Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Pan Bóg zupełnie jak człowiek

Księga Rodzaju 6-13.20-22
W tegorocznym cyklu biblijno-liturgicznym wspomina się potop tylko ułamkowo: jego zakończenie oraz wywołaną przezeń zmianę w postawie duchowej Boga. Czytamy zatem o ptakach wysyłanych na zwiady i o całopalnej ofierze, jaką złożył Noe dowiedziawszy się, że ziemia już prawie sucha. No i mamy w tekście biblijnym antropomorfizm dużej klasy. Otóż „gdy Pan poczuł miłą woń [pieczonego mięsa], rzekł do siebie:- Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości.
Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, chłód i upał, lato i zima, dzień i noc”. Dziwne to słowa, dziwny to obraz Boga, któremu wystarczył zapach złożonej mu ofiary, żeby niespodziewanie zmienił swój stosunek do rodzaju ludzkiego. Podobne uczłowieczenie Absolutu zdarza się w Biblii nieraz, ale tu razi dzisiejszego czytelnika szczególnie. Bóg tak zmienny w nastrojach jest dla nas niemal zabawny. Może trochę dlatego, że nie zdajemy sobie sprawy, ile w nas ciągle podobnej, choć mniej prymitywnej skłonności do wyobrażania sobie Stwórcy na nasz obraz i podobieństwo. Na koniec pytania o sens niektórych zdań: co tutaj może znaczyć powiedzenie o złości ludzkiej od młodości? Ano ma zapewne usprawiedliwić człowieka trochę jako coś, na co nie ma rady - ale to też myśl zrezygnowana dziwnie jakoś niepasująca do Wszechmocnego. A te pory produkcji rolnej, w ogóle roku oraz doby mają być symbolem porządku, który znowu wróci do normy.
PS. Komentując dzisiejszy tekst w przypisie Biblia Poznańska podała, że w poemacie ludu ościennego „Gilgamesz” mamy w opisie potopu też coś o miłym zapachu ofiary, tyle że wdychają go bogowie, a u nas monoteizm. Wydaje mi się zresztą, że owa opowieść o wodnym kataklizmie znalazła się w Biblii głównie dlatego, że jest w tamtym sławnym utworze.

środa, 15 lutego 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Bójmy się tylko Boga

    Ewangelia Łukasza 12,4-7 „A mówię wam, przyjaciołom moim, nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało i potem nic więcej uczynić nie mogą. Wskażę wam, kogo

  • Prorok Jerzy Popiełuszko. Zupełnie inny problem: celibat

    Ewangelia według Łukasza 11,47-54 „Biada wam, albowiem budujecie pomniki prorokom, których ojcowie wasi zabili” (EPP). To Jezusowe potępienie faryz

  • Łukasz, ewangelista literat

    2 List do Tymoteusza 4,11a „Jedynie Łukasz jest ze mną” (EPP). Paweł prosi Tymoteusza, by przyszedł do niego szybko, bo opuścili go wszyscy uczniow

Komentarze
2017/02/15 15:25:34
Mit o potopie przewija się przez prawie wszystkie zapisy z czasów starożytnych. Najstarszy zapis znajduje się na tabliczkach glinianych z Sumeru, z miejscowości Nippur, pochodzi z XVII w. przed nasza erą !!
Jest wersja perska: "Epos o Gilgameszu", jest akadyjska (imperium akadyjskie w Mezopotamii, z III w.. p.n.e.), jest wspominany w świętych księgach indyjskich i w wielu wielu innych, z terenu Afryki i Ameryki.
Wersja Z Biblii to jedna z najmłodszych wersji tego mitu.

No, może nie takim on "mitem", skoro wszędzie odnotowany.....!
-
2017/02/15 18:32:38
www.ramotowscy.pl/strona-Potop.asp

