Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Nadzieja wbrew nadziei

Ewangelia Łukasza 21, 20-28
„Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni. Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie".

Znów wizja apokaliptyczna: takie opisy są w ewangeliach, nie tylko w księdze stanowiącej w całości ten gatunek literacki. Jak mi wyjaśnił ks. Czajkowski, ogólnikowa przepowiednia Chrystusa została tutaj ukonkretniona po zburzeniu Jerozolimy, które dokonało się przed ogłoszeniem Ewangelii. Gatunek apokaliptyczny ma zaś to do siebie, że gruntownie miesza czasy: dlatego zaraz po opisie wydarzeń historycznych pojawia się wizja eschatologiczna, Syn Człowieczy przychodzący jako władca Wszechświata. A jest ta przepowiednia po to, żeby czytelnik Ewangelii nie tracił nadziei. I my jej nie traćmy dzisiaj, choć nie może być to nadzieja inna niż ta Pawłowa (List do Rzymian 4,18): „nadzieja wbrew nadziei" czy raczej beznadziei. Trudniejsza niż nasz zwyczajny optymizm, ale i mocniejsza jednak, bo ten codzienny kruchy był, jest i będzie.

czwartek, 25 listopada 2010, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/25 17:04:01
OBLĘŻENIE ...skoro wniosek x Czajkowskiego jest słuszny to proroctwo Jezusa powstało po czasie oblężenia przez TYTUSA.Nie sztuka prorokować o bieżących faktach.Dalsze wnioski zaś snują się same:..to nie Jezus prorokowal tylko jakiś kronikarz włączył ten wątek do ewangelii.opinia taka czyni biblię groteską,a Jezusa kłamcą i fantastą. Z drugiej strony katolik przyznaje że biblia jest żródłem objawienia,przyznaje to również sam czcigodny ks.Czajkowski.Imponujący wiedzą i kultury kapłan,tłumacz znawca kultury i języków Bliskiego Wschodu stawiając taką hipotezę czyni Jezusa kimś podobnym do ..L.W. z jego słynnym jestem za,a nawet przeciw..Spekulacje nad tekstem biblijnym wypowiadane przez autorytety dają jednak trochę adrealiny.
NADZIEJA WBREW NADZIEI...to coś bardzo spekulatywnego.Jak to pojmować?Nadzieją sługi chrystusowego powinien być powrót Chrystusa.A jednak lęk przed tym powrotem jest oczywisty,gdyż wiąże się z sądem.Los Jerozolimy zawsze w historii był jak drzazga w pośladku..nie można z tym spokojnie siedzieć.Nasilenie zamachów i terroru wokoł tego miasta chwiało giełdą,ruszała tam któraś flota USA,apokaliptycy chwytali za pióra.Rozumiejąc zagrożenie papieże wysyłali tam krucjatę..lub błogosławieństwa z Rzymu zależy kto oblegał.Podczas swej wizyty w Jerozolimie JP2 wezwał do modłów za to miiasto słowami Psalmu 122.,,.Prośmy si o pokój dla Jeruzalem, niech żyją wpokoju wszyscy którzy cię miłują''....Nadzieja wbrew nadziei może mieć wiec wiele wymiarów..nadzieja Arabow wbrew nadziei Żydów.Nadzieja katolikow kumuluje się na przeciwieństwie nadziei apostolskiej tj. paruzji....no bo co by wtedy było z chwałą wszelaką, ozłoconą wycałowaną, wykropioną,poświęconą.Nadzieja że nie przyjdzie jest wymierna i opłacalna wielokroć!
hallelujah
-
2010/11/25 18:05:05
Dlaczego nadzieja wbrew nadziei?
Z punktu widzenia judaizmu wszystko się zgadza. Pan przyjdzie w wielkiej mocy i chwale co spowoduje odnowę , wyzwolenie i odkupienie. Więc czekają na Mesjasza, który spełni proroctwa Pisma.

"Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie".
Z punktu widzenia chrześcijaństwa nic się nie zgadza, bowiem odkupienie już dokonało się w momencie śmierci Jezusa i nastało Niebieskie Królestwo. Nie może dokonać się i zbliżać się.
-
2010/11/25 19:23:04
Gdyby dobrze wczytac sie w Nowy Testament to mozna pokusic sie o stwierdzenie - pomieszanie z poplatataniem i pisany mogl byc pod wplywem owczesnego "kadzidla" narkotyzujacego.

Sprzecznosc madrosci niebywala.

Awarcho tlumaczy, ze to nie Jezus prorokowal tylko jakis kronikarz.
Ja zatem pytam - kto wiec pisal Nowy Testament?
Czy przypadkiem nie zostal napisany na zamowienie i stad w nim tyle sprtzecznosci?

No tak, ale te sprzecznosci sa wygodne dla chrzescijan - mozna dowolnie manipulowac slowami tak zwanymi "bozymi".
Dowod - manipulacji (nadinterpretacji) dokonal ks. Czajkowski!

Tych "kwiatuszkow" wiecej w NT.

Jeszcze pare wiekow i okaze sie, ze NT to wielki gniot, niemajacy nic wspolnego z Mistrzem z Nazaretu.
-
2010/11/25 20:03:39
Chrystus rzucił hasło, a Jego uczniowie zrozumieli je dopiero po zburzeniu Jerozolimy - a przynajmniej tak im się wydawało. Wtedy upadek świętego miasta to było coś, ale dzisiaj mało nas to porusza. Czy nie jest trochę tak, że na siłę próbujemy nadać dawnym tekstom znaczenie najbardziej dla nas wygodne ? I po co komu całe to wybieganie w przyszłość, która i tak jest w ręku Boga ? Ja twierdzę, że w Biblii mało jest tak naprawdę prawdziwych proroctw. Większość to chyba raczej alegoryczne historie relacji Bóg-człowiek (tak jak np. Pieśń nad Pieśniami), które jakiś zmyślny teolog dopasował do historycznych wydarzeń. Oczywiście już po fakcie...
Pozdrawiam
-
2010/11/25 21:38:41
LUKKI...to nie ja tłumaczę taki sens tej ewangelii ale taki wynika z logiki księdza Czajkowskiego.ON BOWIEM SUPONUJE JAKOBY PEWNE RZECZY DOPISANO POST FACTUM.Pan Jan Turnau cytuje tutaj w pisance wypowiedź znanego biblisty.Ja jako wierzący człowiek uważam że jest to akt niewiary w objawione prawdy,oraz niewiary w słowa JEZUSA.
POZDRAWIAM.
-
2010/11/25 23:20:32
Awarcho
Rozsadnie napisal Quqzar.
-
2010/11/26 00:55:06
Jezus z Nazaretu, Bóg wcielony, boską wiedzę posiadający, jak to na tym blogu napisał Pan Jan, jak się uprę to znajdę kiedy, wpuścił w maliny.
Słowem się nie zająknął, że kres czasów ma być mocno nieprzyjemny, odwrotnie, mamił bliskością czasów powszechnej szczęśliwości, które stoją za progiem.
Mt 24:34
"Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie."
Przeminęło pokoleń 80dziesiąt i nie stało się nic.
Owszem , wg wykładni stało się wszystko, proroctwo Starego Testamentu wypełniło się i przyszedł Mesjasz, odkupił i zbawił.
Jan w swoim widzeniu przeczy zbawczej mocy krzyżowej śmierci.
-
2010/11/26 06:08:33
W Tanace nie ma zadnych prawdziwych proroctw, sam mechanizm tworzenia Pisma wtedy wyklucza taka mozliwosc. Twierdzic ze sa tam proroctwa to tak jak mowic ze w gazetach z zeszlego roku bylo wyraznie napisane co sie zdarzy w tym roku. Jasne ze to bylo napisane - tylko wtedy nikt tego nie widzial.
-
2010/11/26 08:36:19
