Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Jak być władcą
List do Hebrajczyków 13,17

„Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli, ponieważ oni czuwają nad duszami waszymi i muszą zdać sprawę z tego. Niech to czynią z radością a  nie ze smutkiem, bo to nie byłoby dla was korzystne.”

Niejasny trochę jest dla mnie ten smutek przełożonych (ból, utrapienie, narzekanie). Ciężar odpowiedzialności? Dobrze, że go władza czuje, byleby nie wyładowywała swoich stresów na podwładnych.

Myślę o władcach dusz najwyższej rangi społecznej: papieżach; o tych, których przeżyłem, znam trochę ich życiorys. Znosili ten ciężar różnie. Najlepiej ktoś na pozór najgorzej do tej funkcji przygotowany psychicznie, niemarzący o niej: Jan XXIII. Rzeczywiście rządził z radością, bo w ogóle był piknikiem absolutnym. Najgorzej przeżywał to wyniesienie Jan Paweł I: umarł pod jego ciężarem (nikt go nie zamordował, winni byli jakoś sekretarze nie zrobiwszy alarmu, gdy powiedział, że się źle czuje, przypomnieli tylko o zwykłych lekarstwach). Paweł VI też strasznie się przejmował, dzielił włos na czworo, nie zawsze precyzyjnie. Nawet i Pius XII nie był zimnym autokratą: myślę, że raczej więźniem systemu, którego nie umiał zrzucić, jak to zrobił prostoduszny Jan XXIII. Jan Paweł II wyzwolony z uwarunkowań polskich nabrał mocy niesłychanej. Zagadką jest dla mnie Benedykt XVI: Hamlet to on nie jest, wręcz przeciwnie. Aż dziw, że człowiek tak inteligentny robi tyle gaf.
sobota, 07 lutego 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Święty Jan największy

    Ewangelia Łukasza 3,1-6 Czytamy dzisiaj o Janie Chrzcicielu. Uroczystość coroczna jego urodzin już za nami, była 24 czerwca, ale zjawia się w roku liturgicznym

  • Maria z Nazaretu, marianie

    Ewangelia Łukasza 1,26-38 Dzisiaj w Kościele rzymskokatolickim, starokatolickim mariawitów i zapewne polskokatolickim uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświę

  • O tych wszystkich, którym dzisiaj źle

    Księga Izajasza 29,17-21 Najpierw też o świecie roślin, nie tylko zwierząt, już cudownie pogodzonych (lwie konsumującym słomę...). O tym, że „Liban zamien

Komentarze
2009/02/07 15:08:02
Bo człowiek idący sercem,nie uczy się na pamięć tekstów by gafy ominąć.To ludzkie.Jak najbardziej ludzkie,gdy człowiek uczciwy jest.Błędy wpisane w życie wybaczalne, gdy błędem tylko są."Gdzie był Bóg ? " też słysząc mną wstrząsnęło.Ale...,po prostu Papieżem wstrząsnęło.
-
2009/02/07 15:08:51
"Jak być władcą"

Wystarczy stworzyć "Boga" i sukces zapewniony.
-
2009/02/07 15:37:04
Ewo, czyżbyś potrafiła odczytywać myśli BXVI ?

Chciałbym jasno powiedzieć, że inteligencja nie ma nic wspónego ze Świadomością.

