Czemu pisanki ? Bo to pisanie, mój zawód. I Pismo Święte. I coś trochę podobnego do pisanek wielkanocnych, choć nie całkiem... Jan Turnau
Blog > Komentarze do wpisu
Sprawiedliwi

Księga Mądrości 2,1a.12-22

”Mylnie rozumując bezbożni mówili sobie: - Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim! Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza jako szczęśliwy i chełpi się Bogiem jak ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo, jak mówił, będzie ocalony. Tak pomyśleli i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych.”

Uderzające podobieństwa owego sprawiedliwego do Chrystusa. Księga Mądrości wyprzedza Go niewiele, powstała w I wieku przed Jego pojawieniem się. Niemniej Biblia Poznańska komentuje tak: „Tekst ten mówi ogólnie o człowieku sprawiedliwym, prześladowanym przez okrutnych niezbożników. Tytuł z w. 13 »dziecko Boże« (pais theou) lub z w. 18 »syn Boży« (hyios theou) ma ogólne znaczenie: człowiek wierny przykazaniom Bożym. Brak natomiast w kontekście perspektywy mesjańskiej, by ten tytuł odnieść do osoby Mesjasza. Ponieważ jednak treść w. 12-20 wykazuje znaczne podobieństwo do Psalmu 22 oraz 53 rozdziału Izajasza (por. też Mt 27,43), uczeni nieraz uważają te wiersze za typicznie mesjańskie; inni odnoszą je do Mesjasza jedynie w sensie głębszym (sensus plenior)." Mamy oto wgląd w fachowe dyskusje chrześcijańskich „uczonych w Piśmie". Mój komentarz półfachowy: tak czy inaczej oczekiwany Mesjasz w wyobrażeniach żydowskich nie zawsze był zwycięzcą politycznym, bywał także męczennikiem.

piątek, 23 marca 2007, jan.turnau

Polecane wpisy

Komentarze
2007/03/24 01:10:32
Syn Boży w rozumieniu starożytnych Żydow, był to prorok,uzdrowiciel, człowiek przez Boga wybrany i szczególnie wyposażony.
Dziwnie niespójna ta opowieść. Wątek przestępcy kontra porucznik Colombo, który bruździ w interesach "sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa", i nieoczekiwanie drugi; sprawdżmy go bo kto wie czy racji nie ma wybierając drogę odmienną.
Raczej pobłądzili wcześniej, a nie dopiero wówczas gdy postanowili przetestować sprawiedliwego.
Czy podobieństwo do Chrystusa uderzjące?
Nie widzę lub wiele takich widzę.
Każdy męczennik wiary i przekonań. Niezłomny poganin nawracany ogniem i żelazem, do końca wierny swojej religi także. Kto to okrutnym niezbożnikiem?
-
2007/03/24 09:14:35
Trop mesjański może jest i dobry. Ale ja sobie przypominam "Gwałt na Lukrecji" Brittena. Lukrecję należy zgwałcić, gdyż jest dobra i cnotliwa. Właśnie jej wierność i cnota ukazują głębiej niewierność i brak hamulców moralnych u innych, wbijając ich w kompleks winy. Najprostszym rozwiązaniem jest zniszczenie tego co czyste i dobre, bo unicestwiając tego obraz, można odnaleźć usprawiedliwienie dla swoich czynów. Niszczenie odbywa się w kilku etapach -- najpierw w wyobraźni, dobru przypisuje się złe intencje, a gdy to nie wystarcza, przechodzi się do czynów.

Tu mamy bardzo podobną opowieść, włącznie z etapami narastającej złości na to, że ktoś inny ośmiela się być dobrym.

Księga Mądrości i Britten w swojej operze, trafiają do wyobraźni i zrozumienia nie tylko przez związki z ideą mesjańską, ale także dlatego, że ukazują trafne spostrzeżenia psychologiczne.
-
2007/03/24 14:38:06
do Pak4

Nie czytałam, ale jest tu podtekst z piekła rodem. Kobieta nie ma honoru jedynie cześć i tę cześć można zbeszcześcić gwałtem unicestwiając cnoty (Bodziewicz). Znaczy cnotliwość, wszelakie przymioty ducha kobiety nie są w niej samej, ani z niej samej jeno zależą od okolicznośći zewnętrznych.
Nie wiem czy Ty tak myślisz, ale autor dzieła chyba tak. Ikoną mesjanizmu musi być wolny wybór.
-
2007/03/24 14:38:22
"chełpi się, że zna Boga". To jest interesujące, że wytłumaczenie jest takie właśnie. Czy niesprawiedliwi mają fałszywy obraz Boga ? Dla mnie jest to jednak kontrintuicyjne psychologicznie -
"tajemnica zła". Raczej byłabym skłonna myśleć, że dobry przykład może działać w sposób pozytywny.
-
2007/03/24 19:13:17
Sprawiedliwi! - podobni do Proroka, czy Zbawiciela również i dzisiaj traktowani sa wg przytoczonego w tekście schematu. Osoby skromne, cnotliwe,pokorne a jednocześnie wierne swym zasadom czesto sa traktowane z agresją i niezrozumieniem. I nie ważne nawet czy są chrześcijanami, czy nie. Może noszą w sobie jakieś tajemnice życia duchowego dlatego odstają od "niecnotliwej normy". Z drugiej strony ostentacyjni chrześcijanie w Parlamencie debatujący nad definicją życia poczętego nie znajdą mego szacunku. Marek Jurek krzyczy holocaust na 100-200 legalnych aborcji w 2006 roku. Nie reaguje jednocześnie na rozbite kamieniami głowy osób stawiających opór "obrońcom życia" spod znaku MW - swego koalicjanta.
-
2007/03/26 12:19:11
Do Fajki2:
1) "Gwałt na Lukrecji" to opera :)
2) Nie wydaje mi się by Bodziewicz był tu dobrym przewodnikiem. Cnota Lukrecji długo opierała się na jej wolnym wyborze; podobnie jak i jej wolnym wyborem zostaje samobójstwo, gdy nie może znieść swojej hańby.
3) A "diabelski" pierwiastek w tym jest (ze względu na samobójstwo choćby), tyle że u Brittena nic nigdy nie jest proste i oczywiste. (Britten tu jedynie zinterpretował opowieść pochodzącą ze starożytności; ale zinterpretował swoiście.)