Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Beznadzieja powszechnego zbawienia?

Ewangelia Marka 10,17-27
Rozmowa z bogatym młodzieńcem. Mateusz tak go odmładza, Łukasz nie zajmuje się wiekiem, tylko pozycją społeczną i nazywa dostojnikiem, Marek pomija w ogóle podobne kwalifikacje, podaje natomiast, że ten ktoś pytając pada na kolana. A ma w tej pozycji problem z tym, jak osiągnąć życie wieczne. Jezus przypomina mu przykazania; nie wszystkie, natomiast jedno dzieli na dwa, rozszerza o kwestię w życiu częstszą: „nie zeznawaj fałszywie”, ale i „nie oszukuj” (Mateusz też przykazanie dodał, to o miłości bliźniego jak siebie samego). Tu kończę może nudne, mnie jednak takie biblistyczne detale pasjonują, porównywanie trzech wersji i przechodzę do sprawy w tej perykopie podstawowej. Jezus uzupełnia odpowiedź o pouczenie radykalne: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną”. Tu już mamy problem religijno-etyczny, przez Jezusa dalej akcentowany: „Jakże trudno tym, którzy w dostatkach pokładają ufność, wejść do królestwa Bożego”. Pada obrazowe zdanie słynne: „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”. Hipotezy, że chodzi tu o linę okrętową (kamilon), nie wielbłąda (kamelon), albo że ucho igielne to nie coś takiego w igle, ale nazwa wąskiej bramy do świętego miasta, wydają mi się niepotrzebne. To jest po prostu mowa świadomie przesadna, czyli prorocza. Jednak zatem nie wynika z niej beznadzieja powszechnego zbawienia...
I tutaj mój komentarz, którego nie byłoby, gdybym nie nudził owymi detalami. Otóż tylko u Marka, choć uchodzi głównie za amatora mowy krótkiej i węzłowatej, szczegół dodatkowy, może jednak ważny: „Jezus spojrzał na niego z miłością” (tak Tysiąclatka i inne; Michał Wojciechowski tłumaczy dosłownie jako „A Jezus przypatrzywszy mu się, umiłował go”). Nie znaczy to przecież, że Chrystus spojrzał nań litościwie, wiedząc, że tego człowieka czeka piekło, może raczej przeciwnie: gdy ktoś jest komuś szczególnie bliski, chciałby, żeby był mu też bliski etycznie, stawia mu szczególne, radykalne wymagania. Oczywiście z nadzieją, że je spełni, a ów facet odszedł smutny – ale może nie sprzedał wszystkiego, niemniejgospodarował tak, żeby ubogich wspierać szczodrobliwie. Albowiem gdyby też nie bogacze majętni dzisiejsi, nie byłoby niejednej akcji bardzo sensownej: księdzu Stryczkowi kłaniam się serdecznie! Amen!

poniedziałek, 27 lutego 2017, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Naród Dziesięciorga

    Księga Powtórzonego Prawa 4,1.6 „Mojżesz powiedział do ludu: - A teraz, Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać. (...) Strzeżcie ich i w

  • Przebaczać bez końca

    Ewangelia Mateusza 18,21-22 „Wtedy Piotr przystąpiwszy, rzekł Mu: - Panie, ile razy może zgrzeszyć przeciw mnie brat mój, bym mu odpuścił? Do siedmiu razy

  • Święty Józef z Nazaretu i jego potomek, Józef Puciłowski OP

    2 Księga Samuela 7,4-5a.12-14a.16 List do Rzymian 4, 13.16-18.22 Ewangelia Mateusza 1,16.18-21.24a Dopiero dzisiaj wspominamy liturgicznie św. Józefa, zwanego O

