Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Magdalena, katolicy, Żydzi

Ewangelia Jana 20, 11-18

Malownicza scena z Magdaleną, aniołami i Jezusem, którego wzięła za ogrodnika. Te pomyłki, nierozpoznania (przydarzyły się także uczniom idącym do Emaus u Łukasza czy apostołom łowiącym ryby u Jana) sugerują, że Jezus zmartwychwstał, owszem, w ciele, ale jest to ciało inne od doczesnego. Swoją drogą mogło po prostu działać zaskoczenie: w końcu nikogo by się tak nie spodziewali, jak Jezusa.
A jakie były naprawdę relacje Magdaleny z Mistrzem? Interpretacja freudystyczna, sugerująca związek seksualny, jest tyle warta, ile w ogóle ten system podejrzeń. Jezus mógł mieć wielu wielbicieli i wielbicielek, ale sam zachowywał dystans; jeżeli wyróżniał, to Jana (wobec którego mógł mieć uczucia zwyczajnie opiekuńcze, a nie zaraz homoseksualne). Wiadomo, że wokół duszpasterzy akademickich tworzy się często wianuszek dziewczyn, ale na ogół wychodzą za mąż nie łamiąc celibatu. Zresztą z tych różnie tłumaczonych słów Chrystusa: „nie dotykaj" czy raczej „nie zatrzymuj" wynika chyba bezspornie jedno: ze nie było wzajemności. No i nie dość powtarzać, że Maria z Magdali niekoniecznie była prostytutką. Aż siedem demonów, które Jezus z niej wypędził, nie musiało wywoływać tego akurat grzechu, mogło w ogóle nie skłaniać do grzechu, tylko potwornie męczyć duchowo. Magdalena nie musiała też być uratowaną od śmierci cudzołożnicą ani kobietą, która w dowód wdzięczności za przebaczenie namaściła Go wonnościami. Jest w owych hipotezach kojarzących tę Marię koniecznie z seksem jakiś antyfeminizm: „Kobieta nie jest grzechem" - można by odpowiedzieć tytułem książki siostry Anny Bałchan i Katarzyny Wiśniewskiej. Ów wielce deprecjonujący obraz Magdaleny wymyślono na chrześcijańskim Zachodzie - Wschód uważa Magdalenę, zgodnie z Ewangelią, za „apostołkę apostołów": to właśnie ona przyniosła im wieść, że On JEST.

Przysłowie żydowskie na dzisiaj na temat kobiecy: „Biedak ma zawsze piękną córkę", co wyjaśnia się: „Nie ma dla niej posagu, więc ją wychwala".

I lektura: dzieło zbiorowe, wydane w moim rodzinnym Sandomierzu przez tamtejszą organizację turystyczną, pt. „Dialog dla przyszłości. Ten Inny w pamięci zbiorowej". Są to materiały z konferencji, która się tam odbyła 30 listopada 2007 i dobrze świadczy o organizatorach. Wśród burzy z powodu „Strachu" Grossa miło mi czytać już same tytuły referatów, szczególnie, gdy brzmią bardzo znajomo: „Obraz Żyda w społeczeństwie małomiasteczkowym na przykładzie Sandomierza", „Dziedzictwo sztetl jako dziedzictwo wielkokulturowych miasteczek Europy Środkowowschodniej", „Stosunki polsko-żydowskie w miasteczkach polskich w XVI-XVIII w. na przykładzie Opatowa" (przemieszkałem 12 lat w powiecie opatowskim...). A także temat tam obowiązkowy - „Obrazy sandomierskie. Scandalum - kontrowersje". Ale też tematy ogólniejsze: „Obraz Żyda jako wroga - mordy rytualne" i całkiem ogólne: „Dialog a tolerancja - uwagi teoretyczne". Pod tym tytułem intelektualista żydowski Stanisław Krajewski pokazuje, że nie tylko katolicy otwierają się na Żydów, jest i proces odwrotny. Napisał: „Dawniej Żydzi chcieli, by chrześcijanie ich szanowali (choć częściej chcieli, by niczego od nich nie chcieli), ale na ogół nie okazywali szacunku dla chrześcijan jako chrześcijan. Obecny dialog to zmienił: coraz liczniejsi jego uczestnicy mówią tak: szanuj nas teologicznie, tak jak ja ciebie teologicznie szanuję". Czyli relacje ”z vice versą”, jak powiedział podobno ktoś nieuczony.

