Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Starotestamentalna Ewangelia. Mesjasz cierpiący dla Żydów?

Księga Izajasza 49,13-15
„Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi. Mówił Syjon: »Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał«. Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!”
Oto pocieszenie z księgi biblijnej wielorako niezwykłej. Składa się z trzech części powstałych w bardzo różnym czasie (od VIII do VI wieku przed Chrystusem) i oczywiście napisanych przez różnych autorów. Numer marcowy miesięcznika „BIBLIA - Krok po Kroku” analizuje zaskakujące „Pieśni o Słudze Pańskim” w części drugiej.

Któż jest owym sługą? Chrześcijanie widzą w nim Chrystusa nazywając proroczą księgę starotestamentalną Ewangelią. Historycy - raczej perskiego króla Cyrusa, który wyzwolił Judejczyków (mieszkańców południowego królestwa Judy) z niewoli, w jaką wzięli ich Babilończycy, wywożąc do swego kraju. Ale król perski nie miał przecież nic wspólnego ze sługą cierpiącym z dalszych pieśni. Tam właśnie mamy obrazy, które kojarzą ową postać z Chrystusem: wizje kogoś pohańbionego i zamordowanego. Byłby to natomiast Mesjasz dla Żydów? Dla nich to raczej, inaczej niż dla chrześcijan, postać zwycięska już na tym świecie. Może jednak trzeba kojarzyć mesjaństwo z cierpieniem nie na podstawie Księgi Izajasza, ale dzieła innego, Księgi Zachariasza? Przedstawia ona Mesjasza jako króla, który zostanie zabity, ale jego ofiara odnowi przymierze Izraela z JHWH. Wciąż to wszakże koncepcja bliska chrześcijanom, Żydzi wolą widzieć tu cały Izrael, szczególnie po Holocauście. Chociaż nie wszyscy: niektórzy widzą tu mimo wszystko Mesjasza, który swoją ofiarą zbawia cały Izrael.

Informacje te i opinie wybiegają daleko poza dzisiejszy passus biblijny. Chyba że opisaną tu miłość JHWH i dawaną przezeń radość skojarzymy właśnie z ofiarniczym cierpieniem, które jest w Jego niepojętym planie sposobem na największe szczęście.

środa, 21 marca 2012, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2012/03/21 17:20:31
Pominąwszy Izajasza a skupiwszy się na komentarzu Gospodarza czytam go jak zwięzły wykład o samym rdzeniu egzegezy biblijnej, który można sprowadzić do następującej tezy: w biblii znajdziemy zawsze to co chcemy w niej znaleźć (historycy to, bibliści owo, egzegeci tamto, ludzie zwykli...), a znajdujemy rzeczy najróżniejsze bo też jesteśmy najróżniejsi. Z tej samej opowieści Izajaszowej różni różne wnioski wyciągali,w zależności od tego kim byli i na czym im zależało. Ja do tego obsesyjnie wracam (to czego szukasz zawsze tam znajdziesz, a nawet coś wręcz przeciwnego) a Gospodarz nam to opisał (w ślad za "Biblią krok po kroku"). Zawsze uważałem i uważam, że biblię warto studiować, tylko nie na kolanach...
-
2012/03/21 17:50:19
Panie Redaktorze,
fragment, ktory Pan przytoczyl, jest ważny z jeszcze innego powodu. To bardzo sugestywny tekst przedstawiajacy Boga jako Matkę.
Dla Zydów Bóg byl jednoczesnie i Ojcem i Matką. [Nowy Testament mówi wyłacznie o Bogu jako Ojcu]
Taki macierzyński wizerunek Boga zawarty jest również w tekscie Izajasza 66;13 :

"Jak matka pociesza syna, tak Ja
bede was pocieszał,
i w Jeruzalemie doznacie pociechy."
-
2012/03/22 10:40:12
Awi, dzięki za wpisy spokojne!
-
2012/03/22 15:34:57
1. "(...) wszyscy zwykli ludzie żyją w nieustannym napięciu, niczym wirujący obłok kurzu: umysłowe podniecenie wznosi się niczym trąba powietrzna, myśl goni myśl bez chwili przerwy. Pytanie więc brzmi: w jaki sposób kontrolować swój umysł i jak praktykować (...) Budda jest słowem sanskryckim tłumaczonym na chiński jako Przebudzony. Przebudzenie posiada dwa znaczenia. (...) Na zewnątrz nie poszukiwanie winy innych osób, wewnątrz nie znajdowanie się w stanie zamętu z powodu fałszywości i błędów, to właśnie nazywa się przebudzeniem. Kiedy się przebudzisz będziesz buddą." (Sutra Szóstego Patriarchy Hui-nenga; Projekt Wydawniczy "miska ryżu")

