Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Nie trzech, ale Jeden, bo zgoda absolutna

2 List do Koryntian 13,13
„Łaska Pana, Jezusa Chrystusa i miłość Boga, i społeczność Świętego Ducha z wamiwszystkimi.”
Przytaczam tutaj Pismo najczęściej w przekładzie Biblii Tysiąclecia, nieraz jednak robiłem to w naszym, trzech biblistów wyznań również trzech: ks. Michała Czajkowskiego, świętej pamięci arcybiskupa Jeremiasza i pastora Mieczysława Kwietnia oraz po trosze moim jako tego zespołu sekretarza. Postąpiłem tak i tutaj. Zwracam uwagę na naszą wierność oryginałowi: tam naprawdę jest ta „społeczność Świętego Ducha” raczej niż „dar jedności w Duchu Świętym” Tysiąclatki, bo w grece mamy przecież „koinenia tou ᾁgiou pneumatos”. A o osobach Boga czytamy dlatego, że w moim Kościele dzisiaj uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Takiego pojęcia nie ma werbalnie w całym Nowym Testamencie, ale są tam podstawy wiary, że Bóg jest trójosobowy. Chociaż jest jeden, nie trzech, to nie politeizm jednak. Owszem, nie dziwię rabinowi Grunewaldowi, że pojęcie Trójcy uważa za karkołomne. Tylko że dla mnie owa karkołomność jest nie tyle arytmetyczna, ile raczej – by tak rzec – socjoetyczna. Albowiem niemożliwa zupełnie wydaje się nam ludziom taka jednośćnatury osób, taka ich absolutna zgoda. Bóg jest wszelako w ogóle dla nas niepojęty i tyle. 
Ojciec Wacław Oszajca napisał zaś w „Tygodniku Powszechnym”: „Określanie Boga jako jednego w trzech osobach nie jest i nie musi być jedynym możliwym Jego opisem, definicją. A nawet gdyby taki obraz Boga był najdoskonalszy, to zawsze będzie też jednym z możliwych, niedoskonałym, bo stworzonym jednak przez człowieka ograniczonego w swoich możliwościach poznawania i opisywania tego, co poznał. Być może za jakiś czas Kościół zdobędzie się na inny sposób widzenia Ojca, Syna i Ducha i nie będzie to gorszy obraz odtego, który znamy z historii dogmatów”. Futurologia śmiała, jezuita wszakże zapewne wie, co pisze.

niedziela, 11 czerwca 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Szaleńcy rozmaici

    2 List do Koryntian 11,1 „O, gdybyście mogli znieść trochę szaleństwa z mojej strony!” To jak zwykle tłumaczenie Tysiąclatki. Może jednak raczej głu

  • Taka dziwna radość. Szukajmy wszyscy!

    2 List do Koryntian 9,7 „Radosnego dawcę miłuje Bóg”. To zwyczajny morał: egoista innemu nie da, altruista się z bliźnim podzieli. Ale też to obserw

  • Bogactwo prostoty, hojności

    2 List do Koryntian 8,1-2 „Donosimy wam, bracia, o łasce Bożej, jakiej dostąpiły Kościoły Macedonii, jak to w dotkliwej próbie ucisku uradowały się bardzo

Komentarze
2017/06/12 01:00:16
Owszem, jako chrzescijanka ortodoksyjna już dawno pogodziłam się z dogmatem Trójcy św. , bo to "Wielka Tajemnica Wiary". Ta definicja zamyka wszelkie usta.

Ale w dalszym ciągu moja umysłowość buntuje się przeciwko czynieniu z Ducha Św. - Osoby! Po pierwsze, już na poziomie formalno-lingwistycznym, gdzie przyzwyczajeni jesteśmy, że "duch" to zaprzeczenie materii, a "osoba"to właśnie materia.

Idźmy dalej. W Dziejach apostolskich czytamy /Dz.Ap. 2/
I powstał z nieba szum jakby wiejącego wiatru i napełnił cały dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im języki jakby z ognia, które się rozdzielily i usiadły na każdym z nich.
I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świetym...

Czy cos w tym tekście uzasadnia traktowanie owego Ducha jako Osoby? Czytamy o wietrze i o języczkach ognia.....Czy można kogoś napełnić Duchem, który ma być osobą?
I może jeszcze to:
I stanie się w ostateczne dni , mówi Pan, że wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało ...
I to samo moje pytanie: czy można wylać osobę i to jeszcze na 'wszelkie ciało'

Z moich powyższych dywagacji wyciągam wniosek, ze nie tekst Pisma Św. był podstawą dogmatu o Trójcy, a zwłaszcza uznania Ducha Św. za osobę lecz ......rozważania filozoficzne.