wtorek, 25 marca 2008, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2008/03/25 18:04:27
Ja jednak mam przekonanie że Jezus kochał Magdalenę.I mimo wszystko myślę, że od Jana ciut więcej.Cóż,tak czuję choć to niewiele znaczy.A jeśli o społeczność żydowską chodzi,jakbym mogła ich /wraz z poglądami/nie szanować toć Jezus z Nich się wywodził.
-
2008/03/25 18:46:11
Magdalena nie przyniosla wiesci, ze On jest, tylko powiedziala, co uslyszala przy pustym grobie.
Wiecej precyzji !
-
2008/03/25 19:03:10
Wedlug mojej wiedzy, cialo Jezusa zostalo zabrane z grobu przez dwoch Essenczykow i pochowane najprawdopodobniej gdzies na pustyni.
Kim byli Ci Essenczycy ?
Za czasow Jezusa byli uznawani jako sekta.
Mieli cos wspolnego z faryzeuszami, ktorych jak wiadomo, szanowal Jezus.
Kim byli faryzeusze ?
W owczesnym czasie uchodzili za biedakow.

Uwazam, ze wiele by sie wyjasnilo, gdyby przetlumaczono i udostepniono wszystkie zwoje z Qumran.
Obecnie odkryte zwoje z Qumran, sa w posiadaniu Izraela.
Prawda jest ukrywana !
-
2008/03/25 20:21:00
Andrzeju, tylko dwóch na uzbrojonych po zęby żołnierzy rzymskich. Szkoda, że nie doradzałeś Sanhedrynowi nie musieliby wydawać żadnej kasy bo to byłby problem Piłata.

