Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Rodzi się wielki prorok z Egiptu. Ksiądz Lemański też trochę prorok

Księga Wyjścia 2,1-15a
I oto pojawia się Mojżesz. Wczoraj czytaliśmy, że faraon zachował się podobnie jak po wiekach Herod: wydał rozkaz mordowania wszystkich noworodków. Nie bał się jednak jak tamten jednego Żyda króla: uznał, że zagrożeniem jest każdy noworodek z tego kłopotliwego ludu. Ratuje jednego z nich jak kiedyś całą ludzkość coś pływającego po wodzie, też jakby arka, tyle że mini. Pomysł rodzicielki Mojżesza okazuje się skuteczny: skrzynkę z papirusu spostrzega córka faraona, oddaje chłopczyka na wykarmienie rodzonej matce oczywiście nie wiedząc o pokrewieństwie i tak znów Hebrajczyk trafia na dwór władcy. Można do tej relacji dopisać hipotezę, że w ten sposób przyszły arcyprorok żydowski zdobywa mądrość wspaniałej cywilizacji. Myśliciele żydowski Filon i Flawiusz pisali na ten temat, w Dziejach Apostolskich jest też zdanie: „I wykształcony został Mojżesz we wszelkiej mądrości egipskiej” (7, 22): mamy tu jakąś podstawę do sugerowania „naturalnej” także genezy tego fenomenu religijnego niebywałej wielkości. W każdym razie z tekstu biblijnego wynika dzisiaj, że Mojżesz jest nie tylko bardzo wykształcony, ale i moralnie wyczulony. Zabija Egipcjanina pastwiącego się nad jego rodakiem, co zmusza go do ucieczki z tamtego kraju do ziemi Madian (albo Midian).
Aktualium też poniekąd żydowskie: chyba ksiądz Lemański opuści posłusznie Jasienicę. Jak nieraz pisałem w „Gazecie Wyborczej”, do pokornych zgoła nie należy, jest też coś w nim z proroka, chyba nawet wiele, jeśli słowo oznacza raczej krytyka teraźniejszości niż kogoś, kto przepowiada przyszłość. Dalsze jego losy też nie będą zapewne spokojne. A aspekt sprawy żydowskiej jest oczywiście ten, że ksiądz z Jasienicy (przedtem z Otwocka, bo stamtąd też poprzednio posłusznie odszedł za karę) jest owego dialogu dwóch religii entuzjastą bardzo emocjonalnym. Mało takich u nas, tym są cenniejsi, szczególnie że chyba nie tylko ten biskup polski starszych braci w wierze szczególnie w sercu nie nosi. Poprawność kościelna nakazuje słuchać papieży, co bywa jednak przestrzegane tylko zewnętrznie, w organizowaniu Dnia Judaizmu itp.: niektórzy nasi hierarchowie chyba jednak myślą i czują także w tej sprawie raczej po staremu.

wtorek, 16 lipca 2013, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Królestwo zgoła nieziemskie

    Ewangelia Jana 18,33-38 Wielki Piątek. Na pytanie Piłata czy Jezus jest królem żydowskim, odpowiada On precyzyjniej, niż według trzech pierwszych ewangelii. Tam

  • Dzień księdza, dzień Komunii

    Księga Izajasza 61,6 1 List do Koryntian 11,23-26 „Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, zwać was będą sługami Boga naszego” . „To jest ci

  • Alleluja!

    Ewangelia Łukasza 19,28-40 Ewangelia Łukasza 22,40-23,56 Niedziela Męki Pańskiej, zwana tradycyjnie Palmową. Jest na dzisiaj tekstów biblijnych dużo. Przede wsz

