Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Pedagogika Ewangelii

Ewangelia Marka 10,13-16
„Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie przeszkadzajcie im, do takich bowiem należy królestwo Boże” - powiedział Jezus z oburzeniem. Trzeba sięgnąć w przeszłość, by zrozumieć rewolucyjność owych słów, w tamte czasy, kiedy królowała taka pedagogia kija, że hej!
Dzieci jakby nie były wtedy ludźmi, osobami. Należały do zwyczajnego dobytku rodziców, wraz ze swoimi matkami - oraz niewolnikami. Przesłanie Ewangelii, także Pawłowe (”Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha”, List do Kolosan 3,21) jest z gruntu inne. Inna rzecz, że nie dotarło od razu do różnych wychowawców, raczej dopiero w czasach nowożytnych. W wychowawczych instytucjach trwał na ogół rygoryzm niemal starożytny, co też zresztą ułatwiało molestowanie nieletnich. Panował w ogóle paternalizm, relacje partnerskie między rodzicami a dziećmi z trudem wkraczały do rodzin. Ciągle bardzo troszczono się o tradycyjną hierarchię we wszystkich strukturach społecznych, co kształtowało także ówczesną pozycję wychowanków.
Może nastąpił dziś jakiś przechył w drugą stronę, może dzisiejsza walka z każdym klapsem bywa pewną przesadą (choć dziwię się politykom hurrakatolickim, którzy chwalą się niemal, że dostawali pasem), ale o powyższych słowach Jezusa pamiętajmy zawsze i wszędzie.
PS. W tytule wpisu „pedagogika”, bo chodzi mi tam raczej o teorię, w samym tekście „pedagogia”, bo myślę o działaniu: rozróżnienie rzadko stosowane.

sobota, 25 lutego 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Co jest w życiu najważniejsze

    Ewangelia Łukasza 12,13-21 Prośby ludzkie Go czasem denerwowały. Raz kiedyś ta czyjaś, żeby Jezus wpłynął moralnie na brata, aby się podzielił z nim spadkiem. P

  • Co cesarskiego, cesarzowi...

    Ewangelia Mateusza 22,15-21 Perykopa dla wszystkich ważna, ponieważ polityczna, takich w ewangeliach niewiele. O tym, że władzy państwowej, wtedy cesarskiej, cz

  • Znów o odwadze, teraz bardzo konkretnie

    Ewangelia Łukasz 12,11-12 „A kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co m

