|
Blog > Komentarze do wpisu
Trędowaci wciąż wśród nas
Księga Kapłańska 13,1-2.45-46 niedziela, 12 lutego 2012, jan.turnau
Komentarze
2012/02/12 12:17:24
Jednak ci co pisali Stary Testament byli mądrzejsi - ci od nowego to tacy ówcześni bolszewicy...
2012/02/12 15:17:05
"Ostentacyjnie uścisnąć ich wtedy to gest nad gesty. Jan Paweł II ściskał nawet trędowatych dosłownie".
No i co z tych gestow nad gestami wynika? Lepiej byloby przeznaczyc troche kasy, aby sprobowac leczyc tredowatych. Wedlug mnie gesty to tylko markenikg instytucji do krwi i kosci pazernej, stad zdlolni tylko do wykonywania gestow. Nie pochwalam marketingu w wykonaniu p. Jana - wciaz reklamuje instytucje, ktorej zadaniem jest dojenie owieczek. Marketing na rzecz katolicyzmu ma bardzo negatywne skutki dla ludzi nie zwiazanych z katolicyzmem - o tym tez warto pamietac? Wedlug mnie Autor bloga nieswiadomie przyczynia sie do podzialu ludzi na swoich i obcych - inaczej mowiac na lepszych i gorszych. 2012/02/12 16:17:49
Od kremówek - poprzez 'łupież' - az do sciskania trędowatych. To tylko gesty.Wzruszające choć kiczowate. A za nimi wyrastał kosciol skandaliczny i przestępczy. Duch nie zstąpil ...na watykańską ziemię .
2012/02/12 17:06:52
Awi dołączyłaś do grona zwolenników jednostronnej prawdy? Szkoda. Myślę, że piszący tu wyznawcy kościoła "skandalicznego i przestępczego" tak samo plują w twarz prawdzie o świecie i Kościele jak ich opozycyjni fanatycy katoliccy. Chcąc nie chcąc kręcicie Państwo tą samą korbą. Powodzenia. Poczekam na komentarze i oddalę się na czas nieokreślony, bo te jęki i nic nie robienie doprowadzają mnie do irytacji. Ludzie, świat jest naprawdę różnorodny i pojemny i każdy może zrobić coś dobrego.
2012/02/12 17:07:03
Instytucja małżeńska też obfituje w skandale. Może należy ją zlikwidować? Ale na jej miejsce wyrośnie inna, wcale nie wolna od nadużyć.
2012/02/12 17:25:06
O kiedy zwiazek dwuch ludzi (malzenstwo) jest instytucja?
Instytucja to nie zwiazek dwoch ludzi, a zorganizowana czesc spoleczenstwa, a nawet calosci tegoz swiata ludzkiego w okreslonych do przestrzegania doktryn wynikajacych z ideologicznego mniemania, ze to co jest gloszone to najlepsze i najprzedniejsze. Takowe organizacje najczescie sa sklonne narzucac swoje idee innym wbrew zgody. Czesto to prowadzi do wzajemnych nieporozumien lub nawet krwawych wojen. Nasza ludzka historia jest tego dowodem. 2012/02/12 17:33:22
Ciag dalszy
Instytucje, ktore zostaly powolane z zapotrzebowan ideologicznych badz religijnych do najwieksza tragedia dla roznorodnosci ludzkiej. Sa zupelnie czym innym, co powolane instytucje do pilnowania przestrzegania wczesniej ustalonego prawa zaakceptowanego w demokratycznych panstwach. 2012/02/12 17:38:34
W zwiazku z powyzszym mam pytanie do Awi - czy Twoj Kosciol dziala na zasadzie instytucji, na wzor katolicymu?