Komentarze
2013/07/16 18:14:20
Co do Mojżesza uratowanego w papirusowym koszyku puszczonym na wodę, to mitologia izraelska tu oryginalna nie jest; zapożycza od mitów Sumerów. Ci zaś opowiadali, ze Sargon, wódz Akadyjczyków, którzy najechali w 25 stuleciu p.n.e.Sumer i go podbili, został znaleziony w trzcinowym koszyku. Od kogo ewtl. zapożyczyli Sumerowie/Akadyjczycy póki co, nie wiadomo...
Co zaś do "moralnego wyczulenia" Mojżesza mordercy i uciekiniera to ja zgłaszam "votum separatum". Zacytuję klasyka: "nie mylmy szamba z perfumerią". Mojżesz jest wystarczająco znacząca postacią historii i takiej "pomocy" raczej nie potrzebuje
-
2013/07/16 19:10:53
Zgadzam się.
Dobre jak Kali ukraść krowę. Egipcjanina mógł powstrzymać, był wszak wielkim dygnitarzem.
Ksiądz Lemański?
Obejrzałam sobie te pogardliwe uśmieszki wysłanników kurii. Wystarczy.
-
2013/07/16 20:35:40
Wspomniany tu Flawiusz, który lepiej rozumiał mentalność rzymską, niż ktokolwiek inny mu współczesny piszący, wykształcony Żyd (byli tacy?) oddał niemałą przysługę swoim rodakom, przybliżając Rzymowi własnie w "Starożytnościach żydowskich" dawne dzieje Izraela. Co prawda z dzisiejszego punktu widzenia nie są to tak bardzo dzieje a bardziej apologia Pięcioksięgu wyłożona językiem dla rzymskiego odbiorcy zrozumiałym, bez tej niesłychanej, nieprzyswajalnej przez obywatela Rzymu egzaltacji, jaka tchną księgi biblijne. Powiedział bym, że jest to biblia "przełożona" czy też opowiedziana w języku dla cudzoziemca zrozumiałym. Flawiusz także traktuje Pięcioksiąg jako zapis historyczny i z cała powagą opowiada tą "historię" swojemu czytelnikowi. Ale jak to robi! Historykiem to on tu nie jest, ale opowiadaczem bardzo dobrym. Opowiadaczem, ale nie gawędziarzem, bo w tym Herodotowi nikt nie dorówna...
-
2013/07/16 21:01:55
Flawiusz był historykiem. Na miarę tamtych czasów oczywiście.
O Jezusie z Nazaretu nie wspominał. Naturalna śmierć i cudowne zmartwychwstanie nie odbiło się szerokim echem w tamtejszym świecie.
I nie ma powodu aby się dziwić. Nikomu nic z tego nie przyszło.
Do dziś nie przyszło.
Nadzieja? Malo warta podkuta grozą wiecznego potępienia za psoty chwili.
-
2013/07/17 10:38:32
"Aspekt sprawy zydowskiej jest oczywiscie ten, że ksiądz z Jasienicy [...] jest owego dialogu dwóch religii entuzjastą bardzo emocjonalnym."

I chwała mu za to. Nie zapominajmy, że najwiekszym entuzjastą dialogu z Żydami byl sam BÓG. To ON wybrał Izrael i uczynil z niego naród wybrany. A zatem kazdy ksiądz, ktory to pojmuje, czyni wolę Boga..
-
2013/07/17 10:57:30
Józef Flawiusz jednak o Jezusie wspominal. I to w dwoch miejscach w "Dawnych dziejach Izraela" (in. "Starożytnosci zydowskie").
Tym drugim miejscem jest tzw. Testimonium Flavianum. Ten fragment jest jednak kontestowany przez badaczy, mimo że zachowała sie jego arabska wersja z Xw.
"Wikipedia" wymienia jeszcze dwa inne żydowskie zródła o Jezusie.
-
2013/07/18 10:32:12
O tym," że najwiekszym entuzjastą dialogu z Żydami byl sam BÓG" raczej zapomnijmy. Bo to przecież JHW przez fakt wyboru Izraela na naród wybrany naraził tą nację w historii na najwieksze przesladowania, niechęc i groźbę eksterminacji - jako skutki tego "wybraństwa", w które to oni sami mocno wierzą i tylko niechęć do siebie potęgują przez to. Bo takich bliźnich, nienawistników wszelkich wybrańców, ten sam JHW żydom stworzył. Gdyby trafiło na Etiopczyków, ci byli by wiecznymi tułaczami i przesladowanymi.
Zaś sugerowanie znajmości tego, czego to entuzjastą był BÓG, to chyba lekkie nadużycie?
-
2013/07/18 11:10:06
Ocenę konsekwencji wybraństwa Izraela przez Boga, jaką zaprezentowal tu Sz.Emes - tez mozna uznać za lekkie nadużycie..... Oceniać postepowanie Boga ?
-
2013/07/18 11:39:56
"Bóg jest absolutnie transcendentny, niepoznawalny ludzkim umysłem." - tu pełna zgoda z Gospodarzem.

Wszystko to, co ludzie piszą o Bogu to tylko UROJENIA, i tu w tym temacie pełna zgoda z Dawkinsem.

Jeżeli wierzysz w COŚ, co jest niepoznawalne, to zostaw TO dla siebie, aby innych w błąd (możliwy) nie wprowadzać. Już wystarczająco zła ludzkiego dokonano w imię i dla NIPOZNAWALNEGO ludzkim umysłem.