Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Syn tylko Marii
Ewangelia Marka 6,3

„Czyż nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona?"

Nie ma tu w ogóle mowy o Józefie, nawet przez nazwanie Jezusa synem cieśli, jak to jest w ewangelii Mateusza 13, 55. Niektórzy przypuszczają, że redaktorzy Ewangelii Marka zacierając tu ślad istnienia Józefa chcieli delikatnie zaznaczyć dziewicze narodzenie Jezusa. Moi trzej bibliści trzech wyznań powiedzieli mi jednak, że ta „bezjózefowa" wersja Markowa została przyjęta przez międzynarodową i międzywyznaniową instancję biblistyczną jako pewniejsza niż wersja „syn cieśli", ale ta też jest w niektórych rękopisach. Kryterium jest w takich razach takie, że pewniejsza jest wersja trudniejsza do interpretacji.

Zahaczyłem w ten sposób o problem dziewictwa Maryi. Zajrzałem do Znakowego „Credo", o którym napisałem na 2 lutego, i znów przepisuję spory kawałek tekstu ks. Hryniewicza.

”Nicejskie wyznanie wiary mówi o dziewictwie Maryi. Chrześcijanie wyznają, że ten sam, „który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami", jest także Jej Synem, przychodzącym na ten świat. Wiara w dziewictwo Maryi napotyka jednak obecnie wśród chrześcijan poważne trudności. W Biblii istnieje wiele pokładów znaczeniowych, które wymagają różnych sposobów interpretacji. W tekstach o dzieciństwie Jezusa mowa jest o snach i aniołach. Anioł pojawia się w samej scenie Zwiastowania. Krytyczny czytelnik Biblii pyta dzisiaj, czy takie opowiadania, teologicznie motywowane, są wiarygodne z historycznego punktu widzenia i jaki jest sens tych opowieści. Mają one przede wszystkim charakter wyznania i służą przepowiadaniu Dobrej Nowiny o Jezusie jako Mesjaszu. Zaczerpnięte zostały prawdopodobnie od wspólnot judeochrześcijańskich i umieszczone przez Mateusza i Łukasza na początku ich Ewangelii. Wiadomo również, iż mit narodzin z dziewicy był szeroko rozpowszechniony w starożytności, zwłaszcza w Egipcie i mitologii grecko-hellenistycznej. Czy zatem sens opowiadania o dziecięctwie Jezusa i Jego dziewiczych narodzinach można uczynić bardziej zrozumiałym dla ludzi współczesnych? Dla wielu istotne pozostaje pytanie, czy Jego dziewicze narodziny rzeczywiście miały miejsce. Biolodzy zdecydowanie odrzucają w tym wypadku możliwość partenogenezy (gr. parthenos - dziewica). Czy chrześcijanin musi zatem powołać się na cud wbrew wszelkim prawom przyrody? Co mówią historyczno-krytyczne badania nad Biblią?
Niektórzy sądzą, że cudowne narodzenie Jezusa byłoby niezgodne z działaniem Boga w ludzkich dziejach. Inni nie odrzucają a priori Jego cudownego działania, ale w Nowym Testamencie nie znajdują wystarczającego potwierdzenia tej prawdy. Uważają, że literacka forma opowieści o dzieciństwie Jezusa w Ewangelii Mateusza i Łukasza nie daje podstaw ku temu, aby wierzyć w biologiczne dziewictwo Jego Matki. Nie jest ono centralnym elementem Ewangelii i nauki chrześcijańskiej. Celem tych opowieści jest potwierdzenie Boskiego pochodzenia i synostwa Chrystusa, a nie wyjaśnienie sposobu dokonania się Jego wcielenia. Ewangeliści posłużyli się motywem dziewiczych narodzin Jezusa jako podaniem, które miało potwierdzić czy nawet uzasadnić Jego Boże synostwo.

Trzeba przyznać, że scena Zwiastowania opisana przez Łukasza odznacza się dużą dyskrecją i uduchowieniem. Wszystko dokonuje się w słowach i pozbawione jest jakichkolwiek elementów erotycznych. Duch Święty ukazany jest jako „Moc Najwyższego" (Łk l, 35) działająca przy poczęciu Jezusa. W opisie biblijnym nie pojawia się On nawet w postaci gołębicy. Żydowska kobieta Miriam daje świadectwo o rzeczywistym człowieczeństwie Jezusa oraz Jego pochodzeniu od Boga.

Poza wspomnianymi dwoma Ewangeliami w Nowym Testamencie nie ma żadnej informacji o narodzinach Jezusa z dziewicy. W najwcześniejszych pismach, którymi są listy Pawła Apostoła, pojawia się jedynie lakoniczna wzmianka o Jego narodzinach z „niewiasty" (Ga 4, 4), co miało podkreślić rzeczywiste człowieczeństwo Jezusa. Natomiast w najstarszej Ewangelii, świętego Marka, nie ma ani słowa o historii Jego narodzin. Ewangelista przechodzi od razu do opisu wystąpienia Jana Chrzciciela i chrztu Jezusa w Jordanie. Późno napisana (około roku 100) Ewangelia według świętego Jana również nie wspomina o Jego narodzinach z Dziewicy. Oznacza to, że wiara w Chrystusa jako Syna Bożego jest niezależna od wiary w dziewicze narodziny.

