Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Bo gdyby w Sodomie... Każdy jest teologiem - głosi Robert M. Rynkowski. ”Więź”: seks nie grzech!

 

Ewangelia Mateusza 11, 23-24

Albowiem gdyby w Sodomie dokonały się znaki mocy, które stały się w tobie, uchowałaby się aż do dzisiaj. Toteż mówię wam, że ziemi sodomskiej łatwiej będzie w Dzień Sądu, aniżeli tobie”.

Ekumeniczny Przekład Przyjaciół.Albowiem nikt nie jest prorokiem we własnym kraju: jest to prawda psychologiczno-ewangelijna uniwersalna. Nikt nie jest prorokiem we własnym domu: mężczyźnie każda cudza żona wydaje się znośniejsza niż własna. Jest nawet taki szmonces: przychodzi Icek do rabina i pyta: - Rebe, jaka musi być żona przede wszystkim? Piękna? Dobra? Mądra? – Icek, żeby się mężowi podobała, wystarczy, że będzie cudza... Rodzeństwo nie tylko nie docenia brata czy siostry, nieraz wręcz nie cierpi go, bo zazdrości sukcesów. Tak było zapewne z braćmi Jezusa, którzy weń nie wierzyli, póki nie zmartwychwstał. Własne dzieci wydają się o wiele bardziej niegrzeczne niż cudze, właśni rodzice o wiele nudniejsi niż ciotki czy wujkowie. Właśni autorzy widzą się redaktorom raczej przeciętni, choć inne pisma zazdroszczą im takich piór. Tak to się dziwnie plecie na tym grzesznym  świecie. 
A te „znaki mocy” to termin grecki tłumaczony na ogół jako cuda, choć oryginał ma własny odpowiednik owego wyrażenia, a w ogóle aż trzy słowa oznaczające taką niezwykłość.
Lektury. Najpierw o tym, co dla wielu starych i młodych najciekawsze. Lipcowa „Więź”: seks nie grzech! Miesięcznik warszawski dzielnie drąży tematy kościelne, w których w naszym kraju wciąż nie dość mądrego rozrabiania. W najnowszym numerze problem przyjemności. Zabawne? Zależy, dla kogo. Dla wszystkich Polaków poważnie traktujących chrześcijańską tradycję moralną lektura „Więzi" będzie ciekawa, a może dla niektórych kontrowersyjna.
Ot, taki na przykład passus z tekstu ks. Andrzeja Draguły: „Chrześcijańskie średniowiecze gotowe było potępić wszelką przyjemność łączącą się z życiem seksualnym, nawet tę, która powiązana jest ze współżyciem małżonków. (...) Wszelkie współżycie małżeńskie - chociaż przecież legalne - powodowało stan moralnej nieczystości, dlatego mnożono zakazy współżycia. (...) Seks małżeński zakazany był w niedziele, okresy pokutne przed wielkimi świętami i w same dni świąteczne". Albowiem „według myśli średniowiecznej pożądanie seksualne i jego zaspokojenie zawsze jest nieczyste". Według pewnego ówczesnego teologa „stosunek małżeński, do którego dochodzi dla zaspokojenia pożądania lub dla przyjemności, jest grzechem śmiertelnym". Nawet gdy celem stosunku jest tylko rozmnażanie, to według innego moralisty odczuwanie wtedy „rozkoszy ciała" jest grzechem powszednim.
Ktoś może twierdzić, że to karykatura kościelnej historii, ja jednak naczytałem się trochę na ten temat i wiem, że tak było. Jak jednak w takim razie chrześcijanie nie wymarli, bojąc się każdego sposobu na przedłużenie gatunku? Oczywiście grzeszyli żyjąc z tą świadomością, nic dziwnego, że czując się nieczyści bardzo rzadko przystępowali do Komunii, a celibat uważany był oczywiście za stan nieporównanie świętszy niż małżeństwo. Na szczęście było, minęło, acz ojciec Knotz wydaje się niektórym księżom demoralizatorem, kiedy głosi, że w małżeństwie każde pieszczoty są dobre, nawet i oralne.
Zająłem się tylko przyjemnością łóżkową, choć oczywiście są inne. I w sprawie tych innych dużo łatwiej się dogadać wyznawcy etyki katolickiej z tym, który preferuje laicką. Dlatego też zapewne i ten drugi nie uśmiechnie się złośliwie, gdy przeczyta w owym zeszycie „Więzi" taką myśl znakomitej mniszki, siostry Małgorzaty Borkowskiej: „Przyjemność to coś ulotnego, coś jak czyjś uśmiech do nas. Co innego szczęście - ono jest trwałe - a przyjemność jest chwilowa".Niemniej nie trzeba się katować. Szczególnie, że życie uczciwe i bez tego bywa katorgą. Coraz więcej mamy nad Wisłą teologów świeckich. Wśród nich dr Robert M. Rynkowski, który wydał niedawno książkę pt. ”Każdy jest teologiem. Nieakademicki wstęp do teologii” (WAM, Kraków 2012). Książka istotnie niepiłowata, to raczej eseje niż ”studia”. Autor rozważa różne sposoby na odnudnienie polskiej teologii, ja za najważniejszy uważam jeden: niech autorzy będą bardziej odważni, nie tylko np. ks. Hryniewicz. Znowu szmonces, teraz z ”Lalki” Prusa. - Co to jest: w koncze stoi i sze boi? Szezląg...
No i coś z Wydawnictwa PROMIC: ”Modlitewnik dla dorosłych”, zbiór tekstów spory. Przyda się właśnie ludziom starszym, którzy - inaczej niż ich dzieci - zadanej przez spowiednika litanii nie znajdą w internecie, bo to nie ich żywioł.   
 

