ukrzyżować.

czwartek, 27 lipca 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Co jest w życiu najważniejsze

    Ewangelia Łukasza 12,13-21 Prośby ludzkie Go czasem denerwowały. Raz kiedyś ta czyjaś, żeby Jezus wpłynął moralnie na brata, aby się podzielił z nim spadkiem. P

  • Co cesarskiego, cesarzowi...

    Ewangelia Mateusza 22,15-21 Perykopa dla wszystkich ważna, ponieważ polityczna, takich w ewangeliach niewiele. O tym, że władzy państwowej, wtedy cesarskiej, cz

  • Znów o odwadze, teraz bardzo konkretnie

    Ewangelia Łukasz 12,11-12 „A kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co m

Komentarze
2017/07/27 15:51:07
Kto się teraz Bogiem przejmuje .Nieliczni.
/teraz na topie Kościół jest - bo coś tu i teraz może - a nie Bóg/
Obym się myliła.
-
2017/07/27 18:19:56
"Lud dociera do Synaju i otrzymuje teofanię..." J. Turnau
Słownik j.p. podaje trzy znaczenia słowa "lud". W Księdze Wyjścia ten wyraz jest użyty w znaczeniu: zbiorowisko ludzkie, tłum - bo raczej nie "ludność wiejska" i nie "ludność niemająca świadomości narodowej". Ciekawe jak długo Izraelitów w Biblii nazywa się ludem...tłumem, zbiorowiskiem... ? I czy to było tego samego rodzaju zbiorowisko, co lud Polski Ludowej i redaktorzy Trybuny Ludu... Kolejne pytanie powstałe pod wpływem Pisanki: czy dzisiaj jeszcze gdziekolwiek taka formacja jak lud istnieje? Lud Boży na przykład?
-
2017/07/27 19:20:10
Jan Turnau napisał cytuję:
,,...Ja jednak jestem akurat dzisiaj mniej skłonny do rozważania takich problemów
i komentowania jakoś kategorycznego. Raczej do zamysłu nad tym, czemu na ogół Bóg widzi, a nie grzmi, choć dzieją się rzeczy skandaliczne.
Bo taka jest jednak Jego natura: Deus absconditus, Bóg ukryty Błażeja Pascala.
No i nie straszny,łagodny jak baranek właśnie. Jego obrazem jest przecież Syn,
który dał się ukrzyżować...

A skoro dzieją się rzeczy skandaliczne,krzywdzące słabsze jednostki społeczne,
czyli życie na Ziemi bywa rażąco niesprawiedliwe,
to skuteczna interwencja Boga raz na zawsze jest niemożliwa,
a ciągłe ingerowanie w każde nowe pokolenie ludzi,przez tysiące lat,
byłoby drogą do obłędu,bo bez prawa do "odpoczynku",
a Bóg czułby się niewolnikiem,wzgardzonym robolem,
tylko dlatego,że ludzie odrzucali dobrą wolę
i nie chcieli dziedziczyć sprawiedliwego życia w miłości,
ponieważ w egoizmie kierując się złą wolą,stawali się ślepcami,
i eliminowali ze swojej świadomości wiary, wolę Boga,
oczekującego od ludzi, by stawali się dziećmi bożymi,
i kochali siebie na tyle,by życie na Ziemi było sprawiedliwe,
ale zło człowieka było potężne i Bóg był odtrącany z życia ludzi,
ponieważ fałszywie w obrządkach religijnych czcili Boga,
i na swoich egoistycznych warunkach organizowali sobie życie,
a skoro tak podstępna była wiara ludzi w Boga,
to Bóg nie miał wyboru,jeśli godził się,by ludzie ciągle żyli na Ziemi,
aż do czasu swego zwycięstwa,kiedy dzieci będą mogły przejąć Ziemię,
więc nie ma co dziwić się,że zło na Ziemi od tysięcy lat jest doraźnie bezkarne,
że Bóg doraźnie nie interweniuje w niesprawiedliwe życie ludzi,
ale tak całkiem bezsilny Bóg nie jest,bo istnieje kara,czyli pokuta,
i w reinkarnacji czyli w czyśćcu odbywa się oczyszczanie się duszy człowieka.
ale tak zło oślepia człowieka,że czuje się bezkarnie,kiedy odrzuca Boga.


-
2017/08/02 11:22:52
Poprawiam tekst:

,,...ale tak całkiem bezsilny Bóg nie jest,bo istnieje kara,czyli pokuta,
i w reinkarnacji czyli w czyśćcu odbywa się oczyszczanie się duszy człowieka,
ale ludzie nie wierzą,ponieważ zło tak ich oślepia,
że czują się bezkarnie,kiedy odrzucają Boga,
i nie wiedzą,że wtedy zaciągają rachunek do spłacenia,
ponieważ ceną ich życia jest niesprawiedliwość,
która odbiera prawo Bogu do życia w miłości dzieci bożych,
która potwierdza świadectwo niebytu Boga,
ponieważ ludzie nie żyją za darmo,
choć mają prawo do życia w miłości swoich rodzin,
a ich zło dopiero przekłada się na życie społeczne,
a czy pojęliby cenę bytu Boga,
gdyby odebrane zostało im prawo do życia w radosnej miłości rodzinnej,
i zło,zbrodnie,nieszczęścia niszczyły im życie i bliskich osób,
a miłość ich stała się bolesna i nieznośna w cierpieniu?...."

Czy poprzez porównanie nieszczęść mogliby odblokować wyobraźnię?
Bo teraz liczy się tylko ich egoistyczne życie,
i są nieświadomi swego bytu,
a ich myśli nie przekraczają granicy otwierającej na empatię,
a do Boga mają jeszcze dłuższą drogę,
skoro nastawieni są tylko na branie,
i myślą,że Bóg ma im służyć i spełniać ich prośby.
Za kogo oni siebie uważają?

Gdyby Bóg był szczęśliwy w miłości do dzieci bożych,
i nie był skazany na bolesną miłość z powodu niesprawiedliwości,
to od czasu do czasu mógłby z radością spełniać mądre prośby
i nie byłoby w tym nic złego.
skoro teraz ma przeważnie do czynienia z próżnością,głupotą,egoizmem.

A mówienie do siebie - jestem grzeszny,moja wina - to za mało,
jeśli,świadomość grzechu nie powoduje zmiany,
i naprawy swego życia czy wyrządzonych krzywd!