Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Fortuna i Chrystus
Księga Syracydesa 2,1-11

”Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie. Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia. Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w ostatnim twym dniu. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapień bądź wytrzymały. Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu w piecu utrapienia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj. Którzy boicie się Pana, oczekujcie Jego zmiłowania, nie zbaczajcie z drogi, abyście nie upadli. Którzy boicie się Pana, zawierzcie Mu, a nie przepadnie wasza zapłata. Którzy boicie się Pana, spodziewajcie się dobra, wiecznego wesela i zmiłowania. Popatrzcie na dawne pokolenia i zobaczcie: któż zaufał Panu, a został zawstydzony? Albo któż trwał w bojaźni Pańskiej i był opuszczony? Albo któż wzywał Go, a On nim wzgardził? Dlatego że Pan jest litościwy i miłosierny, odpuszcza grzechy i zbawia w czasie utrapienia.”

„W zmiennych losach utrapień bądź wytrzymały” - jakże wielkie to wymaganie. Od bardzo dawnych czasów ludzie zamyślali się nad zmiennością swego losu. Grecy mieli boginię Fortunę, której główną cechą była zmienność. Przysłowie przecież głosi, że toczy się kołem.

Literatura polska zaczyna się na dobre poezją Kochanowskiego i Sępa Szarzyńskiego, rozczytanych w starożytności i podejmujących jej egzystencjalne problemy, szczególnie właśnie owej kolistości losu. Autor „Trenów” do śmierci córki głosił stoicką niewzruszoność - aż mu nagle pękła dramatycznie. „Kupić by cię, mądrości, za drogie pieniądze” - napisał już wiedząc, że cena jej przekracza możliwości finansowe wszystkich miliarderów, bo człowiek jest sam za słaby, by radzić sobie z własnym szczęściem. Sęp jest już pewien recepty religijnej:
„Nie trafunek przygodny ludzkie sprawy rządzi
I fortunę szaloną, choć upornie błądzi,
Chełzna twardym mańsztukiem moc twego rządzenia” -
woła do Boga, przekonany, że pisze On prosto po liniach krzywych, czyli Jego Opatrzność działa bezbłędnie..
Wierzy głęboko też Syracydes. „Któż wzywał Go, a On nim wzgardził?” - pyta retorycznie, przekonany, że w ostatecznym rachunku ludzkiego życia okazuje się zawsze, że wygrywają ci, co przetrwali ogień nieszczęścia nie załamując się moralnie. Może do tego trzeba spojrzenia nie tyle na własne szczęście i nieszczęście, ile na własną cnotę i niecnotę. Tekst przepisany na dzisiaj kończy się zapewnieniem, że Bóg jest miłosierny, czyli autor przenosi problem Fortuny na płaszczyznę, na której liczą się, owszem, sukcesy, ale etyczne. Pociechą jest wtedy przekonanie, że w oczach Bożych nie jesteśmy nienajgorsi, i to czyni nas szczęśliwymi.
wtorek, 24 lutego 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Święty Jan największy

    Ewangelia Łukasza 3,1-6 Czytamy dzisiaj o Janie Chrzcicielu. Uroczystość coroczna jego urodzin już za nami, była 24 czerwca, ale zjawia się w roku liturgicznym

  • Maria z Nazaretu, marianie

    Ewangelia Łukasza 1,26-38 Dzisiaj w Kościele rzymskokatolickim, starokatolickim mariawitów i zapewne polskokatolickim uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświę

  • O tych wszystkich, którym dzisiaj źle

    Księga Izajasza 29,17-21 Najpierw też o świecie roślin, nie tylko zwierząt, już cudownie pogodzonych (lwie konsumującym słomę...). O tym, że „Liban zamien

Komentarze
2009/02/24 17:11:01
"Dlatego, że Pan jest litościwy i miłosierny, odpuszcza grzechy i zbawia w czasie utrapienia".
"....bo człowiek jest sam za słaby, by radzić sobie z własnym szczęściem".

I to do mnie przemawia, bo wynika z doświadczenia Naszej Planety Ziemia._:)
-
2009/02/24 19:55:43
".....Pociechą jest wtedy przekonanie, że w oczach Bożych nie jesteśmy nienajgorsi, i to czyni nas szczęśliwymi".

Skąd wiadomo, że w "oczach" Bożych jesteśmy nienajgorsi ?

Za dużo "specjalistów" od Boga (Niepojętego), a za mało specjalistów od naszej spapranej ludzkiej rzeczywistości.