BXVI jest inteligentem i chce mieć władzę nad wielką owczarnią.
Wypowiedziane pytanie - "Gdzie był Bóg ?", odwróciło uwagę, kto tą zbrodnię dokonał i kto jest także za nią odpowiedzialny ?
Oczywiście, że również Stolica Apostolska.
-
2009/02/07 18:20:54
Na szczęście przełożonego człowiek dorosły może sobie wybrać. W granicach możliwości. I to jest ta różnica w stosunku do czasów średniowiecza. To tylko dzieci nie mogą same wybierać swoich nauczycieli. :(.
-
2009/02/07 18:32:28
Trudno mi jest się powstrzymać, ale rzucam internet ;). Ja mam tę łaskę, że lubię Kościół i księży (prawie wszystkich). Ale .... ostatecznie tylko łaska Boża może nas uratować a sami to możemy najwyżej gadać do siebie w internecie ;).( a przy okazji do całej Polski :( to taka niezręczna trochę sytuacja ). Pozdrawiam. W całym internecie i tak najbardziej lubię Jana Turnaua chwilowo :(. Idę rzucać nałogi. ;)
-
2009/02/07 18:46:16
Pawelem.
Masz całkowitą rację. Trudno poznać Boga przez internet._:),
Realność Boga możesz poznać tylko poprzez bezpośrednie, wewnętrzne doświadczenie.
Również lubię Pana Jana Turnau.-:)
Fajnie, że ciągle się rozstajesz z internetem, z nami i Bóg nie zezwala na to, ciekawe dlaczego?
Może ktoś Ci podpowie, bo ja nie wiem, serio.
-
2009/02/07 18:48:10
Luki,nie umiem odczytywać myśli ale w TV wówczas na Niego patrzyłam.Nie potrafię inaczej zinterpretować sobie tego pytania.Bóg jest.I patrzył co człowiek z człowiekiem wyprawia.Pozwolił,by może pokolenia były "zdrowotnie" lepsze?Toż to przecież chorobą jakąś było elit rządząco- niszczących.
-
2009/02/07 18:54:24
Telefonie Bóg daje człowiekowi wolną wolę i rozum (:() i chociaż jest wszechmogący to jestem pewna, że tej władzy przeciw człowiekowi nie wykorzystuje. ( ze strachu nie chcę nic już tu pisać - jestem spokojna z natury i nieodporna na "duże" stresy. )
-
2009/02/07 19:01:25
Ja chyba lubię Jana Turnaua , bo lubię Żydów ;) są najlepsi ;), ale nie mówmy tego głośno, bo do cna się zepsują :(. Nie myślę, że Bóg nie chce, żebym tu pisała a nawet jestem tego bardziej niż pewna. :(. Dlatego zamiast radia dzisiaj Voo Voo i ksiądz Twardowski a zamiast telewizji rozum ;). Pozdrawiam i chowam się w jakimś bezstresowym miejscu bez prądu.
-
2009/02/07 19:26:22
a dlaczego nie chce , bo Bóg nie obciąża koiet tak poważnymi zadaniami :( od tego są mężczyźni. Bóg jest ostatnim gentelmanem na tym świecie. Bądźmy optymistami.
Żartowałam. Mam nadzieję, że go tym nie obraziłam. Bóg ma dla mnie inne zadania - łatwiejsze , ale może i lepsze :(. Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się złemu ;).
Rodzina to jest siła ;). Pozdrawiam.
-
2009/02/07 19:40:38
Noo i w odpowiedzi zabłysła tęcza.Przypomnienie Przymierza :).ON JEST.Naprawdę.
-
2009/02/07 19:44:48
Taa Pawelem.Rodzina to siła /wyznania też swoistą rodziną są/.Gorzej jak tą siłę osłabia ktoś wewnątrz.Ale... bądźmy dobrej myśli,bo przecież... BÓG JEST I CZUWA.Jakkolwiek ktoś myśli.
-
2009/02/07 20:24:46
Luki,ja nie stworzyłam Boga.Ja Go doświadczyłam.A sukces /ten niby dla ludzi/ olewam.
-
2009/02/07 20:59:26
Żaden człowiek nie może uzurpować sobie prawa, aby być władcą duszy drugiego.
Wymóg posłuszeństwa wbrew sumieniu to gwałt na istocie człowieczeństwa.
-
2009/02/07 21:07:46
Masz rację Fajko tyle że, zbyt wielu chętnych na władanie /duszą też/.DLACZEGO zapytam,tak jest?Człowiek człowiekowi bratem,nie niewolnikiem choć pracodawcy /bezpośredni kierownicy/często obecnie tak myślą.ŻLE MYŚLĄ ale to ich osobisty problem.Ich dusza.
-
2009/02/07 21:29:53
Droga Ewo, czyż nie uwierzyłaś w Boga osobowego, rodzaju męskiego ?
Masz na własne życzenie - "Boga" rodzaju męskiego.