wtorek, 17 lipca 2012, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Poczekajmy do żniwa

    Ewangelia Mateusza 13,24-43 Przypowieść o chwaście, który uczniowie chcą wyrywać zaraz. Jezus radzi poczekać do żniwa, aby odróżnić go od pszenicy i nie wyrwać

  • Dzisiaj święto Marii Magdaleny!

    Ewangelia Jana 20.1.11.18 Tak, już wręcz święto. Święta była od dawna, ale w moim Kościele ludzi wyróżnia się różnie, jest zaszczytów hierarchia. Dni mogą być c

  • Szabatyzm

    Ewangelia Mateusza 12,1-8 Dzisiejszą perykopę można interpretować bardzo szeroko. Scena jest taka: uczniowie idą przez pole, zboże już dojrzało, wykłosiło się,

Komentarze
2012/07/17 20:52:45
No,to dzisiaj pan Jan tym cytatem ewangelicznym mnie nastraszył /lekko :D/.
-
2012/07/17 21:39:22
Wybieram kilka wątków: Sodoma, średniowieczna moralność seksualna, przyjemność a szczęście. Na początek jednak sam cytat z Mateusza - przyznaje, że jego logiki zupełnie nie rozumiem: jeśli w Sodomie nie działy sięcuda (i w związku z tym nie przetrwała) to niby dlaczego ma jej być lżej w dzień sądu? Zaiste, język Ezopowy w całym ustępie 11. A może ja za głupi?
SODOMA - kojarzy mi się z jedna z "paskudniejszych" opowieści biblijnych (Rodz.19). Przypomnijmy sobie, ze Lot w imię opacznie pojętej gościnności proponował swoim współziomkom "zabawę" z jego żona i córkami za pozostawienie w spokoju zaproszonych do siebie mężów, na których "sodomici" mieli większą ochotę. Tenże Lot zażywa jednak dalej w biblii wielkiej estymy.
CIAŁO NIECZYSTE - ten kształtowany przez wieki stosunek katolików do własnej cielesności w ogóle a seksu w szczególe wcale z wiekami średnimi nie przeminął. I jak się dobrze wsłuchać w dyskusje współczesne i "nauki" magisterium kościoła na ten temat - pokutuje (złe słowo, bo panuje wzywając do pokuty) do dziś. Jeżeli można mówić o ciemnocie wieków średnich to własnie na takich przykładach, związanych z tzw. moralnością. Bo w innych dziedzinach tak ciemno nie było (np. czy widzieliście piękniejsze budowle niż gotyckie katedry?).
Przyjemność a szczęście - całkowicie mylne moim zdaniem rozróżnienie według długości trwania za s.M.Borkowską. Że niby pierwsze chwilowe a drugie trwałe. Pokażcie mi szczęście trwałe! To oksymoron. Z definicji. Która nb. nie istnieje.
-
2012/07/18 00:33:15
Seks z pierwszej reki, poprosze, czyli teologia praktyczna

W wirtualnym powiecie sodomsko- ewangelijnym wczoraj byl seks eklezjalny a dzisiaj seks swiecki.
Mowi pan, panie Janie " karykatura koscielnej historii " ?
Zadna karykatura. Skadze. " Praaaawdy, prawdy - jako chleeeeba....
tego w seksie nam poooootrzeeeba..."

