Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Pokuszenia i pokusy

Ewangelia Mateusza 6,13
„I obyś nie wystawiał nas na próbę, ale uchowaj nas od złego” (EPP). Dojrzewało długo jasne dzisiaj tłumaczenie tych słów arcymodlitwy chrześcijan, przekładanych tradycyjnie: „I nie wódź nas na pokuszenie”, dziwnych, bo przecież Bóg to nie diabeł kusiciel. Tłumaczono jakoś o próbie zamiast pokusie mówiąc. Aż dowiedziałem się, że owszem, w języku staropolskim rzeczownik odsłowny „pokuszenie” próbowanie właśnie oznaczał (rosyjskie „kuszanie”). Czyli czasem przyjemności zupełnie niegrzeszne. Ale są również zbrodnicze.
Nieopanowany pociąg seksualny do nieletnich to potworność nad potwornością, ale nie zaczęła się przecież parędziesiąt lat temu; nie wiem nawet, czy - jak się twierdzi - więcej jej teraz, gdy seksu w publicznym powietrzu tyle. Była zawsze, w rodzinach, bo tu do ofiar najbliżej, oraz w kościelnych strukturach, bo tam też one łatwo dostępne. Ale teraz oburzenie społeczne podobne czyny powstrzymywać może.
Zacząłem trochę przekornie, choć mam pokorę za temat. Własną hierarchów, która też owocuje samokrytycyzmem instytucji. Inspirowany parokrotnie przez Franciszka Episkopat Polski ustanowił Dzień Modlitwy i Pokuty za te księże grzechy. W terminie kościelnym zrozumiałym, bo w pierwszy piątek Wielkiego Postu, który w tym roku przypadł 3 marca.
Zaczęło się od wcześniejszych wypowiedzi biskupów. O bardzo potrzebnych słowach prymasa Polaka i kardynała Nycza już pisałem, dziękuję tu jednak również biskupowi płockiemu Piotrowi Liberze za mocne słowa w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną 28 lutego. Marcin Przeciszewski zapytał go na przykład o „często spotykaną” tezę, że to problem jedynie Kościołów katolickich Zachodu, Kościoła w Polsce nie dotknął.
Odpowiedź: „Kościół w Polsce prowadził i nadal prowadzi pracę z dziećmi i młodzieżą, a więc z takim niebezpieczeństwem musi się liczyć, ale też starać się przed nim bronić”. I o tej obronie jest dalej obszernie mowa. Biskup Libera akcentował dotąd i akcentuje w tym wywiadzie, że biskupi dawali się zwieść pedofilom. „Zdarza się, że pierwszą reakcją biskupa jest obrona duchownego. Wyżej stawiane jest wtedy dobro sprawcy niż ofiary. Czasami dany biskup i dany ksiądz, kolega oskarżonego, w geście fałszywej solidarności czy fałszywego współczucia, jest skłonny bardziej wierzyć temu, co mówi sprawca niż ofiara i jej opiekunowie”.
Przeczytałem uważnie serwis KAI, by napisać, co było w tamten piątek pokutny. Nie wiem, czy nie najlepiej wypadł Kraków: tamtejszy biskup pomocniczy Grzegorz Ryś poinformował, że tekst Drogi Krzyżowej specjalnie przygotowanej na ten dzień rozesłano tam do wszystkich księży; „nie aby ją odprawiać publicznie, ale żeby każdy z duchownych znalazł czas na samotne spotkanie przed Bogiem, żeby się zderzyć z tym grzechem, wobec którego momentami jesteśmy bezradni”. Dowiedziałem się też o nabożeństwach w kilku jednak tylko miastach: Gnieźnie, Poznaniu, Warszawie, Warszawie Pradze, warszawskiej katedrze polowej, oczywiście Płocku, Lublinie, Rzeszowie. W różnych miejscach odczytano modlitwę przebłagalną ojca Józefa Augustyna, jezuity, rozesłaną prze Sekretariat Episkopatu do wszystkich diecezji (mamy ich w Polsce 41). Arcybiskup lubelski Stanisław Budzik powiedział, że „każdy nasz osobisty grzech obniża świętość Kościoła”. A tamte grzechy już na pewno uderzają w autorytet kościelnej instytucji. Może jednak po tylu słowach będzie teraz lepiej.

wtorek, 07 marca 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2017/03/07 18:31:46
Żaden Biskup nie jest bezradny.Raczej chce być /z wygody?/ usprawiedliwiony i bezradny.
Boga się nie boi?
-
2017/03/07 19:52:41
..I nie wódź nas na pokuszenie ..ale zbaw nas ode Złego tak to brzmiało dla mnie dawniej trochę...A uczono.. że to określenie,, Zły''..to osoba ,,Dyjabła''. dalszy tekst wg.BW..[I] Albowiem Twoje jest Królestwo i moc i chwała.''...jakby..jakby..podkreślając działanie Kusiciela i konieczność zbawienia od jego mocy.
Zbawienie od,, ZŁA''..nie wystawianie na ekspozycję wobec ZŁA..? ..albo boską ochronę gdy staje się oko w oko z działaniem zła lub przemoźną pokusą?
W PNŚ.. i nie wystawiaj nas na pokusę,ale nas wyzwól od niegodziwca''
O tymże ,,,niegodziwcu'' List pierwszy Jana tak powiada: Wiemy że z Boga jeśteśmy zaś cały świat leży w mocy Złego''1J 5:19. Biblia Tysiaclecia..
Zło uogólnione czy UOSOBIONE...Każdego dotykać może i dotyka.
Cały świat podlega mocy Złego a my choć ,,nie z tego swiata''..to na tym świecie i tak od początku az dotąd.. A oto przykład bezstronny:Prawie 2 tysiąclecia wstecz
Paweł z Tarsu..bardziej wiarygodny niż ,,Washington Post'' pisze....Słyszy się bowiem powszechnie o rozpuście między wami,i to o takiej rozpuście jaka się nie zdarza nawet między poganami; mianowicie że ktoś żyje z żoną swego ojca...A wy unieśliście sie pychą zamiast z ubolewaniem żądać aby usunieto sposród was tego który sie tego dopuścił.. 2 Kor.5:1 -2 B.T.
Historia się lubi powtarzać..pycha też. Musi upłynąć czas by sobie wiele rzeczy uswiadomić i pozwolić o tym mówic i pisać. I tak było i jest.
Na Śląsku słyszałem niekiedy takie rozmowy w tamtejszej gwarze.. Jorguś. pierunie .tyś je gupi i dej sie to pedzieć''.. Tak wiec problem dotyczy wszystkich i nie tylko w kwestii kazirodztwa czy ,,molestis vulgaris.''
Jak wiec w jakiejkolwiek społeczności może trwać pogląd ze problemu nie było lub nie ma?