Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Naród narodowi wilkiem. „Jednota” o Biblii Brzeskiej

Księga Wyjścia 1,8-14.22
Dalszy ciąg opowieści o Hebrajczykach w Egipcie, o tym, że sielanka się kończy. Nowy faraon nie znał Józefa – od tego stwierdzenia zaczyna się dzisiejsza „lekcja” ze Starego Testamentu, po czym jest dalsze tłumaczenie źródeł konfliktu. Najpierw dopowiem, że rodzeństwo Józefa zamieszkało tam, gdzie ich wielki brat rządził. Księga Wyjścia zaczyna się od wyliczenia imion braci, którzy tam zamieszkali, oczywiście jednak nie zostawili swoich rodzin w ziemi Kanaan: Biblia podaje, że osiedliło się w Egipcie 70 osób. Po czym „synowie Izraela rozradzali się, pomnażali, potężnieli i umacniali się coraz bardziej, tak że cały kraj się nimi napełnił”. Skutek owej mnogości okazał się fatalny. Nowy faraon (zapewne Ramzes II) „rzekł do swego ludu: »Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju«.” Ostatnie zdanie poboczne zapowiada dodatkowy motyw konfliktu, jakim jest dążenie faraona do zatrzymania Izraela w Egipcie. Motyw dziwny na pozór, jeśli lud ów zagrażał bezpieczeństwu państwa: chodziło jednak władcy najpewniej o siłę roboczą, chciał bowiem budować dużo, a po drugie nie podobało mu się, że ktoś poza nim samym podejmuje jakąkolwiek decyzję. Rozmnażający się lud izraelski był zaś coraz gorzej traktowany i chciał wrócić do pierwszej ojczyzny.

Tak to jest, gdy na jednym terenie żyją różne narody. Może wtedy nad Nilem współplemieńcy Józefa drażnili tubylców swoją protekcją na szczycie władzy i gdy ta się zmieniła, sytuacja odwróciła się. Jak to było na Wołyniu, gdzie 70 lat temu nastał czas, że chłopstwo ukraińskie mogło mordować znienawidzonych panów Lachów.

Lektury. Wśród periodyków religijnych jest ewangelicko-reformowana „Jednota”, kiedyś miesięcznik, teraz wydawany rzadziej, bo kryzys także mniejszościom religijnym zagląda w oczy. Im nawet szczególnie, a już najbardziej najmniejszym: takim jak właśnie przezacny Kościół ewangelicko-reformowany, wspólnota w Polsce dzisiaj parotysięczna.

W numerze majowo-czerwcowym „Jednoty” mamy świętowanie kościelnego jubileuszu. 450 lat temu ukazała się Biblia zwana Brzeską albo Radziwiłłowską, od Brześcia nad Bugiem i Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła, który był zleceniodawcą dzieła. Tłumaczono ją głównie w Pińczowie, znanym ośrodku tego wyznania, więc przymiotnik „Pińczowska” również jest uprawniony. Przełożył zespół teologów reformowanych. Mówiło się kiedyś, że kalwińskich, choć określenie owo przez Kościół ten nie jest dziś w Polsce używane, bo jego inicjatorów było dwóch, także Zwingli, albo nawet i trzech, jako że gałąź polska ma silne związki z Braćmi Czeskimi, czyli pośrednio z Husem. O owym zespole teologów wyczytałem dodatkowo nie w „Jednocie”, jeno w „Encyklopedii Katolickiej”, że podjął się tego tłumaczenia Jan Łaski, a po jego śmierci dokończyli je rektor szkoły pińczowskiej G. Orszak na czele zespołu owego. Z tej mojego wyznania encyklopedii wiem również, że Biblia Brzeska uważana była za lepszą od pierwszej polskiej (1561) tak zwanej Biblii Leopolity (czyli lwowianina – tłumacz pseudonimu skromnie użył, a był księdzem Janem Niczem, jak ustalono po wiekach), translatorsko mało dokładnej.

O Biblii Brzeskiej wyczytałem z kolei w „Jednocie”, że był to wytwór drukarski kilku rzemiosł, jeszcze niezbadany naukowo. „Czeka więc na rozpoznanie papier, na jakim ów przekład wydrukowano, a był to papier czerpany ręcznie, formowany na sitach i suszony w pojedynczych arkuszach. Jego jakość i wytrzymałość na upływ czasu i czynników atmosferycznych jest imponująca. Także skład drukarski wykonany został ręcznie z czcionek o nader zróżnicowanym kroju i wielkości, wymagał więc zespołu dobrze wyszkolonego w sztuce typograficznej. Ponadto potężne, liczące 786 kart dzieło formatu stołowego, wymagało po wydrukowaniu mocnej oprawy, stanowiąc prawdziwe wyzwanie dla introligatorów. Biblia Brzeska jest więc nie tylko pomnikiem języka polskiego, pomnikiem kultury i translatologii [raczej jednak translacji], ale także pomnikiem kilku rzemiosł, świadczącym o wysokiej jakości polskiej kultury materialnej w XVI w. I wreszcie wspomnieć należy o zjawisku najważniejszym: Biblia Brzeska jest chlubnym wytworem biblistyki ewangelicko-reformowanej w Polsce, świadczącym o jej związkach z ówczesną biblistyką Zachodu.”