Chociaz wydaje sie to zadaniem zgola niewykonalnym to Franca nawet i te piekna dziedzine zycia jaka jest sex potrafila ludziom skutecznie zohydzic na cale wieki, a moralnosc na ten temat wykrzywic do niebezpiecznego absurdu.

Teraz sutannowi odkrecaja ze seks eklezjalny nie dotyczyl ksiedza z ksiedzem a swiecki tatusia z mamusia.
Kto jak kto ale oralny Knotz i szwagierka Borkowska musza sie znac na rzeczy bo wypowiedzi maja wazkie.
Teoretycznie.

Bo nie wiem czy zauwazyliscie ale od paru lat mlodzi ludzie na forach internetowych pytaja sie czy warto sprobowac seksu analnego jezeli goraca milosc kwitnie ?
I co na to Franca ma przygotowane ? Cytaty z Tomasza z Akwarium ?
Co by nie powiedziala ...to ma wygwizdane.

A mlodzi mezczyzni juz maja na ten temat idee fixe ... bo to taki
" dowod milosci " epoki internetowej.
Z lewatywa w tle, romantycznie...swiece...

A Franca znowu dwa wieki do tylu...
" Seks malzenski zakazany w niedziele i okresy pokutne... "
Jeeeeeeeeeeeeezzzuuu Kryste. Gdzies Ty byl ?
I wez kolo i palnij sie w czolo.

Swoja droga seks jest druga / po prawdzie / najbardziej sprywatyzowana rzecza na swiecie i kazdy / a posiada osobista prawde w tej dziedzinie ktora zreszta mocno sie rozni od czyjejkolwiek innej. I tez nie stoi w miejscu.

Jezeli juz mam kogos czytac / sluchac / ogladac - kogos kto na taki temat sie wypowiada to niech przynajmniej jego wypowiedzi beda SENSOWNE i w miare wspolczesne - poparte latami studiow i praktyki ( lekarz ) badz chociazby doswiadczeniem (porno -gwiazda). I niech mowi ciekawie, bo przynudzaczy nie trawie.
Moge tez poczytac z przyjemnoscia gdy ktos ze znawstwem ( to sie od razu czuje ) o tym beletryzuje. ( np. pewna pani, tytul moge podac zainteresowanym )

Knotz z Borkowska moze byliby i interesujacy gdyby np. cale tzw. " 60 umiejetnosci kobiecych " z Indii pokazali zgromadzonej publicznosci osobiscie, na duzym ekranie i w High Definition. Fizycznie ...
Bo kazda pozycja wymaga dlugiego treningu i dopasowania sie o czym teoryzujacy pojecia nie maja.
Detale, jak zwykle graja najwazniejsza role. Paluszek w ucho, lechtaczaka na czole, czlonek za uchem.
Zyskaliby tez duzy poklask za dialogi w jezyku oryginalu.

Natomiast erotomanom gawiedziarzom dziekujemy, od takich co seksu nie praktykuja to raczej niczego / nowego / ciekawego / analnego normalny czlowiek sie nigdy nie dowie. Strata czasu.