Ewo myślę, że kochał oboje tak samo i nie mówi mi to moja intuicja tylko przekonanie, że Bóg kocha wszystkich tak samo: tylko jedni dają się kochać bardziej inni mniej.
-
2008/03/26 07:50:44
Andrzeju, Twoja teoria jest lekko nielogiczna. Izrael ukrywa, że Jezus nie zmartwychwstał ???
-
2008/03/26 08:53:52
Nie będę komentować powyższego, bo nie podoba mi się temat. To smutne, że świat pobrnął w takim kierunku, że wydaje się, że seks dominuje nad wszystkim. Dlaczego nie wypada dziś przyjąć Ewangelię (i samego Jezusa) tak, jak ją otrzymaliśmy w Piśmie świętym? Czy rodzaj ludzki nie zyskałby więcej, gdyby porzucił 'pikantne' podteksty a skupił się na tym, co stanowi Jezusowe 'nie samym chlebem ma żyć człowiek'?
A wystarczyłoby rozpatrzyć drobny fakt, że w Jezusie nie znaleziono grzechu. Zmarł śmiercią złoczyńcy, nie popełniając żadnego wykroczenia. Czy to nie wystarczy, żeby przyjąć do wiadomości, że Jezus - jako człowiek nieżonaty - żył w czystości? Czy mało miał zajęć związanych z tym, po co został posłany? Wiedział przecież, że ma zaledwie trzy i pół roku na wytłumaczenie ludzkości, czym jest Królewsto Boże i jaka będzie Jego w nim rola. Wiedział, że umrze. Dlaczego miałby się wiązać, płodzić dzieci....etc. Panie Janie, panie Janie..... czy to jest budujące? Może dla mnie, bo kolejny raz zrobiłam sobie powtórkę ze swojej wiary, sięgnęłam do zasobów wiedzy, skorzystałam z rozeznania. Ale widzi Pan, Drogi Panie Janie, co się tu dzieje? Do czego doprowadzają takie teksty - prowokacje ? Czy to jest 'mądrość z góry'?
Już sama nie wiem, czy to pański tekst, czy komentarze mnie zasmucają.
Choć z drugiej strony, mamy powody do radości. Ludzkość daje świadectwo, że świat się kończy. Zatem podnieśmy głowy do góry.
-
2008/03/26 10:52:17
Klaro, dobrze wiem i mysle Ty rowniez, ze Zydzi w zmartwychwstanie Jezusa nie wierza. Nie chodzi o ukrywanie, ze Jezus nie zmartwychwstal, a chodzi o te odkryte zwoje, ktore wiele by ludzkosci przynioslo wiedzy na temat owczesnych zwyczajow religijnych. Obecnie jest spor, czyje sa zwoje. Wedlug mnie, zwoje powinny byc wlasnoscia Izraela, ale to co jest w nich napisane, powinno byc wlasnoscia calej ludzkosci i dlatego uwazam, ze powinny byc jak najszybciej przetlumaczone i udostepnione wszystkim, pod dalsze badania historyczne. Przeciez to nasza, ludzka historia, a zwlaszcza gdy ma zwiazek z najwieksza religia na swiecie.
Juz wczesniej pisalem, ze wg mnie, Jezus ma powiazania z Essenczykami i Faryzeuszami.
-
2008/03/26 11:11:10
L_e_a, to, ze swiat pobrnal w takim kierunku, jest rowniez zasluga chrzescijan.
Dlaczego chrzescijanie nie ida droga Jezusa, a droga ich jest dokladnie odwrotna do drogi Jezusa ?
Czy nie lepiej isc droga Jezusa, niz zrobic z Niego "Boga" i modlic sie do Niego ?!
-
2008/03/26 11:28:49
Zgodzę się, Andrzej369, że to czyjaś wina. Ale nie powiem 'chrześcijan' jako zbiorowości, ale każdego chrześcijanina z osobna. Każdej osoby, która ma wolną wolę dowiadywać się, rozeznawać, wyciągać wnioski, po czym dokonać wyboru, w jaki sposób będzie realizować naśladowanie tego, kto nakazał naśladowanie Go, 'chodzenie dokładnie Jego śladami'.
Nie zgodzę się natomiast z przynależnością Jezusa do Esseńczyków. Nie widzę w ewangieliach, dziejach apostołów, czy ich listach żadnego powodu, by potwierdzić takie przypuszczenia. To była sekta tzn. grupa ludzi żyjąca na osobności. Jezus tego nie propagowal, nie kultywował. Żył wśród ludzi, żył dla ludzi. Nie zalecał alienacji. Nie doradzał swoim naśladowcom odchodzenia od świata w sensie literalnym. Można żyć pośród ludzi pozostając czystym. Na tym nasz wysiłek ma polegać. Pozostanie świętym przy odcięciu się od świata jest żadną sztuką. I taka izolacja nikomu nie służy. A o służbę bliźnim chodzi.
-
2008/03/26 11:42:40
L_e_a, powiazania, a przynaleznosc, to dwa rozne znaczenia !
-
2008/03/26 11:49:32
Andrzejowi polecam werset J 20,18, a Leę pytam, czym ją zasmuciłem.
-
2008/03/26 12:27:10
Fakt, przeoczyłam. Jednakże tym gorzej to dla rozważań o Jezusie. Bo niechże każdy z nas pomyśli o swoich 'powiązaniach'. Uhuhu! Temat - rzeka. Pewnie łatwiej wyliczyć, z kim Jezus 'powiazań' nie miał.
-
2008/03/26 13:26:20
L_E_A, ja Essenczykow nie uwazam za sekte, zyli tak jak chcieli i potrafili.
Gdyby uznac Essenczykow za sekte, nalezalo by uznac wszystkie zakony za sekty.
-
2008/03/26 13:48:55
Ty rzekłeś, Andrzej369.
-
2008/03/26 14:15:28
Masz racje !
Glupio powtorzylem, co inni napisali.
-
2008/03/26 15:42:42
Szanowny Panie Janie !
Rozumie Pana poglad, co do tresci plynacej z apostola Jana.
Mam inne zdanie i prosze rowniez mnie zrozumiec.
Juz chyba na tym blogu pisalem, ze uwazam NT za wielkie madrosci, ale rowniez napisalem, ze widze tez wielkie sprzecznosci tej madrosci, w tym samym Pismie.
Uwazam, ze powinnismy zostac przy swoim zdaniu.
Tak bedzie lepiej dla Nas i dla wszystkich. Nie jest sztuka narzucac swoje poglady, ale sztuka, to zrozumiec i szukac prawdy.
Czyz prawda nie wyzwala ?!
Jezus byl i nie mam zadnej watpliwosci. My chcemy miec i tez nie mam zadnej watpliwosci. Nie zrozumiano przeslania Jezusa !
Tak ja uwazam.
Pozdrawiam.
-
2008/03/26 16:49:13
Mysle, ze w tej dyskusji moze przydac sie taki oto cytat z ksiazki czeskiego ksiedza Tomasza Halika: 'Co nie jest chwiejne, jest nietrwale'
'Bog podarowal nam ten swiat i to zycie jako cos zlozonego i niejednoznacznego, Bog pozwala plynac dziejom jako wielobarwnemu nurtowi dobra i zla, radosci i cierpienia, BOG NAWET DO SWIETYCH KSIAG PISMA WLOZYL PARADOKSY I ZAGADKI - PO CO TO WSZYSTKO? WIDOCZNIE CHCIAL ZACHOWAC WOLNA PRZESTRZEN DLA WIARY I WATPLIWOSCI, dla ich wzajemnego spotykania sie i zmagania ze soba.W tej wzajemnosci wiary i watpliwosci dojrzewa niespokojna wolnosc ludzkiego serca przez caly czas naszej drogi ku bramom wiecznosci. Nie pozwolmy temu zywemu nurtowi poszukiwan utknac w grzaskich mieliznach martwych pewnosci - czy beda to pewnosci religijne czy pewnosci zadufanego w sobie ateimu.'
-
2008/03/26 17:22:39
Dodam tylko, ze chwiejna jest Ziemia i caly Wszechswiat.
Co nie oznacza, ze ma sie w rozsypce, a wrecz odwrotnie.