Komentarze
2017/02/27 16:06:00
Myślę, że niektórzy katoliccy biskupi i Ojciec Dyrektor powinni czytać ten fragment Ewangelii jak mantrę. Rano i wieczór. I obsypywać hojnymi datkami swe owczarnie a nie czekać na kolejne datki, którymi i tak sypie Rząd jak z rogu obfitości. Rzecz w tym, że bogatemu zawsze mało.
-
2017/02/27 16:45:34
Sam fakt że ów bogaty młodzieniec pytał Mistrza...jest szczególny. Co mam zrobić?
Wielu dzisiaj juz tak sie nie zastanawia i tego pytania nie zadaje sobie.
Ucziwe pytanie: ,,Co mi brakuje..abym sie podobał Bogu?'' Smutek na obliczu młodzieńca swiadczy o spojrzenie wgłąb siebie..Uczciwym spojrzeniu..wgłąb serca.
Chwała tym co dają! tym bardziej tym co to u nich ,,prawica nie wie co czyni lewica''
Przesada,zamierzona ,opisana..przytoczona... była nieprzypadkowa.Znany w Ewangelii zwrot.,,.NAUCZYCIELU.''!...TEŻ NIE BYŁ PRZYPADKIEM..
-
2017/02/27 17:18:12
Młodzieniec jest rozważny.Mniej istotne że bogaty,chyba że rozwagą.
-
2017/02/27 17:33:35
Rzeczywiście EWO.. nieważne że bogaty..albo mniej ważne. Godne jednak uwagi bo najczęściej ludzie zasobni ..oddalaja sie od ,,rzeczy duchowych''.Bogactwo daje złudne poczucie mocy. Ten młodzieniec z jakichś powodów się zastanawiał..
Religijne wychowanie odebrał ..bo wg Pisma wymogi Zakonu spełniał od dawna...A może bogactwo przyszło później..i przyszła refleksja? Jezeli czytał Salomona ..to tam wyczytał że to,, Marność Nad Marnościami''.Wielu bogatych ludzi zakłada fundacje,promuje nauke i kształcenie..inni udzielają sie na rzecz biednych i odrzuconych..
Pan Redaktor wymienia księdza który też na tym polu działa..Istotne co kogoś skłania do dobroczynności.. czy wspólczucie czy litość...czy ..coś innego. Dywersja? na przykład?
-
2017/02/27 17:58:10
A może...patrzył i widział.Tych co to najłatwiej ciemiężyć.
U nas,teraz? Tak.Dywersja zza uszczelnionego płota i na odczepnego ...kawałeczek z nadmiaru stołu paniskiego.Zazwyczaj krzykaczom by przy okazji reklamę zrobili - miłościwego miłosierdzia.
Bieda jest ciszą.Zawsze.
-
2017/02/27 18:06:09
No i bieda jest pracowita.
-
2017/02/27 18:08:34
A gdzy wyruszał w drogę,pewien człowiek podbiegł i padłszy przed nim na kolana zadał mu pytanie;;Nauczycielu Dobry,co mam czynić,żeby odziedziczyć życie wieczne?
Jezus mu rzekł dlaczego nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobrym oprócz jednego Boga.Znasz przykazania :,,Nie morduj'' ,,,Nie cudzołóż'', Nie składaj fałszywego świadectwa'',Nie oszukuj'',,,Szanuj swego ojca i matkę''. ?
Człowiek ten rzekł do niego : ,,Nauczycielu tego wszystkiego przestrzegałem od mojej młodości.''..Jezus spojrzawszy na niego UMIŁOWAŁ GO...i powiedział mu:.,,jednego ci brakuje: ,,Idź sprzedaj to co masz i daj biednym a będziesz miał skarb w niebie' i chodź badź mym naśladowcą''.Ale on po tej wypowiedi sposępniał i odszedł zasmucony , miał bowiem wiele posiadłości.