Badania biblijne wykazują, że opowiadania o narodzinach z dziewicy nie są historyczną relacją o biologicznym dziewictwie Maryi, lecz teologicznym symbolem nowego początku, który dokonał się w dziejach świata mocą Boga za pośrednictwem Jezusa Chrystusa. Wydarzenia tego nie sposób wyjaśnić na podstawie normalnego rozwoju doczesnej historii ludzkości. Chrześcijanin wyznaje, że trzeba je pojmować w świetle działania samego Boga. Bez tego odniesienia nie zrozumie się początku ziemskiej historii Jezusa i jej znaczenia dla losu całego świata. Połączenie w jednym zdaniu Credo roli Ducha Świętego i „Maryi Dziewicy" jest wyznaniem, że Jezus Chrystus jest zarówno Bogiem, jak i człowiekiem.”
środa, 04 lutego 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2009/02/04 14:37:36
"Połączenie w jednym zdaniu Credo roli Ducha Świętego i "Maryi Dziewicy" jest wyznaniem, że Jezus Chrystus jest zarówno Bogiem, jak i człowiekiem".
Mnie osobiście to pasuje.
Bynajmniej na to konkretne wcielenie.-:)
-
2009/02/04 20:11:22
Hm.Mnie też pasuje.Tym bardziej że przeszedł życie człowieka.Dla mnie nieistotna jest dziewiczość czy niedziewiczość Maryji.Grunt że że to Ona p.Jezusa urodziła.Ewentualne rodzeństwo Jezusa też mi zupełnie nie przeszkadza.Liczy się fakt istnienia tu, TAKIEJ MARYJI I TAKIEGO JEZUSA.Obydwoje niedocenieni,jak byli tu na dotyk.
-
2009/02/05 01:24:50
Jak rozumiem prawie wszystko co zapisano w Ewangeliach ma charakter wyznania. Co więc jest podstawą tego wyznania?
-
2009/02/05 09:04:09
"Co więc jest podstawą tego wyznania" ?
Moralność i miłość - tu na Ziemi, a nie "bujanie w obłokach".
-
2009/02/05 13:45:45
Dziewictwo Jego Matki nie jest centralnym punktem Ewangelii ani nauki chrześcijańskiej. Jest jednak w wielu środowiskach punktem prawie że centralnym, niebezpiecznie dążącym dalej ku centrum.
-
2009/02/05 19:15:43
Apski
O ile dobrze pamiętam, to w Polsce jest dwadzieścia dziewić, które dokonały zaślubin z Jezusem - ceremoniały "małzeńskie" udzielali sami biskupi. Ostatnia, to dziewica z Puław (jeżeli dobrze pamiętam).

Tylko czekać, jak nam się narodzi "człowiek - Bóg" ?

W jakim kierunku zmierzamy ?
-
2009/02/05 20:24:20
W jakim kierunku?
Ano takim, że lada moment to tylko mężczyźni będą dziewicami.-:), to tylko kwestia czasu.
Dziewiczy świat męski. Pięknie doprawdy brzmi.
-
2009/02/05 20:56:58
Luki ,a co Ty tak liczysz te dziewice?
-
2009/02/05 21:00:32
Ewo
To nie ja, a Instytucja kościelna.
Ja tylko przypominam w jakim idzie kierunku, ta Instytucja.
Czy w dobrym ?
Myślę, że nie.
-
2009/02/05 21:19:14
"Dziwiczy świat męski".
Przecież już jest w Instytucji katolickiej - Panowie w sukienkach.
-
2009/02/05 21:26:42
Niech wreszcie się określi Instytucja katolicka, czy rodzina, czy dziewiczość ?

Dziewiczość to jeszcze daleka droga do miłości międzyludzkiej.

Wole Rodzinę - przynajmniej mam okazje być niemal stwórcą swoich dzieci i wiem jak ciężko im przekazać Miłość.

Faceci w sukienkach to tylko teoretycy - takich jest zbyt wielu.
Doświadczyć Życia, a pózniej pouczać.
-
2009/02/07 12:39:07
Myślę że instytucja katolicka daje wybór.Tak rodzinę, jak i dziewictwo popiera.Trudno tylko zrozumieć dziewictwo w założonej rodzinie.Czy to nie egoizm czasem? Czy to uczciwe?
-
2009/02/07 12:47:45
Luki,przeczytałam przez google że w Polsce jest około 50-siąt dziewic i fizycznie nie mają obowiązku dziewicami być.Dziwne.