Kiedyś rozmawialiśmy, że Bóg nie jest żadnego rodzaju i jest to raczej TO COŚ nie do pojęcia.

"Bogów" rodzaju męskiego stworzyli mężczyzni, dla swojej chwały i wielkiej próżności aby pozostać na tronie tym najwyższym, także nad kobietami, to im się wyjątkowo udało, ale również dzięki kobietom.

Ufam, że po mału kobiety zaczną rozpoznawać, co mężczyzni uczynili, aby zniewolić kobiety dla własnej chwały.

-
2009/02/07 21:35:03
Ewo, czy ja napisałem, że Ty Boga stworzyłaś ?
-
2009/02/07 22:00:47
"Żaden człowiek nie może uzurpować sobie prawa, aby być władcą duszy drugiego".

Największe pogwałcenie człowieczeństwa dokonali mężczyzni, którzy podlegają pod Stolicę Apostolską w Rzymie. Oni nie tylko uzurpują sobie prawa, aby mieć władzę nad duszą drugiego człowieka, ale te dusze niemal całkowicie zniewolili.
-
2009/02/07 22:12:00
Panie Janie
Czy nie wydaje się Panu, że ten List do Hebrajczyków ściśle przestrzega Stolica Apostolska ?

Ja uważam, że ściśle przestrzega - dla własnej chwały, a zguby człowieka.
-
2009/02/08 08:51:01
Przeczytalam sobie z ciekawosci zdanie poprzednie Listu do Hebrajczykow. Brzmi ono: Nie zapominajcie o czynieniu dobra i o budowaniu wspolnoty(...).
I pomyslalam nie tyle o papiezach, co o kierownikach duchowych. Nigdy nie mialam potrzeby, by ktos mna kierowal, takze w obawie, czy bedziemy nadawac na takich samych czestotliwosciach i czy jego propozycje zycia, myslenia i postepowania beda dla mnie dobre. A juz zupelnie nie bylam w stanie rozumiec jakiegokolwiek posluszenstwa wobec kogos takiego. Wiele razy dyskutowalam, wrecz klocilam sie, ze znajomymi przeroznymi, ktorzy korzystali z takich mozliwosci. Samo slowo kierownictwo duchowe mnie juz odrzucalo. Wolalam uzywac okreslenia towarzyszenie w rozwoju. Ostatnio starlam sie z przyjaciolka nalezaca do Ruchu Rodzin Nazaretanskich. I oto wczoraj trafilam na dokument dotyczacy tegoz Ruchu, ktory co-nieco mna wstrzasnal. Dokument swiezy, stworzony dzieki abp-owi Nyczowi, do ktorego mam duze zaufanie. Nosi tytul: Dekret Arcybiskupa Kazimierza Nycza w sprawie Ruchu Rodzin Nazaretańskich i link do niego znalezc mozna na blogu ks. Tadeusza Isakowicza Zaleskiego:www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8. Pokazuje jak "funkcjonuja" niektore wspolnoty, ruchy, w Kosciele. Rzecz jasna nie wszystkie, ale...
-
2009/02/08 09:23:22
Fajencjo!
Poszukałam, bo uświadomiłam sobie, że nie potrafę podać definicji wspólnoty.

W ujęciu Ferdinanda Tönniesa wspólnota (Gemeinschaft) jest przeciwstawnym typem zbiorowości wobec zrzeszenia (Gesellschaft) i charakteryzuje się tym, że więzi wytwarzane są w oparciu o pokrewieństwo lub braterstwo, kontrola społeczna sprawowana jest dzięki tradycji, natomiast podstawą gospodarki we wspólnotach jest własność zbiorowa.