I taka mnie teraz refleksja naszla : czy to przez seks ( teoretyczny ) pan Jan chce wypedzic dla nas nude z ( teoretycznej wylacznie ) teologii ?
-
2012/07/18 07:23:55
BIADA,tobie Betsaido,i tobie Kafarnaum i tobie Jeruzalem ..bo gdyby w Sodomie głoszono Jezusową ewangelię..nie zginęła by w płomieniach.W dniu sądu łatwiej będzie Sodomie niż tym co odrzucili Zbawiciela.Tak z konstekstów i z kontekstami rozumieć MOŻNA ten fragment..EWANGELICZNEGO POTĘPIENIA.! Taki osąd o wyraźnej wschodniej hiperboli tj.celowej przesadzie zafundowal ewangelista odrzucającym Jezusa.Sodoma wszakże za rozpustę wszelaką:tj.pedofilię,pederastię zwykłą,zoofilię,seks hetero-super,seks oralno-annalny,seks liturgiczno-kannanejski....oraz próbę spółkowania z aniołami posłańcami została zniszczona ogniem i siarką!.Mimo to w cytowanym tekście jest jakaś nadzieja na łagodny osąd.
KAŻDY JEST TEOLOGIEM..na własny użytek!Szukając usprawiedliwienia swoich wynaturzeń może rzucić się w morze fantazji,nadziei bezmiernej jak oceany.
Sama biblia NIGDZIE..nie potępiała seksu.Niewierność małżeńska,rozpusta ,rozpasanie,nieumiarkowanie,rozwiązłość..to rzeczy które są przeciw rozumowi,przeciwczłowiekowi,przeciw społeczności.Pochwała przyjemności cielesnych cieknie wprost z,,Pieśni nad Pieśniami'.Żaden Izraelita nie był upominany za nadmiar żon,nałożnic tj. kochanek.Należało tylko przestrzegać norm przyzwoitości.
Brak jakiejkolwiek oceny etycznej pożądliwości Judy,który przez kazirodczy stosunek z synową spłodził niejako cały święty ród Jezusa.Był przekonany ze spotkał uszminkowaną nierządnicę,a sam nie mial żony;byl wdowcem.Kobiety usługujące w tym zawodzie miały pewną dośc znaczną miarę szacunku.Gorzej było z wynaturzeniami..!
Knotz jak Knotz...minęła średnowiecza noc!Surowe sankcje względem ciała,seksu,genitaliów intymności..nie pochodza z biblii.Ciało to człowiek,seks jest zastrzeżony dla niego.Rozmnóżcie się!Raduj się zoną młodości.!Nie odmawiajcie sobie małżeńskich powinności chyba że za obopólną zgodą.,Po cóż miałbyś synu obejmować pierś cudzej?..To tylko niektore cytaty biblijne przeczące kościelnym wynaturzeniom chołubionym przez wieki.
Jednak trzeba ten czulent ..zjeść.Jak wykazano publicznie represje wobec seksualności spowodowały wynaturzenia największe pośród tych co są z mocy swoich praw przeciw naturze tj celibariuszy.Obecnie nie można już kropidłem załatwić wszystkiego..trzeba więc Knotza aby udowadnić ze czarne jest białe..a jeżeli kiedyś bylo trochę inaczej no to wina białego..bo nie chciało być czarne.
A..jakże pocieszające są słowa Pawła z listu do Rzymian a wlasciwie pytanie: Cóż nas zdoła odłaczyć od miłości Bożej?.. czy..Paetz,czy Knotz.?.czy Natanek?czy Rydzyk?czy ks,Tiso,czy Torqemata...czy wikaryJosef Arschliebster?
pozdro totalne..hallelujah!
-
2012/07/18 11:12:08
EMESIE zacny! Lot rzeczywiście zaznaje estymy.Bodajże w dwóch listach napisano w pisłmach greckich że był sprawiedliwy i znalazł łaskę w oczach Boga.Cierpiał z powodu bezprawia i rozwiązłości.W poruszonej przez Ciebie kwestii..może nasuwać się wniosek iż Lot wiedzial o naturze homoseksualizmu trochę.Proponując swoją żonę i corki mężczyznom kochającym,,inaczej'' dobrze wiedział że z tego nie skorzystają.W tamtym czasie gość w domu był posłańcem od Boga.Paweł zalecając gościnność uważa ją za cnotę niezwykłą! Mówi że..niektórzy nie wiedząc aniołów gościli''
Naruszenie tzw.hierarchii stworzenia miało wg biblii miejsce wcześniej gdy aniołowie parzyli się z kobietami i przez to wg.biblii zginąl świat...przedpotopowy.Zapałanie pożadliwością do aniołów przez mężczyzn w Sodomie..było też straszne!Lot jako ,,człowiek wiary''..nie wahał się..działać!A działał jak mógł!.Wschód traktował kobiete jak chciał , najczęściej jak własność..rzeczową.Dzisiaj oświecony,,chrześcijański Zachód''..molestuje dzieci,kobiety sprzedaje do ,,domów uciechy''.Lot mieszkał w Sodomie bo były jak napisano dobre pastwiska no i chyba dochód z owiec.Konsumpcja,wygoda,cywilizacja,,,postęp obyczajowy''...chyba jednak go ..nie zadawalały.Nie wszyscy ludzie tolerują jednakowo upadek moralny.Ludzie oburzają się tak jak dawniej..najczęściej sa bezsilni.Opisywany ostatnio głośno przypadek poznańskiego księdza,który nie wezwał karetki do rodzącej na plebanii jego kochanki..mówi sam za siebie..!Może ten duchowny nie przeczytał Knotza ..do końca?
Wzywając do tablicy wiernych czy niewierzących trzeba koniecznie umyć łapska z gnoju..bo kreda jest biała i nie będzie pisać!
pozdro..hallelujah!
-
2012/07/18 11:54:20
Zacny @AWARCHO!
Dzięki za bardzo interesujące nawiązanie do wywołanego tematu. Oczywiście wiem, czym była (jeśli była pochodzi od BYĆ, to nie była, bo nikim była) kobieta u Izraelitów w czasach Lota, mniej więcej tym samym czym chłop w Polsce dla szlachcica jeszcze jakieś 150 lat temu - rzeczą czyli prawie niczym. Tak też tą opowieść czytam, a uważam ją za paskudna z dzisiejszego punktu widzenia. Ten dzisiejszy stan obyczajowy być może za jakiś czas też uznany zostanie za paskudny, a pod wieloma względami już jest. O tempora, o mores - wiecznie aktualne. Takich "paskudnych" historii mamy w biblii mnóstwo od ofiarowania Izaaka, jedynegosyna Abrahama (z Sarą) począwszy. W tym ostatnim przypadku tak łatwo powszechnym ususem się tego wytłumaczyć nie da. Ale to jest ta sama nić: Bóg może żądać każdejofiary i albo składa się ją z jego nakazu albo własnej (nad)gorliwości.
Natomiast supozycja, że Lot wiedział (mógł wiedzieć) iż przybysze z oferty nie skorzystają, otwiera zupełnie dla mnie nowe pole spekulacji. Ciekawość...
-
2012/07/18 12:17:13
Awarcho,
dzieki za tak ciekawe komentarze. Ale chcialam poruszyc jedną rzecz, jeszcze raz a propos Lota, bo podobnie jak Emes, tez miałam z nim klopoty, ktore Ty czesciowo wyjasniles.