To cytat z wyśmiewanego tutaj przez panią Badowską Iwonę znaną jako AVI ...Przekładu Nowego Świata...
-
2017/02/27 19:37:16
Mamy tu do czynienia naraz z wieloma problemami wiążącymi się z kwestią wspierania ubogich. Wezwanie do jednorazowego spieniężenia majątku i rozdania ubogim zdewaluowało się (żeby nie powiedzieć: skompromitowało się). Dlatego że efektem jest jednorazowe wsparcie, które szybko wyczerpuje się, a potem następuje powrót do tego, co było. Czyli do nędzy. Przywołam przykład z innej cywilizacji: Hindusi uważają krowę za zwierzę święte. Ale nie dlatego, że komuś objawiło się bóstwo pod postacią krowy. Krowa - to Matka Karmicielka. Jeśli zabije się krowę, to befsztyków starczy na krótko. Ale żywa krowa daje mleko, które służy do wykarmienia rodziny przez wiele lat. Na pewno lepiej, że Kulczyk czy Guzowaty prowadzili swoje interesy i część zysków przeznaczali na cele charytatywne, niż gdyby sprzedali swoje firmy i pieniądze sprzedali ubogim (piszę o zmarłych, bo o żywych - jak mówi przysłowie - albo dobrze, albo wcale. Żeby nie narazić się na proces o zniesławienie). Jest jeszcze problem wydatkowania pieniędzy przekazanych jako jałmużna. Dla Afryki przekazano wieleset miliardów dolarów. I te pieniądze w dużej części zostały zdefraudowane. Znane jest przysłowie, żeby dawać ludziom wędkę, a nie rybę. Franciszkanie wspierali ubogich datkami, a cystersi uczyli ich prawidłowego gospodarowania. Zresztą franciszkanie tym różnili się od Kulczyka, że rozdawali nie to, co wypracowali, ale to, co wyżebrali. Podobnie jest ze współczesnymi organizacjami charytatywnymi. Dzielą cudze i pojawia się problem - ile z tego trafia do potrzebujących, a ile jest zużywane na własne utrzymanie funkcjonariuszy tych organizacji.
-
2017/02/27 19:39:54
Oczywiście: "niż gdyby sprzedali swoje firmy i pieniądze ODDALI (a nie: "sprzedali") ubogim".
-
2017/02/27 20:08:13
Wydaje się że Jezus znał serce tego człowieka. Nie wiadomo co ten człowiek zrobił potem ze swym majątkiem..??Jak dalece wezwanie na niego podziałało...Można sądzić że w tej radykalnej recepcie też była celowa przesada? Można się też zamyślić dlaczego wezwania do rozdania dóbr nie otrzymał Zacheusz celnik? Nie był biedny..jego ,,dobra'' trochę podejrzane..Inne okoliczności. Rozdanie dóbr problemy biedaków nie rozwiazuje...ale rozwiazuje problem ..,,miłości do pieniądza''.
,,Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest milość do pieniędzy'' tak napisano troche później. Pieniądze same nie są złem..dopóki nie umartwią serca.
Miłość do pieniędzy to nie tylko sprawa ludzi zasobnych. Miłość do tego czego się nie ma ukształtowała niejednego złoczyńcę złodzieja,rzezimieszka,malwersanta.
Rozsądne jest zatem uczyć jak radzić sobie z ubóstwem i jak obywać się skromnymi środkami.
Chodź za mna i badź moim naśladowcą...również w tym: ..Nie szukaj majątku ..bo z tym trudniej iść za Mną...Znajdziesz wędkę i ryba sie znajdzie..Nie opuszczaj rąk ..Zobacz : Ja nie mam nic a zyję i daję..Przecież obiecano.. Nie opuszczę cię ani nie porzucę..''
-
2017/02/27 20:54:45
"Rozdanie dóbr problemu biedaków nie rozwiązuje...ale rozwiązuje problem ..,,miłości do pieniądza''.
DOBRE.
Rzeczywiście.
,,Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy''