2012/02/12 18:07:34
Tojatwoja
Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Wiesz, nie raz chciałam zaprzestac tej mojej krytyki kosciola katolickiego. Napewno czulabym sie wtedy taka lepsza i szlachetniejsza. Ale nie potrafie. Jezeli choc w miare regularnie zaglądasz na ten blok ,to powinnas zauważyc, że każdą moją krytykę uzasadniam faktami, a moja ulubioną działką jest ekumenia. Może dlatego, że za sprawą konwersji zyskałam ogląd obu kosciolow, patrzę wiec i rozmyslam. I dam ci taki przykład. Jest rok 1986. JPII organizuje wspaniałe spotkanie religii w Asyżu. Wzruszajaca chwila, kiedy dłonie przedstawicieli (zwierzchników) kosciolów chrzescijańskich przywarte do okutych żelaznych wrót bazyliki w Asyżu próbują je otworzyć. Wspolnie. W poszukiwaniu Prawdy. Oszałamiajacy moment dla swiata. Nareszcie, nareszcie, Bóg jest ponad religiami, nareszcie ! Mijają 4 lata i ...bah! Watykan publikuje Deklarację Dominus Iesus. Jan Paweł II podpisuje. Gdzie sie podziało wspólne poszukiwanie Prawdy? Papież zmienil zdanie? Czyli że ASYZ to byl tylko GEST??? (przepraszam, że ja tak ciągle o tej Deklaracji, ale to moja osobista trauma). Pozdrawiam ps. A Ty twierdzisz , że ja jestem zwolennikiem jednostronnej prawdy? 2012/02/12 19:12:33
Piramidalny,
niestety tak, a to dlatego, że kiedy M.Luter odlaczył sie od ówczesnego koscioła i chcial jakoś zorganizować swoich zwolenników (w tym ksiażąt niemieckich, ktorzy staneli po jego stronie w konflikcie z papieżem), nie mial innego wzorca jak kosciól pozostajacy pod kuratelą Rzymu . Obecnie jest biskup zwierzchnik kosciola i biskupi diecezjalni (5) na cała Polskę. Natomiast mlodsze koscioły protestanckie, tzw. wspólnoty ewangelikalne, wolne zbory czy zbory wolnych chrzescijan - to juz nie są instytucje shierarchizowane. Na czele wspolnoty stoi zazwyczaj tzw. starszy zboru. Ale może ktos sie odezwie z takiego zboru i wyjasni wiecej. 2012/02/12 19:22:23
Toja,
nie rozumiem, co chcesz powiedzieć przez : "...te jęki i nic nie robienie doprowadzają mnie do irytacji." Co mamy robić ? 2012/02/12 19:58:41
Dzieki Awi.
Ciekaw jestem czy kiedykolwiek bedziemy zdolni zyc we wspolnotach otwartych na roznorodne mysli - bez hierarchicznosci. Ksiadz Boniecki jest dowodem ze jeszcze nie jestesmy zdolni! 2012/02/12 21:23:07
Awi właśnie nie mam Ciebie za zwolennika jednej prawdy. Dlatego tak się rozgoryczyłam. Co robić - szerzyć dialog, gdzie się da. Szanuje Twoje ekumeniczne poglądy i nie przeszkadza mi, że mówisz o Deklaracji. Kościół pielgrzymujący nie wie jeszcze wszystkiego. Ja tym bardziej.
2012/02/12 23:01:53
Trąd może wydawać się dość odległy i egzotyczny, dlatego "ściskanie trędowatych" może okazać się błahym gestem. Jednak Ci, którzy borykają się z problemem choroby zakaźnej w dzisiejszych czasach wiedzą, że taki zwykły gest, który pozornie nic nie zmienia potrafi naprawdę wiele zmienić. Dać poczucie pewnej godności(?), szacunku, zrozumienia...trudno to wyjaśnić osobie, która nie doświadczyła nigdy bycia odmieńcem.
