Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Nawrócenie Kościoła
Dzieje Apostolskie 22,3-16 albo 9,1-22

Zamiast trzeciej niedzieli zwykłej można dziś świętować liturgicznie wydarzenie zwane nawróceniem świętego Pawła. Napisałem „zwane”, bo słowo „nawrócenie” kojarzy się z przemianą moralną, a przecież Paweł zwalczając rodzący się Kościół nie był łajdakiem: tak wtedy, jak i potem słuchał swego sumienia, tyle że właśnie potrzebowało oświecenia.
Jest poza tym dzisiaj rocznica szczególna: 50 lat temu doznał oświecenia papież Jan XXIII: wpadł na pomysł, który zaraz ogłosił, żeby zwołać Sobór Watykański II. Zaczęła się w Kościele katolickim nowa epoka. Można powiedzieć, że Kościół zaczął się nawracać, zmieniać także moralnie. Rozpoczął się proces, który można hamować, ale nie da się go cofnąć.
niedziela, 25 stycznia 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

  • Skarb we własnym sumieniu

    Ewangelia Mateusza 19,16-22 Cóż czynić mamy, aby otrzymać życie wieczne? Jezus mówi najpierw o przykazaniach dekalogu i miłości bliźniego, ale kiedy młodzieniec

  • Chleb i wino to Chrystus pośród nas

    Księga Przysłów 9,1-6 Ewangelia Jana 6,51-58 Wraca temat eucharystyczny. W Księdze Przysłów czytamy zaproszenie Mądrości, w Biblii jest nią częściej Duch Święty

  • Pochwała myślowego dziecięctwa

    Ewangelia Mateusza 19,13-15 „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie” . Walory dziec

Komentarze
2009/01/25 19:38:21
Czy rzeczywiście Paweł (Szaweł) po prostu tylko zmienił poglądy? Wydawało mi się, że przed "nawróceniem" nie był wprawdzie łajdakiem - nie używam takich słów - ale był niebezpiecznym fanatykiem, brał czynny udział w pogromach chrześcijan. Jako Paweł nikogo już nie kamienował, więc chyba to jednak było coś więcej niż tylko zmiana orientacji.
Poszukiwaczy dziury w całym uspokajam: wiem, że nie stał się automatycznie aniołem, takie przemiany się w życiu nie zdarzają.
Paweł przestał walić w ludzi kamieniami, ale jego następcy poczęli w końcu odpłacać swoim prześladowcom pięknym za nadobne, prześladowania Żydów przez chrześcijan trwały nieporównanie dłużej i w poszczególnych okresach bywały bardziej okrutne, ale to już inna historia.
-
2009/01/25 20:54:03
Mnie jednak "nawrócenie" rezonuje zwrotami "nawrócony na katolicyzm", "nawrócony muzułmanin" itp. (Islamiści mówią pewnie "nawrócony na islam".) W kodeksie drogowym "nawrót" to obrót o 180 stopni. A o odnowie moralnej więźniów zwykło się mówić "resocjalizacja". Paweł nawrócił się i zresocjalizował. Chyba.
-
2009/01/26 01:13:20
Nawrócić
1. zmienić wyznanie
2. zmienić wyznawane poglądy
Ciekawe jak ma się to do posoborowego nawrócenia kościoła?
-
2009/01/26 13:15:40
Pyta mnie osoba (wyznania katolickiego) czy jestem wierzącym ?
Odpowiadam, że tak.
Jakiego wyznania ?
Odpowiadam - żadnego.
Ta osoba - to nie jesteś wierzący.
Ja - dla Ciebie nie i to mnie najmniej interesuje.

Dla większości katolików nie liczy się moralność i etyka, a liczy się tylko, aby osoba była wyznania katolickiego.

Czy Kościół się zmienia ?
Nie - zmieniają się tylko ludzie, a Kościół (religia katolicka) dalej wyznaje swoje narzucone doktryny, które nić wspólnego nie mają z moralnością człowieka.
-
2009/01/26 13:28:02
Panie Janie
Jeżeli ja Pana szanuje to nie dlatego, że jest Pan katolikiem, a dlatego że Człowiekiem, który wie do czego służy Rozum.

