Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Kim jest Bóg?
List do Hebrajczyków 4,12-13

„Żywe jest słowo Boże, skuteczniejsze i ostrzejsze niż wielki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczyma Tego, któremu musimy zdać rachunek".

Tyle tylko, że Bóg nie jest księgowym. Ufajmy.
sobota, 17 stycznia 2009, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/17 15:14:12
Najbardziej powszechnie pod pojęciem bóg (bóstwo) rozumie się określenie istot będących przedmiotem kultu religijnego.

Atrybuty:
* immortalizm (bóg jest nieśmiertelny
* omnipotencja (bóg jest wszechpotężny
* omniprezencja (bóg jest wszechobecny
* omniscjencja (bóg jest wszechwiedzący
* omnibenewolencja (bóg jest wszechmiłosierny
* immanencja (bóg jest źródłem wewnętrznym istoty rzeczy
* transcendencja (bóg wykracza poza istotę stworzenia i nie może być pojęty rozumem
* świętość
* sprawiedliwość
Tyle Wikipedia.

A tak naprawdę każdy ma Boga na miarę własnych wyobrażeń.
-
2009/01/17 15:16:15
"Kim jest Bóg" ?
Nie wiemy.
Może i dobrze ?
-
2009/01/17 15:19:24
Tak naprawdę, wyobrażeń o Bogu jest tyle ile osób wierzących (pomijam wyznawców).
-
2009/01/17 15:41:05
Panie Janie, ten Pana ostatni artykuł w "GW" ("Opętańcy"...), sprowadza się do jeszcze większego podziału, między "Polakami", a "Żydami".
Czy tego Pan pragnie ?
Już wiele razy pisałem, aby ludzi nie dzielić na pochodzenie etniczne (w sensie człowieka).
Wszyscy jesteśmy "ulepieni z jednej gliny".
Jesteśmy tylko rózni, jeden wierzy we wszystko, drugi ostrożniej, a jeszcze inny wyznaje to, co mu się wskaze aby wyznawał.
Wszyscy jesteśmy Popaprani - jak na obecny czas i przede wszystkim przeszły.
Może kiedyś to się zmieni, ja w "TO" ufam.
-
2009/01/17 17:32:41
Bóg jest bytem nieosobowym, choć przybiera formy osobowe i zawiera w sobie wszystko.
Gdy uważa się, że jest transcendentny, a nie immanentny,to się Go ogranicza.
Czasem piszemy "bóg", myśląc jednak o osobowych bytach duchowych,o mieszkańcach nieba.
"Ten, kto zrozumie Boga sam staje się Bogiem".
-
2009/01/17 17:41:04
"Ten kto zrozumie Boga sam staje się Bogiem".

A czy ktoś z ludzi zrozumiał Boga ?
Na obecnym etapie, wciąż sobie zadajemy pytanie - Kim jest Bóg ?
Aby Boga zrozumieć, należy najpierw wiedzieć -"CO" "TO" JEST BÓG ?
-
2009/01/17 17:48:08
Bóg nie jest księgowym,ale nasze serca już chyba tak.Oby nikogo nie oskarżyło kiedyś jego serce.Wszyscy jesteśmy "poprani" jak napisał luki,rzecz by to popranie było w człowieczych granicach.Nie pojmuję wojen międzyludzkich,religijnych,nie pojmuję dążenia do zniszczenia człowieka,zupełnie.
-
2009/01/17 17:57:35
Jeżeli Bóg jest bytem nieosobowym, to może Być w osobie (jako "energia świadoma"), ale Być człowiekiem nie i wydaje mi się, że Jezus nie był Bogiem, a Człowiekiem - Mądrym.
Mądrość - to jeszcze nie Bóg (taki jest mój pogląd).
-
2009/01/17 18:10:37
Zakładając, że Jezus był Bogiem - to należało by się zastanowić, ile po Ziemi chodzi Bogów ?
I mamy gotową Kwadrature Koła.
Zresztą, ta Kwadratura Koła jest- stworzona przez ludzi.
-
2009/01/17 19:53:43
Co Wy piszecie?
Judaizm, chrześcijaństwo , islam to religie wyznające Boga osobowego, religie Dalekiego Wschodu, takie jak buddyzm , hinduizm nie.

Bóg osobowy rodzi pokusę aby Go dookreślić pomimo założenia, iż Boga pojąć nie sposób. Wymieniłam atrybuty, ale gdyby się przez chwilę zastanowić to większość z nich nic nie znaczy i na nic się nie przekłada. Wierzę, ufam, mam nadzieję itd..Aby bardziej wierzyć, mocniej ufać i większą mieć nadzieję trzeba się czymś podeprzeć. Stąd te beznadziejnie nieudolne analizy Boga spowodowane buntem istoty czującej i rozumnej, która jest skończona w czasie i pragnie sensownego uzasadnienia.

