Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Oszalał
Ewangelia Marka 3,20-21

„Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: - Odszedł od zmysłów.”

Kto to był ci „bliscy”, rodzina czy uczniowie, nie wiadomo. Co do rodziny, to byli to najpewniej Jego bracia (rodzeni, przyrodni, cioteczni?), nie wpatrzeni weń jak w ikonę. O co im chodziło: czy o Jego zdrowie, nadwerężane przez szalony wysiłek służby ludziom, czy raczej - mniej życzliwie - o dziwne zachowanie, nauczanie. Ciekawa jest opinia „Komentarza praktycznego do Nowego Testamentu”, że „zamieszczając powyższe słowa - wszystko wskazuje na to, że nie jest to ich pierwotny kontekst - Marek chciał pokazać, jak bardzo Jezusa nie rozumieli nawet najbliżsi, jak był opuszczony w swej misji Cierpiącego Sługi.”

Odwieczny sposób na dyskredytację: zrobić z kogoś wariata.
sobota, 24 stycznia 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/24 10:42:27
Umniejszyć choćby najmniejszego,by samemu poczuć się wielkim.Samopoczucie ważna rzecz.Płacą oklejeni,ale zapłacą i oszczercy.Poczekamy,zobaczymy.
-
2009/01/24 13:38:22
"Odwieczny sposób na dyskredytację: zrobić z kogoś wariata".

W mojej przeszłości poważna instytucja stojąca na straży przestrzegania prawa chciąła ze mnie uczynić wariata. Ja jako bardzo dociekliwy człowiek doprowadziłem do odwrotności.
-
2009/01/24 14:19:32
W mojej rodzinie nie ma tego problemu - wariaci zawsze byli traktowani normalnie i nie używało się tego słowa :(. Chorzy też raczej normalnie. Czy to ma wartość pedagogiczną - chyba nie. Ostatecznie są jakieś normy - moralne. Mój tata np. mówi, że nie lubi ludzi normalnych i to już jest lekka przesada :(. No a poza tym to usłyszałam wczoraj , że zasypiam gruszki w popiele i coś w tym jest. :( Ech przeczytałam kilka książek psychologicznych i znam się trochę na tym ;), ale to mi też nie pomaga. ?
Pozdrawiam. Nic mądrego tu nie wymyślę.
-
2009/01/24 14:33:54
Coś naprawdę pretensjonalnego szkoda, że nie ma już Jana Pawła II :( on by nas pocieszył, coś mądrego powiedział o polskim katolicyzmie a tak to... same głupoty się słyszy i też chyba wypowiada :(. No a niestety pani Środy nigdy już nie będę lubić, bo powtarzałam rok za jej rządów a umawiałyśmy się na coś innego i w ogóle zniechęciła mnie do studiów filozoficznych. Ale pozdrawiam panią Środę - ona jest hiper-racjonalistką chyba i może dlatego się nigdy nie zrozumiemy. :( Idę się znowu wyciszać.
-
2009/01/24 16:58:34
Ostatecznie każdy ma jakieś imię i nazwisko ;) i tym różni się od innych wariatów, że jakoś się nazywa ;). No nic przepraszam, że byłam niegrzeczna. Ksiądz pokropił mnie wodą święconą i powiedział "żebyś była grzeczna" więc może jest nadzieja że będzie lepiej :(. Muszę chyba się więcej po prostu modlić, chociaż czasami mi się wydaje, że więcej już nie można. Będę czytać , ale póki co to już naprawdę nic innego. Żarty się skończyły :(. Pozdrawiam.
-
2009/01/25 12:21:18
"Odwieczny sposób na dyskredytację: zrobić z kogoś wariata."
Pamiętam taki czas, kiedy "zrobienie z kogoś wariata" ratowało przed więzieniem.