Dlaczego tak jest, że niektóre przerażające wydarzenia, jakie co jakiś czas następują, owiane są tajemnicą, ktoś strzeże tego, by prawda o nich nie została ujawniona... Tworzy się na ich temat teorie spiskowe i MITY. Takie próby wyjaśniania zdarzeń prof. Janion nazywa ich banalizacją.Powodują one, że samo wydarzenie znika, a jego miejsce zajmuje wyjaśnienie, niekoniecznie zgodne z prawdą, ale trafiające do wyobraźni lub przekonań ogółu czy jakiejś części ludzi.
Pan Redaktor o Potopie napisał: Pan Bóg zupełnie jak człowiek....
Naukowcy twierdzą, że właśnie mity czy teorie spiskowe wywołują zjawisko zwane projekcją. I zachęcają do ich interpretowania...
-
2017/02/15 18:49:38
W biblijnej relacji o potopie da się zauważyć dwóch redaktorów. Dopiero przecież w późniejszym historycznie Prawie powstał szczegółowy wykaz zwierząt,, czystych'' i ,,nieczystych''. Noe otrzymał jakby dwa różne polecenioa.Zwierząt nieczystych miał wziąć po jednej parze zwierząt czystych po siedem par.
Spisywaczem tych dziejów był jak sądzi wielu Mojżesz.. ale skąd ta rozbieżność. Ostatecznie napisano że Noe..Wykonał jak mu zlecił Jahwe....wziął jednak po parze tylko.?
Powszechność zapisów o potopie pośród wielu kultur utwierdza tę opowieść jako realny fakt.Powstało wokół tego wiele filmów ,hipotez i fabuł.
Na portalu ,,Racjonalista'' twierdzą że to taka bajeczka z morałem...Ktoś jednak kto serio traktuje Jezusa jako Syna Boga,Proroka, Nauczyciela...Boga zapewne przypomni sobie Jego słowa : A jako było Za Dni Noego.. tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego,...jedli pili ..itd'' Był to realny czas... i fakt na który powoływał się Jezus.
Morał z tej opowieści...Bóg nie toleruje świata pełnego gwałtu...Obiecuje ze On już w taki sposób już nie ukarze Człowieka ..Ludzkości..Daje znak na obłokach...
Jeszcze lepiej. sie dzieje..Zdejmuje przekleństwo z Ziemi i błogosławi człowiekowi.Dzięki Noemu i jego rodzinie, ich pokorze..żyje dzisiejsza ludzkość.Wszyscy zawdzięczamy coś Noemu.. Bóg zawarł tez z nim przymierze zmieniając kilka rzeczy w diecie..Ziemia wydała plon ..Noe..no i trochę nadużył wina.
baaardzo się radował ....ku uciesze Chama jego syna...a przeklął za to Noe wnuka Kannana.No chyba nie był taki urżnięty? Dlaczego? wnuka?
Odrobina dziegciu do tego słodkiego obrazka..Akcja miała się dalej rozwijać!
-
2017/02/15 19:16:49
Atrojka.. To były słowa chyba J.F.Kennedy'ego że ,,największym wrogiem prawdy nie jest kłamstwo, lecz uporczywie powtarzany mit''.Kłamstwo ludzie wcześniej czy później zdemaskują..z mitem jest gorzej.Mit ma inne życie..
Można sobie poradzić z banalizacją...tylko w przypadku wierzącego Żyda czy chrześcijanina uznawanie potopu za mit czy bajkę uderza w fundamenty.
- Jezus -Bóg nie mógł kłamać i wspominając potop wskazał jego realność
-Ci co wierzą że Biblia jest Słowem Bożym nie powinni temu zaprzeczać i opatrywać szyldem BAJKA-MITJakoś sobie z tym radzą.
-Dla wierzącego ważne i istotne sa zapowiedzi kolejnego ,,mitu''..który sie dopiero wykluwa i puka w wewnętrzna stronę skorupki ..Otym naisał Piotr w swoim2 Liście 3:5.6 Obstając przy tym,przeoczająże od dawna były niebiosa i była ziemia,która przez wodę i z wody powstała mocą Słowa Bożego.Przez co świat ówczesny zalany wodą zginął..Ale teraźniejsze3 niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane sa dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi''
Pani profesor nie może wpłynąć na to że to co nazywa mitem dzieje się wbrew logice i mądrościom troskliwie roztrząsanym na różny sposób.
-
2017/02/16 00:11:55
Można reagować śmiechem na antropomorfizację obrazu Boga w Starym Testamencie, a można też zdobyć się na odrobinę refleksji. Wydaje się, że Stary Testament - właśnie przez to, że nie był unowocześniany i przeredagowywany - jest jakby skamieliną, która zakleszczyła w sobie wycinek dawnego świata. Zachowane zostały w Księgach wyobrażenia ówczesnych ludzi o Bogu. Dokładnie widzimy, jak wyobrażał sobie Boga mały Icek czy mały Mosiek sprzed trzech tysięcy lat. Nie tak znowu daleko odbiegały wyobrażenia izraelitów o Bogu Jahwe od wyobrażeń Greków na temat Zeusa. Mówią, że Grecy, składając Zeusowi ofiary ze zwierząt, na ołtarzu układali kości, przykrywając je kawałkami smakowicie wyglądającego tłuszczu. Mięso natomiast zachowywali dla siebie. Podobną historię opowiadano mi o Żydach, którym przepisy religijne zabraniały podróżowania w szabat, z wyjątkiem podróży na wodzie. Oczywiście chodziło o to, aby żeglarzy podróżujących po morzach nie zmuszać do zwijania na sobotę żagli na środku morza. Ale tu znalazła się furtka. Jeśli jakiś Żyd miał pilnie jechać do pobliskiego miasteczka a akurat wypadała sobota - to podkładał pod siedzenie pojemnik z wodą. Więc podróżował na wodzie i prawo było zachowane. Że niby bóstwo można oszukać.
My dzisiaj z politowaniem odnosimy się do wyobrażeń sprzed trzech tysięcy lat - ale powinniśmy pamiętać, że sami też tkwimy w sieci naszych uwarunkowań i ograniczeń. Że nasze wyobrażenia też są ułomne. I że za kilka tysięcy lat ludzie też mogą z politowaniem odnosić się do tego, co my sobie teraz wyobrażamy.
Co do potopu: to nie jest tak, że w dziejach ludzkości był tylko jeden tego typu kataklizm i jego opis wszyscy nawzajem od siebie odpisują. Dekadę temu dzięki telewizji mogliśmy niemal na żywo oglądać kataklizm, który pozbawił życia ćwierć miliona ludzi i pozostawił masę zniszczeń. Ja sam w roku 1997 roku na własne oczy oglądałem powódź tysiąclecia, która też zabijała ludzi. Pamiętam też obraz zniszczeń po powodzi, gdy zalane domy pachniały bynajmniej nie fiołkami. Niekoniecznie był to zaraz koniec świata w znaczeniu biblijnym, ale pamiętajmy, że dla każdego człowieka jego własna śmierć jest swego rodzaju końcem świata.
-
2017/02/16 01:27:34
"ale pamiętajmy, że dla każdego człowieka jego własna śmierć jest swego rodzaju końcem świata. "(Janmusz)