Podaleś tę ciekawą informację (ja sie o niej dowiedziałam dopiero od rabina J.Eisenbergera), że wlasnie ten kazirodczy stosunek Judy z własną synową wpisuje sie w skomplikowany i pełen meandrów rodowód Jezusa.
Zauwazasz zapewne, ze Lot ma rownież kazirodcze kontakty ze swoimi córkami. Co prawda, sprowokowane przez te ostatnie, dosyć umotywowane, ale jednak. Z tych kontaktów wywodzą sie Moabici i Ammonici, a wiec ludy, ktore w Biblii estymą sie nie cieszyły. Uderza mnie to, że mimo podobieństwa "zwiazków", owoce tak różne...
-
2012/07/18 12:35:11
@Emesie,
to nie jest historia - ofiara z Izaaka - (wedle mego odczucia) "paskudna". To zapowiedź Ofiary, jaką Bóg zloży w przyszlosci ze swego Syna.
Osobiscie podobała mi sie w tej kwestii interpretacja Jana PawłaII (chociaz wiesz dobrze, że to nie jest mój ulubiony pisarz), ktory powiedział cos takiego: " Bóg dobrze wiedział, że żaden ziemski ojciec by czegoś takiego nie wytrzymał, dlatego wstrzymał tę egzekucję. Ale to przeżyje ten inny Ojciec..."
-
2012/07/18 14:31:21
@AWI_3
Podyskutujmy. Są (na mój głupi rozum) dwie metody odczytywania pisma.
Jedna to taka, w której autor pisze dla ścisłe wtajemniczonego grona mu równych we wtajemniczeniu, z uwzględnieniem tego, jakie mogą lub powinny by interpretacje i wykładnie jego tekstu w przyszłości. Wtedy oczywiście historia ofiary Izaaka jest zapowiedzią czegoś o wiele (kiedyś) ważniejszego. Tu zresztą możliwych jest mnóstwo wariantów interpretacyjnych. Ja tak nie czytam.
Druga taka, że autor osadzony w konkretnym miejscu, czasie i środowisku, pisze z jakimś przesłaniem, do swoich współczesnych, których zna i którym chce coś ważnego powiedzieć (i ich potomkom też). W takim przypadku przesłanie brzmi: żadna ofiara nie jest dla Jehowy jako dowód wiary wykluczona. Ja to tak czytam. A to oznacza, że cel uświęca środki - regułą, z którą się głęboko i stanowczo nie zgadzam. Stąd mój "paskudny" komentarz.
-
2012/07/18 14:33:30
A kto mówi ze seks to grzech - Knotz wypróbował na sobie,powodzenia!!!!!!!!!!!
-
2012/07/18 14:51:01
@Emesie,
Pozostaje mi tylko zgodzic sie, że trzeciej drogi nie ma ....
-
2012/07/18 17:03:53
Najpierw żądał potem wstrzymał. Żądał żeby zapowiedzieć, że mord Izaaka powstrzymał, natomiast w przypadkach innych zbrodni nie powstrzyma.


