Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Pan, Bóg brakorobem nie jest

Księga Wyjścia 3,13-20
Pan, Bóg przedstawia się. Między dwoma największymi słowami ludzkimi postawiłem przecinek, bo przecież tu słowo „Pan” nie znaczy tyle, co w wyrażeniu „pan Kowalski”: nieporównanie więcej. „Pan”, jak wyjaśniałem wczoraj, to jakby imię Boga. Zwiemy Go Panem, bo wierzymy, że to On panuje nad światem, rządzi nim samowładnie, choć to nieraz niełatwo zobaczyć.
Czytamy dzisiaj w Księdze Wyjścia: „Postanowiłem wywieść was z ucisku w Egipcie do ziemi (...) opływającej w mleko i miód. (...) Król egipski pozwoli wam wyjść z Egiptu tylko wtedy, gdy będzie zmuszony ręką przemożną. Wyciągnę przeto rękę i nawiedzę Egipt różnymi cudami, jakich tam dokonam, a wypuści was.”.
Albowiem opiekuje się swoim ludem. Niezależnie od tego, jak się dokładnie rozumie tajemniczy tetragram, czemu owa Boża definicja jest tak zagadkowa, oznacza ona istnienie dla nas ludzi. Acz nie jest to odpowiedź na pytanie, jak pogodzić Wszechmoc z Wszechmiłością. W każdym razie - jak pisałem nieraz - mogę je pogodzić tylko odrzucając myśl o czyjej męce bez końca. Taka cena woli bezwzględnie wolnej wydaje mi się zbyt wielka albo też, precyzyjniej mówiąc, nie wierzę w Boga, który nie może sobie jakąś z nią poradzić. Gdybym taką myśl przyjął, uznałbym, że Adonaj jest brakorobem: stworzył świat absolutnie makabryczny.
PS. Kilka dni temu palnąłem głupstwo: napisałem że odpowiednikiem greckiego terminu „psyche” jest hebrajski „ruah”. Oczywiście słowu „ruah” (tchnienie, duch) odpowiada greckie „pneuma”, a odpowiednikiem „psyche” jest „nefesz”. Przepraszam dziękując za sprostowanie memu uczonemu kuzynowi Władysławowi Schinzlowi.

czwartek, 18 lipca 2013, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Królestwo zgoła nieziemskie

    Ewangelia Jana 18,33-38 Wielki Piątek. Na pytanie Piłata czy Jezus jest królem żydowskim, odpowiada On precyzyjniej, niż według trzech pierwszych ewangelii. Tam

  • Dzień księdza, dzień Komunii

    Księga Izajasza 61,6 1 List do Koryntian 11,23-26 „Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, zwać was będą sługami Boga naszego” . „To jest ci

  • Alleluja!

    Ewangelia Łukasza 19,28-40 Ewangelia Łukasza 22,40-23,56 Niedziela Męki Pańskiej, zwana tradycyjnie Palmową. Jest na dzisiaj tekstów biblijnych dużo. Przede wsz

Komentarze
2013/07/18 17:05:33
"...Gdybym taką myśl przyjął, uznałbym, że Adonaj jest brakorobem: stworzył świat absolutnie makabryczny." - Jan Turnau

Może nie MAKABRYCZNY, ale ewoluujący i bez naszej dobrej woli nic dobrego nie wróżę.
Ci, co oczekują ingerencji ze strony NIEPOJMOWALNEGO są dla mnie warci tyle, co nic.
Może wreszcie zrozumieć, że bez naszego dobrego współdziałania jesteśmy warci tyle, co nic.
Zmorą zorganizowanych religii jest wyczekiwanie na pomoc z "GÓRY".
-
2013/07/18 17:33:36
Ogólnie rzecz ujmując, mamy to na co sobie zasłużyliśmy. I bardzo bym był zdziwiony gdyby Niepojmowalny wynagradzał "Niebem" nieudaczników.

"Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" - wciąż aktualne.

I najważniejsze - nie pozwalać siebie OTUMANIAĆ.
Mącicieli i cwaniaków mamy zbyt dużo i nad tym trzeba popracować, aby ich liczba spadała.

-
2013/07/18 18:06:35
Po Hitlerze/hitleryzmie, Stalinie/stalinizmie, Pol Pocie/polpotyzmie, Holocauscie, Hutu/Tutsi mordowaniu itd., bo tu mozna wymieniac w nieskonczoność, twierdzenie zawarte w tytule Pisanki uznaje za niezwykle śmiałe. To by wymagało dowodu, o który doprawdy trudno. Czy nie lepiej przyjąć, że nie wszystko się udało, także my - stworzeni "na wzór i podobieństwo" - było by bardziej po ludzku...i bliżej prawdy, którą znamy i doznajemy.
-
2013/07/18 18:10:05
A kim był wobec tego ten JHW, który w biblii (patrz Ks.Jozuego) obiecywał eksterminować ludy zamieszkujące Kanaan aby storzyc przestrzeń życiową dla Izraelitów? Ten sam doskonały i bezbłędny w działaniu?
-
2013/07/18 18:28:14
Emesie
Ten który obiecywał eksterminację ludu dla stworzenia większej przestrzeni dla Izraelitów, to dla mnie wcielone ZŁO.

