Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Któż to ów Melchizedek?
List do Hebrajczyków 7-13.15-17

Tajemniczy jest niebywale ów Melechizedek (dawniej wymawiano „Melchizedech"), kapłan Boga Najwyższego i król Jerozolimy, o którym czytamy dzisiaj, a pierwotnie w Księdze Rodzaju 14, 17-20. Staje się postacią mniej zagadkową, gdy przestanie się uważać owego „Boga Najwyższego" za Boga chrześcijan i Żydów: było to pewnie naczelne bóstwo ówczesnej Jerozolimy, oczywiście jeszcze nie opanowanej przez Izraelitów. A chleb i wino, które ofiarował Abrahamowi, nie kojarzy się jednoznacznie z Eucharystią, gdy się pamięta, że był to dość normalny pokarm i napój tamtego miejsca i czasu. Niemniej można tu widzieć „typ" (zapowiedź) Komunii. Melchizedechem nazywa się parament liturgiczny w kształcie półksiężyca, w który wkłada się Hostię, by ją umieścić w monstrancji. No i ostatnie zdanie dzisiejszego fragmentu Listu do Hebrajczyków jest cytatem z Psalmu 110, odnoszonym do Chrystusa.

Tyle informacji zdobyłem i nie schowałem pod korcem.
środa, 21 stycznia 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/21 18:17:32
Czy wiesz po co żyjesz? Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności i poznać znaki czasu.
Pozdrawiam, Tadeusz - katolik
-
2009/01/22 15:23:33
Kościół czyta Pismo Święte tak, jak czyta. Tradycja. Melchizedek, człowiek znikąd. Został zapamiętany przez ludzi, zapisany w Starym Testamencie i odczytany w świetle Nowego Przymierza. Miasto Pokoju jest miastem wciąż przelewanej krwi. Krew i wino, Ciało i chleb. Jakiej ofiary jeszcze trzeba, by w sercach ludzi zapanował pokój?
-
2009/01/22 16:18:26
"Kościół czyta Pismo Święte tak, jak czyta".

Instytucjonalny Kościół czyta Pismo tak, jak mu wygodnie, aby jak najwięcej osób zniewolić.
-
2009/01/22 16:28:17
Wymuszone zmiany na Instytucji Kościelnej nie są w stanie jej uratować przed wielkim upadkiem. Chyba, że zmiany pozytywne będą z woli tej Instytucji - w co bardzo powątpiewam.

Oświecenia Rozumu ludzkiego już nikt nie jest w stanie zatrzymać.
-
2009/01/22 17:30:19
D.Najlepszy-Katolik.
"Czy wiesz po co żyjesz?".

Czuję, że Ty wiesz, ale ze zwykłej zazdrości nie powiesz.-:)



D.Luki.

Te Twoje niewyrażone potrzeby są jednak "nieco" widoczne.
Luki.
Nie ma potrzeby skrywać, że wiedzie się wygodne, dostatnie życie, że spełniamy wszystkie oczekiwania najbliższych, że umiemy mowić o bolesnych sprawach itd.
A to wszystko sprawia (świadczy), że i nas Bóg kocha, a my Boga.
Taka jest moja ostateczna wersja i takiej będę się trzymała aż do zakończenia pobytu na "tutejszym" blogu. Pozdrawiam.
-
2009/01/22 18:20:47
"A to wszystko sprawia (świadczy), że i nas Bóg kocha, a my Boga".

Jedyna, bardziej byłbym ostrożny w takich stwierdzeniach jak wyżej.

Bardziej bym był stanowczy, aby pokazać naszą wzajemną miłość, której wciąż mało i za mało.

Pokochajmy najpierw siebie wzajemnie i przestańmy martwić sie o Boga i "Jego" zamyśle, którego tak naprawdę nie znamy.
Mówiąc na okrągło, że "Bóg nas kocha i powinniśmy kochać Boga", służy jedynie do manipulacji międzyludzkiej.

Boga nie znamy, a tym bardziej "Jego" zamiarów.
Wiara - to jeszcze nie Prawda, a tylko daleka i bardzo pokręcona droga.

Życzyłbym sobie i wszystkim, aby religie bardziej ukierunkowały się na miłości międzyludzkiej, a nie jak do tej pory - na miłosci wziętej z "powietrza".
-
2009/01/22 23:34:15
Luki
Religie są ukierunkowane na miłość między ludzką. "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"
Masz Pismo Święte, masz przykazania, masz Nowy Testament - mając to możesz być takim katolikiem jakim tylko Ty chcesz, nie musisz patrzeć na "złych", możesz jedynie próbować ich zmieniać, ale nie samą krytyką.
-
2009/01/23 10:27:38
D.Akwinczyk.
....."możesz jedynie próbować ich zmieniać, ale nie samą krytyką".
Samą nie!!!!!, ale pieniędzmy taaak.-:)
A tak poważnie, to fajnie piszesz.
-
2009/01/23 10:46:51
"Religie są ukierunkowane na miłość międzyludzką" - zwłaszcza katolicka.
Dawno tak dobrego żartu nie czytałem.

Papież wprowadzając Świętą Inkwizycje pewnie nie czytał Pisma, a także wszyscy ci, co prowadzili wojny krzyżowe w Imię Jezusa Chrystusa.

Żeby być przyzwoitym człowiekiem nie trzeba czytać Pisma.
Moralność, etyka, przyjażn i miłość - wypływa z Rozumu, a nie z Pisma.
Ludzki Rozum religia (zwłaszcza chrześcijańska) przez cały czas swojego istnienia zniewalała i tak jest dalej.