FAJKO...przeminęlo 80 pokoleń i stało się bardzo wiele.Zgodnie z proroctwem już w czasie życia apostołów zburzena została Jerozolima i nie pozostał kamień na kamieniu.Wszystko inne stało się dalej i się staje.Alegoryczne wizje Objawienia Jana staly się i stają się faktem.Konieczna jest odpowiednia optyka aby je zobaczyć i zrozumieć.W czasach Napoleona gdy walił się system papieski a BONAPARTE uwięził papieża na 5 lat we Francjii współcześni numerolodzy wykombinowali z jego nazwiska liczbę 666.Przypisano mu że jest apokaliptyczną bestią.
Chrystus nie mamił nikogo słodyczą królestwa, wręcz przeciwnie zapowiadał krwawe prześladowania,uciski, poniżenia,pohańbienia...jak mnie prześladowali tak i was będą prześladowaćWizja koni apokaliptycznych i innych zwierząt, bydląt,figur..daje wiele do myślenia i myślący ludzie upatrują w tym jakiegoś sensu.Mnie trudno się oprzeć pwnej wizji opisującej niewiastę siedzącą okrakiem na bestii ...czy to nie alegoria panowania ołtarza nad sejmem...episkopatu nad rządem..watykanu nad....urbi et orbi?
hallelujah
-
2010/11/26 11:49:03
Awarcho,
Przyznaję, ze Apokalipsa św. Jana nie jest moja ulubioną ksiegą. O ile sie orientuję (a nie jestem teologiem), byla to jedna z wielu "Apokalips" w ówczesnej liitaraturze, a poza tym około 400 lat trwały dyskusje na soborach, czy wlaczyć ja do kanonu Pisma. Nie wiem, co zadecydowało, że właczono własnie tę. Z tym autorstwem św. Jana to tez podobno niezbyt pewna sprawa.(gdzieś czytałam, ze stylistyka , a nawet błedy ortograficzne wykluczają autorstwo Jana, tego od Ewangelii).
Ale pisze to wszystko (o czym zapewne teolodzy dobrze wiedzą), zeby zasygnalizowac, że podzielam Twój poglad, że: "Konieczna jest odpowiednia optyka, żeby je [te wizje] zobaczyć i zrozumieć." Ale upatruję tez niebezpieczeństwa: kazdy może odczytywać inaczej ...
Pozdrawiam
-
2010/11/26 14:05:37
AWI...to rzeczywiście trudna rzecz.!Patrząc na życie nie trudno prorokować złe wieści, to co było wczoraj było dobre lub przyswajalne bo się to przeżyło.Człowiek boi się przyszłości,a ona zakorzeniona jest w przeszlości.Apokaliptyczne wieści zawarte są w proroctwach..a finałem jest Apokalipsa czyli odsłonięcie.Wbrew przyjętej opinii apokalipsa Jana nie jest tak przerażająca.Stokroć bardziej przezerażające i brutalne jest życie realne.Język Apokalipsy zawiera mnóstwo niezrozumialych obrazków, i przerażających wizji...ale nie bardziej przerażającej niż stos włosów w Oświęcimiu.Marcin Luter napisał kiedyś ,,Babilońską niewolę kościoła..odnosił tam stan kk..do starożytnych dziejów Izraela..i dziejów Babilonu upadłej kiedyś potęgi.Po szarży konnicy,trąbieniu aniołow i wylewaniu plag,widać w końcu optymistyczne zakończenie tj zwycięstwo Boga a więc Dobra nad Zlem tj. Szatanem śmiercią i grobem.Podobne jest to do dawnego klasycznego westernu gdy szeryf pokonywał bandę zbójów i oszustów i mieszkańcy miasta mogli odetchnąć po terrorze Johnego Denaturata i jego wspólniczki Fanny de la Croix właścicielki szeregu domów uciechy i jednocześnie świątyń gdzie można oczyścić i kieszeń i ..duszę...Takich rewolucyjnych i rewelacyjnych zmian nie oferowal żaden szeryf..bo nie mógł.Tutaj nie potrzebne jest nawet specjalne oświetlenie...bo najciemniej pod latarnią ,która ciągle mruga, mruga ,mruga...jak lampa na Moulin Rogue!
pozdrawiam...hallelujah...ave..AVI.!
-
2010/11/26 23:35:43
"Nadzieja wbrew nadziei".