Pozwalam sobie to napisać tylko ze względu na własne doświadczenie akceptacji i nie akceptacji chorego. Takie gesty powinien umieć wykonywać każdy CZŁOWIEK bez względu na wyznanie i religię. Dygresja: miesiecznik.znak.com.pl/index.php?tekst=2417&p=1 Przeczytałam, więc pozwalam sobie polecić. 2012/02/13 01:56:11
Toju ,
skoro mamy cos robić, to może nie oddalaj się i zacznijmy ten dialog od siebie. I tu mam pytanie nastepne. Napisałas: "Kosciol pielgrzymujacy nie wie jeszcze wszystkiego." Czy moglabyś mi wyjasnić, co to zdanie oznacza w swietle dialogu ekumenicznego miedzy katolikami i protestantami. Albo dazymy do jednosci w różnosci, albo nie. Przeciez to Twoj papież wydał encyklikę "Ut unum sint." A może to też byl gest ? 2012/02/13 12:15:12
Awi,
dialogu ekumenicznego to ja uczę się od Ciebie, bo nie jestem w niego żywo zaangażowana. Nie śledziłam zmian w tym zakresie i ważnych deklaracji. Jednak zdania o dialogu nie rzuciłam ot tak. Pracuję z młodzieżą wykluczoną, w kryzysie nie tylko religijnym - dialog jest moim jedynym narzędziem. Moi koledzy robią to samo. Jedni są wierzący, inni wręcz przeciwnie, ale są dobrymi, otwartymi ludźmi. Reasumując dialog jest dla mnie sposobem na życie, który zakłada, że to co inne jest może warte poznania, a na pewno istnienia. Jest przeciwny dyskusji, która ma to, co inne sprowadzić do tożsamego, tylko że na drodze argumentów, a nie siły. Żeby odnieść to do gruntu religijnego, napiszę, że ze swoim Kościołem też nieustannie dialoguję. Odnalazłam w nim miejsce w pobliżu ks. Halika. On zajmuje się dużo w swoich książkach i działalności dialogiem z ateistami. To od niego zaczerpnęłam rozróżnienie na Kościół pielgrzymujący i Kościół zbawiony Eklesija. Według mnie krytykować Kościół można i może trzeba, ale mając na uwadze jego dobro i rozwój. Bo to nic innego jak krytykować swojego sąsiada. Wiadomo, że święty nie jest, jak i my sami. Że co jadu sobie upuszczę? Jedność moim zdaniem możliwa jest tylko dzięki różnorodności. Myślę, że Bóg jest Bogiem przez to, że mieści w sobie tę różnorodność bez okaleczania nikogo, tak jak to robimy na ziemi zawierając kompromisy. My możemy mówić albo, albo, a Bóg mówi i to i to. To moje osobiste doświadczenie relacji z nim. Encyklika bardzo dobra, chyba się zgodzisz? A gest to dla mnie nie jest tylko. Gesty są arcy ważne moim zdaniem, Awi. Tak więc popieram dialog, choć w szczegółach Ci z pewnością nie dorównam, ale mogę zrelacjonować swój katolicki sposób rozumienia. Pozdrawiam. 2012/02/13 16:04:40
Wtrącę się do prowadzonego tu dialogu o dialogu. W rozmowach, jakie tu prowadzimy i do których prowokuje nas przecież Gospodarz, rozróżniam formę (a w tej formie jeszcze formę, w jakiej jest podawana) od treści. Nie było by żadnych dyskusji, dialogu, chęci (lub nie) porozumienia gdyby wszyscy mieli na ten sam temat taki sam pogląd (czego najwyraźniej KK stara się zbyt często od swoich wiernych żądać). MUSI być różnica poglądów, bo się różnimy, i jest zdrowa dla wszystkich. Jeżeli jednak swój pogląd (z założenia różny od innych) głoszę w sposób arbitralny, ex cathedra/ambona, w sposób narzucający go bezdyskusyjnie innym i nie bardzo przyjmujący do wiadomości sprzeciw bo moje musi być na wierzchu, bo moja racja oparta o autorytety itd.itd. to taka FORMA zabija treść i ucina na ogół dyskusję. Ludzie się na siebie obrażają i tyle. Jeżeli jeszcze do tego jestem niegrzeczny, złośliwy, argumentuję ad personam, postponuję adwersarza (to jest ta "forma w formie) to mamy, jakże często spotykana, bitwę w błocie - zjawisko raczej na blogach polskich typowe. Mogę się nie zgadzać z Panem Janem w wielu sprawach (i tak jest) ale sposób w jaki prezentuje swoje teksty na blogu jest wzorowy, zaś to (forma), czym wielu z nas mu odpłaca lub płaci sobie nawzajem, wzorowe nie jest. Pax vobiscum! Wołam na puszczy nie po raz pierwszy, nie tylko na tym blogu i raczej bez złudzeń...
|
|
"Trąd, z łac. również lepra jedna z najdłużej towarzyszących człowiekowi zakaźnych chorób skóry i nerwów. Wywoływana jest przez prątki Mycobacterium leprae, bakterię odkrytą w 1873 roku przez norweskiego naukowca Armauera Hansena. "