„Jednota” pisze dalej o wpływie tej Biblii na Gdańską (1632), czyli na dzieło Daniela Mikołajewskiego z Kościoła zwanego dzisiaj ewangelicko-augsburskim, czyli luterańskim, będącego dla ewangelików w ogóle tym, czym dla katolików Biblia Wujkowa.

Na koniec cytat znów obszerny, tym razem z „Encyklopedii Biblijnej”: „Tłumaczenia katolickie opierały się wówczas głównie na łacińskiej Wulgacie, protestanckie zaś na wydaniach hebrajskich i greckich. Wadą pierwszych było oddalenie się w pewnych przypadkach od oryginału [nawet czasem znaczne!], a drugich to, że ówczesne wydania hebrajskie i greckie były bardzo niedoskonałe, gdyż oparto je na późnych rękopisach, obfitujących w błędy i przeróbki – dotyczy to zwłaszcza rękopisów NT z tradycji bizantyjskiej. Na tym tle szczególne miejsce zajmuje bezsprzecznie najważniejszy dawny przekład Biblii na język polski, Biblia Wujka. Ks. Jakub Wujek (1540-1597), jezuita, wydał najpierw przekład NT (1593, 1594 wyd. poprawione). Dążył do wykorzystania zarówno Wulgaty, jak i tekstu oryginalnego. Noty wykazywały różnice między oryginałem a Wulgatą. Ponadto korzystał z dorobku tłumaczy wcześniejszych.”

Tak to pochwaliłem także moją konfesję, a zakończę informacją, że oba przekłady na „Wu” się zaczynające przez kilka wieków w moim Kościele obowiązywały żelaźnie. Co na szczęście minęło jak sen jakiś czarny.

poniedziałek, 15 lipca 2013, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Królestwo zgoła nieziemskie

    Ewangelia Jana 18,33-38 Wielki Piątek. Na pytanie Piłata czy Jezus jest królem żydowskim, odpowiada On precyzyjniej, niż według trzech pierwszych ewangelii. Tam

  • Dzień księdza, dzień Komunii

    Księga Izajasza 61,6 1 List do Koryntian 11,23-26 „Wy zaś będziecie nazywani kapłanami Pana, zwać was będą sługami Boga naszego” . „To jest ci

  • Alleluja!

    Ewangelia Łukasza 19,28-40 Ewangelia Łukasza 22,40-23,56 Niedziela Męki Pańskiej, zwana tradycyjnie Palmową. Jest na dzisiaj tekstów biblijnych dużo. Przede wsz

Komentarze
2013/07/15 18:13:33
Co do liczb, jakie znajdujemy w biblii (np. 70 owych osiedleńców-pionierów) to nie wierze w ani jedną. To są wytwory fantazji dla potrzeb doraźnej propagandy. Np. Flawiusz w "Starożytnościach żydowskich" podaje za pięcioksięgiem łupy wojsk żydowskich po zwycięskiej bitwie z medianitami: 52 tys.wołów, 675 tys.owiec,60 tys. oślic i ok.32 tys.dziewic(sic!). W Księdze Jozuego az roi się od takich buchalterii. A ilu to rodaków Mojżesz wyprowadził z Egiptu? Wychodzi na ok. 600 tysięcy. Kto chce niech wierzy. Wątpię także aby plemię od wieków pasterskie, które osiadło wreszcie w żyznej krainie Gossen, uniezależniło się od kaprysów przyrody (pastwiska,pastwiska!) i "sproletaryzowało", tak tęskniło do dawnej ojczyzny (a gdzież ona była dla wiecznie wędrujących nomadów?), porobiło na miejscu niezłe kariery (exemplum Józef właśnie!) nagle, dla kaprysu tęsknoty postawiło na "być albo nie być" całą swoja egzystencję. "Inni szatani byli tam czynni" - żeby zacytować (dwóch) klasyków. Być może byli zagrożenie eksterminacją, jako całkowicie obcy w organizmie egipskim, i tą odrębność (jak to żydzi, w tym są konsekwentni do bólu) pielęgnujący. Także i Gospodarz podsuwa tu inną (wątek wołyński), jedna z możliwych, pobudkę do emigracji. Jeżeli zatem chcemy wiedzieć, jak był naprawdę trzeba od wersji biblijnej odejść, co zresztą w niczym nie umniejsza wartości tego mitu. Należy on do spuścizny Izraelitów i ludzkości i służy czemu innemu niż nauczanie historii.
-
2013/07/16 11:43:58
Ksiądz Lemański na porannej mszy w Jasienicy powiedział do parafian,
że oni nie są dla niego, ale że są dla kościoła.