2. "Musisz stać się tym czym Bóg. Jeśli mam swój kres i znaleźć swe poczęcie, To muszę siebie w Bogu, Boga zgłębić we mnie I stać się tym czym On: bo muszę w świetle światłem, Muszę słowem w słowie, Bogiem w Bogu stać się. (...) Świątynia Boga. Świątynią jestem Boga i serca mego skrzynką. A najświętszą wtedy, gdy pusto w niej i czysto." (Anioł Ślązak. Cherubinowy Wędrowiec. Dom Wydawniczy Elipsa)

3. "Nie masz pojęcia, jak ogromną ulgę i głęboki pokój daje wychodzenie naprzeciw sobie i swoich braci bez żadnego osądu. Gdy rozpoznasz, czym jesteś i czym są twoi bracia, zrozumiesz, że osądzanie ich w jakikolwiek sposób nie ma znaczenia. Tak naprawdę ich znaczenie jest dla ciebie stracone, właśnie dlatego, że ich osądzasz. Cała niepewność pochodzi z przekonania, że jesteś pod przymusem sądzenia. [Tekst] (...) Syn Boży jest moją Tożsamością. Świętość mojego Ja wykracza poza wszystkie myśli o świętości, jakie mogę sobie teraz wyobrazić. Jego doskonała czystość jest o wiele bardziej lśniąca niż jakiekolwiek światło, na jakie kiedykolwiek spoglądałem. Jego miłość jest bezgraniczna, o intensywności, która trzyma wszystko w sobie w spokoju w cichej pewności. Jego siła nie pochodzi z płomiennych impulsów, które poruszają światem, lecz z nieograniczonej Miłości samego Boga. Jakże daleko poza tym światem musi być moje Ja, a jednak jakże niedaleko mnie i blisko Boga! [Książka ćwiczeń dla studentów]" (Kurs cudów. Foundation for Inner Peace).
-
2012/03/22 17:28:15
@AWI_3
Ja myślę, że we wpisie @AWI_3 powyżej jest błąd rozumowania polegający, na wnioskowaniu wprost na podstawie użytego porównania (aluzji nie wprost). "Czepiam się" tu tylko metody, nie treści. Tak jak z porównania, "pracuje jak wół" nie można (a nawet nie wolno) wnioskować, że pracujący JEST wołem, tak i nie można w użytym tekście wnioskować o Matce. To by nas za daleko zaprowadziło.
-
2012/03/22 19:02:29
@Emes.....

Ni sądzisz,że cała historia życia ludzi na Ziemi może wskazywać na naturę Boga
w miłości bliższą naturze kobiety?
Takie cechy jak cierpliwość,czekanie,ustępowanie w nadziei,
że zrozumiemy,że odmienimy siebie i świat itp.

Gdyby Bóg był "podobny" bardziej do mężczyzny,
to na Ziemi byłyby ciągłe katastrofy,
a po ludziach może nie byłoby już śladu,
bo przecież od tysięcy lat ludzie są niesprawiedliwi,
krzywdzą siebie i jest cierpienie ofiar.
A Bóg jest lekceważony i wola Jego odrzucana.
Kto tak cierpliwie przez tysiące lat czekałby na zwycięstwo miłości
i sprawiedliwości w życiu ludzi?!

Mężczyźni to wojownicy i najpierw stosują siłowe rozwiązania,
a myślą dopiero później jak już nie można naprawić strat.
-
2012/03/22 20:03:05
@Emes,
ja nie jestem autorką tej koncepcji Boga-Matki. Jej autorami są rabini żydowscy. Ja tylko skorzystałam z faktu, że p. Redaktor zacytowal tekst, ktory oni przytaczają mi.in. tekstami, na poparcie tej koncepcji.

Ale żeby Ciebie "pognębić" ;) zacytuję fragment Ody Salomona (oda 19) :
"Ofiarowano mi puchar mleka,
Wypilem go w łagodnosci Pana.
Syn jest tym pucharem,
Mleko odciągnięto Ojcu,
zas ten, ktory je odciagnął to Duch Świety.
Piersi Ojca tryskały mlekiem."
-
2012/03/22 20:15:18
@AWI_3
Salomonem jestem pognębiony do cna :)
@KW-9
Ja bym Boga i cała historię w to nie wciągał. To są przecie nasze ludzkie sprawy, interpretacje, sugestie...I nic kobietom nie ujmują, uważam, że nawet przeciwnie.
A poza tym nie miałem zamiaru narażać się tu kobietom: "taki głupi to ja nie jestem.." (w tym miejscu zacytuję dobry dowcip: "taki głupi to ja nie jestem" mówi jeden, na to drugi "zgoda, jesteś jeszcze głupszy"):)