Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Rozwaga...

Księga Przysłów 2,3-5
„Jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będzie jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga.”

Bóg to między innymi rozwaga. Odwaga również, nawet największa, mimo wszystko jednak roztropna. Potrzebna jest szczególnie, gdyśmy pełni emocji. Gdy na przykład skrzywdzi nas zwierzchnik, państwowy, kościelny. Myślę oczywiście o ks. Wojciechu Lemańskim: sądzę podobnie jak niektórzy jego kibice, że powinien był albo milczeć, albo powiedzieć jasno, co mu zrobił jego zwierzchnik, arcybiskup Henryk Hoser. Teraz stopniowo wyjaśnia, że chodziło o słowa, czyli nie było to molestowanie seksualne, jak mogło wynikać z poprzedniej wypowiedzi, ale niejasność trwa.

Chyba rzecz w tym, co wynika mi z niejednej informacji, iż między księdzem Wojciechem a arcybiskupem Henrykiem oraz większością księży ich diecezji (żeby tylko tej...) jest wielka różnica myślowa. Chodzi przede wszystkim o dialog chrześcijańsko- i polsko-żydowski (to jest sprawa główna), ale i w ogóle o tak zwany katolicyzm otwarty. To formacja myślowa księdza, nie biskupa. Niejeden zwierzchnik kościelny polski miał w tej sprawie kłopoty ze swoim podwładnym. Kiedyś żartowało się, że trzeba zawsze iść za postępem, a nie przed, bo to grozi ”wychyleniem się”.

Inne ”aktualium” to decyzja o kanonizacji dwóch papieży. Większym ewenementem jest według mnie wyniesienie na ołtarze całego świata Jana XXIII niż - choć tak szybkie - papieża naszego. Ten pierwszy jest dla wielu wiernych postacią nie tak wielką, jak drugi, choć to on ruszył z posad bryłę Kościoła, bez niego nie byłoby papieża Polaka ani Argentyńczyka, by o rewolucyjnym Vaticanum Secundum nie wspomnieć. Rzecz właśnie w tym, że papież Roncalli narozrabiał, przecież został beatyfikowany razem z papieżem ”Syllabusa” Piusem IX, żeby nie było tak postępowo. Otóż teraz ma być kanonizowany bez tego równoważnika! Franciszek go kocha, bo są do siebie podobni, obaj są proboszczami świata, miło jednak poza tym, że dzisiejszy biskup Rzymu nie zamierza ogłosić świętości tamtego Piusa. Na czym bowiem miałaby polegać jego świętość, coś niezależnego od poglądów, przez którą rozumiem przede wszystkim pokorę mimo wielkości sprawowanego urzędu? Nie było tak, że mierzył niskość pokłonu składanego mu przez podwładnych, jak kiedyś gdzieś sobie wyczytałem?

Na koniec moja opinia o uboju rytualnym, o którą mnie prosi Czytelnik. Owszem, to drastyczne barbarzyństwo! Grozi nam podczas pontyfikatu papieża, który przyjął imię świętego rozmawiającego z wilkiem. Blisko mi do wegetarianizmu, owszem.

czwartek, 11 lipca 2013, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Królestwo zgoła nieziemskie

    Ewangelia Jana 18,33-38 Wielki Piątek. Na pytanie Piłata czy Jezus jest królem żydowskim, odpowiada On precyzyjniej, niż według trzech pierwszych ewangelii. Tam

  • Dzień księdza, dzień Komunii

    Księga Izajasza 61,6 1 List do Koryntian 11,23-26 „Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, zwać was będą sługami Boga naszego” . „To jest ci

  • Alleluja!