Moja pierwsza reakcja - jak to? Kto dla kogo jest?
Czy to nie Kościół ma być dla wiernych, a nie wierni Kościołowi,
jeśli kapłaństwo stanowi Kościół,
skoro stanęło na drodze wiernych do Boga?

Kapłaństwo w służbie u wiernych? - to ma sens,
jeśli naprawdę potrafi wskazać drogę wiary do Boga
w miłości i sprawiedliwości jak np: nauczał Jezus?

A jeśli nauczanie pomija jądro wiary,
a wierni nie pojmują do końca życia "usynowienia" się w Jezusie,
a więc drogi do zbawienia przez wiarę,
to takie kapłaństwo nie służy ani Bogu,ani wiernym swą wiedzą,
a taki kościół razem z wiernymi jest martwy,
bo nie zna drogi wiary do Boga,poprzez intelektualne oczyszczanie się.

Wiara w Boga jest dla ludzi myślących,
uczących się mądrej i asertywnej miłości do ludzi
i odróżniania dobra od zła
i życia sprawiedliwego ludzi na Ziemi od niesprawiedliwego.

Czy kluczem do zwycięstwa Boga w niewiernych kościołach różnych religii na świecie
może być uczciwa oświata,kiedy fobie i skażenia duchowe pokona
"Nauka" konfrontująca człowieka z cywilizacją na przestrzeni dziejów?
Bo i tak na końcu dróg STANIE SIĘ DZIECKIEM BOŻYM jak np: Jezus
jest zamknięciem niedokończonych tras w poszukiwaniu Boga w różnych religiach.
-
2013/07/16 12:15:14
Panie Redaktorze,
dziekuję za ciekawe materiały dot. pierwszych egzemplarzy Biblii w jezyku polskim. Najnowszej "Jednoty" jeszcze nie przeglądałam, ale juz teraz pragnełabym zasygnalizować kilka uscisleń nt. Biblii brzeskiej, czyli radziwiłłowskiej.
Glównym zleceniodawcą i fundatorem tej Biblii był książę Mikołaj Radziwiłł (zw.Czarnym). On poniosł wszystkie wydatki związane z tłumaczeniem i wydaniem tej Biblii w Brześciu 1563 roku.
Natomiast syn fundatora (co za tragedia, nie tylko w wymiarze rodzinnym!), Mikołaj Krzysztof (zw. Sierotką) po konwertowaniu na katolicyzm, za namową jezuitów, wykupił wielką ilość egzemplarzy tej Biblii - a chciał wykupić wszystkie- za ogromne pieniadze i uroczyscie spalil na rynku w Wilnie. Już w XVIw pozostało tylko ok. 30 egzemplarzy........
-
2013/07/16 13:29:29
NO był Krzysztof ..SIEROTKĄ.Jezuici wykorzystali konwertytę..Dziwiły się nie tylko Radziwiłły.SWprawa miała tyż wątek narodowy ..pobrzmiewa on do dzisiaj ..Polak to Katolik.
Nie mniej pan Redaktor..wskazał na ważny fakt.Biblię tłumaczyli z zapałem NIEKATOLICY..[POMIMO TEGO ŻE NIE MIELI WIARYGODNYCH SPRAWDZONYCH ŹRÓDEŁ..TEKSTÓW].
Czyn SIEROTKI-RADZIWIŁA...dodaje smaku sprawie i ujawnia jak groźna dla KK..była i JEST ..biblia.
Pozdro!
-
2013/07/16 14:18:33
Awarcho,
mysle, ze warto jeszcze dodac, ze w trakcie tlumaczen Biblii brzeskiej doszlo do rozłamów wsród tlumaczy nt. nauki o Trojcy Św., co juz wtedy zaczeło być przedmiotem sporu w ówczesnym Zborze Reformowanym (Arianie). A sam fundator Mikołaj Radziwiłł nalezal do zwolenników antytrynitaryzmu.
-
2013/07/16 15:07:38
Szan. @Emesie, bardzo dobrze, że nie wierzysz w liczby podane w Biblii, poniewaz, jak twierdzą hebraisci, liczb w Biblii nie nalezy pojmować dosłownie, jak w naszym łacinskim świecie. Liczby w Biblii maja charakter badz symbliczny badz tzw. porządkujący.
(np. 'czterdziesci' oznacza jakis scisły okres, a np. 'siedemdziesiąt' oznacza po prostu 'dużo'). Są na ten temat ciekawe teksty w internecie.