Dla mnie jest bez różnicy czy ateista, czy wyznawca bądz wierzący.
Dla mnie jest najistotniejsze czy dobrze rozumie swój Rozum.
Moralność i etyka wypływa z Rozumu, a nie z religii.
Wspaniałym człowiekiem może być również ateista, a nie tylko wyznawca (np. katolik).
-
2009/01/26 13:48:33
Często bywa tak, że wspaniały (jako człowiek) ateista więcej ma czasu na zajmowanie się sprawami "przyziemnymi" i jego pomoc (moralność) w stosunku do bliznich jest stokroć większa od ludzi, ktorzy są wyznawcami religijnymi.
Ludzie religijni (zwłaszcza katolicy) pomagając innym zawsze myślą o obiecanym Zbawieniu. Ateista udziela pomocy bezinteresownie - nieoczekując nic w zamian.
Znam takich ateistów.
Ateista bardzo często wychodzi z założenia, że nie zajmuje się sprawami nie do pojęcia.
My jako wierzący sporo czasu poświęcamy na sprawy, które są mimo wszystko nie do pojęcia. Kto ma rację ? Nie wiem i dlatego szanuje każdego człowieka, obojętnie jakiego jest wyznania bądz wiary. Nie uznaje stwierdzeń typu Bóg istnieje bądz Bóg nieistnieje. Bóg (według mnie) podlega tylko wierze i ewentualnych poszukiwań i nigdy nie można zniechęcać stwierdzeniami jak wyżej. Ani ateiści tego czynić nie powinni, ani wierzący. Bóg TO sprawa intymna każdego człowieka i nie zgadzam się na narzucanie istnienia bądz nieistnienia.
Amen.
-
2009/01/26 13:58:03
Luki
Bardzo Cię proszę byś nie zaśmiecał tego bloga tymi niesłychanymi uproszczeniami. To znaczy wszystko byłoby w porządku gdybyś przestał unikać takich prostych stwierdzeń jak: "uważam, że", czy "moim zdaniem", "według mnie" .
Widzę w Tobie dużo z Szawła właśnie, tą zaciętość, ale daj szansę innym korzystać z własnego rozumu, wyrażać swoje opinie i nie dyskredytuj ich od razu. :)
Pozdrawiam :)
-
2009/01/26 14:48:47
Akwinczyku
Łaskawie Tobie przypominam, że blog jest świecki i nie Ty mi będziesz narzucał, co mam pisac i jak. Ja nie zakładam Instytucji do zniewalania Rozumów ani nie występuję na wiecach. Piszę to, co myślę i nikt mi mojego pisania nie zabroni.

Tęsknisz za dyktaturami ?
Ja, nie.

Pozdrawiam.
-
2009/01/26 17:14:06
Luki
No i kolejne uproszczenie, ja delikatnie, a Ty wyolbrzymiasz. Napisałem przecież, że wszystko w porządku - Twoje poglądy, Twoja sprawa. Chodzi mi tylko o formę, nie wnikam w treść w tym momencie.
Pozdrawiam
-
2009/01/26 18:58:23
D.Akwinczyka.
Jesteś wyjątkowo przenikliwy.
Taki dar, to wielu by chciało mieć. Jednak Bóg akurat Ciebie wybrał. Pewnie codziennie
Bogu dziękujesz, czyż nie?
-
2009/01/26 21:10:59
Wspaniałym człowiekiem /dla Boga również/ może być i ateista.Pełna zgoda Luki.Dlatego tak bardzo nie lubię segregacji człowieka i agresji, względem wyznania.
-
2009/01/26 21:13:33
Jedyna
Skąd takie wnioski?
Co do modlitw to łapie się na tym, że znacznie więcej w nich próśb, żalów, czy refleksji, zamiast dziękczynień:(
-
2009/01/27 09:22:04
D.Akwinczyk.
Ale pragniesz to zmienić, a to najistotniejsze jest w tym świecie: "tu i teraz".
Powodzenia.