A ks. prof.W.Hryniewicz z KULu dopisuje dalszy ciąg Twojej myśli:

"Bliski jest mi nurt myślenia, że to właśnie śmierć jest tym Dniem Pańskim, Dniem Ostatnim, o którym mówi Biblia. Już w śmierci zatem dokonują się wydarzenia ostateczne: początek Zmartwychwstania całego człowieka, sąd i oczyszczenie. Poprzez bramę śmierci wchodzimy w świat Boga, w jego wieczność. Wszystko jest tam terazniejszością i równoczesnością. Daty śmierci poszczególnych ludzi mogą być oddzielone tysiącami lat ziemskiego czasu. Jednak Ich zmartwychwstanie zbiega się ze sobą, gdyż w wieczności nie ma odstępów przemijającego czasu.
[...] Tymczasem śmierć i zmartwychwstanie są dwiema stronami tego samego wydarzenia. Tworzą nierozerwalną całość."

Od siebie dodam, że słowa Jezusa z Ewangelii Jana /5,24/ potwierdzają:
"Zaprawdę zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz PRZESZEDŁ ZE ŚMIERCI DO ŻYWOTA."

-
2017/02/16 06:40:48
Janmusz.. no wypada mnie wspomnieć, że oprócz tego co wyobrażali sobie tamtejsi Icek i Mosiek co jakiś czas prorocy [nieraz w dziwny sposób ] przekazywali wolę Jahwe swojemu ludowi.Wyraźnie i dobitnie wypowiadali co Bogu sie podoba a co nie.Izajasz,Jeremiasz Malachiasz i inni. Wielu ludzi w zapowiedzi prorockie wierzyło inni nie.
Pan Bóg zupełnie jak człowiek- Człowiek zupełnie jak Pan Bóg...Człowiek ma sumienie i wyobraźnię,marzenia i poczucie sprawiedliwości i zmysł moralny...Coś mu podpowiada..że zła i okrutna tyrania musi upaść....a system wierzeń się deaktualizuje przez konfrontacje z czasem i rozumem.
Czasem jawnie czasem skrycie ją podgryza jak bóbr pień drzewa .... w tym lesie.Buduje tamę dla siebie...ale w tym lesie brakuje już drzew..już jest niewiele!
Ten ,,bóbr''..to OPORTUNIZM..który opisałeś na przykładzie ,,sprytnego'' interpretowania prawa ,,nakazowego ''.Są widoczne obecnie znacznie gorsze przejawy oportunizmu.Czy nie uważasz że ,, głuchota moralna'' i zobojętnienie człowieka na zło znajdzie swój kres?
Zacytuję fragment Apokalipsy.. Ja Jan.brat wasz i uczestnik w ucisku i w Królestwie,i w cierpliwym wytrwaniu przy Jezusie,byłem na wyspie Patmos z powodu zwiastowania Słowa Bożego i świadczenia o Jezusie. W dniu Pańskim popadłem w zachwycenie i usłyszałem głos potężny,jakby traby który mówił: To,co widzisz zapisz w księdze.. Dalsza treść to ...bogactwo przekazu i wizji.
Jak sądzisz...czy to Bóg? Czy to człowiek.?..czy obaj jednocześnie wieszczyli te rzeczy?
No bo potop to przeszłość....ale to z Objawień to przyszłość.?
Wynika z treści taki ogólny wniosek że do końca zgodnie z DEFINICJĄ OPORTUNIZMU...ludzie do siebie bedą dopasowywać wszystko jak wiatr do portu wieje tak płyną .. bez wiaderka z wodą pod siedzewniem...albo z wanną całą..
-
2017/02/16 07:44:35
Nic tak nie odsuwa od wierzeń w Boga jak głuchota i głupota "prawdziwie" wierzących.To oni odsuwają lud od Boga,jakkolwiek by nie deklarowali.
-
2017/02/16 07:59:38