Wszystko powyżej nie oznacza, że Boga nie ma.
Kim jest Bóg? Sądzę, że w jakimś ułamku wszystkim tym co myślą i czują ludzie wierzący. Różnie czują, różnie myślą i bardzo dobrze. Bo Boga nie wolno szufladkować.
-
2009/01/17 20:32:40
Fajko, pospekulowałem troszkę - "fantazja" mnie poniosła, na wzór i podobieństwo wyznawców Boga osobowego.

Z Twoją myślą się zgadzam - "Bóg osobowy rodzi pokusę aby Go dookreślić" ...

Jeszcze raz powtórze zdecydowanie:
Nie wiemy "Kim" jest i nie znamy Boga.
To wszystko tylko nasza ludzka wyobraznia.
Ufam, że "COŚ" istnieje, ale czy to Bóg taki, jak z naszej wyobrazni - mam poważne wątpliwości.

-
2009/01/17 20:56:07
Lukipuki55!
'Ufam, że "COŚ" istnieje, ale czy to Bóg taki, jak z naszej wyobrazni - mam poważne wątpliwości.'
Albo jest Bóg "naszej wyobraźni" , albo poza naszą wyobraźnią. A wówczas jakoby go nie było, jak mawia moja sąsiadka.( Nie o Bogu mawia).
Oczywiście Bóg naszej wyobraźni nijak do Boga nie ma się, ale innego nie mamy.
-
2009/01/17 20:59:58
Jeszcze jedna spekulacja:
A dlaczegoż by miałby nas Bóg sądzić, skoro "powiedział" : "I widząc swoje Dzieło Stworzenia - Dobre to Dzieło" (cytat ze ST z pamięci - sens chyba ten sam).
Skoro Dzieło dobre (w tym człowiek), to Bóg sądząc człowieka, byłby niekonsekwentny.

Pewnie zaraz ktoś mi tu wyskoczy, że jeszcze istnieje "szatan".
A ja zaspekuluje dalej, że skoro Bóg jest tak potężny, to dlaczego "szatan" plany Boga pokrzyżował ?
W końcu dobre to Dzięło czy marne, skoro "szatan" miłość zabija w naszym ludzkim świecie.


-
2009/01/17 21:04:06
Fajko, wolę słowo "COŚ" niż Bóg.
Dlatego, że słowem Bóg zbyt mocno się manipuluje, spekuluje, ma się na ustach prowadzących do ludzkiej tragedii, itp., itd. .
-
2009/01/17 21:23:30
Lukipuki55
Nikt z niczym nie wyskoczy. Proweniencja zła nie jest dobrze uzasadniona. Koncepcja grzechu pierworodnego jest logicznie sprzeczna. Aby wybrać zło, trzeba mieć świadomość wyboru. Dopóki nie ma zła nie sposób dokonać świadomego wyboru: dobro-zło, każdy wybór jest dobry.
Kuszenie przez szatana też ma mankamenty. Ludzki sąd uniewinnia idiotę, który podpuszczony dopuszcza się czynów niegodnych. Tamci nie mieli szansy w zderzeniu z inteligencją nieporównywalną.

Daj spokój szatanowi, sami sobie robimy
-
2009/01/17 21:33:39
Lukipuki55
"Coś" jest osadzone w innej kulturze, "Ktoś" jest nasz. Manipuluje się, ale to nie wina Ktosia. Głupio zabrzmiało, ale istota myśli zachowana.
-
2009/01/17 22:41:30
Fajko
Masz ciekawe myśli.
A zatem chcę Ciebie zapytać, co myślisz o takim wyznaniu ? :
"Jesteśmy gotowi służyć Najwyższemu Dobru" - to jest wyrażone w sensie służenia Jezusowi Chrystusowi, Allachowi, itp. .
-
2009/01/17 22:52:06
Lukipuki55
Rzecz w tym, że nie jesteśmy gotowi.
-
2009/01/17 22:58:59
Fajko, to Twoja jedna z najmądrzejszych wypowiedzi.

Pozdrawiam.
-
2009/01/18 17:06:28
Cieszę się bardzo, że ten Wyjątkowy blog obecnie mogę już nazywać Świętym. Dlaczego?
Wszyscy blogujący,komentujący kochają Boga, poszukują Boga, mówią o Bogu, piszą o Bogu, po prostu kochają gorąco Boga. Każdy na swój sposób wychwala Boga i to jest bardzo piękne.
Święty blog.
Moje serdeczne gratulacje dla Twórcy bloga J.T.
-
2009/01/19 01:02:54
Przyłączam się.
M.
-
2009/01/19 11:58:49
Dzięki za miłe słowa, Lukiemu też za komentarz do felietonu Opętańcy, choć go nijak nie rozumiem.
-
2009/01/19 12:50:49
Dzięki, p. Janie.
Uważam Pana za rozsądnego Człowieka, ale ten felieton nie.
Dlaczego ?
Proszę zwrócić uwagę, że w dzisiejszej Polsce jest jeszcze duża grupa osób (tak zwanych antysemitów), która tylko czeka na tego typu "prowokacje", jak słownie zamieszczone w Pana felietonie. Ja doskonale rozumiem Pana i ten felieton, ale mam poważne wątpliwości czy zrozumieli wszyscy.
Rzecz w tym, że jeszcze nie nadszedł odpowiedni czas, aby tak pisać.
Nie rozbudzajmy antysemityzmu i unikajmy tego typu "prowokacji" słownej dla takich ludzi jak np. "profesor" wiadomy i jego poplecznicy z też wiadomych mediów.