Zdecydowanie wole rozsadek i szukanie sensu.
"Nadzieja to matka glupcow".

Nadzieja doprowadzila do wyjatkowego lenistwa ludzkiego.
Wciaz czekanie, ze szczesliwosc nam ktos da i wymyslono, ze da nam Bog po smierci - stad te pieklo w zyciu doczesnym.

Nie nalezy oczekiwac aby zle "proroctwa" sie spelnily, ale nalezy czynic aby do tych "proroctw" nie dopuscic.

Nie Pismo ma sie wypelnic, ale ma wreszcie zmadrzec czlowiek - dokonac przebudzenia z "wiecznego" uspienia.

Ci co ida droga wypelniania Pisma nie wiedza co czynia. Chca rychlej zaglady w imie urojonego wiecznego szczescia.
-
2010/11/27 03:33:50
Luki,
piszesz: "... ale ma wreszcie zmądrzeć człowiek..."
A na czym opierasz tę swoją nadzieje, że ten człowiek tak sam z siebie wreszcie zmadrzeje ?? Minęło tyle wieków i jakos nic.... Ciągle wojny, ciagle przemoc, ciągle dla wielu nędza i ubóstwo ...
Pozdr.
-
2010/11/27 08:29:08
Avi
Bedac ojcem, wierzylem i wierze ze moje dzieci beda rozsadne, szukajace madrosci.
Podejrzewam, ze z Stworca czlowieka jest tak samo - wierzy w madrosc swojego Dziela.

My ludzie wierzymy w Boga.
Wydaje mi sie, ze jest na odwrot - To Bog uwierzyl w czlowieka (Swoje Dzielo) i wciaz rozczarowuje sie.

Czy Stworca szuka slug i dla tych slug chce byc Panem?
Watpie, najprawdopodobniej NIE - Jest Przyjacielem i przyjazni chce, a nie slugusow i Panow.
-
2010/11/27 14:11:49
LUKKI...niezależnie co myślą o tym ludzie słowa prorockie spełniają się.Przykładem jest starożytne miasto i potęga światowa Babilon.Jego upadek i zagładę przepowiedziano na kilkaset lat przed upadkiem.Jego upadku nie dało się odwrócić.Przepowiedziano iż stanie się w końcu niezamieszkaną ruiną gdzie żyją szakale i dzikie ptactwo.Jeszcze w 1 wieku czyli 500 lat po upadku imperium nowobabilońskiego mieszkali tam ludzie.Obecnie są tam opuszczone ruiny,które planował odbudować Saddam Husajn..ale na usiłowaniach się skończyło.Taki był wyrok BOGA i nikt tego nie odwróci!
Stoi Rzym,Ateny,...upadły Tyr,Kartagina,Sydon...oddające się strasznym i hańbiącym kultom składania ofiar z ludzi dla Molocha ich boga.Kartaginę zaorali Rzymianie posypując ją solą,Tyr zmiotła z powierzchni ziemi potęga ALEKSANDRA.uPADEK TYCH MIAST PRZEPOWIEDZIANO W BIBLII NA KILKA WIEKÓW WCZEŚNIEJ.Wszystkie te miasta uprawiały krwawe obrzędy religijne i prostytucję kultową.Bóg pobudza ludzi do obalania tyranii i bluźnierczych obrządków poniżających godnośc człowieka i ubliżających wzniosłości Boga!
POZDRO!
-
2010/11/27 17:37:19
Awarcho
Nie jest sztuka przewidziec upadek imperiow.

Ja przewiduje upadek imerium USA.
Powstanie nowe - prawdopodobnie beda to Chiny.

Przepowiednie mozna latwo prorokowac na podstawie spapranej i popapranej rzeczywistosci ludzkiej. Jeszcze wszyscy jestesmy wyjatkowymi "glabami" i wciaz beda wzloty i upadki - dopoki swiat ludzki nie przebudzi sie.