Awarcho, zatem ustalmy, że opowieść biblijna o potopie jest relacją faktów, natomiast we wszystkich innych księgach i tabliczkach - jest mitem.
Zgadzam się też z tym, że ani Kennedy, ani pani profesor Janion nie mają wpływu na rozsiewane mity, ani chyba nikt, natomiast na rozsiewanie "przenajróżniejszych" mitów wpływ ma każdy. Profesor zajmowała się mitami związanymi z demonizmem i mesjanizmem, nie próbowała rozbijać, podważać, od-udowadniać, ale opowiedzieć o nich inaczej niż było powiedziane! Natomiast Kennedy? Wydaje się postacią całkowicie owiniętą mitami. Przerażające ... odebrać człowiekowi życie za życia... zamienić go w obraz...następnie zabić go i rozdmuchiwać o nim mity... Wobec bezmiaru wodolejstwa mitów zalewającego świat cały, koszmaru zagubionych i potopionych w tym wodolejstwie ludzi - człowiek pragnący PRAWDY jest bezradny - nie jest w stanie wydobyć się z tej galarety! Nigdy chyba jako ludzkość z tej galarety nie wypłyniemy! nie narodzimy się! Jako ludzie! Ludzie tacy, jacy byliśmy w zamierzeniu Bożym! Po prostu tak rozumiem przesłanie płynące z opowieści o potopie, inaczej nas stworzyć się nie dało, tylko takich w powijakach: "Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem." Bóg nie zgładzi, ale coraz trafia się w dziejach ludzkości jakiś nad-ludź czujący się niemal bogiem, który tę niedoskonałą hołotę próbuje wyniszczyć. Moim zdaniem każdy maniak, dla którego ludzie to miernota, chamstwo, hołota powinien znajdować się pod specjalistyczną opieką jak również tacy, którzy ulegli wpływowi jego chorych mrzonek!
-
2017/02/16 08:07:02
Moim zdaniem rozsyłanie skażonych grzechem /a czasem przyjętym nawykiem/ ludzi do naginania innych ludzi jest pomyłką.
Więcej szkody niż pożytku z tego /przyzwoity człowiek ma ochotę uciekać/.
Przynależność do jakiejś formacji religijnej to mało.
-
2017/02/16 08:10:34
I chamy są i maniaki,i miernoty.Rzecz by każdy widział i wiedział kim jest.Bo jakże ma naprawić coś o czym pojęcia nie ma że w nim jest?
-
2017/02/16 08:35:00
"Rzecz by każdy widział i wiedział kim jest."
W tym rzecz.... wcześniej pisałam o projekcji. której służą m.in. mity....
-
2017/02/16 11:04:06
Atrojka..przyklaskuję z entuzjazmem..temu pomysłowi.Problem jednak olbrzymi...jednak to maniacy władzy maja przebicie .,,do psiodu''..i instrumenty władzy.
Kiedyś w ,,czerwonym raju''.. powątpiewanie w dzieło komunizmu skazywało obywateli na łagier...a osoby o duzym autorytecie naukowym czy innym autorytetem...był lokowany w psychiatryku...np. z diagnozą manii religijnej albo prześladowczej.
Lekarz bez kręgosłupa z naganem przy brzuchu podpisze i napisze wszystko.
Ludzie zresztą nie muszą mieć nad soba kija czy groźby... kalkulują i ulegaja urokowi wodza...jakikolwieby to nie był wódz i jakikolwiek był ten urok.
-
2017/02/16 11:34:52
"I chamy są i maniaki, i miernoty. Rzecz by każdy widział i wiedział kim jest."