Ludzie "stworzyli" NIEPOJMOWALNYCH tysiące i powiem szczerze, że jeden z największych okrutników jakiego uroili to ten, który posłał jedynego i ukochanego syna na cierpienia, aby wybawić grzeszników (zbrodniazy też).
-
2013/07/18 20:59:03
W poprzedniej Pisance "wrzucono" do dyskusji Dawkinsa, troche ni w pięć ni w dziesięć, (może aby coś przykryć, jak to w modzie?). Ale idę tym tropem i wrzucam z kolei tekst Sporniaka:
sporniak.blog.onet.pl/2013/07/17/ostateczne-uzasadnienie-wiary-i-niewiary/
cakiem a propos i na poziomie, który mi bardziej odpowiada i wszystkim chetnie polecam. Utwierdza on mnie w tym, o czym jestem przekonany, że pytanie istniej czy nie istnieje jest nierozstrzygalne i żadna ze stron ostatecznie przekonac się nie jest w stanie. Pozostaje tylko kwestia, na jakim poziomie prowadzimy ta dyskusję, czy rozmawiamy, czy pyskujemy...
A sprowadzanie Dawkinsa do zwykłego zarabiacza mammony tyle warte, co sprowadzanie ks.prof.Hellera do tego samego. Żenada...
-
2013/07/18 21:02:01
Jeszcze kilkadziesiąt lat w stecz straszono ludzi wiecznym piekłem w wiecznych męczarniach tych, którzy nie poddali się otumanieniu. Dzisiaj wieczne piekło zamieniono na nicość, bo się zorientowano, że gupców ubywa.


Ciekaw jestem, co jeszcze teologowie wymyślą, aby podporządkować sobie ludzi?
-
2013/07/18 21:16:57
"Zatem, odwołując się do Boga, popełniacie klasyczny błąd logiczny tłumaczenia nieznanego przez nieznane."

Fragment wyżej zacytowany pochodzi z linku, który udostępnił Emes.

Teraz pytanie zasadnicze: Czym te słowa się różnią od tych, które pozwoliłem sobie wczoraj zacytować Gospodarza.

Zgadzam się z tym, że wierzący (inaczej) popełniają błąd logiczny opisując COŚ, co nie da się opisać przez nasz umysł lub zmysły.
-
2013/07/18 21:25:10
Owszem, w "TO COŚ" można wierzyć ( ja wierzę), ale opisywanie "COŚ" było by z mojej strony nadużyciem. I własnie nadużywanie w opisie TEGO, co jest nieopisywalne, oskarżam wszystkich tych, którym tak łatwo przychodzi WYMYŚLANIE opisu nieopisywalnego.
-
2013/07/18 21:32:22
Ci, co opisują w drugą stronę (nie istnieje to "COŚ") niczym się nie różnią od tych pierwszych, których opisałem wyżej. Emes dobrze " kombinuje", przynajmniej ja tak uważam.
-
2013/07/18 21:41:57
Chyba po mału zmirzamy do tego, co jasne dla nielicznych - aby wiarę wiadomą pozostawić w sferze głęboko intymnej i nie opisywać czegoś, co nie jest możliwe przy dzisiejszym umyśle i zmysłach ludzkich.

O tym już tu pisałem kilka lat temu, jak i również komentator Anty...

Myślę również że jeżeli ktoś ma ochotę uzewnętrzniać wiarę swoją powinien to czynić w środowisku swoim i tego nieupubliczniać
-
2013/07/18 21:43:32
Chyba po mału zmierzamy do tego, co jasne dla nielicznych - aby wiarę wiadomą pozostawić w sferze głęboko intymnej i nie opisywać czegoś, co nie jest możliwe przy dzisiejszym umyśle i zmysłach ludzkich.

O tym już tu pisałem kilka lat temu, jak i również komentator Anty...

Myślę również że jeżeli ktoś ma ochotę uzewnętrzniać wiarę swoją powinien to czynić w środowisku swoim i tego nieupubliczniać
-
2013/07/18 23:31:00
Przywolany przeze mnie wczoraj Dawkins miał sluzyc jako zbiorowy "portret ateisty w tle".
Cytaty pochodziły z NONSENSOPEDII. Polecam. Humor to nie żenada.
-
2013/07/19 11:20:13
Z powodu > Dawkinsa > Nonsensopedii > Cytatom > dawno się tak nie ubawiłem. Jestesmy przeciez w krainie nonsensu...
-
2013/07/19 11:40:40
Cytatów