-
2017/06/12 06:46:45
W książce którą cytowałem:,, Kto jadł obiad z Abrahamem''..problem BOSKICH OSÓB tez został poruszony.ŻYD który przyjął chyba katolicyzm albo inną opcję[?] stara się jakoś pogodzić swoją znajomość i prawdę biblii z dogmatem.Najgorzej wychodzi mu właśnie z ,,Duchem''. Jedność.. tak..ale nie tożsamośc Ojca i Syna jest wyraźnie wyartykułowana w Biblii i nie trzeba się specjalnie wytężać aby to pojąć. i odnaleźć prorockie zapowiedzi oraz ,,objawy'' albo ,,przeczucia''[?] ujawnienia i istnienia Boskiego Syna. Jeżeli byłaby to Tożsamość to Syn mógłby być jednocześnie Swoim Ojcem!!
Biblia Tysiąclecia po usunięciu Imienia Jehowa..czyli w ostanim wydaniu tak stwierdza:
Dawidowy. Psalm.
Wyrocznia Boga dla Pana mego:
Siądź po mojej prawicy,
aż Twych wrogów położę
jako podnóżek pod Twoje stopy

Rozróżniono tu Boga i,, Pana mego''..czyli Jezusa który potem wg Ewangelii i przypowiesci ,,przyszedł do swego Ludu''
WG .PNŚ ..TAK TO WYGLĄDA
Wypowiedź Jehowy do mego Pana:
Siądź po mojej prawicy,
aż położę twych nieprzyjaciół jako podnóżek dla twoich stóp.+
Laskę twej siły Jehowa pośle z Syjonu, mówiąc:
Wyrusz na podbój między swoich nieprzyjaciół.

W innych bibliach i w brewiarzu jest zwrot ,,Rzekł Pan do Pana ..mego''
Jahwe czy Jehowa zastapiono słowem Pan.. nieobjawiony z imienia ani z ciała w czasach Dawida Jezus ..tez w psalmie występuje jako Pan.
Tenże ,,Pan'' miał być panem dla Dawida a ustanowiony został przez Pana..wszystko bez IMIENIA.
Lud jednak fragmenty imienia ochczo stosował w imionach własnych.. np Jeho -szafat..Marijah. ..Każda z osób była nazwana. Potem nazwano Syna : Jehoszua..!!
Każda z tych osób miała tożsamość bo to ludzie ..
Z Bogiem jest trochę inaczej też ma tożsamość...ale jest Duchem.
Słowa Jezusa z Ewangeli Jana Bóg jest duchem i pragnie aby Go czczono w duchu i w prawdzieKażdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu. () Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie. (J 4,13-14.21-24)
Praca,, greckich filozofów'' nad ewangelią lekceważąca trochę zydowska tradycję była przeciw słowom Jezusa ,,zbawienie pochodzi od Żydów''.. Bo oni pierwsi otrzymali objawienie.
-
2017/06/12 06:48:03
Słowo "osoba" ma kilkadziesiąt synonimów, oznacza istotę żywą... Może więc też odnosić się do bytów duchowych, np.: osoby występujące w dramacie albo w odniesieniu do ludzi, którzy już nie żyją, ale w pamięci istnieją jako byty żywe, jako osoby. Istotą Boga jest to, że może być niepojętą dla nas tajemnicą bycia Trzema Osobami ... Istotą człowieka - też często tajemnicą trudną do pojęcia - jest to, że nie może być kimś innym, niż jest - wszystkie te jego różne w różnych sytuacjach wcielenia, osobowości, przejawy, sylwetki itd. są jedną i tą samą osobą.
-
2017/06/12 07:31:01
No tak tak osobą mozna nazwać wiele rzeczy w dramacie z Konradem w Dziadach wyimaginowanych. Bóg jednak nie jest IMAGINACJĄ. Chyba nie można w ten sposób kombinować o Nim ..Mimo ze niewidzialny jest konkretny..W tych kombinacjach i spekulacjach wielu Go zagubiło...rozmyło..zmydliło. UOGÓLNIŁO ..jak wielbić TAJEMNICĘ?...
,,Ja jestem Jahweh Bóg Twój..a chwały mojej nie oddam bałwanom[ bozkom]''
Swoistym bozkiem jest ludzki rozum i ludzkie wyobrażenie ze rozum wszystko rozwiąże i wszystko zdefiniuje.Rzeczy proste i oczywiste ubrane w wyszukane definicje i jeszczebardziej finezyjne spekulacje filozoficzne są niezrozumiałe dla wierzącego i nie przynosza chwały Bogu. Oddalają człowieka od rzeczy wazniejszych..na przykład..naśladowania zycia Jezusa.
-
2017/06/12 11:53:25
Awarcho, chodziło o osobę - Bóg jest inną Osobą , niż osoby będące ludźmi czy osoby będące bytami duchowymi bądź wyobrażeniowymi. W tym znaczeniu słowa "osoba" Duch Św. jest Osobą, inaczej - trzy Osoby Boskie o trzech Tożsamościach tworzą jedną Osobę i jedną Tożsamość, a w przypadku ludzi jest odwrotnie jedna tożsamość "tworzy" czy "produkuje" albo "gra" różne osoby o różnych tożsamościach. Nie jest to odwrotność arytmetyczna polegająca na zamianie stron A+B+C=D --> D=A+B+C Współistotność Św. Trójcy polega na niemożliwości istnienia tej Jednej Osoby bez żadnej z pozostałych dwóch Osób, natomiast człowiek i wszystkie jego byty osobowe za pomocą których jako osoba przejawia się innym, nie stanowi z tymi wszystkimi bytami(osobami) jakiejś jedności, wypiera się siebie, odpiera obrazy swojej osoby, postrzegane przez innych, mówiąc - ja taki nie jestem! To inwektywa! Albo to wazelina!
-
2017/06/12 12:46:48
Atrojko, dodam skromnie, ze dla mnie nazywanie Boga osobą, odbiera mu "boskość" ( o tym pisał Awarcho, opierając się na tekstach Biblii). A przechodzenie od pojęcia 'osoby" do pojęcia 'tożsamości' i tych wszystkich "bytów osobowych" - to jest już właśnie ta niepotrzebna filozofia! Uważam, że chrześcijaństwo daje się świetnie zrozumieć bez figury tej "trójcy". Ta figura wręcz zaciemnia chrześcijaństwo, no i niestety zbliża obraz tej religii do różnych politeistycznych trójcy (Indie, Sumer, Aztekowie, etc.) I to zarzucają nam wyznawcy Allaha. Bo Allah jest Bogiem jedynym.