No, to jest jasne widzenie sytuacji. Pozazdrościć. A Ty, Ewuniu, do której grupy siebie zaliczasz ?
-
2017/02/16 12:48:08
Do miernoty.No i tępoty też mi nie brakuje.
Złoszczę się /czasami/ na siebie z tego powodu,ale cóż poradzić ,paskudny taki nieprzystosowany charakterek.
Na szczęście jedna ulga.Chamstwa we mnie zero.Maniactwa podobnie.
-
2017/02/16 12:55:00
A mogłabym błyszczeć.Zupełnie bez jakiegoś tam intelektualnego wysiłku,gdyby nie,gdyby nie ... charakterek
Ale kocham go.Takiego jaki jest.Mój ci on ...cudowny charakterek :D
Rozbawiła mnie ta analiza
-
2017/02/16 14:32:10
Awi,przypomniało mi się :
Pewien szef w jakimś przypływie amoku a może dobrej rady przez jakiś okres /bał się swojego wylotu?/ codziennie powtarzał mi -niech się pani zmieni,niech się pani zmieni- gdy zaintrygowana jego radą zapytałam grzecznie co konkretnie mam w sobie zmienić,nastąpiła konsternacja.Nie uzyskałam odpowiedzi.
No i nadal nie mam pojęcia co też miałam czy nadal mam w sobie zmieniać.
Może podpowiesz?
-
2017/02/16 14:53:56
Zapewne pajace powiedzieli mu że im się nie podobam /uroda rzecz gustu :) /.Ze strachu zapomniał zapytać ich, dlaczego?
-
2017/02/16 15:04:07
Nazywanie publicznie ludzi miernotami, pajacami, debilami (itp. z Twojego słownictwa) jest chamstwem. Zdenerwowanie, chwilowa utrata równowagi w jakiś sposób to chamskie zachowanie usprawiedliwiają, ale natrętne, nieustępliwe i nieustanne takie jak w Twoim przypadku wyzywanie ludzi jest czymś chorym! Aż nie wierzę, że jesteś z Krakowa.
-
2017/02/16 15:11:02
Nie.Jestem nieokrzesany tłuk z wólki .Kraków to ściema,dla poprawienia własnej wartości/doskonałości/wyższości ? Nie wiem czego tam.
/Net to net./
-
2017/02/16 15:18:11
W Krakowie Atrojko przebywa wyłącznie z dziada/pradziada elokwentna elita.
Nikt z poza określonego /dość wysoko/ poziomu nie miałby szans się znaleźć.Gdzie mnie tam,do mieszczuchów.
-
2017/02/16 16:28:05
W Krakowie bywałam ok. 20 lat temu i już wtedy... osoby, które określasz "elokwentną elitą" (może to była podelita jakaś? Nie wiem, tak dobrze tego środowiska nie poznałam) narzekały, że są spychane do cienia przez tworzącą się nową niby-elitę tych - jak to określasz tłuków z Wólek... i miasto traci swój charakter.
Z własnego środowiska małomiasteczkowego pamiętam niewiele, to tylko, że stan wojenny ukrócił chuligańskie zachowania na ulicach, a zmiany wprowadzone przez Solidarność spowodowały to, że wielu znanych w małym miasteczku cinkciarzy, meneli , złodziei przekwalifikowało się na właścicieli butików i różnych nowobogackich zajmujących się intratnymi interesami... Dawne dzieje...
Tak że kimkolwiek jest ta "elita"(dziadem z dziada pradziada czy panem z dziada- menela) jest to termin podobny do balonika, który się nadmuchuje, by leciał w górę, ale nikt nie chce, by mu go przypisywano jako transparent!
-
2017/02/16 17:08:06