-
2012/07/18 18:21:59
@Fajka2
To "wystawianie na próbę" to jest częsty "trick" jaki stosuje biblijny Jahwe wobec swoich sług. Wspomnijmy chociażby na Hioba, gdzie rzecz doprowadzona jest do apogeum. Może to miało/ma jakąś wartość dydaktyczną, postać Hioba stała się zresztą symboliczna przy roztrząsaniu problemu "nędzy egzystencji" ludzkiej i nieszczęść jakie znieść może człowiek w ogóle i jaki one sens mają. Ale mnie ta szkoła nie bawi - przypomina mi grę znaczonymi kartami...
-
2012/07/18 20:05:01
@Emesie,
Hiob, z tego co wiem, to zupelnie insza inszość. Czytałam taką rozprawkę niedawno, że ksiega Hioba powstała z polaczenia dwóch czesci. Jedna to opowieść o autentycznym zdarzeniu biblijnym, o tragedii, jaka dotkneła tego człowieka, druga zas, zwłaszcza te dysputy przyjaciól, to literatura żydowska powstała po powrocie Żydów z niewoli babilońskiej. Stąd przemieszanie akcentów i odniesień do Boga, wynikłe chociazby z różnych okresów historycznych.
-
2012/07/18 20:31:29
Rzeczywista tragedia dotknęła wszystko co żywe w gospodarstwie Hioba, które trupem padło dla boskiej rozrywki. Hiob po chwilowych przykrościach i niewygodach po stokroć został wynagrodzony.
-
2012/07/19 11:07:17
@Fajko,
a tragedia potopu byla jeszcze większa. Tylko co nam teraz przyjdzie z oceniania Boga?
Literatura okołobiblijna ujmuje to w ten sposób: czy gliniany garnek może oceniać garncarza?

Mam nadzieję, że zrozumienie tych "rzeczy zakrytych" nastąpi po drugiej stronie tęczy...
-
2012/07/19 14:49:10
@AWI_3
Relacja garncarz - garnek jest o tyle wygodna, że ucina wszelkie myślenie garnka o garncarzu. Ale ja nie lubię, jak mi tak buzię zamykają. Zgodził bym się od biedy na relację stwarzający - stworzony. Ale wtedy natychmiast pojawia się pytanie o stworzyciela stwarzającego. I to jest typ pytania, który lubię.
Pozdrawiam
-
2012/07/20 09:49:06
@Emesie,
ja tez nie jestem tym zdaniem zachwycona, ale mnie skloniło ono, już wiele lat temu,
do konstatacji, że ja mogę jedynie stawiać pytania, dlaczego? dlaczego? I że to moze być jedyna forma mojej oceny Boga.
Nie potrafilabym napisać, tak jak Fajka, że cos się stało (chodzilo o tragedię Hioba) "...dla boskiej rozrywki ." A coż my wiemy na ten temat ....
-
2012/07/20 17:11:21
@AWI_3
1.Stawianie pytań (np."dlaczego") to jest to "co tygrysy lubią najbardziej" (z Kubusia Puchatka). "Od DLACZEGO zaczyna się wolność" (R.v.Weizsaeker).
2. Styl Szanownej @Fajki2 (że ośmielę się oceniać), jest spartański i dosadny. Ale zdaje mi się, że dosadny to znaczy prowadzący DO SEDNA? Tu się często zgadza.
-
2012/07/30 14:26:35
STALY_LOG Sorki, że wracam ale w :Trzcina i bicz" napisałeś : : TEN ŚWIAT W OGÓLE NIE ISTNIEJE. Co miałeś na myśli, pisząc to?