Komentarze
2017/02/25 20:26:17
,, Duch święty młodzianków różdźką...karności uczyć każe''
Głupota jest przywiazana do serca młodzieńca ..lecz rózga karności ją wygoni..''
..A jeśli jesteście bez karania,które jest udziałem wszystkich..tedy jesteście dziećmi nieprawymi,a nie synami...Ponadto szanowaliśmy naszych ojców w2edług ciała chociaż nas karali ..czy nie daleko więcej winniśmy poddać sie Ojcu duchów,aby zyć? ,,Żadne karanie nie wydaje się chwilowo przyjemne,lecz bolesne,później jednak wydaje błogi owoc sprawiedliwości tym..którzy przez nie zostali wyćwiczeni..
,,Rózga karności''.. różdżka''.. nie koniecznie oznacza cielesną chłostę.Brak karności jest zgubny nie tylko dla dzieci...ale czego się Jaś nie nauczył..to Jan umiał nie będzie..Dzieci jak dzieci są różne...Można je zmusić do róznych rzeczy różnymi środkami. Klęczenie na grochu, stanie w kacie..itp..biciem nie jest ,a karą jest..
Ważne wg tej pedagogiki są wezwania do posłuszeństwa..a nie przymus. Perswazja a nie argumentum baculinum..Upokorzenie jedne dzieci potrafią zapomnieć drugie nie tak szybko.
Jezus wzywa oburzony aby coś w tym zmienić NIE ZABRANIAJCE!
Aby osiągnąć Królestwo..trzeba być jako dziecię owo...Choć możni i ważni i czyści..JUŻ TAM SĄ..I ZDAJĄ SIE ROZDAWAĆ PRZEPUSTKI..
Pośród tych obecnych histerycznych wrzasków i aktorskich wyznawców nie sposób nie zauważyć ze na niektórych..być może tatuś lub mamusia wyżywali się niewąsko.
Gwałt który im zadano w domu[?]...gloryfikują i oddają.Byli upokorzani i upokorzyć chca i umieją innych.
Arcykapłan Heli swych synów jakoś rozpuścił.. czyżby kija nie uzywał?
Czy to tak nie zostało trochę w tym cechu?..Prorocy ciagle do nich kierowali multum uwag z ,,góry''...Chyba nie bez powodu? Mięsko uciechy,kobiety...a i inne obiekty.
Bidny Samuel już jako dziecię otwierał i zamykał Namiot Spotkania..Mama wychowała go bez rózgi?
Zupełnie bezstresowe wychowanie to wymysł PEDAGOGÓW EKSPERYMENTALNYCH ..takich ULTRASÓW ..TROCHĘ
-
2017/02/25 21:40:00
Każde smaganie rózgą czy różdżką wymaga jakiejś podstawy do kary.
-
2017/02/25 22:00:07
Taki stary dowcip: trzyletnie dziecko bawi się na parapecie otwartego okna w mieszkaniu na dziesiątym piętrze. Matka dostaje spazmów, a ojciec do niej: "Co się przejmujesz, najwyżej zrobimy sobie nowe". Mądrość ludowa mówi: "Lepsze bite, niż zdechłe". To nie jest tylko sprawa dowcipkowania. Z ostatnich tygodni: kilka przypadków śmierci chłopców, którzy weszli na słaby lód. Mogliby żyć, gdyby ktoś wpoił im zasady bezpiecznego postępowania. Permisywizm jest słuszny ideologicznie, ale mało skuteczny.
Padło tu określenie: "relacje partnerskie". Relacje między rodzicami i dziećmi, relacje między małżonkami czy między rodzeństwem powinny być oparte raczej na miłości, niż na partnerstwie. Partnerstwo zakłada możliwość zerwania więzi, gdy druga strona nie spełnia kryteriów partnerstwa. Miłość zakłada akceptację mimo wszystko. Takie jest podejście chrześcijańskie. Rodzice nie powinni być koleżkami swoich dzieci. Powinni pełnić funkcję przewodników dla swoich pociech. Wtedy jest szansa na pozytywne efekty wychowania.
-
2017/02/26 07:49:52
Janmuszek...napisał samo sedno rzeczy. Nawet późny wiek w tej relacji nie jest partnerstwem ..bo przez cały bieg życia to nie były relacje partnerskie.Przynajmniej nie powinny takie być.
Wezwanie by NIE ROZDRAŻNIAĆ swych dzieci..dotyczy już trochę pojmujących dzieci i trochę wyrośniętych. Gdy zanadto uczucia zdominują te relacje i przewodnictwo nie jest wyraźnie określone...dziecko ,,przejmuje władzę''..Intuicja pomaga mu mistrzowsko manipulować ufnym rodzicem.
Właśnie błędy w tych relacjach sa fatalne..nasępstwa też przykre.,,Karność'' już nie działa..a sumienie i serce? Kto o nich słyszał? Mamusia gdy nie da na 1/2 litra będzie zmuszona do tego aż pęknie! Współczucie i litość nieżyje jeżeli go nie uczono...A KTÓŻ TEGO UCZY?
Znany mi jest przypadek mamy która dawno dawno temu[ jak w bajce] kupiła 12 latkowi scyzoryk. Robił nim co chciał..rzucał strugał grał imponował ..no bo wtedy to byyyyło coś! W końcu uszkodził sobie oko które jakoś w krakowskiej klinice uratowano..ale został niedowidzącym. Okres leczenia i rekowalescencji to był grób dla jego wychwania.Otoczono go nadmiernymi względami i wszystko mu było wolno bo Jerzyk jest ,,biedny i cierpiacy''. Wyrosło z niego bydlę bez sumienia który swoja mame bił. matretował strzelał do niej z wiatrówki. I t d... był jedenak człowiekiem religijnym..i jak mówi katechizm.. przynajmniej raz w porze Wielkiej Nocy spowiadał sie i komunię świetą ..przyjmował. Co do ,,zabaw hucznych'' i innych uwag...ograniczających... mama mu na wszystko pozwalała gdy był nastolatkiem..i tak zostało do końca.Mama była z konieczności jego wierną partnerką..
-
2017/02/26 13:35:52
A ja, w nawiązaniu do 'Pedagogiki Ewangelii' dedykuję wszystkim miłym czytelnikom tego blogu słowa, które napisał do nas w swoim Liście apostoł Jan:

A takie jest świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg,
a żywot ten jest w Synu jego.
Kto ma Syna, ma żywot;
kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota.

To napisałem Wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego,
abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.

I List Jana 5,11-13

Bo zbawienie jest TYLKO W CHRYSTUSIE, a nie w tym czy w tamtym jednozbawczym kościele.
A póki co - to życzę wszystkim długich i szczęśliwych lat na tej pięknej choć trudnej Ziemi .......
-
2017/02/26 14:44:59
Ja Pani też życzę ..Szanownqa Pani Iwono.. Życzę Pani zdrowia i lekkości i przejrzystości tłumaczeń..i pisarskiej WENY. To też dar od Boga!
-
2017/02/26 14:49:33
Podzielam zdanie że nie istnieje JEDYNOZBAWCZY KOŚCIÓŁ.