Ileż to kłopotu taka miłość przysparza.A ile zdrowia.
-
2017/02/27 21:41:30
na marginesie dyskusji o wspieraniu ubogich - Awarcho: posłużyłeś się tłumaczeniem Pisma, które zawiera zwrot: "Nie morduj". W tłumaczeniach akceptowanych przez Kościół katolicki mamy sformułowanie: "Nie zabijaj". Nie wiem, czy ta różnica jest zamierzona. Te zwroty mają różne znaczenia. Zabijanie jest określeniem bardziej ogólnym. Generalnie oznacza ono: pozbawienie życia. Mordowanie jest szczególnym przypadkiem zabijania. Mordowanie - to na przykład pozbawienie życia bezbronnych (kobiety, dzieci, ludzi śpiących czy chorych). Czyżby inne przypadki zabijania nie były objęte zakazem?
-
2017/02/28 07:17:53
Janmuszu.. wg .S.J.P. ,, Mord'' jest odebraniem życia człowiekowi, zabójstwem. Zwrot,,Nie zabijaj'''ma jednak troche szersze znaczenie i bardziej ogólne ,pojemne...tak jak piszesz.
Mordowanie to nie tylko takie przypadki jakie wskazałeś Słownik Języka Polskiego nie ogranicza tego do tego co piszesz. Mordowanie oznacza w pierwszym znaczeniu przede wszystkim zabijanie człowieka.Mord ma mocniejszą wymowę niż zabójstwo.
Jest pojęcie mordu sadowego..mordu rytualnego i innych mordów. Rzadziej uzywa się tego słowa w odniesieniu do zwierząt...ale ostatnio częściej przy akcjach protestacyjnych przeciw myśliwym lub przeciw ,,rytualnemu ubojowi.''
Myślę ze słowo MORD bardziej podkreśla sprawę sumienia. Słowa,, mord'' uzywaja często przeciwnicy aborcji i słusznie bo jest to mord.
Intencją tłumaczy było być może to że ,,Zabijanie'' zostało objęte zakonem i prawem Mojzesza. Po potopie wg.Pisma Jahwe dał przyzwolenie na spozywanie mięsa. Zabijanie więc..miało sie odbywać.Wg . Zakonu śmierć groziła za wiele rzeczy....ale wówczas nie był to mord ale wyrok wg Prawa.
Jezus zniósł Stare Prawo..miecz nakazał odłożyć..
Jednak czy można nazwać i zakwalifikować jako mord przypadkowe i nieumyślne zadanie smierci? np. w obronie własnej, w obronie rodziny? w wypadku? W obronie kraju? W obronie porządku publicznego?Sumienie i osąd mówi że nie.Zabijanie jest grzechem...ciężkim.,,Mord'' podkreśla ten fakt.Uzbrojonego człowieka uczy się zabijać mordować...bo potencjalny przeciwnik jest mu nieznany.Jest WROGIEM tylko z nazwy. Uczy sie mordować również ludzi nieuzbrojonych...ręce i nogi to też groźne narzędzia.
PNŚ.. jest przekładem bardzo dosłownym i ma wiele braków językowych.Nie jest przekladem bezpośrednim jak np. BT. Podstawą przekładu była wersja angielska nie języki oryginalne.
Osobiście jestem przyzwyczajony do brzmienia ,,Nie zabijaj'' z dawnych czasów i przekładów.
-
2017/02/28 11:51:12
Mordować - zabijać.
Czytałem dyskusję na ten temat. Biorący w niej udział żydowski rabin zdecydowanie twierdził, że zakazany jest mord.
Różnica?
W samym prawie mojżeszowym znajduje się nakaz ukamienowania. To jest zabójstwo, ale nie mord, bo wynika z prawa. To samo dotyczy zapewne wojen. Wszak Izraelici pod wodzą Mojżesza i mocno wspierani przez Boga zabijali tysiące prawowitych mieszkańców ziemi, którą obiecał im Bóg.
Dawid zabił Goliata i wszyscy się z tego powodu cieszymy.
-
2017/02/28 13:36:52
No właśnie...! Aczkolwiek w katechiźmie dalej stoi ogólne ,,nie zabijaj''.Mord ma inną trochę wymowę względem sumienia. Powszechna praktyka ukazuje jak w praktyce wezwanie do NIE ZABIJANIA..poważnie jest traktowana.W wojskowej praktyce zmierza sie do uderzeń niszczacych zdolność obronną przeciwnika..ale nie kazda doktryna unika narazania cywilów na śmierć i zniszczenie.
Niszczenie sprzetu wojennego to co innego niż niszczenie szpitali i upraw.Zabijanie ma wiele twarzy.