Według dynamicznej teorii wspólnoty, jest to ekspluzywna zbiorowość ludzka, którą łączy jakaś trwała więź duchowa. Zbiorowość, w której dla każdego jej członka suma jego więzi "do wewnątrz" przewyższa sumę więzi "na zewnątrz". Cechami charakterystycznymi dla wspólnoty są wówczas:

* trwałość - nieprzypadkowość, nieprzelotność;
* duchowość - coś co przekracza sferę interesowności (przeciwnie do stowarzyszenia);
* ekskluzywność - podział na swoich i obcych (ojkofilia i ksenofobia), gdzie przynależność do wspólnoty jest samoistna (np. narodziny) i dożywotnia;
* tradycja - rozciągłość w czasie: pamieć o zmarłych, troska o żywych, jak i nienarodzonych, dążenie do przetrwania. Intensywnosć troski o wychowanie jest wyrazem żywotności wspólnoty;
* bezwarunkowość przynależności - możemy należeć tylko do jednej wspólnoty duchowej danego poziomu. Jeżeli wydaje się, że jestesmy członkami dwóch, lub więcej wspólnot (np. mniejszości narodowe), o tym do której należymy dowiadujemy się w przypadku konfliktu (np. wojny).

Cechy wspólnot posiadają: grupy etniczne, rodziny, społeczności lokalne.

W tym sensie Kościół nie jest wspólnotą. Wierni brali się za łby, że aż miło.
-
2009/02/08 10:51:38
Fakt Luki.Nie napisałeś żem stworzyła sobie Boga.Ale ja Go poznałam /częściowo/ stąd automatyczne skojarzenie.On był "osobowy".Nie wiem czy męski,raczej siła /i potęga/w Nim skojarzyła mi się z tym rodzajem.OSOBOWY,jest.Majestat jest w Nim i w całkowitym połączeniu z innymi.Nie wiem kim byli "inni".Wiem że byli,połączeni szczelnie z Nim.Chyba zwarjowałam że piszę.Niemniej piszę,BO TO FAKT.
-
2009/02/08 11:11:23
Wszyscy zawsze myśleli , że jestem grzeczna, tylko moja rodzona mama zawsze myślała, że jestem "strasznym chuliganem". Idę się wyciszać "zanim mnie gdzieś odwiozą". Będę czytać ;). Bóg naprawdę wysłuchuje modlitw trzeba tylko uwierzyć :(.
Pokój wszystkim na ziemi.
-
2009/02/08 11:37:52
Zmieńmy temat : Bóg istnieje , więc czym tu się przejmować. Żartowałam.
Ten fragment o uciszeniu burzy to jest najlepszy fragment dla ludzi o starganych nerwach. :(. Będzie dobrze :) a jak nie będzie to znaczy, że czegoś nie zrozumieliśmy ;).
Koniec idę spać razem z Jezusem na dnie łodzi.
-
2009/02/08 11:52:09
Bóg istnieje.Fakt.Niby nie mamy się czym więcej przejmować ale ...nie możemy sobie pozwolić na świadome błędy.Z tej świadomości czynów będziemy szczególnie rozliczeni.No,może daj Boże by to ostatnie nie było faktem.
-
2009/02/08 11:59:52
Bóg nie jest księgowym ;) Ufajmy. Ja już śpię i mnie nie budźcie. ;).
-
2009/02/08 12:45:57
Pawelem, nim całkiem zaśniesz, to zaśpiewaj jeszcze i to:

Jezu, bądź w moim centrum
Bądź moim źródłem Moim światłem Jezu
Jezu bądź w moim centrum Bądź mą nadzieją, moją pieśnią, Jezu
Bądź ogniem w sercu mym
Bądź wiatrem dla moich żagli
Bądź sensem mojego życia, Jezu, Jezu
Jezu bądź moją wizją
Bądź mą pomocą, moją tarczą.
Dobrej nocy Pawelem.-:)