Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Złota reguła. Święta wiara w przymus

Ewangelia Mateusza 7, 12

„Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Tego bowiem wymaga Prawo i Prorocy".

Tak zwana złota reguła etyczna. Błyszczy tak autentycznie, że jest do przyjęcia przez wszystkich. Teoretycznie, bo w praktyce przeraźliwie radykalna. Żeby jej twardo przestrzegać, trzeba by właściwie wyzbyć się własnego „ja", które nie popuści. Nie chodzi bowiem tyko o jakąś sprawiedliwość: każdemu po równo. Nie chodzi nawet o to, żeby „nie czynić drugiemu, co tobie niemiłe": przecież nikomu nie dokuczamy. Ale mamy zawsze dość siły, by znieść nieszczęścia naszych bliźnich, jak to zauważył gorzko mędrzec francuski. Chcemy takiego współczucia od innych, jakiego dać im jest nam bardzo trudno.

Lektury: „Przegląd Powszechny", miesięcznik jezuicki (w dobrym sensie), otworzył swój zeszyt marcowy rozmową z metropolitą warszawskim arcybiskupem Kazimierzem Nyczem. Odnotowuję z przyjemnością takie zdanie mądrego hierarchy: „Powtarzam to księżom proboszczom oraz samorządowcom: jeśli w gminie proboszcz próbowałby rządzić, to proszę go pogonić, bo on nie jest od tego. Trzeba przestrzegać i bronić autonomii, ale też z drugiej strony nie należy ingerować w życie parafii". Ingerować? Któryż samorządowiec ośmieli się zajrzeć plebanowi do garnka: w mieście ujdzie mu to na sucho, ale na wsi i w miasteczku spadnie z ambony, nie dostanie kościelnego pogrzebu itd., itp.

Dla mnie rządzeniem w gminie jest każdy nacisk na ludzi w rodzaju tego, który uskutecznił proboszcz z Kątów Rybackich, ogłaszając dane personalne ucznia, który zapisał się na etykę. Zresztą nie tylko ów pleban: jeszcze bardziej kuria gdańska, która zbiera informacje o takich paskudnikach i rozsyła po parafiach. Niepojęta jest dla mnie już nie tyle ta skrajna, sprzeczna z prawem o ochronie danych osobowych, niedyskrecja eklezjalna, ile owa powszechna wśród księży polskich wiara, że można wiarę siłą w duszę wtłoczyć. To sprzeczne z elementarną psychologią przekonanie, że przymusowa spowiedź oczyszcza duszę. W ogóle że uświęcają sakramenty przyjmowane dla celów swoiście praktycznych: bez spowiedzi nie będzie bierzmowania, bez bierzmowania ślubu kościelnego i możliwości bycia chrzestnym - a ślub kościelny to pompa jak w żadnym urzędzie cywilnym, a bycie chrzestnym ważne w rodzinie. Obowiązkowe są nauki przedmałżeńskie, często beznadziejne, ale bez ich zaliczenia nic. Czy taka biurokratyczna mentalność musi w Kościele polskim dominować?

Zbliżają się wybory władz Episkopatu. Jest on w Polsce - wbrew oficjalnemu obrazowi - mocno podzielony. Pamiętam dramatyczne wystąpienie ówczesnego sekretarza tego hierarchicznego gremium biskupa Piotra Libery: wyznał, że owe różnice są dla niego gehenną. Dobrze jednak, że w ogóle są, że całe to ciało tak ważne w Polsce nie gra tak, jak arcybiskup Głódź. Wygra? Wszystko chyba w rękach kardynała Dziwisza: kiedyś radiomaryjny, teraz jawnie niepokoi się postawą ojca Rydzyka, który biskupom gra na nosie. Rozumiem, że kardynał nie ma ochoty na to przewodniczenie, ale może jednak zapyta swego Ojca Świętego i ten mu odpowie z nieba, że jak służba, to służba.

czwartek, 05 marca 2009, jan.turnau
Komentarze
2009/03/05 14:42:08
Mogę tylko na wesoło, że reguły są po to, aby.....je łamać._:), nawet i złote Panie Janie T.
I nic Pan na to nie może poradzić,to Polska jeszcze jest.-:)
-
2009/03/05 15:35:00

Wszędzie podobnie (różne odcienie szarości) - nie tylko tak w Polsce.
Reguły może potrafimy złamać i łamać, ale to wynik "programu" ludzkiego, zaprogramowanych przez nas samych (ludzi).

Świadomości brak.
-
2009/03/05 19:45:31
Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Tego bowiem wymaga Prawo i Prorocy".

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.