    Ewangelia Łukasza 19,28-40 Ewangelia Łukasza 22,40-23,56 Niedziela Męki Pańskiej, zwana tradycyjnie Palmową. Jest na dzisiaj tekstów biblijnych dużo. Przede wsz

Komentarze
2013/07/11 16:18:33
Panskie slowa w Pisance, Panie Redaktorze, niestety, stracily nieco swoja aktualność. Nie ma juz NIEJASNOSCI. Ks. Lemanski w rozmowie z red. Anną Orpik (radio Tok Fm, przed chwilą) powiedział wszystko .......
-
2013/07/11 20:00:27
Różnica (zasadnicza) pomiędzy moim widzeniem spraw, o których tu wspomniał Gospodarz (ks.Lemański, kanonizacja itd) jest taka, że Gospodarz widzi je jako odosobnione niepowiązane przypadki, ja natomiast widzę je jako symptomy ogólnego procesu, który toczy się wewnątrz Instytucji, stanowi całość i w końcu rozłoży ją do środka. I nie jest to moje myślenie życzeniowe. Czasem mam wrażenie/podejrzenie, że Gospodarz też to tak widzi i rozumie, tylko wyartykułować nie chce/nie może?
-
2013/07/11 20:23:52
Niestosowne zachowanie objawia się różnie. Mnie przez myśl nie przebiegło, że może chodzić o seksualne oferty. Biskup składający takie propozycje skonfliktowanemu księdzu? Absurd.
Rzecz idzie o poglądy i biskup ma pomysł na rozwiązanie buzi- dupci?
Odrobinę rozwagi i rozsądku należy.

-
2013/07/12 09:43:31
korr.; nie do ale od środka. Pardon
-
2013/07/12 14:28:37
Mielismy przy okazji pokaz, jak pracują nasze medialne psy gończe. Jeśli biskup zachowuje sie wobec swego podwładnego "niestosownie", to musi to być co najmniej próba molestowania seksualnego. Nic innego już nie wchodzi w rachubę, bo nie wzbudza żadnego zainteresowania gawiedzi, oraz tej sfory dziennikarskiej, która gawiedź za nos wodzi. I tak się gawiedź i sfora nawzajem karmi i wzmacnia, podążając zgodnie z prawem grawitacji W DÓŁ. Gdyby biskup na przykład powiedział do proboszcz, że jest głupkiem, było by to też niestosowne (według mojej miary), ale materiału medialnego nie stanowiło by żadnego. O tempora, o mores w czasach big brothera!
-
2013/07/15 21:21:06
Spóźniony, ale chcę jednak odnieść się do sprawy poruszonej w ostatnim zdaniu Gospodarza: uboju rytualnego. Mam z tym spore trudności, wydaje mi sie, że to jest jedna z tych spraw, w których dobrego rozwiązania nie ma. Abstrahuję tu od całego morza hipokryzji, w jakim kąpaliśmy się ostatnio za sprawą mediów, producentów, przeciwników, zwolenników, oficjalnych organów państwa żydowskiego nie wyłączając. Zapoznałem się z zasadami, jakimi musi odpowiadać rytualnie zabijanie zwierzęcia. Zgroza. Jestem jednak jednocześnie zwolennikiem poszanowania tradycji, zwyczajów różnych społeczności, w tym religijnych. Ale tu rodzi się wiele pytań i wątpliwości, które prowadza mnie do następujących wątpliwości - a te dotyczą przenoszenia tradycji narodowej, religijnej i innej do innego kraju, niż ten w którym sie zrodziły. Jeżeli ubój rytualny jest absolutnie niezbędny (a tak jest) dla żydów i muzułmanów, czy nie lepiej by było, aby wykonywali go od początku do końca sami, w swoich społecznościach, zaspokajając tak swoje potrzeby. Z chwila gdy angażuje się w to obcych i na obcym terytorium trzeba sie przecież liczyć z tym, że ci obcy (oprócz interesu ekonomicznego. który sprawie sprzyja) mogą mieć odmienną wrażliwość i poglądy (a zatem i prawodawstwo) w tej materii i tą trzeba uszanować, tak samo, jak sie wymaga uszanowania wrażliwości własnej. To jest wycinek problemu przenikania innych kultur do Europy. Rozdzieranie szat przez Naczelnego Rabina Polski uważam za równie niepoważną demonstrację jak rozdzieranie szat przez polskiego Ministra Rolnictwa z tego samego powodu. Z problemu ilościowo marginalnego, zrobił sie problem kulturowo nieco większy. I obie strony wykazują tu zero wyobraźni.
A na koniec nieco ponura konstatacja człowieka w zaawansowanym wieku, stykającego sie (zbyt) często z polską służbą zdrowia: to dopiero jest ubój rytualny i jakoś nikt nad tym ani szat ani buzi nie rozdziera...