Ewo..ja zrozumiałem że ten szef bał się ze ,,wyleci''..bał się że szefem być przestanie i upominał Ciebie abyś sie zmieniła..Nie określił o co mu chodzi. Tak czasem bywa gdy jest zgrożenie dla stołka i posady. niektórzy chcą wtedy zaprowadzaqć musztrę aby jego ,,działka''czy sklep czy kram ..czy buidka z gazewtami była na medal!
Wtedy występuje konflikt motywacji i lecą iskry. Niektórych zgasić się nie da ale warto czekać...Warto..
Kraków obecnie to nie tamten sprzed 20 latek.. Wieża Babel..i bezustanny pęd,pęd..
Mój Kraków już umarł 40 lat wstecz.
Pozdrawiam.
-
2017/02/16 17:38:48
Dokładnie tak.Nie miałam nic przeciw musztrze i serio nie wiedziałam o co mu chodzi.Domyśliłam się że komuś nie przypadłam do gustu /jakbym conajmniej na wybiegu modowym pracowała/ po jego zachowaniu.Na serio sam nie wiedział o co w tej zmianie ma chodzić /nie żartuję/.
Nie leciały iskry bo i powodu żadnego nie było.A cudze głupotki po prostu mnie nie interesują.
Ot,tak ktoś mu powiedzial że niezbyt się podobam no i przestraszył się na wyrost nie wiedząc sam o co ma mu chodzić.
Nie.Ja żadnych konfliktów w pracy z nikim nigdy nie miałam.Z Żadnym szefostwem.Jak sobie ktoś życzy tak pracuję/owałam.
-
2017/02/16 17:40:29
Poza pracą konfliktów też nie miałam.Ja nie konfliktowa :D
-
2017/02/16 17:46:21
A może ktoś mu powiedział żeby przyciskał mi śrubę która i tak pracowała na obrotach?
A ja kurcze olałam /niechcąco/ starania.Nie zrozumiałam że może chodziło bym zaczęła wrzeszczeć jak to nadmiernie jestem obciążona. Nie wymyślę,bo nie wiem.
Jedna wielka głupota,paranoja MĄDRYCH.
-
2017/02/16 17:48:56
To był bardzo mądry zakład.Bardzo.Prowadzony przez najmądrzejszych /z mądrych/.Kropka.
-
2017/02/16 17:56:48
Mówię i powtarzam przez całe życie.Do mnie mówi się prosto i jasno.I zazwyczaj wystarcza bym zrozumiała jeśli o polecenia chodzi, raz.
A te wszelkie chwyty,chwyciki,podchwyciki do mnie nie docierają i nie mam zamiaru nad nimi zatrzymywać się.
-
2017/02/16 18:04:46
A,tam.Nie podobała im się ani moja uroda,ani /hahaha/ mój cudowny spokojny charakterek.
Tylko zamiast pajace powiedzieć wprost /znudziła nam się pani np./,urządzili sobie zabawę.
FUJ !
-
2017/02/16 18:11:09
KATOLICY Awarcho.
Taka ta ich wiara jakie i postępowanie.
-
2017/02/16 18:22:31
A może ...KSIĄDZ KAZAŁ.
Motłoch wykonał.
/nie wiem/
-
2017/02/16 18:25:45
Księża też potrzebują rozrywki /może fajnie tak człowiekiem jak kukłą powywijać?/ No,nie.Już mi się śmiać z tego chce.
Niech żyją sobie w spokoju. Byle z daleka ode mnie.
-
2017/02/16 18:33:16
To wszystko można sprawdzić.I do zabawowego sprawcy/oprawcy po nitce dotrzeć.
Musiał mieć baardzo ważne /tylko nieznane mi/ powody.
/urodą nie straszę,jakby co/
-
2017/02/16 18:36:19
No i Dyrektor /przybiegł oglądnąć sobie mnie,a co !/
Też MUSI ZNAĆ powody.
-
2017/02/16 19:46:32
Powiem krótko.Każdy z zainteresowanych /umoczonych/ w sprawie będzie starał się teraz łgać i wybielać,by nie pokazać na zewnątrz jakie jest w nim ...no co? Ścierwo?