Nakaz zawarty w perykopie i zakaz przysłowia.
Na pozór rzecz prosta. Każdy wie co mu niemiłe, każdy mniej więcej wie czego oczekuje od innych. Szkopuł w tym, że ludzie są bardzo różni. Nie wszystkim po równo to samo niemiłe i nie wszyscy tego samego oczekują od bliźnich.
Sądząc według siebie nie byłabym spontanicznie wyrywna do wypełniania wymogów Prawa i Proroków.
-
2009/03/05 20:18:52
Właśnie tak samo pomyłkalam jak fajka2
Nie wiesz co dla mnie jest dobre więc nie możesz mi czynić tak jak według ciebie wygląda dobro.
Pozdrawiam:)
-
2009/03/05 20:33:33
Reguły może i można łamać i złamać /jak złe/,ale człowieka łamać by złamać,to draństwo jest."Cokolwiek uczyniliście ... " itd.
-
2009/03/05 20:49:42
Jak mnie ktoś pomówi, nie będzie to miłe, jak zwyzwa także, pobije, okłamie, zdradzi, nadepnie mi na odcisk, upokorzy, itd. to samo. I nie sądzę by nikt zdrowy na ciele i umyśle uważałby inaczej.
-
2009/03/05 21:03:10
Akwinczyk
zgoda w tym co już napisałeś._:)
Jednak na Boga Człowieku, kto to jest zdrowy na ciele i umyśle człowiek?,kto to taki?, masz może dobrą definicję?, ja nie mam._:)
-
2009/03/05 21:42:55
Akwińczyku!
w połowie tego co napisałeś to nie ewangelia tylko prokurator. Kłamstwo? Jesteś pewien, że każdy zawsze chce znać prawdę? Upokorzenie? Wyobraź sobie człowieka na inwalidzkim wózku, siebie na takim. Jesteś pewien, że tego czego oczekiwałbyś od otoczenia drugi nie potraktuje jako upokorzenia lub odwrotnie? Bardzo delikatna materia.
To miałam na myśli, nie rudymenta przyzwoitości. Widać wyraziłam się nieprecyzyjnie.
-
2009/03/05 22:11:01
Fajko
Ale ewangelia właśnie o tych rudymentach traktuje. Nikt nie jest jasnowidzem, nie wiem czego oczekuje ode mnie drugi. Moge się tylko domyślać i pewnie przy tym popełnię błędy, ale starać się trzeba.
Oczywistym chyba, że tu nie chodzi o to, że jak nie lubię szpinaku, to nikomu mam go nie podawać, a jak nie lubię jak jest jasno, gasić światło z myślą o innym.

Raczej nie czyni drugiemu, co Tobie niemiłe, ale zastanów się jak to niemiłe wygląda w jego oczach.

Jedyna
No z tym zdrowym to się zagalopowałem trochę. ;)
-
2009/03/05 22:32:18

Akwińczyku wróćmy do początku.

"Chcemy takiego współczucia od innych, jakiego dać im jest nam bardzo trudno."
Otóż nie prawda.
Większość ludzi oczekuje współczucia i współczuje z innymi, ale najłatwiej właśnie współczuć tak jak się oczekuje, a nie tak jak oczekują inni. Skąd mamy wiedzieć jakie są oczekiwania poza naszym doświadczeniem?
-
2009/03/05 22:41:56
"To sprzeczne z elementarną psychologią przekonanie, że przymusowa spowiedź oczyszcza duszę. W ogóle że uświęcają sakramenty przyjmowane dla celów swoiście praktycznych:..

Ciekawe. Nie mam wiedzy, więc nie upieram się, ale praktyka kościelna wskazuje, że sakrament uświęca swoja mocą, Chrzest niemowląt, chrzest ogniem i żelazem, ostatnie namaszczenia nieprzytomnego. Gdzie tu intencje? Co z komunią? Czy świętokradztwo czyni ją nieważną? Nazwa wskazuje, że nie. Kradzież świętości. Ale jak coś się ukradnie to ma się to. Nieważne więc czy jest to sprzeczne z psychologią, istotne jak ma się do teologii.
-
2009/03/06 10:21:53
Siedzę sobie wygodnie w kawiarni i oglądam album z pięknie uchwyconymi kadrami dzieła ciała ludzkiego (nagie kobiety). Podchodzi do mnie starsza osoba i pyta mnie gdzie moja etyka i moralność - odpowiadam na swoim właściwym miejscu.
Odchodząc (ta osoba) usłyszałem pod nosem bełkot - bezbożnik.

Czy ja naruszyłem moralność tej starszej osoby, oglądająć artystyczne zdjęcia nagich kobiet (nie była to pornografia) ?

Dziwię się bardzo poniektórym - Ukrzyżowany na Krzyżu Jezus, z ran płynąca krew nie przeraża i można publicznie wystawiać, ale oglądanie Dzieła naszego ciała jest (piękno) jest tematem tabu.

Dziwny ten człowiek, bardzo dziwny - okrucieństwo (Ukrzyżowany i cierpiący Jezus) TAK , piękno ciała ludzkiego NIE.