Chwiejnosc, to odnowa starego !
-
2008/03/26 17:30:59
Ładnie napisane Fajencjo ale nie stawiałbym wątpliwości wobec wiary tylko wobec wiedzy, która tę wiarę determinuje. To może jest subtelność nieistotna ale bardzo pomaga w moim życiu.
-
2008/03/26 20:55:23
Exodus
Widzisz, Exodusie, jest roznica miedzy watpliwosciami a watpieniem, zwatpieniem.
Wiara jest droga i dojrzewa zmagajac sie z trudnymi pytaniami i szukaniem na nie odpowiedzi a nie wypieraniem ich ze swiadomosci z obawy np. ze moga byc grzechem.. Watpliwosci na przyklad moje nie dotycza Boga i Jego bycia, istnienia jak tez propozycji zycia. One dotycza roznych spraw wiary - przykladowo: niemoznosci pojecia Boga a jednoczesnie bezustannej checi i potrzeby wyrazenia, okreslenia, wyobrazenia, niemal zdefiniowania Go przez ludzi konkretnych czasow, kultury, konkretnego jezyka. Dotycza tez rozroznienia miedzy ludzka a Boza wola...
Czym innym jak nie watpliwosciami Chrystusa byly slowa: Boze moj, Boze moj, czemus mnie opuscil?
A kryzysy i watpliwosci mistykow konieczne do dojrzewania ich wiary?
Stary Testament wskazuje kilkakrotnie na to, ze Bog kocha tych, ktorzy sie z Nim zmagaja, niemal kloca..
-
2008/03/27 12:08:23
Czym innym jak nie watpliwosciami Chrystusa byly slowa: Boze moj, Boze moj, czemus mnie opuscil?
Dla mnie to nie jest wątpliwość to skarga, taka żydowska ( koniecznie ze znakiem zapytania) najpiękniejsza, najbardziej uzasadniona.
Jan (bezpośredni świadek) na tę chwilę wkłada w usta Jezusa tylko słowa: "Pragnę" i "Wykonało się"

Stary Testament wskazuje kilkakrotnie na to, ze Bog kocha tych, ktorzy sie z Nim zmagaja, niemal kloca..
Oczywiście tak ale też Bóg oczekuje zrozumienia.
Może moja filozofia życia jest typowo męska nieskomplikowana, kiedy mam podjąć działanie wtedy mam czas na przemyślenia i wątpliwości ale kiedy już działam mogę je tylko dokończyć (oczywiście są też i momenty na weryfikację :)