Wiem, że lepej być specjalistą od niewiedzy, często to daje do zrozumienia.
-
2009/02/24 20:18:10
"....nie jesteśmy nienajgorsi.." Chyba pomyłka. Słaby to bowiem powód do szczęścia być najgorszym w boskich oczach.

-
2009/02/25 09:00:03
Szczerze Ciebie podziwiam Fajko i Ty wiesz za co (kogo).-:)
Ostatnio tak już nie potrafię i dlatego podziwiam Twoją determinację w nauczaniu.
Powodzenia.
-
2009/02/25 10:57:27
Jesteśmy nienajgorsi - tak miało być! Dziękuję za poprawkę, przepraszam za błąd!
-
2009/02/25 16:49:13
"Pociechą jest wtedy przekonanie, że w oczach Bożych jesteśmy nienajgorsi, i to czyni nas szczęśliwymi."
Potężną wiarę musi mieć człowiek, który mimo przeciwności losu jest wstanie cieszyć się li tylko "etycznymi sukcesami". Jednak ktoś taki wydaje się być poza światem materialnym. Hiobowe pokorne przyjmowanie nieszczęść nie jest naturalną cechą ludzką.
-
2009/02/25 19:27:04
Czytam kolejne fragmenty Starego Testamentu coraz bardziej zadziwiona komentarzami Pana Jana.
Dzieło pisane przed tysiącleciami, w innym świecie, przez ludzi nieznanej mentalności, innej kultury, wiedzy adekwatnej swoim czasom. Miejscami czysta mitologia, fragmentami zdumiewa trafnością i i ponadczasowością. A komentarz jeden: słoń a sprawa polska.

Głownie tropienie przepowiedni o Mesjaszu, tym Mesjaszu, choć z perspektywy dwu tysiącleci coraz wyraźniej widać, że Jezus z Nazaretu nie był tym wyczekiwanym przez
Żydów. Coś źle zrozumieli? Ciekawe co działoby się gdyby wyznawcy zen, lub innej dowolnie wybranej religii, zaczęli tłumaczyć chrześcijanom, że kompletnie błędnie odczytali Nowy Testament.

-
2009/02/26 17:16:07
Zaciekawiony przeczytałem dokładnie p i ę ć o s t a t n i ch pisanek. Nie znalazłem a n i j e d n e g o zdania, które świadczyłoby o "tropieniu przepowiedni o Mesjaszu, tym Mesjaszu". Są rozważania o Bogu i moralności, uwagi na temat przekładu oraz tematy oboczne: że coś ciekawego wydano, że B XVI się myli, etc. We wcześniejszych pisankach temat pojawia się czasem, z rzadka a nie "głównie", więc gdzie ten słoń czy choćby słoniątko - może "myszka mała", jak to było w wierszyku Konopnickiej?

Chrześcijaństwo powstało jako herezja prawowiernego judaizmu, podobnie jak protestantyzm był herezją wobec jeszcze zjednoczonego chrześcijaństwa. Nie dziwota, że heretycy po swojemu interpretują wspólne teksty religijne i uważają, że ci pozostali błądzą, a kto ma więcej racji, tego a priori nie da się przesądzić.

Starożytnemu Izraelowi należy sie ogromna wdzięczność za Biblię, a starożytnej Grecji za Iliadę i Platona, ale to przecież nie znaczy, że Żydzi mają monopol na interpretację Biblii, a Grecy - Iliady.

P.S. Fajko, czytam właśnie z wielkim opóźnieniem "Rozmowy o Biblii" niedawno zmarłej prof. Świderkówny - książkę popularną, dość łatwą w czytaniu, a mądrą. Dlatego bardzo trafia do mnie Twój podziw nad bogactwem treści, a "fragmentami trafnoscią i ponadczasowością" tekstów biblijnych. Zaczynam - dopiero zaczynam to trochę rozumieć.
-
2009/02/26 23:58:53
Miroi
Przeczytałeś tytuły?
-
2009/02/27 09:54:22
Rzeczywiście nie przeczytałem. Już to robię.
W tej pisance: "Fortuna i Chrystus".
Następna: "Zamknij się"
Wcześniejsze:
"Jezus syn Syrarcha, Józef Ratzinger, Benedykt XVI",
"Błogosławiony, kto...",
"Psałterz Miłoszów",
"Wieża pychy. Balaski słonicy".
Więc na 6 ostatnich pisanek tylko jeden Chrystus w tytule, a w treści nic (Jezus syn Syrarcha to tylko zbieżność imion).