Jezus z Krzyża woła: "Boże mój, Boże, czemus mnie opuścił?" Wiec po co by wołał, skoro jest jednocześnie swoim Ojcem, czyli Bogiem?
-
2017/06/12 13:11:58
Awi, o tym właśnie jest Pisanka :"Być może za jakiś czas Kościół zdobędzie się na inny sposób widzenia Ojca, Syna i Ducha"...napisał Pan redaktor. Być może. Mnie osobiście figura Trójcy Św. bardzo się podoba; lubię matematykę, więc rozumowanie ścisłe, logiczne bardziej mi odpowiada niż myślenie w sferze języka za pomocą uściślania znaczeń wyrazów. Osoba, jaźń, ego, egzystencja itd.... te wszystkie wyrazy i wyraziątka tworzą takie pomieszanie z poplątaniem, że zdecydowanie wolę podejmować próby rozumienia za pomocą liczb, a jest ich nieskończoność, więc nie da się nimi niczego zamknąć , zaszufladkować...
Co do ostatniej myśli - czy nie zdarza Ci się czasem westchnąć do tej siebie sprzed lat, sprzed wszystkich życiowych doświadczeń, pełnej sił, wiary, ufności, czemu Cię opuściła? W miarę upływu lat człowiek jest niby ten sam, a tożsamość ma inną, tamta gdzieś rozpłynęła się ....
-
2017/06/12 15:28:07
Atrojko,
1/ przecież można tak po prostu wierzyć w Ojca, Syna i Ducha - bez trygonometrii i matematyki ......
2/ Twoja analiza ostatnich slów Chrystusa - niestety, nie do przyjęcia dla mnie. To jest inny wymiar.
-
2017/06/12 16:46:48
Istnieją ludzie, którzy sięgają innego wymiaru, ja tam nie sięgam....
-
2017/06/12 17:39:31
Oto słowa proste i oczywiste...i prawdziwe...zgodne z duchem Ewangelii i Starych Pism Prorockich!!....Bez zbędnych spekulacji!!
Atrojko to podstawowy wymiar... dostępny kazdemu szczeremu człowiekowi.
-
2017/06/16 12:30:11
Słowa proste i słuszne, zatem czemu polski kościół, który obecnie jest na tym samym poziomie co rządzący, nie rozumie, że uchodźców - ofiary wojny należy ratować!?