|
Blog > Komentarze do wpisu
Wszyscy jesteśmy kuchmistrzami. Kryminał na temat papieży
Ewangelia Marka 7,19 środa, 08 lutego 2012, jan.turnau
Komentarze
fajka2
2012/02/08 22:15:20
Włosień kręty (Trichinella spiralis)
2012/02/08 22:46:59
Rozumiem, że owa jasna myśl Jezusa powszechnie i jasno jest rozumiana: "skalanie" przychodzi z wewnątrz. Czyli porzucić skalanie to oczyścić wnętrze. Czyli co oczyścić? Nie wątrobę przecież, ani układ krwionośny, czy płyn mózgowo-rdzeniowy. Świadomość. To w świadomości powstają "skalane" idee, osąd, itd. Czyli oczyszczenie świadomości jest pozbyciem się skalań.
Cieszę się, że cały czas mówimy to samo, choć czasami wydaje się, że co innego :) 2012/02/09 23:15:51
Bóg zadbał tez o to ,żeby Jezus nie uległ "skażeniu duchowemu"
i dlatego pokarmy nie były dzielone przez Niego na koszerne i niekoszerne. Ciekawa jestem,co by powiedział,gdyby znalazł się na Ziemi o konsekracji na swój własny temat za pośrednictwem żołądka? Rozbawiłoby go to,czy byłby smutny,że wiara w Boga za pośrednictwem Jego zamieniła się w procesy trawienne żołądka, skoro nie szli ścieżką nauk Jego i nie byli w stanie nawrócić się, a więc symbolicznie usynowić się w Nim w miłości i poczuciu sprawiedliwości. To narozrabiał św. Paweł,to był Jego pomysł. 2012/02/10 15:22:53
Poprawiam tekst.
Cytat z pisanki Jana Turnaua. ......Czy nie dostrzegacie, że to, co z zewnątrz dostaje się do człowieka, nie może go uczynić skalanym, bo nie wchodzi do jego serca., lecz do żołądka i jest wydalane na zewnątrz, oczyszczając wszystkie pokarmy..." W czasie przygotowywania Jezusa do kapłaństwa Bóg zadbał, żeby Jezus nie uległ "skażeniu duchowemu" i dlatego Jezus pokarmów nie dzielił na czyste i na nieczyste jak to czynili współcześni Jemu Żydzi. Ciekawa jestem,co by powiedział -gdyby pojawił się na Ziemi- o konsekracji na swój własny temat za pośrednictwem żołądka? Rozbawiłoby Go to,czy byłby smutny,że wiara w Boga za pośrednictwem Jego zamieniła się w procesy trawienne żołądka, a chrześcijanie na przestrzeni tysiącleci przestali kierować się Jego Nauką i nie byli w stanie nawracać się, a więc symbolicznie usynowić się w Nim w miłości i poczuciu sprawiedliwości. Można powiedzieć,że wiara w Boga za pośrednictwem Jezusa była lekceważona i niezrozumiana,skoro masowy analfabetyzm chrześcijan sprzyjał odrzuceniu Boga przez uprzywilejowane warstwy społeczne i usprawiedliwiał ich, i zwalniał ich z odpowiedzialności za życie pozbawione miłości i sprawiedliwości. Fobie i pycha mogą paraliżować uprzywilejowanych społecznie i ślepo więzić ich w poczuciu etycznej zgody Boga na ich tragicznie niesprawiedliwe przywileje społeczne. Różnice klasowe w "Kulturze" chrześcijan dzieliła przepaść, ale to nie mogło usprawiedliwiać: braku ich inwencji w usuwaniu różnic kulturowych i bezdusznego skazywania ludu na głód i analfabetyzm. Tak było i znowu grozi podział na wykluczonych,skazanych na głód i analfabetyzm, i na wielkie bogactwo małej grupy społecznej nie poczuwającej się do solidarności społecznej z resztą społeczeństwa nie mającej siły przebicia na rynku pracy. Uważam,że św.Paweł narozrabiał z tą konsekracją, że to był Jego szalony,niezdrowy pomysł! Ja nie muszę wierzyć w Jego wizję uświęcenia Jezusa. To chore!!!! Wierzę w nauki Jezusa! |
|