Pozdrawiam.
-
2009/01/19 14:26:07
Drogi Luki.
Ktoś z talentem na ogół doskonale potrafi przerysowywać słabości człowieka (ludzkie).
Czasem (często) robi to tak długo, aż ten (ludzki człowiek) samodzielnie dostrzeże przerysowane swoje cechy, teraz już oczywiste i dla niego, a wcześniej tylko dla przerysowującego słabości ludzkie. Martwmy się mniej "innymi", a więcej sobą Luki.
-
2009/01/19 14:44:13
Martwiąc się sobą, musimy nie zapominać o innych.
Gdybym o innych zapomniał, inni by o mnie zapomnieli.

Hitler zbyt bardzo martwił się o siebie i "swoich" i zapomniał, że też są Inni.
-
2009/01/20 19:16:31
Lukipuki55
Z hitlerem to chyba nie tak prosto. Tych wszystkich okrucieństw i samych obrzydliwych idei nie można tłumaczyć tylko egoizmem. Egoizm to skutek tego co siedziało w jego w głowie, a to było najstraszniejsze (co siedziało - nie wiem). Albo nawet nie, najstraszniejsze jest to, że to zrodziło się w Człowieku i nadal może się w nim rodzić (nie w każdym na szczęscie).

Notkę w GW pana Jana uważam za ważną i potrzebną, właśnie dla takich jak Ty, luki i jak ja. To były bardzo madre słowa, za które dziękuje. A antysemita we wszystkim znajdzie powód do uragań. Jak będzie złorzeczył Żydom po lekturze Pisma, to stwierdzisz, że za wcześnie na jej wydanie??
-
2009/01/20 21:34:45
D.Akwinczyk.
Sugerujesz, że respektowanie biblijnych zasad pozwala także na zabezpieczenie się przed niechcianą ciążą pozamałżeńską?,czy może raczej wyraża ono ponadczasowe zasady?
Czy odniesiesz się do ww.?
-
2009/01/21 12:21:47
jedyny_telefon
Nie bardzo rozumiem skąd przypisanie mi tej sugestii. Rzucając to pytanie na temat efektu lektury Pisma miałem na myśli tylko tyle, że człowiek w swojej nieświadomosci, niewiedzy, czy chęci czyniena złego może we wszystkim odnaleźć to czego chce, "motywację" do swoich poczynań. Napisałem w cudzysłowie, bo taki antysemita na przykład pewnie zmotywowany jest, juz przed lekturą, ale tam się chce podeprzeć.

W żadnym razie nie uważam, że można się czuć bezpiecznym przestrzegając tych zasad i nie rozumiem skąd ta ironia. Nie wymodlisz ochrony przed gwałtem, tak jak nie wymodlisz ratunku przed trzęsieniem ziemi. Przynajmniej tak uważam, sprawdzić tego w żaden sposób się nie da.

Oczywiscie, uważam, że Biblia jest bardzo mądrą księgą, wyraża ponadczasowe zasady Jednak wyrażone to wszystko pięknym językiem, przedstawione w pięknej formie, no i nie można zapominać, że w dużej części jest to opis historii Narodu Żydowskiego, a więc nie każde słowo, nie każde zdanie wyrwane z kontekstu może nas dobrze pokierować. Dekalog to podstawa, a najmocniejszą podstawą jest przykazanie miłości dane przez Jezusa.

Ostatnio przeczytałem gdzieś, nie pamiętam alutora, ale takie stwierdzenie: U Chrześcijan największy problem jest to, że uwierzyli, w to, że Jezus jest Bogiem w Trójcy. Właśnie to jest najgłębszy problem całego Chrześcijaństwa, jak to sobie w głowie poukładać, żeby nadal jeszcze wierzyc. Do przemyślenia. Przepraszam za rozpisanie, postaram się skracać. ;)
-
2009/01/21 12:28:00
Teologia negatywna - Bóg nie jest... Ja myślę, że słowa Bóg nie należy umieszczać blisko słowa nie ;). Bóg - tak oto najlepsza i najkrótsza teologia świata ;).
-
2009/01/21 12:53:17
D.Akwinczyk.
Bardzo uprzejmie dziękuję za uprzejme wyjaśnienie. Od siebie dodam, że odczuwam, iż Twój potencjał do porozumiewania się jest na najgłębszym, międzyludzkim poziomie. Warto o tym pamiętać.-:)
-
2009/01/21 15:49:57
D. Jedyny_telefon
Dziękuje za miłe słowa. :)
-
2009/01/22 11:26:28
D.Akwinczyk.
U mężczyzny każdy grzech śmiertelny jest powszednim,
u kobiety każdy powszedni jest śmiertelnym.
Dlaczego?