"Kitu" mi nie wciśniesz - ja kieruje się swoim Rozumem.
-
2009/01/23 14:30:11
Jedyna
Oo tak, pieniądze dzisiaj moc wielką mają ;)
Dziękuje. Bardzo miła atmosfera tutaj ;)

Luki
Ech, cóż ja mam powiedzieć. Czyż mam Ci tłumaczyć co miałem na myśli? Uważam, że jesteś bardzo inteligentny (choćby dlatego, że tutaj zaglądasz), przecież wiesz, że ja nie o tym. Właśnie o to mi chodziło mówiąc, że Ty już WIESZ, proszę Cię, bardziej wczytuj się w to, co mówią inni i nie traktuj każdej wypowiedzi jak atak na Twój światopogląd.:)
Jeszcze raz powtórzę:
Religie sa ukierunkowane na miłość międzyludzką.
-
2009/01/23 14:37:50
Bez Boga nie ma żadnej ludzkiej wolności. Kto nie oddaje czci Bogu staje się łatwym łupem dla zła, jego biedna, zarozumiała, zaślepiona pychą dusza. Jest zło, ewidentne działania złych mocy, liczne opętania, etc. Diabeł zna Boga a ludzie w Boga nie wierzą pomimo Objawienia, pomimo ofiary Krzyża, pomimo donośnych głosów Proroków, pomimo Pisma Świętego. A potem człowiek umiera i widzi dokąd zaprowadziła go jego niewłaściwie pojmowana wolność i kłamstwo, że Boga nie ma, wiara w absolutną potęgę racjonalnego umysłu. Dopiero śmierć ostatecznie odbiera nam złudne poczucie wszechmocy i nieograniczonej wolności. Dla wierzących już to, że jest zło, z którym może walczyć tylko Bóg, jest wystarczającym powodem, by czytać Pismo Święte, oddawać Bogu cześć i modlić się. Wiara daje człowiekowi siłę i poznanie do tego, zło zwalczać dobrem, by posłuszeństwem prawdzie składać Bogu ofiarę ze swojego życia.
-
2009/01/23 14:56:16
A ja jeszcze raz też powtórze:
Religie są ukierunkowane na Boga, a nie na miłość międzyludzką, poza małym wyjątkiem niektórych religii Dalekiego Wschodu, gdzie uznaje się bardziej filozofie życia niż Boga osobowego.

Tam gdzie religie stworzyły Boga osobowego, tam zapomniano o rozpowszechnianiu miłości, braterstwa, przyjazni wsrod ludzi.
To tak tyle na podstawie faktów, a nie urojeń.

Akwinczyku
Kto i co jest dla Ciebie w życiu najważniejsze - pieniądze, dobre życie,rodzice, komputer, czy Bóg ?
-
2009/01/23 15:12:52
..... by posłuszeństwem prawdzie składać Bogu ofiarę ze swojego życia".

Jak coś takiego czytam to mi ręce opadają.

I najlepiej dzwigać krzyż w sensie cierpienia ludzkiego (też wojny religijne).
Nieprawdaż ?
Co ten katolicyzm uczynił z ludzkim Rozumem ?
Zniewolił !
-
2009/01/23 17:06:13
Luki.
Wygląda na to,że chcesz samodzielnie zbawić świat. Zatem, proszę zaufaj swojemu Rozumowi,bo go znasz i cenisz,a innym pozwól zaufać intuicji, która jest wysłańcem Boga i nigdy się nie myli.
Pozdrawiam.
-
2009/01/23 17:30:37
Jedyna
"Kpisz" czy o zdrowie pytasz ?
Dobre, ja mam Świat Zbawić !

Chyba najlepszy żart, jaki w swoim życiu przeczytałem (o sobie).
-
2009/01/23 18:13:03
Patrząc na swoje "przyśpieszenie", widzę że mogę doprowadzić do Kryzysu.

Coś na wzór "przyśpieszenia" neoliberałów, którzy wciąż szybciej i szybciej (w sensie gospodarczo-materialnym) - no i do czego doprowadzili w swej zachłanności materialnej ?
Oczywiście, do Wielkiego Kryzysu Bankowego.
A co na to Rządy ?
Ano wpompować kapitał "biedniejszych materialnie" w Koncerny Bogatych.
Przepięknie.
Nieprawdaż ?
Podobno dla dobra wszystkich ?
Przepiękna manipulacja.
-
2009/01/23 20:02:36
Do Akwinczyka
Bardzo dobrze, że na moje wiadome pytanie nie odpowiedziałeś.
Moje pytanie nigdy nie powinno być napisane !
Szkoda tylko, że wciąż takie pytania padają z ust duchownych, skierowanych do dzieci.

Pozdrawiam.
-
2009/01/23 20:05:09
Nie ma większej ofiary od tej, gdy człowiek walczy ze złem, które chce panować w jego sercu, wziąć je w posiadanie. Nie słyszałeś o miłości Boga, bliźniego i samego siebie? Wszystkie religie łączy jedna zasada: dobro i przekraczanie siebie, swojego egoizmu w kierunku i dla dobra drugiego człowieka. Gadanie, że nie ma Boga, bo jest zło, bo jest kłamstwo, rażący dysonans między słowem a czynem człowieka mówiącego o Bogu: Pan mój, Bóg mój - to bardzo cieszy szatana. O to mu właśnie chodzi. Dokładnie o to, by kompromitować wiarę. Dlatego nie ma większej ofiary od posłuszeństwa Prawdzie, posłuszeństwa Bogu.